Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Powiekszone wezly u 4 latki

Autor: Smash Lady • 15.05.2012 13:12 • 15 odpowiedzi

Smash Lady

15.05.2012 13:12

Odpowiedz

Witam. U mojej córki w październiku wykryto padaczkę. Leczenie szło dobrze, ataki zaczęły się zmniejszać, aż do grudnia. Córce powiększyły się węzły chłonne. Nie bolały jej, mogła swobodnie ruszać szyją. Lekarka zleciła badania krwi. Wyszła nam silna anemia oraz podwyższone OB. Badanie moczu wykazało zapalenie pęcherza. Dostała antybiotyk, i po 2 tyg stosowania węzły nieznacznie się zmniejszyły, a OB wróciło do normy. Byliśmy dobrej myśli, aż do nowego roku gdy węzły ponownie stały się ogromne. Nadal nie bolały. Anemia i OB podwyższone. Ewidentny stan zapalny a dziecko zdrowe, nawet kataru nie miała. Ataki zaczęły się nasilać. Neurolog zaczęła nam zwiększać dawki leków. Nic nie pomagało. Organizm normalnie zwariował! Raz OB i CRP wysokie, a po tygodniu się obniżało. I tak w koło macieju. Byłyśmy w marcu na szpitalu. Wykluczono nam choroby odzwierzęce, robaki, cytomegalie, bolerioze, i inne dziwactwa. Dostała antybiotyk dożylny, ale nie pomógł. A, że łóżek mało na szpitalu wywalili nas po 2 tyg. Podawałam jej baktrim. Też bez efektu. Węzły są odczynowo zapalne. Ale nikt nie ma pomysłu czemu. Neurolog jest załamana bo obiecano nam wycięcie węzła do analizy, i na obiecuje się skończyło. Mamy maj. Węzły powiększone już pół roku i urosły w tym czasie. Dodam, że są to węzły podżuchwowe oraz karkowe są powiększone. OB podwyższone, silna anemia u dziecka. Dziecko przez pół roku miewało stany pod gorączkowe, obficie pociło się w nocy, jest ospałe, osłabione itp. Neurolog nie wie co ma z nami zrobić, a ja już wychodze niemal z siebie. Zaliczyłam z dzieckiem laryngologa, reumatologa. Czysto... Ma ktoś może jakieś pomysły?? Bo mi już ręce opadają. Znów idę z dzieckiem na szpital, gdyż ataki padaczki nie pozwalają nam na w miarę normalne funkcjonowanie. I zapewne znów machną ręką na te węzły choć neurolog podejrzewa, że to one są przyczyną nasilonych ataków. Dodam, że na ostatniej morfologi mamy podwyższone OB, anemie, zbyt dużo limfocytów. Skąd u dziecka stan zapalny skoro JEST ZDROWE? Nawet kataru nie ma. Miał ktoś może podobną sytuację?

Alex

15.05.2012 13:32

Odpowiedz
Czy oprócz morfologii wykonano rozmaz ręczny? Czy był robiony proteinogram? Czy w związku z padaczką zrobiono TK głowy?

Jeśli czujesz się bezsilna, a chcesz szybko działać, to proponuję nie czekać tylko wybrać się z dzieckiem do dobrego hematologa - prywatnie.

Alex

15.05.2012 13:38

Odpowiedz

I czy badano płyn mózgowo-rdzeniowy? Mała była w szpitalu, pod opieką neurologa, więc pewnie wykonano wiele badań, może nie o wszystkich piszesz? Napisz dokładnie jakie badania zostały wykonane.

Smash Lady

15.05.2012 14:20

Odpowiedz

O 15:38, dnia 2012-05-15 Alex napisał(-a):

I czy badano płyn mózgowo-rdzeniowy? Mała była w szpitalu, pod opieką neurologa, więc pewnie wykonano wiele badań, może nie o wszystkich piszesz? Napisz dokładnie jakie badania zostały wykonane.

Nie badano nam płynu. Byłyśmy w marcu na oddziale ogólnym, i pomimo nasilonych ataków nikt nie pofatygował się po neurologa :/ Miała robiony rezonans i jest czysto. Nie mam pojęcia jak robiono rozmaz. Wiem, że wyniki przez tydzień cudownie ginęły więc niemal codziennie kuli ją od nowa. Miała także RTG klatki piersiowej. Czysto. Teraz idziemy na oddział neurologiczny. Robiono jej badania z krwi. Toksoplazmoze, cytomegalie, badania w kierunku boleriozy, brano wymaz z gardła i nosa. Oraz badano kał. I NIC nie znaleźli a węzły są duże. I mają odczyn zapalny. I pani doktor przy wypisie powiedziała, że to tyle z ich strony i mam dać sobie spokój. I, że absolutnie mam nie kontrolować węzłow chyba że morfologia wyjdzie tragicznie. Wypisali nas z anemia i podwyższonym OB oraz węzłami takimi jakie są.

Alex

15.05.2012 14:22

Odpowiedz

Ja z góry przepraszam jeśli niepotrzebnie Cię nastraszę, ale zapytam wprost: czy wykluczono białaczkę?

Smash Lady

15.05.2012 14:31

Odpowiedz

O 16:22, dnia 2012-05-15 Alex napisał(-a):

Ja z góry przepraszam jeśli niepotrzebnie Cię nastraszę, ale zapytam wprost: czy wykluczono białaczkę?

Nie. Nie wykluczono białaczki, nie wykluczono nowotworu. Wykluczyli tylko to co było im wygodne. A jak zapytałam lekarki wprost w szpitalu o białaczkę albo o chłoniaka, to babka pobladła. Autentycznie. Boję się jak diabli. Gdy zapytałam o ziarnicę, zostałam wyśmiana. Bo powiedziano mi, że dziecko miało by przerzuty na inne węzły a nie tylko karkowe i podżuchwowe zaatakowane. W marcu dziecko miało 4 miesiące powiększone węzły, i ponoć po takim czasie ziarnica zaatakowała by jej już calutki organizm itp.

Alex

15.05.2012 14:39

Odpowiedz
Bardzo ważne jest jak wyglądał rozmaz mikroskopowy krwi. Czy masz gdzieś w domu wyniki?

Same powiększenie węzłów chłonnych u dziecka nie musi oznaczać niczego poważnego. To specyficzne w wieku dziecięcym, ze węzły powiększają się znacznie nawet z błahych przyczyn. To, co może bardzo niepokoić u dorosłego, u dziecka niekoniecznie jest poważnym objawem, bo układ odpornościowy dzieci dopiero rozwija się i uczy. Ale u Twojej córki są dodatkowo inne, niepokojące objawy i nie można tak tego zostawić. Może to nic strasznego i przejdzie samo, ale zawsze jest mały procent niepewności czy nie rozwija się poważna choroba i trzeba to wykluczyć w pierwszej kolejności.

W mojej ocenie (ale zaznaczam - nie jestem lekarzem) należałoby:
1)wykluczyć choroby rozrostowe krwi - hematolog
2)przeanalizować możliwość wirusowego podłoża - lekarz zakaźnik

Czy dziecko miało zrobione USG brzucha?

Smash Lady

15.05.2012 14:53

Odpowiedz

O 16:39, dnia 2012-05-15 Alex napisał(-a):

Bardzo ważne jest jak wyglądał rozmaz mikroskopowy krwi. Czy masz gdzieś w domu wyniki?

Same powiększenie węzłów chłonnych u dziecka nie musi oznaczać niczego poważnego. To specyficzne w wieku dziecięcym, ze węzły powiększają się znacznie nawet z błahych przyczyn. To, co może bardzo niepokoić u dorosłego, u dziecka niekoniecznie jest poważnym objawem, bo układ odpornościowy dzieci dopiero rozwija się i uczy. Ale u Twojej córki są dodatkowo inne, niepokojące objawy i nie można tak tego zostawić. Może to nic strasznego i przejdzie samo, ale zawsze jest mały procent niepewności czy nie rozwija się poważna choroba i trzeba to wykluczyć w pierwszej kolejności.

W mojej ocenie (ale zaznaczam - nie jestem lekarzem) należałoby:

1)wykluczyć choroby rozrostowe krwi - hematolog

2)przeanalizować możliwość wirusowego podłoża - lekarz zakaźnik

Czy dziecko miało zrobione USG brzucha?

Miała USG brzucha. Wszystko w normie. Wiesz nie pokoiło by mnie nic, gdyby nie fakt, że przez pół roku węzły mają stan zapalny. Więc organizm z CZYMŚ walczy i nie daje sobie rady. A co za tym idzie mała ma upośledzony układ odpornościowy, przez co często łapie infekcje. Co zauważyła moja neurolog. Od samego początku są te węzły bezbolesne, i urosły. Miała robione EEG gdyż neurolog obawiała się,iż dziecko cierpi na nieuleczalną padaczkę. Ale EEG wyszło w miarę dobrze. Fale ostre zmiejszyły się o ponad połowę i ataki nie mają prawa występować tak często, skoro leki wcześniej działały. Mam rozmaz ze szpitala z marca:

S-46,Li-41,Mo-5,Eo-4,Ba-1,Luc-3 tak to wygląda. W dniu przyjęcia do szpitala wymaz wyglądał tak:

Granulocyty segmentowe 45%, granulocyty kwasochłonne 3%, granulocyty zasadochłonne 3%, Limfocyty 48%, Monocyty 3%, Wirocyty 3%

Smash Lady

15.05.2012 14:57

Odpowiedz

Dodam, że wypisali nas z podwyższonym OB. Kazali za 2 tyg skontrolować. Dalej było wysokie. Odczekaliśmy kolejne 2 tyg zmniejszyło się, a po tyg znów poszło w górę. I tak sobie lata od pół roku. Nawet jak dziecko jest zdrowe OB jest wysokie. Więc takie wachania OB raczej nie są normalne prawda? Anemia też się utrzymuje już dobre pół roku, a neurolog nie chce jej ruszać bo się boi, że jak ją zacznie leczyć to podniosą się wyniki. A wtedy mamy nikłe szanse na wyjaśnienie co z węzłami.

Alex

15.05.2012 15:13

Odpowiedz
Najważniejsze, że w rozmazie nie ma limfoblastów, bo to jednoznacznie nasuwałoby podejrzenie białaczki. Ufff.

Oczywistym jest,ze organizm Twojego dziecka od dawna zmaga się z jakąś chorobą i córka NIE JEST ZDROWA.

Obraz objawów oraz wirocyty w rozmazie mogą przemawiać za mononukleozą zakaźną. Czy zrobiono badanie z krwi na IgG, IgM mononukleozy?

Alex

15.05.2012 15:19

Odpowiedz
Bardzo niepokojące jest to, ze to COŚ, co trawi Twoje dziecko, może przebiegać z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego, bo ta padaczka tak dziwnie zbiega się z innymi objawami...

Ale to wszystko, co tutaj piszemy to tylko dywagacje. Nie zdiagnozujemy w ten sposób Twojego dziecka. Ja na Twoim miejscu niezależnie od planowanego pobytu na oddziale neurologii, poszłabym przedtem prywatnie do hematologa. Nawet jeśli od razu wykluczy przyczyny rozrostowe, to powinien pokierować Was dalej.

Smash Lady

15.05.2012 15:26

Odpowiedz

O 17:19, dnia 2012-05-15 Alex napisał(-a):

Bardzo niepokojące jest to, ze to COŚ, co trawi Twoje dziecko, może przebiegać z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego, bo ta padaczka tak dziwnie zbiega się z innymi objawami...

Ale to wszystko, co tutaj piszemy to tylko dywagacje. Nie zdiagnozujemy w ten sposób Twojego dziecka. Ja na Twoim miejscu niezależnie od planowanego pobytu na oddziale neurologii, poszłabym przedtem prywatnie do hematologa. Nawet jeśli od razu wykluczy przyczyny rozrostowe, to powinien pokierować Was dalej.

Robili nam badanie w tym kierunku. I wyszło na to, że dziecko miało kontakt z tym wirusem, ale nie zachorowało. Doktoka która nas powadziła w marcu mówiła mi, że organiznm sam wytworzył pzeciwciała i zwalczył wirusa. Co jest dla mnie dość dziwne. Ale jak mi powiedziano panikuje, a nic mojemu dziecku nie jest :/ tak najłatwiej mówić babie która czekała aż jej człowiek koperte wciśnie. A najlepsze że babka miała specjalizacje chorób zakaźnych. Neurolog mi mówiła, że na oddziale są dwie praktykantki hematologi. I, że napewno je do mnie wyślą. A, że babki mają swieżą wiedzę to może coś mądrego wymyślą. A czy jest szansa, że to jakiś nowotwór?

Alex

15.05.2012 15:35

Odpowiedz
Na to pytanie może odpowiedzieć Ci tylko specjalista i szczegółowe badania - idź do hematologa. Gdyby nie było niedokrwistości, to powiedziałabym Ci, że to mało prawdopodobne i to pewnie jakiś wirus, ale anemia jednak jest. W rozmazie dodatkowo pojawiają się wir i luc, a to wymaga dalszej, szczegółowej diagnostyki.

Z tego, co piszesz wynika, ze nie ufasz lekarzom, którzy diagnozowali, więc szukaj lepszych. Nie ma co tracić czasu na forum o ziarnicy, lepiej przeznaczyć go znalezienie prywatnie hematologa w okolicy. Zamiast dywagować czy to może być nowotwór, lepiej go chyba jednoznacznie wykluczyć?

Smash Lady

15.05.2012 15:40

Odpowiedz

O 17:35, dnia 2012-05-15 Alex napisał(-a):

Na to pytanie może odpowiedzieć Ci tylko specjalista i szczegółowe badania - idź do hematologa. Gdyby nie było niedokrwistości, to powiedziałabym Ci, że to mało prawdopodobne i to pewnie jakiś wirus, ale anemia jednak jest. W rozmazie dodatkowo pojawiają się wir i luc, a to wymaga dalszej, szczegółowej diagnostyki.

Z tego, co piszesz wynika, ze nie ufasz lekarzom, którzy diagnozowali, więc szukaj lepszych. Nie ma co tracić czasu na forum o ziarnicy, lepiej przeznaczyć go znalezienie prywatnie hematologa w okolicy. Zamiast dywagować czy to może być nowotwór, lepiej go chyba jednoznacznie wykluczyć?

Masz racje. Dziękuje za poświęcony mi czas :)

Alex

15.05.2012 15:42

Odpowiedz

Nie ma za co :-) Najważniejsze żeby córcia była zdrowa. Odezwij się jak dowiesz się czegoś.

Gizmo

15.05.2012 17:59

Odpowiedz

3mam za Was kciuki by wreszcie było jasne co dolega Twojej córci i by się to okazało jakąś błahostką. Na pocieszenie napiszę, że choroby rozrostowe zwykle u dzieci przebiegają dość agresywnie więc pewnie już dawno mała miałaby i gorszy obraz krwi (choć to niekoniecznie) i jakieś zmiany w klatce bądź jamie brzusznej. Koniecznie dajcie znać jak sie sprawa rozwija:)