BARDZO ZALUJE ,ZE NIE ZNALAM LENY WCZESNIEJ.Jej uwagi sa sluszne .Moja coreczka nie miala badania PET ani przed leczeniem ani po 2 cyklu.Leczyla sie w Katowicach.PET zrobiono dopiero gdy wyskoczyl powiekszony wezel po 8-ej chemii.Niestety podano jeszcze 2 ABVD pozniej BEEACOP ale nie eskalowany;.Zmienilysmy klinike ale mimo staran corka zmarla...
No to mnie dobiłaś :( Ja także leczę się w Katowicach. Tak samo brak PETa przed chemią, brak PETa po 2 cyklu. Jeśli mogę spytać gdzie leczyła się córka?
Mnie tez szokuje postępowanie braku petów w trakcie leczenia... chociażby dlatego, że w tk moja choroba była mniej zaawansowana niż w Pecie i dlatego zdecydowano o podaniu mi beaccopów a nie Abvd od początku... niestety w wielu ośrodkach się jeszcze oszczędza... Lena ma oczywiście rację, a moja uwaga była na temat nawrotów.
Frubelku.... nie martw się jednak na zapas... musimy wierzyć, że u Ciebie nic złego się nie wydarzy .
Dziękuję Marta91 za miłe słowa :) Tak naprawdę, żałuję, że trafiłam na te forum już w trakcie leczenia i nie wiedziałam tego wcześniej co wiem teraz :/ Odnosząc sie do mojej choroby to teraz widzę,że prawdopodobnie byłam niezbyt dobrze leczona. Tak jak pisałam o PET nikt nie wspomiał, ja sama też niego nie pytałam. Na moją niekorzyść działa także to, że miałam wysokie stadium zaawansowania IVb (zajęte ok. 80% węzłów chłonnych, nacieki śledziona i ślinianki)zaczęto u mnie od sterydoterapii i profilatkyki zespołu lizy guza, przez ok. miesiąc Encoron 3x1, potem dopiero 6x ABVD i 6x ABV zakończone 30 radio. Z tym, że ja odpowiedź na leczenie miałam dość dobrą , bo w połowie leczenia miałam już czystą śledzionę i ślinianki.Na końcu została już tylko choroba resztkowa. W czercu mam kontrolne TK to zobaczymy.....