Ręce opadają na niektórych lekarzy. Trzeba samemu tym się zająć i tyle. U mnie badanie takie kosztowało o ile dobrze pamiętam 80 zł-USG węzłów chłonnych. Było to moje pierwsze badanie, od którego zaczęła się diagnoza. U lekarza rodzinnego byłam wcześniej jeden raz. Dostałam antybiotyk, który oczywiście nie pomógł. Ja od razu czułam, że coś jest nie tak, bo nigdy przy żadnej infekcji nie powiększały mi się węzły. Poszłam na USG prywatnie, lekarz od razu powiedział, że nie podobają mu się te węzły i że jest to cały pakiet. Tydzień później w szpitalu pobrał mi węzeł do badania hist. A dwa tygodnie później była już ostateczna diagnoza, że to ziarnica. 3 tygodnie od diagnozy pierwsza chemia itd. Także trzeba działać samemu.