Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Pora sie ujawnić :)

Autor: Edyta84 • 17.04.2012 10:47 • 108 odpowiedzi

Gizmo

05.07.2012 19:31

Odpowiedz

No ja po pierwszej Neulaście miałam straszne bóle kości, ale po następnych już nic:) z mrowieniem rąk to troszkę gorzej, być może to minie a być może doprowadzi do zespołu Raynauda. Ja go mam, ale to już powoli mija. Neurolog powiedział, że objaw ten może być polekowy i z czasem minie, no i ja widzę już dużą poprawę. Niestety nie pocieszę Cie, ale najgorzej będzie w zimne dni.

Edyta84

05.07.2012 19:37

Odpowiedz

No to skoro Wy nie miałyście to może i ja też będę przechodziła to łagodnie, no oby oby :) Z tym mrowieniem to pani dr powiedziała że jak będzie się ten stan utrzymywał to przy kolejnej chemii mam poinformować i mi zmienią lek, czy jakoś tak :) A co do zimy, to mnie zawsze jest gorąco, więc w zimę może nie będzie tak źle...chociaż pożyjemy, zobaczymy :) A na pewno do 100 pożyjemy :D

Gizmo

06.07.2012 12:22

Odpowiedz

No i bardzo dobre podejście:)

rodzynka

19.07.2012 10:00

Odpowiedz
Cześć :) Zalogowałam się na forum, bo zawsze raźniej zmagać się z tym ustrojstwem w grupie niż samemu. Jestem po drugim eskalowanym beacoppie i za niecałe 2 tygodnie powinnam mieć PETa, na podstawie którego lekarz zadecyduje co dalej. Jestem rekordzistką w klinice - usłyszałam - 16 cm na 14 na 9, lokalizacja: śródpiersie. Grupa IV XB, więc chyba dalej się nie da "zajść" ;-) Już po pierwszej chemii poczułam się nieporównywalnie lepiej niż przed leczeniem - uświadomiłam sobie, jak wcześniej fatalnie się czułam nie zdając sobie z tego zupełnie sprawy.

Głupie pytanie, ale będzie dobrze, co?

Gizmo

19.07.2012 12:42

Odpowiedz

Pewnie, że będzie:) z doświadczenia na forum widać, że najważniejsza jest odpowiedź na leczenie a nie wymiary guzów. Ja miałam 7,5 na 6,5 i już po 3 cyklach ABVD było dobrze. A, że w grupie raźniej, to rzecz jasna:)

Edyta84

20.07.2012 05:16

Odpowiedz

O 12:00, dnia 2012-07-19 Rodzynka napisał(-a):

Cześć :) Zalogowałam się na forum, bo zawsze raźniej zmagać się z tym ustrojstwem w grupie niż samemu. Jestem po drugim eskalowanym beacoppie i za niecałe 2 tygodnie powinnam mieć PETa, na podstawie którego lekarz zadecyduje co dalej. Jestem rekordzistką w klinice - usłyszałam - 16 cm na 14 na 9, lokalizacja: śródpiersie. Grupa IV XB, więc chyba dalej się nie da "zajść" ;-) Już po pierwszej chemii poczułam się nieporównywalnie lepiej niż przed leczeniem - uświadomiłam sobie, jak wcześniej fatalnie się czułam nie zdając sobie z tego zupełnie sprawy.

Głupie pytanie, ale będzie dobrze, co?

I ja też Ci mówię, że będzie dobrze, bo przecież nie ma wyjścia :) Ja mam stopień IIIA. Wczoraj miałam 3 wlew ABVD i gdyby nie to że się wieczorem nażarłam jak prosiak ;) to było by wszystko dobrze, a tak to mi żołądek o mało nie wyskoczył... Ale dziś już jestem jak nowo narodzona :) I węzły na szyi już po drugim wlewie się zmniejszyły.

Tak więc głowa do góry, spiąć pośladki i do przodu :D:D W końcu nie jesteś sama! WSZYSCY DAMY RADE!!!! ;)

ada26

20.07.2012 10:22

Odpowiedz

O 12:21, dnia 2012-07-20 ada26 napisał(-a):

rodzynka

20.07.2012 18:03

Odpowiedz
Nie ma innej opcji ;-)
Dzisiaj miałam tzw. ósmy dzień eskalowanego beacoppa, za niecałe dwa tygodnie PET. Zaczynam się stresować. Cel - przejść na ABVD. Trzymajcie kciuki.

Co do jedzenia, to po Encortonie non stop siedzę w garach i gotuję, a noce spędzam na przeglądaniu blogów kulinarnych. Na razie waga mi się waha w granicach 0,5-1 kg, ale skoro w perspektywie jest jeszcze sporo ładnych miesięcy leczenia, to może być bardzo ciężko. Bo głód ma wielkie oczy i jest dojmujący... A i tak ważę sporo. Ech.

Dobra, nie marudzę, widzę, że jest tutaj na forum dział kulinarny. Idę robić rekonesans. Pozdrawiam wszystkich :)))