Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Czy to może być ziarnica/chłoniak ?

Autor: Remek • 06.08.2013 13:34 • 25 odpowiedzi

Remek

06.08.2013 13:34

Odpowiedz
Witam. Pewnie temat jeden z setki tutaj ale chcialem sie poradzic.

Otoz od jakiegos czasu (pol roku) jestem oslabiony , bardzo sie poce oraz mam stan podgaraczkowy (36.9-37.1 od pl roku. zawsze bylo ksiazkowe 36,6)

W styczniu zauwazylem , ze powiekszyl mi sie wezel chlonny lewy podzuchwowy. ZBagatelizowalem bo to pewnie bylo po infekcji. Minelo tydzien i wrocilo do normy.Jednak ostatnio 4 tyg temu rowniez powiekszenie wezla chlonnego podzuchwowego sie pojawilo przy infekcji migdalow. BYlem u laryngologa i dostalem antybiotyk. NIestety antybiotyk ktory skonczylem pic 2 tyg temu wogole nie pomogl i wezel chlonny wciaz jest powiekszony.

2 dni temu wykonalem kontrolne usg szyji gdzie wyszlo:
"Po obu stronach szyi w okolicach kątów zuchwy widocznych jest kilka wezlow chlonnych o zachowanej,prawidlowej echostrukturze : po stronie lewej powiekszonych do 16mm, po sronie prawej do 13mm. Ślinianki śa bez zmian patologicznych USG. Nadobojcza wolne"
Pani powiedziala ze nie ma nic podejrzanego ale nalezy zrobic morfologie z rozmazem i skontrolowac wezel za miesiac. Dodam , ze miesiac temu robilem tez USG i wezel nie zmniejszyl sie ani troche od tamtego czasu :/

Morfologie wykonalem 2 tyg temu..Zrobilem tez CRP OB I LDH co tez podobno moze byc pomocne przy ocenie/podejrzeniu chloniaka. Zamieszczam tutaj wyniki:
WBC: 5.1
LYM%:43.9
MID%:7.3
GRA%:48,8
RBC[mnl,ul]: 5,29
HGB:[g/dl] 14,6
HCT[%]: 46,4
MCV[fl]: 88
MCH[pg] 27,6
MCHC[g/dl] 31.5 (norma 31,8-36)
RDW[%] 14,1
PLT[tys/ul] 218
MPV[fl] 9,7


ROZMAZ KRWI OBWODOWEJ:
Gra.pał [%] 1 (do 5)
Gra. seg [%] 53 (50-70)
Limfocyty[%] 44 (25-40)
Monocyty[%] 1 (do 8)
Eozynoyty[%] 1 (do 4)

OB: 3
CRP 0,80
LDH: 173,1 (max 480)

Jak widac wyniki niby dobre ale zaniepokoil mnie troche wzrost limfocytow w rozmazie. Prosze mi powiedziec czy ten nieznaczy wzrost wymaga teraz dalszej obserwacji albo zmartwien ? CZy ten wynik moze dawac jakiekolwiek podejrzenie chloniaka ?

DODAM ZE miesiac temy wykonywalem rtg pluc w kontrolnych badanich do pracy i tam wszystko ok. w maju robione bylo usg jamy b gdzie wszystko wyszlo wporzadku (nic nie powiekszone)

czy konieczna jest dalsza diagnostyka ? bo troszke martwie sie ze tebn wezel trzymie mnie juz 3 tydzien i nie zareagowal na antybiotyk oraz to ,ze jest wzrost tych limfocytow.

DODAM , ze z objawow ogolnyc mam oslabienie , dosc szybko sie mecze, poce sie strasznie , potrafie przejsc z 200-300m i jestem mokry albo siedziec w chlodnym pomieszczeniiu i spocic sie tak ze musze sie przebrac. (w nocy raczej sie nie poce ) czeste zawroty glowy po jakims wysilku. OD pol roku mam rowniez uderzenia goraca oraz to , ze non stop sie czerwienie.

Prosze o jakies sugestie czy mam dac sobie spokoj czy poglebic diagnostyke?

Asowa

07.08.2013 12:29

Odpowiedz

Otoz od jakiegos czasu (pol roku) jestem oslabiony , bardzo sie poce oraz mam stan podgaraczkowy (36.9-37.1 od pl roku. zawsze bylo ksiazkowe 36,6)

Nie ma czegoś takiego jak książkowa temperatura ciała, każdy ma swoją indywidualną temperaturę ciała i może się ona się zmieniać nawet pod wpływem temperatury na zewnątrz.

W styczniu zauwazylem , ze powiekszyl mi sie wezel chlonny lewy podzuchwowy. ZBagatelizowalem bo to pewnie bylo po infekcji. Minelo tydzien i wrocilo do normy.Jednak ostatnio 4 tyg temu rowniez powiekszenie wezla chlonnego podzuchwowego sie pojawilo przy infekcji migdalow. BYlem u laryngologa i dostalem antybiotyk. NIestety antybiotyk ktory skonczylem pic 2 tyg temu wogole nie pomogl i wezel chlonny wciaz jest powiekszony.

Węzły podżuchwowe na ogół nie są nowotworowe, powiększają się przy problemach z zębami.

Z tym u ciebie nie ma problemu? Żadnej próchnicy, nawet malutkich ubytków?

Nie masz problemów z dziąsłami?

2 dni temu wykonalem kontrolne usg szyji gdzie wyszlo:

"Po obu stronach szyi w okolicach kątów zuchwy widocznych jest kilka wezlow chlonnych o zachowanej,prawidlowej echostrukturze : po stronie lewej powiekszonych do 16mm, po sronie prawej do 13mm. Ślinianki śa bez zmian patologicznych USG. Nadobojcza wolne"

Pani powiedziala ze nie ma nic podejrzanego ale nalezy zrobic morfologie z rozmazem i skontrolowac wezel za miesiac. Dodam , ze miesiac temu robilem tez USG i wezel nie zmniejszyl sie ani troche od tamtego czasu :/

I pani ma rację, nic podejrzanego się nie dzieje.

Węzły według wielu lekarzy masz normalnej wielkości, podejrzenie budzą takie powyżej 2 -2,5 cm.

Albo jeśli są pakiety, u ciebie jest ok.

Czasem powiększony węzeł włóknieje i pozostaje już powiększony.

Takich węzłów nie ma potrzeby co chwilę dotykać i badać, żeby ich 'nie podrażniać".

Morfologie wykonalem 2 tyg temu..Zrobilem tez CRP OB I LDH co tez podobno moze byc pomocne przy ocenie/podejrzeniu chloniaka. Zamieszczam tutaj wyniki:

WBC: 5.1

LYM%:43.9

MID%:7.3

GRA%:48,8

RBC[mnl,ul]: 5,29

HGB:[g/dl] 14,6

HCT[%]: 46,4

MCV[fl]: 88

MCH[pg] 27,6

MCHC[g/dl] 31.5 (norma 31,8-36)

RDW[%] 14,1

PLT[tys/ul] 218

MPV[fl] 9,7

ROZMAZ KRWI OBWODOWEJ:

Gra.pał [%] 1 (do 5)

Gra. seg [%] 53 (50-70)

Limfocyty[%] 44 (25-40)

Monocyty[%] 1 (do 8)

Eozynoyty[%] 1 (do 4)

OB: 3

CRP 0,80

LDH: 173,1 (max 480)

Jak widac wyniki niby dobre ale zaniepokoil mnie troche wzrost limfocytow w rozmazie. Prosze mi powiedziec czy ten nieznaczy wzrost wymaga teraz dalszej obserwacji albo zmartwien ? CZy ten wynik moze dawac jakiekolwiek podejrzenie chloniaka ?

Nie ma czego się przyczepić przy tych wynikach.

Wszystko jest w porządku.

Limfocyty masz bardzo nieznacznie podwyższone.

Przyczyny mogą być różne, nawet zwykły katar może mieć na to wpływ.

DODAM ZE miesiac temy wykonywalem rtg pluc w kontrolnych badanich do pracy i tam wszystko ok. w maju robione bylo usg jamy b gdzie wszystko wyszlo wporzadku (nic nie powiekszone)

Dużo badań robisz, bez potrzeby ;)

Rozumiem to rtg do pracy a po co usg brzucha?

czy konieczna jest dalsza diagnostyka ? bo troszke martwie sie ze tebn wezel trzymie mnie juz 3 tydzien i nie zareagowal na antybiotyk oraz to ,ze jest wzrost tych limfocytow.

Nie masz czego na chwilę obecną diagnozować;)

Węzeł może pozostać już takich rozmiarów, ewentualnie wybierz się do dentysty, zrób może pantomogram, który pokaże czy wszystko jest ok przy korzeniach zębów.

DODAM , ze z objawow ogolnyc mam oslabienie , dosc szybko sie mecze, poce sie strasznie , potrafie przejsc z 200-300m i jestem mokry albo siedziec w chlodnym pomieszczeniiu i spocic sie tak ze musze sie przebrac. (w nocy raczej sie nie poce ) czeste zawroty glowy po jakims wysilku. OD pol roku mam rowniez uderzenia goraca oraz to , ze non stop sie czerwienie.

Nie piszesz nic o swojej aktywności fizycznej, trybie życia, diecie, wadze;)

Przy chłoniakach charakterystyczne są zlewy potne głównie w nocy.

W dzień przy takich upałach większość się poci i męczy.

Zawroty głowy też mogą mieć różne przyczyny, nawet zła dieta, słońce...

Prosze o jakies sugestie czy mam dac sobie spokoj czy poglebic diagnostyke?

Dać sobie spokój i dać spokój węzłom;)

Remek

07.08.2013 14:39

Odpowiedz
Odpowiadając na pytania :
Z temperatura to pewnie jestem przewrażliwiony ale taka 37-37,1 utrzymuje mi się już od listopada a wtedy zaczely się moje problemy zdrowotne. Zaraz napisze o co chodzi.
Zęby lecze i są ubytki to fakt ale to takie malutkie dziurki które systematycznie „naprawiam”
Odnosnie wielkości wezlow wiem , ze ponad 2cm to powod do niepokoju.
Tutaj dochodze do najważniejszej kwesti czyli kwesti badan. W listopadzie tak jak mowilem zaczelem mieć bole w klatce. Stwierdzono nerwobóle. Jednak w styczniu zacząłem pluć krwią a to już poważny objaw. Od razu szpital. RTG , tomografia komputerowa oraz bronchoskopia. W plucach wykazano , ze jest czysto (nie ma raka) nawet biopsja tez była robiona. Okazalo się , ze krew raczej z pluc nie pochodzi.Zrobiono tez gasroskopie – czysto. Potem było 3 laryngologow , ze to sluzowka sucha i peka . Przeleczono antybiotykami a ja plułem krwia kolejne 3 miesiace. WKoncu poszedłem jeszcze raz do płucnika bo bardzo mnie to niepokoilo. Zrobilem kolejna tomografie pluc tym razem hrct by wykluczyć chorobę srodmiaszowa pluc. No i tam na szczęście czysto. Potem było jeszcze przy tym wszystkim to usg . Także jestem ogolnie przepadany z góry na dol ale z każdym dniem czuje się coraz słabiej , nie mam na nic sil. No i najważniejsze od . 2-3 miesiecy moje kriwoplucie ustapilo.
No i teraz tak. Aktywnosc fizyczna. Sport to jest to co kocham i robilem na bieżąco! Dodam , ze jestem po studiach wychowania fizycznego wiec zawsze wszędzie mnie było pelno jeśli chodzi o sport. Dlatego niepokoi mnie to , ze nie mam teraz kompletnie na nic sil. Wysilek sprawia mi przejście 300m – jestem caly mokusienki. Fakt spore waze bo około 105kg ale nie jest to sam tłuszcz bo tak jak mowilem dużo sportu uprawiałem przed tym wszystkim . Od listopada przytyłem 10kg bo praktycznie nic nie moglem robic jak pojawilo się krwioplucie a poza tym nie miałem na nic sil. Jednak mowiac ze się poce nie mam na myśli ze pobiegnę i jestem mokry ale np. sytuaca z tamtego tygodnia:
Wstaje rano , jem sniadanie, siadam przed komputerem w chłodnym pomieszczeniu i zaczynam się pocic! (3 podkoszulki do przebrania)
Nie mowie ze mam chloniaka ale skojrzylem pewne objawy i trochę mnie o niepokoi a wiem , ze ta choroba jest podstepna. Wierzcie mi , ze dla osoby która zyla sportem teraz ciężko pojac , ze mecze się po paru minutach bez powodu. Przyczyny kardiologiczne i tarczycowe tez już przebadane. Niby książkowo zdrowy a codzien coraz słabszy… no i w miedzy czasie wezly się pojawily powiększone , które wg laryngolog sa twarde no ale usg patologii nie wykazalo.

Warto się skonsultować z onkologiem?

Nikamo

07.08.2013 14:58

Odpowiedz

O 16:39, dnia 2013-08-07 Remek napisał(-a):

Odpowiadając na pytania :

Z temperatura to pewnie jestem przewrażliwiony ale taka 37-37,1 utrzymuje mi się już od listopada a wtedy zaczely się moje problemy zdrowotne. Zaraz napisze o co chodzi.

Zęby lecze i są ubytki to fakt ale to takie malutkie dziurki które systematycznie „naprawiam”

Odnosnie wielkości wezlow wiem , ze ponad 2cm to powod do niepokoju.

Tutaj dochodze do najważniejszej kwesti czyli kwesti badan. W listopadzie tak jak mowilem zaczelem mieć bole w klatce. Stwierdzono nerwobóle. Jednak w styczniu zacząłem pluć krwią a to już poważny objaw. Od razu szpital. RTG , tomografia komputerowa oraz bronchoskopia. W plucach wykazano , ze jest czysto (nie ma raka) nawet biopsja tez była robiona. Okazalo się , ze krew raczej z pluc nie pochodzi.Zrobiono tez gasroskopie – czysto. Potem było 3 laryngologow , ze to sluzowka sucha i peka . Przeleczono antybiotykami a ja plułem krwia kolejne 3 miesiace. WKoncu poszedłem jeszcze raz do płucnika bo bardzo mnie to niepokoilo. Zrobilem kolejna tomografie pluc tym razem hrct by wykluczyć chorobę srodmiaszowa pluc. No i tam na szczęście czysto. Potem było jeszcze przy tym wszystkim to usg . Także jestem ogolnie przepadany z góry na dol ale z każdym dniem czuje się coraz słabiej , nie mam na nic sil. No i najważniejsze od . 2-3 miesiecy moje kriwoplucie ustapilo.

No i teraz tak. Aktywnosc fizyczna. Sport to jest to co kocham i robilem na bieżąco! Dodam , ze jestem po studiach wychowania fizycznego wiec zawsze wszędzie mnie było pelno jeśli chodzi o sport. Dlatego niepokoi mnie to , ze nie mam teraz kompletnie na nic sil. Wysilek sprawia mi przejście 300m – jestem caly mokusienki. Fakt spore waze bo około 105kg ale nie jest to sam tłuszcz bo tak jak mowilem dużo sportu uprawiałem przed tym wszystkim . Od listopada przytyłem 10kg bo praktycznie nic nie moglem robic jak pojawilo się krwioplucie a poza tym nie miałem na nic sil. Jednak mowiac ze się poce nie mam na myśli ze pobiegnę i jestem mokry ale np. sytuaca z tamtego tygodnia:

Wstaje rano , jem sniadanie, siadam przed komputerem w chłodnym pomieszczeniu i zaczynam się pocic! (3 podkoszulki do przebrania)

Nie mowie ze mam chloniaka ale skojrzylem pewne objawy i trochę mnie o niepokoi a wiem , ze ta choroba jest podstepna. Wierzcie mi , ze dla osoby która zyla sportem teraz ciężko pojac , ze mecze się po paru minutach bez powodu. Przyczyny kardiologiczne i tarczycowe tez już przebadane. Niby książkowo zdrowy a codzien coraz słabszy… no i w miedzy czasie wezly się pojawily powiększone , które wg laryngolog sa twarde no ale usg patologii nie wykazalo.

Warto się skonsultować z onkologiem?

Skoro byłeś już u tylu specjalistów, a nadal masz wątpliwości i odczuwasz niepokój to jeden lekarz więcej nie zaszkodzi, a może się uspokoisz?

remek

07.08.2013 17:48

Odpowiedz
dokladnie.

Wydalem juz kasy , poswiecilem tyle nerwow na badania itp , ze to mi nie zaszkodzi.

WIem , ze mam nerwice bo to co przezywalem w szpitalu podczas gdy bylem na TK oraz czekalem na wyrok odnosnie raka pluc to najgorsze 3 tyg w zyciu, Na szczescie jest ok

Z nerwica bede walczyli bo niebawem chce isc do psychiatry ale najbardziej niepokoi mnie , ze jestem az tak oslabiony i poce sie jak mops nic nie robiac.

w piatek zamierzam sie udac do onkologa zeby mnie "poogladal" szcegolnie te wezly i chce jeszcze zrobic test na borelioze . Jak to bedzie ok to nie wiem ,juz co dalej. I to nie jest tak , ze wmawiam sobie chorobe albo ze mam opsesje z tego powodu bo juz nie raz o tym nie myslalem i zapominalem wmawiajc sobie ze jestem zdrowy , jednak objawy ktore mi przy tym towarzysza zawsze mi o tym przypominaly..


dlatego napisalem tutaj posta czy przy takiej ilosci badan ktore zrobilem i wynikach jest mozliwosc ze mam chloniaka. Wkoncu sa tu ludzie , ktorzy choruja na to dlatego czasem warto wymienic doswiadczenia. Dzis jeszcze odebralem kontrolna morfologie , ktora zzlecil mi rodzinny lekarz .

dodam , ze caly czas towarzysza mi "uderzenia goraca" po calym ciele oraz jestem praktycznie caly czas czerwony , szczeoglnie po twarzy


http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=320e8d4710d02f29
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=91c845d316ce56d1


co wogole o tym myslicie? nie obraze sie na szczere opinie.

Asowa

07.08.2013 19:27

Odpowiedz
Uderzenia gorąca jak najbardziej mogą być od nerwicy.
Po 1 szybciutko zrób porządek z zębami bo węzły będą ciągle powiększone.
I twoje chodzenie z nimi po lekarzach nie rozwiąże problemów.
Po 2 zamiast do onkologa to pójdź do dobrego psychiatry.
Nerwica to paskudztwo i może mieć najróżniejsze objawy.
U ciebie na dzień dzisiejszy onkologicznie nic się nie dzieje (tak wynika z badań).
Zaczynasz się nakręcać, i zapewniam cię, że z każdym dniem będziesz się dopatrywał u siebie nowych dolegliwości i nowych chorób - tak działa psychika.
Nie wiem też skąd pomysł na boreliozę?
Jak już wspomniałam, zajmij się zębami to na sam początek.

allik

08.08.2013 08:45

Odpowiedz

O 21:27, dnia 2013-08-07 Asowa napisał(-a):

Uderzenia gorąca jak najbardziej mogą być od nerwicy.

Po 1 szybciutko zrób porządek z zębami bo węzły będą ciągle powiększone.

I twoje chodzenie z nimi po lekarzach nie rozwiąże problemów.

Po 2 zamiast do onkologa to pójdź do dobrego psychiatry.

Nerwica to paskudztwo i może mieć najróżniejsze objawy.

U ciebie na dzień dzisiejszy onkologicznie nic się nie dzieje (tak wynika z badań).

Zaczynasz się nakręcać, i zapewniam cię, że z każdym dniem będziesz się dopatrywał u siebie nowych dolegliwości i nowych chorób - tak działa psychika.

Nie wiem też skąd pomysł na boreliozę?

Jak już wspomniałam, zajmij się zębami to na sam początek.

Ja chciałbym się odnieść do temperatury. Temperatura ok.37 stopni nie zawsze oznacza stan podgorączkowy. Ja mierze sobie temperature wieczorem, na czole termometrem bezdotykowym na podczerwień i mi waha się ona 36,6 – 37 stopni. I przy moich powiekszonych węzłach oczywiście od razu panika. Wiec zacząłem czytać i na instrukcji obsługi jest napisane, ze norma w tym termometrze to temp. jest do 37,4. I dla porównania mierząc pod pacha termometrem elektronicznym temp.jest duzo nizsza. Wiec wszystko zależy gdzie i jakim termometrem wykonywany jest pomiar. Tak jak pisałem ja tez mam powiekszone wezły od ponad roku. Dwa razy robilem usg węzłów obwodowych, usg, brzucha, rtg., krew wszystko gra. Na usg węzły w okolicach kątów żuchwy powiekszone odczynowo, z 5 powiekszonych węzłów na szyi 4 się powiększyły a jeden największy znikł a miał prawie 2 cm.Reszta węzłów na szyi w wymiarach 11 do 14,5 mm. Rok temu miałem dosc mocny świąd skóry przez około 2 tygodnie do teraz mam spokój tylko czasami co jakis czas np. raz w miesiącu mnie cos wieczorem lekko zaswędzi. Jestem pod opieka hematologa onkologa, ale on nie widzi potrzeby wycinania węzła do badania. Mimo, ze w mojej najblizszej rodzinie było ostatnio zachorowanie na chloniaka. A powiekszone węzły i miniony swiad tłumaczony jest moja dosc mocna alergia pokarmowa i wziewna. Też już odchodzę czasami od zmysłów i nie wiem co dalej robic. Jestem kłebkiem nerów, bo mam mega stresy w pracy. Mam nerwice, w nocy zgrzytam zębami co jest jej typowym objawem. W dzień w sytuacjach stresowych ruszam szczęką, też tik nerwowy. Ostatnio troche schudłem, ale to przez to , ze potrafię nic nie jeść cały dzień w pracy, bo nie mam kiedy i w sumie to wszystko tam biegiem robie. No i ostatnio od jakis 2 tygodni pocę sie w nocy. Zawsze latem się pociłem w nocy, ale teraz nie wiem czy jest bardziej intensywne czy już sobie wbiłem faze, ze to przez wezły. Poci mi się tylko czoło i kark, a poduszka jest czasami dosc wilgotna. I teraz znowu pytanie czy to pocenie przez te upały, czy przez nerwy ??? I też już myślałem o wizycie u psychiatry no ale czy on rozwiąże temat węzłów? …

remek

08.08.2013 19:49

Odpowiedz
ASOWA:
Z zebami robie systematycznie wiec problemy stomatologiczne niebawem będą wyeliminowane.
Do onkologa ide naprawdę profilaktycznie ponieważ jestem człowiekiem przezornym i naprawdę nie jest mi szkoda to 100zl by się upewnić. Bo ludzkie zdrowie i spokoj nie ma ceny.
Wiem , ze badania sa ok ale sam przyznam , ze za dużo nie potrzebnie się naczytałem i się nakrecilem ze np. jak badania dobre to wcale nie oznacza ze nie mam chloniaka itp..
Test na boreliozę sugerowalo mi 3 lekarzy bo ona tez podobno może dawac dziwne objawy.
Do psychiatry pojde pewnie w przyszlum tygodniu bo wiem ze bez niego się nie obejdzie.
Wiem również ze nerwica to straszne cholerstwo i może dawac rozne objawy ale to nagminne osłabienie i potliwość naprawdę mi się trochę nie podoba. Mam nadzieje ze psychiatra rozwieje moje wątpliwości i rozpocznę terapie.
Szczerze to do onkologa chce isc glownie po to żeby mnie uspokoil a raczej moja glowę no i po to by dokładnie poogladal te wezly bo jednak ma większe doświadczenie. Jestem człowiekiem w myśl zasady „lepiej zapobiegać niż potem zalowac”
Jednak jeśli można chciałem zapytać jeszcze o kilka rzeczy korzystając z waszego doświadczenia.
1. Czy często zdarza się , ze w chloniaku powiekoszne sa wezly podżuchwowe oraz czy jeśli pozostale badania morfologia itp. Jest ok to dużo jest przypadkow wykrycia tego cholerstwa?
2. Wiem , ze w 90% przypadkow bole poalkoholowe oznaczają ziarnice. Ja nie mam takich bolow ale zauwazylem ze od pol roku jeśli napije się trochę alkoholu (przykładowo pol małego piwa) to zaczynam się niesamwicie pocic. Leje się ze mnie jak z mopsa. Czy takie cos wogole może być charakterysyczne do chloniaka ?
3. Jak wygladaja takie nocne poty? Poci się cale ciało czy np. miejsce gdzie „zaatakowal” chloniak? No i czy jeśli wystepuja takie nocne pocenia to w dzień również zaobserwowana jest wieksza potliwość? Czy wystepuje to tylko w nocy ? no i czym to jest spowodowane jeśli to tylko w nocy.
4. Czy często zdarza się , ze wezly bola? Pytam dlatego bo mnie to jest tak ze np. 1 dzien mnie bola a 2 nie. I to już trwa miesiąc. Dodam , tez ze często to jest taki bol jakby dretwiala mi szyja.

Będę wdzięczny za odpowiedzi. Jutro ide na ta wizyte do onkologa wiec zdam relacje co mi powiedział.

remek

11.08.2013 08:36

Odpowiedz

Bardzo prosze o odpowiedz

piotrek

15.08.2013 13:53

Odpowiedz

O 10:36, dnia 2013-08-11 remek napisał(-a):

Bardzo prosze o odpowiedz

Hej Remek

spokojnie bez paniki (chociaz sam wiem jak ja bylem spięty)

ja walczyłem prawie rok, bolala m,nie szyja wszystkie badania mosialem robic sam prywatnie chcieli wyciac mi migdaly na usg wyszlo ze to torbiel ale po biopsji lekarz stawierdził że węzły potem druga biopsja bo w próbce byly limfocyty, wkoncu operacja wezly zostaly wyciete i poszly do badan i wyszlo ze to tylko stan zapalny ale skad tego juz sie nie ustala, te wezly powiekszaja sie z wielu przyczyn ze wzgledow fizjologicznych moga gorzej jest z tymi obojczykowymi i pod pachami

remek

03.09.2013 17:37

Odpowiedz

Witam. Ponownie. Moj wezel chlonny 2 tyg temu wkoncu sie troche pomniejszyl jednak teraz mam uczucie ze znow rosnie . JEdnak zrobilem kontrolna morfologie gdzie limfocyty znow wyszly powieksozne i to jeszcze bardziej.

Szczerze miesiac temu bylem na swietego spokoju u onkologa. Obejrzal mi wszystkie wezly chlonne i powiedzial , ze nie ma nic podejrzanego a wezlow podzuchwowych wogolnie nie bral pod uwage. Jednak kazal mi wykonac badanie na borelioze skoro mecza mnie takie dziwne objawy (zrobilem dzis badanie i musze czekac tydzien) , powiedzial , ze jesli jeszcze sie niepokoje to moge isc do hematologa profilaktycznie , zeby zerknał na te "szczegolniki krwi" narazie nigdzie nie bylem . Jednak bylem na urlopie 2 tyg i powiem szczerze ze bylo ciut lepiej z moim zdrowiem . Jednak zgodnie z zaleceniami onkologa zrobilem to borelioze dzis i wykonalem morfologie + Tsh itp. WKlejam wyniki

http://images63.fotosik.pl/134/51fe5cba941b7027med.jpg

ob 4
CRP: 2,41 (norma do 5)
TSH 4 gen -0,8862 ( norma 0,3500-4.9400()

Znow zaniepokoil mnie rozmaz krwi . Miesiac temu limfocyty byly wporzadku a teraz znow skok na 47. Czy to jest duze podwyzszenie czy w granicach normy?

Dodam , ze dokladnie tydzien temu przechodzilem jakies zatrucie pokarmowe gdzie przez 2 dni mialem biegunke i goraczke 38,5 (wieczorami) . Przeszlo w zasadzie po wypicu Smecty i Panadolu na goraczke. Z tego co wiem to limf powiekszaja sie przy infekcjach wirusowych i czy takie np zatrucie pokarmowe tydzien temu moze miec wplyw na to odchylenie ? no i czy wskazana jest powtorka morfologi za miesiac?


Niepokoje sie nadal bo wiem , ze ta choroba rozwija sie podstepnie.

Dodam , ze od jakiegos czasu swedzi mnie skora. Np swedzi tydzien po calym ciele i przechodzi na tydzien a potem wraca. WIem , ze to moze byc pod wplywem stredu ale juz jakis czas temu skora mnie swedziala a nie wiedzialem jeszcze ze cos takiego jak ziarnica istnieje.

Warto jeszcze odbyc wizyte u hematologa ?

A i jeszcze jedno pytanko. Ktory rozmaz jest wairygodniejszy? ten co podaje liczby % czy ten gdzie podana jest liczba limf.

Tilia

03.09.2013 19:18

Odpowiedz

O 19:37, dnia 2013-09-03 remek napisał(-a):

Witam. Ponownie. Moj wezel chlonny 2 tyg temu wkoncu sie troche pomniejszyl jednak teraz mam uczucie ze znow rosnie . JEdnak zrobilem kontrolna morfologie gdzie limfocyty znow wyszly powieksozne i to jeszcze bardziej.

Szczerze miesiac temu bylem na swietego spokoju u onkologa. Obejrzal mi wszystkie wezly chlonne i powiedzial , ze nie ma nic podejrzanego a wezlow podzuchwowych wogolnie nie bral pod uwage. Jednak kazal mi wykonac badanie na borelioze skoro mecza mnie takie dziwne objawy (zrobilem dzis badanie i musze czekac tydzien) , powiedzial , ze jesli jeszcze sie niepokoje to moge isc do hematologa profilaktycznie , zeby zerknał na te "szczegolniki krwi" narazie nigdzie nie bylem . Jednak bylem na urlopie 2 tyg i powiem szczerze ze bylo ciut lepiej z moim zdrowiem . Jednak zgodnie z zaleceniami onkologa zrobilem to borelioze dzis i wykonalem morfologie + Tsh itp. WKlejam wyniki

http://images63.fotosik.pl/134/51fe5cba941b7027med.jpg

ob 4

CRP: 2,41 (norma do 5)

TSH 4 gen -0,8862 ( norma 0,3500-4.9400()

Znow zaniepokoil mnie rozmaz krwi . Miesiac temu limfocyty byly wporzadku a teraz znow skok na 47. Czy to jest duze podwyzszenie czy w granicach normy?

Dodam , ze dokladnie tydzien temu przechodzilem jakies zatrucie pokarmowe gdzie przez 2 dni mialem biegunke i goraczke 38,5 (wieczorami) . Przeszlo w zasadzie po wypicu Smecty i Panadolu na goraczke. Z tego co wiem to limf powiekszaja sie przy infekcjach wirusowych i czy takie np zatrucie pokarmowe tydzien temu moze miec wplyw na to odchylenie ? no i czy wskazana jest powtorka morfologi za miesiac?

Niepokoje sie nadal bo wiem , ze ta choroba rozwija sie podstepnie.

Dodam , ze od jakiegos czasu swedzi mnie skora. Np swedzi tydzien po calym ciele i przechodzi na tydzien a potem wraca. WIem , ze to moze byc pod wplywem stredu ale juz jakis czas temu skora mnie swedziala a nie wiedzialem jeszcze ze cos takiego jak ziarnica istnieje.

Warto jeszcze odbyc wizyte u hematologa ?

A i jeszcze jedno pytanko. Ktory rozmaz jest wairygodniejszy? ten co podaje liczby % czy ten gdzie podana jest liczba limf.

Wyluzuj. Limfocyty lubią skakać przy byle infekcji. Ja nigdy nie mam limfocytów w normie a jestem w remisji.

Sam piszesz, że byłeś u onkologa i nic nie stwierdził. Poczytaj trochę np o diecie odkwaszającej, o pasożytach. Ostatnio przez przypadek natrafiłam na stronę, gdzie wszystkie objawy jakie miałam przy ZZ przypisywano zakażeniom grzybicznym organizmu lub pasożytom.

Głupie nerwy też potrafią dać do wiwatu dziwnymi symptomami. Nie doszukuj się chłoniaka.

Asowa

04.09.2013 05:37

Odpowiedz

Wyluzuj. Limfocyty lubią skakać przy byle infekcji. Ja nigdy nie mam limfocytów w normie a jestem w remisji.

Sam piszesz, że byłeś u onkologa i nic nie stwierdził. Poczytaj trochę np o diecie odkwaszającej, o pasożytach. Ostatnio przez przypadek natrafiłam na stronę, gdzie wszystkie objawy jakie miałam przy ZZ przypisywano zakażeniom grzybicznym organizmu lub pasożytom.

Głupie nerwy też potrafią dać do wiwatu dziwnymi symptomami. Nie doszukuj się chłoniaka.

Tilia mądrze napisała.

Może warto wybrać się do psychiatry? Nie piszę tego złośliwie, na siłę doszukujesz się u siebie choroby nowotworowej.

Kiedy byłeś u dentysty? Pisałeś o ubytkach w zębach a ja już ci napisałam, że nawet małe ubytki mogą powodować powiększenie węzłów chłonnych a limfocyty szaleją nawet przy niewielkim katarze. Może masz jakiś stan zapalny w zębach?

Proszę cię, znajdź sobie jakieś zajęcie i nie zawracaj głowy lekarzom, nie zabieraj też miejsca w kolejkach ludziom, którzy są naprawdę chorzy a nie mogą się dostać do onkologa, bo terminy...

remek

04.09.2013 17:40

Odpowiedz
Wiem ,ze nie piszesz tego zlosliwie. Doskonale zdaje sobie sprawy , ze potrzebuje pomocy psychiatry i sie tego nie wstydze. Chodzi mi o to , ze nie wszystkie objawy , ktore mi ostatnio doskwieraja nie mozna wiazac z nerwica. BYlem u onkologa. Wszystko ok , Nie ma obaw do paniki jednak caly czas sie zle czuje i nie jestem soba i szukam przyczyny . O ile wezel ktory badalem jest ok i teoretycznie nie ma nic zlego ale szereg pozostalych objawow jest dla mnie naprawde niepokojąca. Z ojawow ktore mi towarzysza:

- w nocy dretwieją oraz mrowieja mi konczyny. (od miesiaca maly palec lewej reki caly czas mi mrowieje i nie chce przejsc.
- znow powrocilo do mnie krwioplucie , ktore niby pochodzi z pekajacych naczyn w jamie ustnej itp. Caly czas wzmacniam naczynia , nawilzam sluzowke ale kiepski efekt..
- jakby tego bylo malo ostatno podczas zarucia wymioty polaczone z krwia. Popękaly naczynka w obrebie oczu bo widac bylo pajaczki.OK niby nic nie groznego ale kazda krew jest niepokojaca.
- wczoraj bylem 1 raz od jakiegos czasu na basenie. Poplywalem troche i uwazalem na siebie. I co . Dzis oslabiony , potliwosc, uderzenia goraca.

- jakby tego wszystkieog bylo jeszcze zamalo. Od tygodnia zauwazylem ze mam krew w stolcu a raczej na papierze. Przypadek? mozliwe ale takich rzeczy z tego co wiem sie nie bagatelizuje. Narazie czekam az samo przejdzie by znow nie popasc w paranaoje.

- nasila sie mi swedzenie skory (raz poswedzi 5 dni , przejdzie na tydzien i wraca)

Ogolnie wiem , ze nerwica mi dokucza ale na pewno nie mozna tego laczyc z objawami krwawienia itp..

TO juz pomijam ale wypisujac te objawy to powinienem isc znow do neurologa bo malec mrowieje od miesiaca wiec juz troche dlugo , do gastrologa bo krew w stolcu itp..

Wiem , ze to forum odnosnie ZZ ale sami widzicie jakie mam chore objawy, Raz wezel powiekszony , i wyzej wymienone rzeczy.

Szczerze to narazie obserwuje swoj organizm ale widze , ze nie ma poprawy.


Co do blokowania kolejek do onkologa. Wszystkie wizyty moja sa prywatne. I mimo , ze zarabiam jak typowy Polak 1500.. to nie oszczedzam na zdrowiu i badaniach bo zdrowie jest tylko 1. NIestety u nas isc gdzies do poradni ze skierowaniem to czlowiek czasem juz 2 razy by zdarzyl umrzec. Za te wizyty i badania ktore robie podejrzewam to mialbym 2 tygodniowe wczasy za granica ale nie ma nic cenniejszego niz zdrowie i szczerze nie zaluje ani zlotowki.

CO zamiezam. W przyszym tyg bede chcial isc do psychiatry by mnie choc troche "naprawil" i jesli bedze potrzebna terapia to na pewno bede systematycznie chodzi....

Jednak co z resztoma objawami ? nie mam pomyslu . Chyba zostawie i poczekam co sie bedzie dzialo, jednak uwierzcie mi , ze gdy czlowiek widzi , ze "podkrwawia" tu i tam to jednak wlacza mu sie maly alarm i niepokoj w glowie.

Asowa

04.09.2013 19:14

Odpowiedz

O 19:40, dnia 2013-09-04 remek napisał(-a):

Wiem ,ze nie piszesz tego zlosliwie. Doskonale zdaje sobie sprawy , ze potrzebuje pomocy psychiatry i sie tego nie wstydze. Chodzi mi o to , ze nie wszystkie objawy , ktore mi ostatnio doskwieraja nie mozna wiazac z nerwica. BYlem u onkologa. Wszystko ok , Nie ma obaw do paniki jednak caly czas sie zle czuje i nie jestem soba i szukam przyczyny . O ile wezel ktory badalem jest ok i teoretycznie nie ma nic zlego ale szereg pozostalych objawow jest dla mnie naprawde niepokojąca.

Nerwica może dawać naprawdę różne, dziwne objawy.

Z ojawow ktore mi towarzysza:

- w nocy dretwieją oraz mrowieja mi konczyny. (od miesiaca maly palec lewej reki caly czas mi mrowieje i nie chce przejsc.

Typowy objaw braku magnezu, możliwe że i potasu

- znow powrocilo do mnie krwioplucie , ktore niby pochodzi z pekajacych naczyn w jamie ustnej itp. Caly czas wzmacniam naczynia , nawilzam sluzowke ale kiepski efekt..

Nie zawsze da się coś uszkodzonego w organizmie zregenerować.Nie masz wrzodów żołądka?

- jakby tego bylo malo ostatno podczas zarucia wymioty polaczone z krwia. Popękaly naczynka w obrebie oczu bo widac bylo pajaczki.OK niby nic nie groznego ale kazda krew jest niepokojaca.

Nie panikuj, nie każda;)

- wczoraj bylem 1 raz od jakiegos czasu na basenie. Poplywalem troche i uwazalem na siebie. I co . Dzis oslabiony , potliwosc, uderzenia goraca.

I czego się w tym doszukujesz? Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do takiego wysiłku to organizm ma prawo tak reagować, zresztą i nerwica może fizycznie osłabiać organizm.

- jakby tego wszystkieog bylo jeszcze zamalo. Od tygodnia zauwazylem ze mam krew w stolcu a raczej na papierze. Przypadek? mozliwe ale takich rzeczy z tego co wiem sie nie bagatelizuje. Narazie czekam az samo przejdzie by znow nie popasc w paranaoje.

Może to hemoroidy? A może po prostu pękła jakaś "krwinka" i stąd ta krew? Doszukujesz się dolegliwości na siłę ;(

- nasila sie mi swedzenie skory (raz poswedzi 5 dni , przejdzie na tydzien i wraca)

Powody też mogą być różne,od alergii po zmianę kosmetyków

Ogolnie wiem , ze nerwica mi dokucza ale na pewno nie mozna tego laczyc z objawami krwawienia itp..

Jak już pisałam, nerwica ma różne, dziwne objawy.

TO juz pomijam ale wypisujac te objawy to powinienem isc znow do neurologa bo malec mrowieje od miesiaca wiec juz troche dlugo , do gastrologa bo krew w stolcu itp..

Głównie to powinieneś przestać się nakręcać, serio, serio;)

Wiem , ze to forum odnosnie ZZ ale sami widzicie jakie mam chore objawy, Raz wezel powiekszony , i wyzej wymienone rzeczy.

Ale nie masz ziarnicy ani nic co by na nią wskazywało.

U ciebie nawet nic nie wskazuje na jakąkolwiek chorobę nowotworową...

Szczerze to narazie obserwuje swoj organizm ale widze , ze nie ma poprawy.

Znajdź sobie ciekawe zajęcie, coś czym zajmiesz swój umysł...

Co do blokowania kolejek do onkologa. Wszystkie wizyty moja sa prywatne. I mimo , ze zarabiam jak typowy Polak 1500.. to nie oszczedzam na zdrowiu i badaniach bo zdrowie jest tylko 1. NIestety u nas isc gdzies do poradni ze skierowaniem to czlowiek czasem juz 2 razy by zdarzyl umrzec. Za te wizyty i badania ktore robie podejrzewam to mialbym 2 tygodniowe wczasy za granica ale nie ma nic cenniejszego niz zdrowie i szczerze nie zaluje ani zlotowki.

Nawet jeśli to wizyty prywatne to pomyśl, że często ludzie naprawdę chorzy też muszą chodzić prywatnie.

Inna sprawa, że mi byłoby szkoda kasy na prywatne wizyty gdyby specjalista powiedział, że jest ok.

Może właśnie warto zainwestować w jakiś fajny odpoczynek?

CO zamiezam. W przyszym tyg bede chcial isc do psychiatry by mnie choc troche "naprawil" i jesli bedze potrzebna terapia to na pewno bede systematycznie chodzi....

To bardzo dobry pomysł;)

Jednak co z resztoma objawami ? nie mam pomyslu . Chyba zostawie i poczekam co sie bedzie dzialo, jednak uwierzcie mi , ze gdy czlowiek widzi , ze "podkrwawia" tu i tam to jednak wlacza mu sie maly alarm i niepokoj w glowie.

remek

18.10.2013 14:52

Odpowiedz
Witam to znów niestety ja. Mineło ponad miesiąc a moje objawy jak były tak dalej sa.
Mianowicie. Jestem coraz bardziej ospaly i „meczliwy”. Potrafie spac 12h i nadal jestem zmeczony.
Zauwazylem ze punktualnie godzina 18-20 zaczynam być „rozpalony” i temperatura podskakuje do 37stopni co nigdy nie miało miejsca. Dodam , ze swiad skory się u mnie nasila. Kiedys był sporadyczny bo wystepowal dwa – trzy dni w miesiącu i nie był to jakiś uporczywy swiąd bo nie musialem się drapac. Teraz bywa tak , ze tydzień jest spokoj a kolejny tydzień swędzi mnie cale ciało co zmusza mnie już do drapania. Nie jest jakiś mega uporczywy jak piszecie tutaj ze wychodzą blizny ale ewidentnie się nasilil i mam wrazenie ze kluje mnie cale ciało. Morfologie robilem kontrolna i wyszla ok. Tylko znow podwyższone limfocyty w rozmazie . Nie wiele bo 41% przy normie 40 ale i tak mnie to martwi bo na przestrzeni kilku miesięcy nigdy nie były one w normie. Zawsze podwyższone. Raz 49% potem 42 , 48, 41. Niby nic ale jednak cos się chyba zlego w organizmie dzieje. Z morf to na granicy wyszly tez leukocyty bo wyszlo ich 4,1 przy normie 4-10. Już tak się szanuje ze nie wiem co mogę jeszcze zrobić. WBC caly czas spada mimo , ze biore caly czas lekki uodparniające by się wzmocnić. BIore już druga szczepionke uodparniajaca ISMIGEN (wcześniej biostymina) dodatkowo pije tran oeparol , trzymam diete . Powinienem być mega odporny a wbc caly czas spada . To nie jest normalne , ze człowiek tak jak ja ostatnio poszedł w ladna pogode umyc samochod na godzine a potem musi 2-3 dni to odpokutować bo pojawia się mega osłabienie oraz problemy z gardlem. Jakikolwiek wysiłek fizyczny typu bieganie konczy się choroba. Jedynie po czym mnie nie lapie to silownia bo mogę pocwiczyc na dużym obciążeniu i nic mi nie ma ale jeśli już przyjdzie trochę pobiegać czy tak jak pisałem umyc samochod to od razu klapa. Krwawienia z gornych drog oddechowych również się sporadycznie zdarzają. Bol gardla tak jak pisałem po wysiłku na drugi dzień. Laryngolog nic nie widzi. Kazal się uodparniać co niestety nie jest możliwe bo jest coraz gorzej. Do lekarzy już nie chodza bo stwwierdzilem ze nie ma to już najmniejszego sensu. Jeśli chodzi o wezel podzuchwowy który mi doskierwal czasem mam wrazenie ze jest powiększony a czasem samoistenie znika. Żeby sa ok. Dodatkowo od miesiąca mam bol w okolicy lewego obojczyka który promieniuje do szyji. Nie wiem co zrobić ale obajwy się nasilają . Najbardziej ostatnio niepokoi mnie ten swiad który się nasila no i osłabienie które nie daje mi zyc. Nie wiem co jeszcze mogę zrobić ale wiem ze w moim organizmie caly czas jest jakiś stan zapalny z którym nie potrafie sobie poradzić no i lekarze tez.
Dodam ze schudłem przez 1,5 miesiaca 6kg ale tu raczej bym nie podejrzewal nic bo wlasnie wtedy zaczaolem stosować dietke by wrocic do dawnej wagi.
Pozostala mi już chyba tylko obserwacja aczkolwiek niepokojące jest to ze to się wszystko nasila.

Asowa

18.10.2013 16:59

Odpowiedz

O 16:52, dnia 2013-10-18 remek napisał(-a):

Witam to znów niestety ja. Mineło ponad miesiąc a moje objawy jak były tak dalej sa.

Mianowicie. Jestem coraz bardziej ospaly i „meczliwy”. Potrafie spac 12h i nadal jestem zmeczony.

Zauwazylem ze punktualnie godzina 18-20 zaczynam być „rozpalony” i temperatura podskakuje do 37stopni co nigdy nie miało miejsca. Dodam , ze swiad skory się u mnie nasila. Kiedys był sporadyczny bo wystepowal dwa – trzy dni w miesiącu i nie był to jakiś uporczywy swiąd bo nie musialem się drapac. Teraz bywa tak , ze tydzień jest spokoj a kolejny tydzień swędzi mnie cale ciało co zmusza mnie już do drapania. Nie jest jakiś mega uporczywy jak piszecie tutaj ze wychodzą blizny ale ewidentnie się nasilil i mam wrazenie ze kluje mnie cale ciało. Morfologie robilem kontrolna i wyszla ok. Tylko znow podwyższone limfocyty w rozmazie . Nie wiele bo 41% przy normie 40 ale i tak mnie to martwi bo na przestrzeni kilku miesięcy nigdy nie były one w normie. Zawsze podwyższone. Raz 49% potem 42 , 48, 41. Niby nic ale jednak cos się chyba zlego w organizmie dzieje. Z morf to na granicy wyszly tez leukocyty bo wyszlo ich 4,1 przy normie 4-10. Już tak się szanuje ze nie wiem co mogę jeszcze zrobić. WBC caly czas spada mimo , ze biore caly czas lekki uodparniające by się wzmocnić. BIore już druga szczepionke uodparniajaca ISMIGEN (wcześniej biostymina) dodatkowo pije tran oeparol , trzymam diete . Powinienem być mega odporny a wbc caly czas spada . To nie jest normalne , ze człowiek tak jak ja ostatnio poszedł w ladna pogode umyc samochod na godzine a potem musi 2-3 dni to odpokutować bo pojawia się mega osłabienie oraz problemy z gardlem. Jakikolwiek wysiłek fizyczny typu bieganie konczy się choroba. Jedynie po czym mnie nie lapie to silownia bo mogę pocwiczyc na dużym obciążeniu i nic mi nie ma ale jeśli już przyjdzie trochę pobiegać czy tak jak pisałem umyc samochod to od razu klapa. Krwawienia z gornych drog oddechowych również się sporadycznie zdarzają. Bol gardla tak jak pisałem po wysiłku na drugi dzień. Laryngolog nic nie widzi. Kazal się uodparniać co niestety nie jest możliwe bo jest coraz gorzej. Do lekarzy już nie chodza bo stwwierdzilem ze nie ma to już najmniejszego sensu. Jeśli chodzi o wezel podzuchwowy który mi doskierwal czasem mam wrazenie ze jest powiększony a czasem samoistenie znika. Żeby sa ok. Dodatkowo od miesiąca mam bol w okolicy lewego obojczyka który promieniuje do szyji. Nie wiem co zrobić ale obajwy się nasilają . Najbardziej ostatnio niepokoi mnie ten swiad który się nasila no i osłabienie które nie daje mi zyc. Nie wiem co jeszcze mogę zrobić ale wiem ze w moim organizmie caly czas jest jakiś stan zapalny z którym nie potrafie sobie poradzić no i lekarze tez.

Dodam ze schudłem przez 1,5 miesiaca 6kg ale tu raczej bym nie podejrzewal nic bo wlasnie wtedy zaczaolem stosować dietke by wrocic do dawnej wagi.

Pozostala mi już chyba tylko obserwacja aczkolwiek niepokojące jest to ze to się wszystko nasila.

Nerwica jak nic, zabierz się za leczenie.

remek

21.10.2013 08:52

Odpowiedz
Chciałbym w to wierzyc ale znow wyskoczyl mi wezel po prawej stronie szyji twardy jak skala mimo ze nie zlapala mnie zadna infekcja. Stany podgaraczkowe nadal są a wczoraj swąd skóry byl jeszcze mocniejszy :/

Co do nerwicy to tez zaczynam leczenie.

Asowa

21.10.2013 10:04

Odpowiedz

O 10:52, dnia 2013-10-21 remek napisał(-a):

Chciałbym w to wierzyc ale znow wyskoczyl mi wezel po prawej stronie szyji twardy jak skala mimo ze nie zlapala mnie zadna infekcja. Stany podgaraczkowe nadal są a wczoraj swąd skóry byl jeszcze mocniejszy :/

Co do nerwicy to tez zaczynam leczenie.

Jak duży masz ten węzeł na szyi?

Z zębami definitywnie zrobiłeś porządek?

remek

24.10.2013 14:44

Odpowiedz
Jak duzy. Juz pisze ze szczegolami.

Otoz jakis tydzien temu zaczłąlem czuc ten wezel podzuchwa i byl on bolesny. (prawy) wczesniej byl problem z lewym ktory teraz wydaje sie ok. Bolal 3-4 dni i potem nagle zaczal bolec zab po tej samej stronie. Z racji , ze w srode mialem wizyte czyli wczoraj u dentysty. Stomatolog powiedzial ze ten zab ktory boli ma maly ubytek no i mi go zrobila. Pytalem ją o wezly chlonne i powiedziala , ze ogolnie zdarza sie ze sie powiekszaja jednak czesciej wystepuje to jak toczy sie jakis stan zapalny w jamie ustnej niz np prochnica. I podkreslila ze od zebow wezly nie bola. No i mowila ze czesto sie to tez zdarza jak jest martwy zab. No i tak jak mowilem skonczyla mi tego zeba (siodemka to byla) i powiedziala ze moze jeszcze bole mimo ze skonczony. Caly wczorajszy dzien mnie bolal ten zab i dziaslo mi opuchlo. Dzis w sumie jest to samo ale juz nie boli tak.
Wezel jest dosyc duzy. Jak podniose szyje to widac ewidetnie wypuklenie i ze jest spuchniete. BUzie czy policzek od zeba nie mam spuchnieta. Dodam , ze wezel jest twardy jak skala i teraz nie boli. Przed wizyta bolal a teraz nie boli. Raczej narazie sie nie zmniejszyl i raczej nie jest przesuwalny. 1,5 miesiaca temu bylo robione USG i nic nie bylo. Pamietam jednak ze jak bylem u laryngologa z tym lewym wezlem to powiedziala mi ze lewy jest ok ale ten prawy jest twardy jak kamien i powiedziala ze to pewnie jakis wirus. Wtedy nie byl powiekszony ale byl juz twardy. Teraz jest widoczny golym okiem jak podniose szyje.
Nie panikuje. Mam nadzieje ze jest to mimo wszystko spowodobwane tym zebem i tym dziaslem ktore jest opcuhniete i podkrawia. Dodam ze bylo tam wbijane znieczulenie. JUtro tez ide do stomatologa wiec zapytam czy to moglo miec wplyw. Jednak ona podreslala ze rzadko sie to zdarza a stomatologiem jest dobrym. W sumie jednak skoro dziaslo jest "nadwyrezone" i spuchniete to moze temuy sie powiekszylo. Jednak obreku twarzy , policzka nie mam. Bede obserwowal i nie panikuje. Zab jest juz po leczeniu no ale wezel sie utrzymuje wiec poderzejwam ze kluczowe bedzie kilka nastepnych dni. Sam juz nie wiem. Obserwuje poki co ale niepokoi mnie ze jest on tak twardy .