Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

mam badania i chyba oszaleje bo nie weim co teraz/...

Autor: marta • 01.08.2011 18:25 • 16 odpowiedzi

marta

01.08.2011 18:25

Odpowiedz
witam. pisałam kiedys do was wczesniej. bardzo prosze o pomoc.
mieszkam w angli na pocz czerwca wyczulam maly wezel chlonny na szyi. poszlam do lekarza olal mnie powiedzial ze sam ma taki wezel. zrobilam badania nie wyszly najfajniej ale potraktowalam je z przymruzeniem oka bo bylam dopiero po zapaleniu migdalow. odchyleniem byly biale krwinki norma do 10 ja mialam 11 i ob norma do 15 ja mialam 16. Pani doktor powtorzyla mi badania 30 czerwca ktore wyszly w normie i powiedziala ze jestem hiopochondrykiem. poniewaz moj wezel nie dawal mi spokoju zabaralam tydzien wczesniej dziecko ze szkoly pojechalam do polski.
w polsce zrobilam poszlam do laryngologa ta zasugerowala mi ze powinnam pojsc do endokrynologa poniewaz moj wezel tak jakby byl na placie tarczycy. borykam sie z hashimoto autioimunnologiczna choroba od 8 lat. w miedzyczasie zrobilam badania krwi wszytkie w normie ob 10 wbc 7 i reszta ok,
jedynie faktycznie tarczyca wszla mi katastroficznie z wysokimi przeciwcialami.
zrobilam usg. i wtedy....okazalo sie za mam przewlekle zapalenie tarczycy tzn hashimoto i liczne powiekszone wezly chlonne najwiekszy 21mm-6.5mm po prawej a polewej dwa wezly po 16 mm
. pan radiolog powiedzial mi ze to normalne w mojej chorobie i pewnie od dawna mam tak duze te wezly i byc moze bede miala tak do konca zycia po 9 dniach powtorzylam usg wszystkich wezlow i wyszlo ze prawy ma 20 mm
a te po lewej nadal 16 mm ale do tego mam po prawej i po lewej stronie po 20 mm w pachwinach pojedyncze wezly. wszytkie o prwidłowej strukturze z zachowanymi zatakomi tłuszczowymi.
teraz tak.
wezel zaklasdam ze ten co ma 16 mm jest wyczuwalny i z tych nerwow właczyla mi sie od poczatku nerwica natrectw i mietasze ten wezel dodokola, zrobil sie twardy ale lata dookaloa jak wsciekly pies na podworku. pilam alkohol nie czuje nic tam specjalnego. nie schudlam wrecz odwrotnie nie mam zlewnych potow temp. w normie samopoczucie srednie no ale niedoczynnosc tarczycy ....
czy uwazacie ze powinnam dalej sie diagnozowac isc do onkologa ???

marta

01.08.2011 20:27

Odpowiedz

O 20:25, dnia 2011-08-01 marta napisał(-a):

witam. pisałam kiedys do was wczesniej. bardzo prosze o pomoc.

mieszkam w angli na pocz czerwca wyczulam maly wezel chlonny na szyi. poszlam do lekarza olal mnie powiedzial ze sam ma taki wezel. zrobilam badania nie wyszly najfajniej ale potraktowalam je z przymruzeniem oka bo bylam dopiero po zapaleniu migdalow. odchyleniem byly biale krwinki norma do 10 ja mialam 11 i ob norma do 15 ja mialam 16. Pani doktor powtorzyla mi badania 30 czerwca ktore wyszly w normie i powiedziala ze jestem hiopochondrykiem. poniewaz moj wezel nie dawal mi spokoju zabaralam tydzien wczesniej dziecko ze szkoly pojechalam do polski.

w polsce zrobilam poszlam do laryngologa ta zasugerowala mi ze powinnam pojsc do endokrynologa poniewaz moj wezel tak jakby byl na placie tarczycy. borykam sie z hashimoto autioimunnologiczna choroba od 8 lat. w miedzyczasie zrobilam badania krwi wszytkie w normie ob 10 wbc 7 i reszta ok,

jedynie faktycznie tarczyca wszla mi katastroficznie z wysokimi przeciwcialami.

zrobilam usg. i wtedy....okazalo sie za mam przewlekle zapalenie tarczycy tzn hashimoto i liczne powiekszone wezly chlonne najwiekszy 21mm-6.5mm po prawej a polewej dwa wezly po 16 mm

. pan radiolog powiedzial mi ze to normalne w mojej chorobie i pewnie od dawna mam tak duze te wezly i byc moze bede miala tak do konca zycia po 9 dniach powtorzylam usg wszystkich wezlow i wyszlo ze prawy ma 20 mm

a te po lewej nadal 16 mm ale do tego mam po prawej i po lewej stronie po 20 mm w pachwinach pojedyncze wezly. wszytkie o prwidłowej strukturze z zachowanymi zatakomi tłuszczowymi.

teraz tak.

wezel zaklasdam ze ten co ma 16 mm jest wyczuwalny i z tych nerwow właczyla mi sie od poczatku nerwica natrectw i mietasze ten wezel dodokola, zrobil sie twardy ale lata dookaloa jak wsciekly pies na podworku. pilam alkohol nie czuje nic tam specjalnego. nie schudlam wrecz odwrotnie nie mam zlewnych potow temp. w normie samopoczucie srednie no ale niedoczynnosc tarczycy ....

czy uwazacie ze powinnam dalej sie diagnozowac isc do onkologa ???

prosze niech ktos mi doradzi....

odchodze od zmysłów nie wiem co mam zrobic cała rodzina uważa mnie za wariatke....być moze przesadzam ale z drugiej strony kiedy sie wie ze na szyi jest ruchoma twarda kulka i tylko jedno zycie....a do tego oczy małej pieciolatki...

co wy na to.

dalej szperać? czy odpuscic ?

Nessa

01.08.2011 20:39

Odpowiedz

węzły w badaniu mają prawidłową strukturę, więc tego się trzymaj :)

BELKA

01.08.2011 20:39

Odpowiedz

Nie wiem czy pomoge bo sama sie denerwuje. Ale napisze co u mnie. Mam wezly na szyji, pod pachami i w pachwinach. Kolejno według USG po 11 mm, 13 mm i pachwiny 15 mm. Wszystkie bez zmian patologicznych, odczynowe. Wyniki krwi ok, Rtg pluc ok. Z tym wszystkim poleciałam do onkologa, jednego , drugiego i nawet trzeciego. Wszyscy trzej pomacali obejrzeli wyniki i kazali sie nie martwic i przyjsc za pół roku. Było to miesiac temu - ja oczywiscie nadal ciut sie przejmuje. Takze rozumiem twój niepokoj. Pozdr

marta

01.08.2011 20:59

Odpowiedz

O 22:39, dnia 2011-08-01 BELKA napisał(-a):

Nie wiem czy pomoge bo sama sie denerwuje. Ale napisze co u mnie. Mam wezly na szyji, pod pachami i w pachwinach. Kolejno według USG po 11 mm, 13 mm i pachwiny 15 mm. Wszystkie bez zmian patologicznych, odczynowe. Wyniki krwi ok, Rtg pluc ok. Z tym wszystkim poleciałam do onkologa, jednego , drugiego i nawet trzeciego. Wszyscy trzej pomacali obejrzeli wyniki i kazali sie nie martwic i przyjsc za pół roku. Było to miesiac temu - ja oczywiscie nadal ciut sie przejmuje. Takze rozumiem twój niepokoj. Pozdr

Mam nadzieje ze bedzie u ciebie ok....

mikee80

01.08.2011 21:05

Odpowiedz
witam. ja tez sie borykam z wezlami szyjnymi i nadobojczykowymi od listopada 2010. badania krwi ,a robilem ich duzo i niemaja odchylen wsumie od normy. bylem tez u 3 onkologow i mowili tylko niemartwic sie bo nie sa twarde ani nie są jak fasola czy śliwka. kazali obserwowac. ale ostatnio czuje ze doszly mi po lewej stronie obojczyka jakieś jakby miekkie wilekosci ziarna grochu. usg tez kilka robilem i wszedzie pisze ze max do 16cm odczynowe a na jednym usg nawet jest ,co mnie dziwi, napisane że węzły są chypoechogenne odczynowe o normalnych przepływach. rtg klatki i usg j. brzusznej bez odchylen. ogolnie przez tekilka miesiecy czesto mam wrazenie jakby zaczynala mi sie grypa ale sie niezaczyna. mialem tez kilka razy podajże 3razy ,tygodniowe jakies przeziebienia ze lezalem całkiem osłabiony w łózku, jak chile posiedze przy biurku to bolą mnie plecy jeszcze niedawno taknie mialem, lekko mnie skora poswędza od jakiegos roku, i jakis duzy nieznikający pryszcz mi sie pojawil w miedzy czasie na twarzy do usuniecia ponoć ;) ..pewnie napisalem wszystko chaotycznie ale co tam ..chcialem tez odniesc sie do kolezanki co założyła wątek żeby sie tak nie stresowała bo ja tez panikowalem i to strasznie od momentu wyczucia wezła i poczytania co sie z tym wiąże. po jakis 2 miesiacach z wezlami i dziwnym samopoczuciem troche sie uspokoilem (człowiek sie przyzwyczaja) w 3 i 4 miesiacu z węzłami nadal mialem nadizeje ze wezly same sie wchlona ,ze to moze to, moze tamto ,no ale nadal nic. teraz juz sie tak tym nie denerwuje jak wczesniej ze cala rodzine na bacznosc stawialem :)
,ale gdzies w glebi jest stres przed najgorszym. i mysle ze napis na usg ze wezły sa o prawidłowej echostrukturze naprawde daje ulge przynajmniej na jakis czas ..

marta

01.08.2011 21:24

Odpowiedz

O 23:05, dnia 2011-08-01 mikee80 napisał(-a):

witam. ja tez sie borykam z wezlami szyjnymi i nadobojczykowymi od listopada 2010. badania krwi ,a robilem ich duzo i niemaja odchylen wsumie od normy. bylem tez u 3 onkologow i mowili tylko niemartwic sie bo nie sa twarde ani nie są jak fasola czy śliwka. kazali obserwowac. ale ostatnio czuje ze doszly mi po lewej stronie obojczyka jakieś jakby miekkie wilekosci ziarna grochu. usg tez kilka robilem i wszedzie pisze ze max do 16cm odczynowe a na jednym usg nawet jest ,co mnie dziwi, napisane że węzły są chypoechogenne odczynowe o normalnych przepływach. rtg klatki i usg j. brzusznej bez odchylen. ogolnie przez tekilka miesiecy czesto mam wrazenie jakby zaczynala mi sie grypa ale sie niezaczyna. mialem tez kilka razy podajże 3razy ,tygodniowe jakies przeziebienia ze lezalem całkiem osłabiony w łózku, jak chile posiedze przy biurku to bolą mnie plecy jeszcze niedawno taknie mialem, lekko mnie skora poswędza od jakiegos roku, i jakis duzy nieznikający pryszcz mi sie pojawil w miedzy czasie na twarzy do usuniecia ponoć ;) ..pewnie napisalem wszystko chaotycznie ale co tam ..chcialem tez odniesc sie do kolezanki co założyła wątek żeby sie tak nie stresowała bo ja tez panikowalem i to strasznie od momentu wyczucia wezła i poczytania co sie z tym wiąże. po jakis 2 miesiacach z wezlami i dziwnym samopoczuciem troche sie uspokoilem (człowiek sie przyzwyczaja) w 3 i 4 miesiacu z węzłami nadal mialem nadizeje ze wezly same sie wchlona ,ze to moze to, moze tamto ,no ale nadal nic. teraz juz sie tak tym nie denerwuje jak wczesniej ze cala rodzine na bacznosc stawialem :)

,ale gdzies w glebi jest stres przed najgorszym. i mysle ze napis na usg ze wezły sa o prawidłowej echostrukturze naprawde daje ulge przynajmniej na jakis czas ..

no ja jestem w strasznym stanie psychicznym , przez chwile wierze w słowa radiologa z drugiej strony ten jeden moj węzeł tak mi sie nie podoba ,on ma 16mm x 7 mm ale taki twardy lata i krazy do okoła wiecie ja go od momentu "odnalezienia" mecze po 200 razy dziennie przesuwajac nim co chwile. co za cholerstwo ze mna natrectwo.

wiem ze nie wolno a dalej to robie czlowiek ma 32 lata a nie potrafi sie kontrolowac... to przez ten strach tak przy okazji to chcialm dodac ze wszytkie tu osoby z zz sa tak bohaterskie i podziwiam i zycze samego zdrowia. Gdyby nie to forum to nawet bym nie wiedziala ze powiekszenie wezlow to tak powazna sprawa.

anetka_945

02.08.2011 06:19

Odpowiedz

prosze niech ktos mi doradzi....

odchodze od zmysłów nie wiem co mam zrobic cała rodzina uważa mnie za wariatke....być moze przesadzam ale z drugiej strony kiedy sie wie ze na szyi jest ruchoma twarda kulka i tylko jedno zycie....a do tego oczy małej pieciolatki...

co wy na to.

dalej szperać? czy odpuscic ?

Ja bym poszła, żeby się uspokoić. Lepiej wiedzieć wcześniej niż wmawiać sobie że jest ok, ja poszłam późno do lekarza, bo przecież kto jak kto ale ja chorować nie mogę i jak mnie zdiagnozowali to już miałam IVB stopień...na szczęście szybko osiągnęłam remisję, ale sama jestem sobie winna że tyle zwlekałam.

Więc proponuję abyś dla samej siebie poszła i zrobiła badania i jeśli jest OK, to bynajmniej będziesz miała satysfakcję że zrobiłaś wszystko, aby się tego dowiedzieć i nie będziesz mieć do nikogo pretensji że mogłaś pójść...

Pozdrawiam i mam nadz że będzie OK

Andziula

02.08.2011 06:25

Odpowiedz

O 20:25, dnia 2011-08-01 marta napisał(-a):

zrobil sie twardy ale lata dookaloa jak wsciekly pies na podworku. pilam alkohol nie czuje nic tam specjalnego. nie schudlam wrecz odwrotnie nie mam zlewnych potow temp...

Mi lekarz powidział jak kiedyś wyczułam "kuleczke" (jak sie okazało torbiel)na obojczyku że jakby to był węzeł to by tak nie poruszał sie przy macaniu...

A czym ty sie tak martwisz jak wyniki dobre z usg też wyszło ze struktura prawidłowa i poza tym to nie masz żadnych objawów które nie raz są tu opisywane na forum

A co do twardosci to jak go macasz po 200 razy na dzień to nic dziwnego ze taki twardy

Pozdrawiam i radze sobie znaleźć jakieś zajęcie to szybciej zapomnisz o tym...

ZZ to nie koniec świata a "wiara czyni cuda" wiem to po sobie tylko pozytywne myślenie i wszystko będzie dobrze

marta

02.08.2011 06:37

Odpowiedz

O 08:19, dnia 2011-08-02 anetka_945 napisał(-a):

prosze niech ktos mi doradzi....

odchodze od zmysłów nie wiem co mam zrobic cała rodzina uważa mnie za wariatke....być moze przesadzam ale z drugiej strony kiedy sie wie ze na szyi jest ruchoma twarda kulka i tylko jedno zycie....a do tego oczy małej pieciolatki...

co wy na to.

dalej szperać? czy odpuscic ?

Ja bym poszła, żeby się uspokoić. Lepiej wiedzieć wcześniej niż wmawiać sobie że jest ok, ja poszłam późno do lekarza, bo przecież kto jak kto ale ja chorować nie mogę i jak mnie zdiagnozowali to już miałam IVB stopień...na szczęście szybko osiągnęłam remisję, ale sama jestem sobie winna że tyle zwlekałam.

Więc proponuję abyś dla samej siebie poszła i zrobiła badania i jeśli jest OK, to bynajmniej będziesz miała satysfakcję że zrobiłaś wszystko, aby się tego dowiedzieć i nie będziesz mieć do nikogo pretensji że mogłaś pójść...

Pozdrawiam i mam nadz że będzie OK

to prawda. wszyscy uwazaja mnie za wariata, ze przesadzam i panikuje...nawet lekarz rodzinny w londynie odmawial mi zrobienia badania krwi i zostawil na pastwe losu , dlatego zabralam dziecko ze szkoly ( czego robic nie wolno w angli) i wsiadlam w samolot zeby pojc prywatnie do lekarzy. powiem wam szczerze ze jest mi tak bardzo przykro ze traktuja mnie jak wariata. w angli skierowano mnie na terapie healt anxiety disorder therapy- czyli terapia dla hipohondrykow.

a prawda jest taka ze jak przyjechalam z londynu do polski w ciagu 2 tyg hormon tarczycuy skoczyl mi podwojnego na poczworny a antycial byly w tysiacach , radiolog jak przylozyl usg powiedzial natychmiast jest zapelenie.

noi od hipohondrii chyba sie nie ma twardszego wezla na szyi.? ani wezlow po 2 cm ? mmm?

z moim dzieckiem ta sama historia. oko azinfekowane od 3 miesiaca zycia teraz ma 5 lat co miesiac albo co 2 zaropiale oko. blagalam lekarzy zeby porobili badania a oni na to ze dzieci lapia infekcje tak czesto albo ze ma kanaly pozamykane . zrobilam jej wymaz ma pneumokoka w oku.

to prawda co kolwiek inni mowia trazeba na walczyc o swoje zdrowie jest jedno.

mikee80

02.08.2011 09:40

Odpowiedz

gdzieś kiedyś przeczytałem tylko niepamietam gdzie ,że łatwiej trafić szóstke w totka niż mieć jednoczesnie hashimoto i ziarnice. wyczytalem tez ostanio na jakims chloniakowym forum cos co mnie troche zdołowało, gdyz mam powiekszone wezł nadobojczykowe. było tam napisane ze w wiekszości przypadkow pow. w. nadobojczykowych jest zwiazane z czymś groźnym ;/

marta

03.08.2011 08:04

Odpowiedz

O 11:40, dnia 2011-08-02 mikee80 napisał(-a):

gdzieś kiedyś przeczytałem tylko niepamietam gdzie ,że łatwiej trafić szóstke w totka niż mieć jednoczesnie hashimoto i ziarnice. wyczytalem tez ostanio na jakims chloniakowym forum cos co mnie troche zdołowało, gdyz mam powiekszone wezł nadobojczykowe. było tam napisane ze w wiekszości przypadkow pow. w. nadobojczykowych jest zwiazane z czymś groźnym ;/

no nie wiem co do tego biedna Hela miała tez hashimoto.

ja sie zdecydowałam ze musze isc zobaczyc onkologa słuchajcie ten moj wezel mimo ze na usg ma prawidłowa strukture i nie jest tym najwiekszym jest twardy jak ususzone ziarno grochu. moze powodem jest to ze go naciskam caly czas nie wiem, ale ja musze to sprawdzic. pozatym tak sie zastanawiala nad cała ta sytuacja. rok temu bolala mnie sledziona przez okres ok 2 miesiecy ( wtedy nie maialm zadnych wyczuwalnych wezlow chlonnych- przynajmniej nic mi otym nie wiadomo). lekarka w angli powiedziala ze to jelito wrazliwe. poltora roku temu bolal mnie brzuch a potem dostałam bialej paskudnie swedzacej wysypki na calym ciele lekarz przyznal ze on sam nie wie co to i powiedzial ze zniknie po 6 tyg i tak sie stało od ponad roku bardzo mnie bola kości w stopach fakt faktem ze mam duza nadwage bo na 160 wzrostu mam 108 kilo jestem poprostu gruba i mam ostrogi ale bola mnie nie tylko piety ale tez palce. hmmm moze przesadzam byc moze...nawet teraz matka ktora przechodziła obok mnie zaczela mi mowic ze jestm jebnieta ze wogole pisze na tym forum. moj maz i rodzina odwodza mnie od pojcia do onkologa. twierdza ze skoro badania wyszly ok, radiolog stwierdzil normalna strukture to mozna sobie darowac.

a mnie meczy to ze ten jeden wezel jest twardy jak suche ziarno grochu kreci sie dookola ale jest twardy .

Mowie wam czuje jak bym ostro sfixowała. nie wiem co mam myslec nie wiem co mam robic. wszyscy uwazaja mnie za wariata. plakac mi sie chce. najgorsze jest to ze nikt nie raczyl usiasc i poczytac o wezlach chlonnych np w kasiazce albo w internecie z mojej rodziny zeby miec chocby namiastke pojecia.

beata79

03.08.2011 09:06

Odpowiedz

O 11:40, dnia 2011-08-02 mikee80 napisał(-a):

gdzieś kiedyś przeczytałem tylko niepamietam gdzie ,że łatwiej trafić szóstke w totka niż mieć jednoczesnie hashimoto i ziarnice.

Chyba jednak nie do końca... ja również mam hashimoto, a od zeszłego roku również ZZ... ja to się czasami zastanawiam, czy te dwie imunologizne choroby nie są jakoś powiązane, azkolwiek mój onkolog temu zdeydowanie zaprzecza, mówiąc, że choroby te mają zupełnie inne podłoże.

marta

03.08.2011 09:32

Odpowiedz

O 11:06, dnia 2011-08-03 Beata79 napisał(-a):

O 11:40, dnia 2011-08-02 mikee80 napisał(-a):

gdzieś kiedyś przeczytałem tylko niepamietam gdzie ,że łatwiej trafić szóstke w totka niż mieć jednoczesnie hashimoto i ziarnice.

Chyba jednak nie do końca... ja również mam hashimoto, a od zeszłego roku również ZZ... ja to się czasami zastanawiam, czy te dwie imunologizne choroby nie są jakoś powiązane, azkolwiek mój onkolog temu zdeydowanie zaprzecza, mówiąc, że choroby te mają zupełnie inne podłoże.

a no własnie.

marta

03.08.2011 18:05

Odpowiedz

O 11:32, dnia 2011-08-03 marta napisał(-a):

O 11:06, dnia 2011-08-03 Beata79 napisał(-a):

O 11:40, dnia 2011-08-02 mikee80 napisał(-a):

gdzieś kiedyś przeczytałem tylko niepamietam gdzie ,że łatwiej trafić szóstke w totka niż mieć jednoczesnie hashimoto i ziarnice.

Chyba jednak nie do końca... ja również mam hashimoto, a od zeszłego roku również ZZ... ja to się czasami zastanawiam, czy te dwie imunologizne choroby nie są jakoś powiązane, azkolwiek mój onkolog temu zdeydowanie zaprzecza, mówiąc, że choroby te mają zupełnie inne podłoże.

dobra. zapisałam sie do onkologa tak czy siak czy sie to podoba innmym czy nie. moja mam powiedziala ze mnie onkolog wysmieje...zobaczymy. chcialabym zeby tak własnie było.

wizyte mam na 9 lipca. nie bede ryzykowała swojego życia za 150 zł.

Asowa

04.08.2011 08:14

Odpowiedz

O 20:05, dnia 2011-08-03 marta napisał(-a):

O 11:32, dnia 2011-08-03 marta napisał(-a):

O 11:06, dnia 2011-08-03 Beata79 napisał(-a):

O 11:40, dnia 2011-08-02 mikee80 napisał(-a):

gdzieś kiedyś przeczytałem tylko niepamietam gdzie ,że łatwiej trafić szóstke w totka niż mieć jednoczesnie hashimoto i ziarnice.

Chyba jednak nie do końca... ja również mam hashimoto, a od zeszłego roku również ZZ... ja to się czasami zastanawiam, czy te dwie imunologizne choroby nie są jakoś powiązane, azkolwiek mój onkolog temu zdeydowanie zaprzecza, mówiąc, że choroby te mają zupełnie inne podłoże.

dobra. zapisałam sie do onkologa tak czy siak czy sie to podoba innmym czy nie. moja mam powiedziala ze mnie onkolog wysmieje...zobaczymy. chcialabym zeby tak własnie było.

To cię wyśmieje ale będziesz spokojna...

Ja choruję na chłoniaka nieziarniczego i też mam hasi...

A do tego podejrzewają RZS- czyli kolejną chorobę autoimmunologiczną.

aniunia82

09.08.2011 18:13

Odpowiedz
powiem wam szczerze ze jest mi tak bardzo przykro ze traktuja mnie jak wariata. w angli skierowano mnie na terapie healt anxiety disorder therapy- czyli terapia dla hipohondrykow

Nie tak źle w tej Anglii, sama mieszkam od kilku lat i wiem na pewno, że jeśli skierowali Cię na terapię to musieli mieć podstawy. Mało prawdopodobne, że miałaś pecha. A jak Twój angielski? Może tu tkwi przyczyna Twoich 'niedomówień' z lekarzami.

Moje problemy zdrowotne zaczęły się dobrych parę lat temu, lekarze podejrzewali u mnie różne dziwactwa, każde badaniami wykluczali (tak, badali mnie w UK) ale mój organizm i tak wariuje. Na terapię dla hipohondryków nawet się zgodziłam, psychotropy brałam przez 1.5 roku. I nic. Na terapii dowiedziałam się za to wiele, m.in to że jak hipochondryk coś sobie ubzudra to prędzej czy później choruje. Nerwica działa podobnie, to są tzw objawy somatyczne, podłoże psychiczne.