Cześć :) Zalogowałam się na forum, bo zawsze raźniej zmagać się z tym ustrojstwem w grupie niż samemu. Jestem po drugim eskalowanym beacoppie i za niecałe 2 tygodnie powinnam mieć PETa, na podstawie którego lekarz zadecyduje co dalej. Jestem rekordzistką w klinice - usłyszałam - 16 cm na 14 na 9, lokalizacja: śródpiersie. Grupa IV XB, więc chyba dalej się nie da "zajść" ;-) Już po pierwszej chemii poczułam się nieporównywalnie lepiej niż przed leczeniem - uświadomiłam sobie, jak wcześniej fatalnie się czułam nie zdając sobie z tego zupełnie sprawy.
Głupie pytanie, ale będzie dobrze, co?
I ja też Ci mówię, że będzie dobrze, bo przecież nie ma wyjścia :) Ja mam stopień IIIA. Wczoraj miałam 3 wlew ABVD i gdyby nie to że się wieczorem nażarłam jak prosiak ;) to było by wszystko dobrze, a tak to mi żołądek o mało nie wyskoczył... Ale dziś już jestem jak nowo narodzona :) I węzły na szyi już po drugim wlewie się zmniejszyły.
Tak więc głowa do góry, spiąć pośladki i do przodu :D:D W końcu nie jesteś sama! WSZYSCY DAMY RADE!!!! ;)