Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

chcę tylko napisać co mnie trapi, nie mam głupich pytań

Autor: piatka • 05.05.2011 16:56 • 18 odpowiedzi

piatka

05.05.2011 16:56

Odpowiedz
Hej. Chciałam napisać krótko jaka jest moja sytuacja. Otóż wyczułam powiększony węzeł na szyi po chorobie, nie zmniejszał się on przez długi czas więc poszłam do lekarza. Lekarka wymacała mi jeszcze 2 powiększone węzły - jeden pod żuchwą z prawej, drugi nad lewym obojczykiem. Stwierdziła (nie wiem w sumie na jakiej podstawie bo tylko mnie obmacała), że nie budzi to jej niepokoju, ale zleciła mi badania krwi i powiedziała, że jak się uprę to skierowanie do onkologa też da.
Wyniki krwi będę miała dopiero po weekendzie, ale nie wiążę z tym wielkich nadziei, bo czytałam tutaj, że wiele z was miało dobre wyniki mimo choroby. Także planuję zrobić prywatnie usg węzłów no i potem też biopsję. Jednak zmartwił mnie bardzo ten powiększony węzeł nadobojczykiem, choć lekarka nazwała go "drobnym". Bardzo się zmartwiłam i wiem, że zanim wszystko zbadam to już mnie czerwiec zastanie, a więc jeszcze się trochę podenerwuję. Postanowiłam tu napisać bo już nie mogłam tego trzymać w sobie.

Pozdrawiam

piatka

05.05.2011 17:38

Odpowiedz

O 18:56, dnia 2011-05-05 Piatka napisał(-a):

Także planuję zrobić prywatnie usg węzłów no i potem też biopsję.

chyba jednak nic z tego bo okazało się, że nie stać mnie na to póki co finansowo, musze poczekać aż mnie lekarka skieruje prywatnie

piatka

05.05.2011 18:18

Odpowiedz

jakaś mała otucha? czy nie ma sensu?

baldi

05.05.2011 18:52

Odpowiedz

O 20:18, dnia 2011-05-05 Piatka napisał(-a):

jakaś mała otucha? czy nie ma sensu?

nie ma sensu otucha czy nie ma sensu biopsja? ;-)

biopsja w Twoim przypadku nie ma sensu. a juz na pewno: nie ma sensu prywatnie.

piatka

05.05.2011 19:04

Odpowiedz

O 20:52, dnia 2011-05-05 Baldi napisał(-a):

O 20:18, dnia 2011-05-05 Piatka napisał(-a):

jakaś mała otucha? czy nie ma sensu?

nie ma sensu otucha czy nie ma sensu biopsja? ;-)

otucha, bo może ona jest mi zwyczajnie niepotrzebna? nie wiem prawdę mówiąc czy powiększony węzeł nadobojczykowy może być niegroźny, jeśli tak to być może troche za bardzo się tym przejęłam. Tym bardziej, że wyczuła mi go dopiero lekarka, ja się macam i nic nie czuje tam... wiec jest zdaje się mały.

biopsja w Twoim przypadku nie ma sensu. a juz na pewno: nie ma sensu prywatnie.

nie napisałam jasno: prywatnie chcę zrobić usg, a dopiero jak coś wyjdzie nie tak w usg i krwi to będę od mojej lekarki wyciągać skierowanie na biopsję.

dopiero co się wyleczyłam z boreliozy odkleszczowej, 3 miesiące pakowałam w siebie antybiotyki, i jestem strasznie przewrażliwiona... poszłam z jednym węzłem a lekarka odszukała mi dwa kolejne no i w dodatku nad tym nieszczęsnym obojczykiem...

Asowa

06.05.2011 07:53

Odpowiedz

O 21:04, dnia 2011-05-05 piatka napisał(-a):

O 20:52, dnia 2011-05-05 Baldi napisał(-a):

O 20:18, dnia 2011-05-05 Piatka napisał(-a):

jakaś mała otucha? czy nie ma sensu?

nie ma sensu otucha czy nie ma sensu biopsja? ;-)

otucha, bo może ona jest mi zwyczajnie niepotrzebna? nie wiem prawdę mówiąc czy powiększony węzeł nadobojczykowy może być niegroźny, jeśli tak to być może troche za bardzo się tym przejęłam. Tym bardziej, że wyczuła mi go dopiero lekarka, ja się macam i nic nie czuje tam... wiec jest zdaje się mały.

biopsja w Twoim przypadku nie ma sensu. a juz na pewno: nie ma sensu prywatnie.

nie napisałam jasno: prywatnie chcę zrobić usg, a dopiero jak coś wyjdzie nie tak w usg i krwi to będę od mojej lekarki wyciągać skierowanie na biopsję.

dopiero co się wyleczyłam z boreliozy odkleszczowej, 3 miesiące pakowałam w siebie antybiotyki, i jestem strasznie przewrażliwiona... poszłam z jednym węzłem a lekarka odszukała mi dwa kolejne no i w dodatku nad tym nieszczęsnym obojczykiem...

I masz rozwiązaną zagadkę powiększonych węzłów...

anetka_945

06.05.2011 14:11

Odpowiedz

dopiero co się wyleczyłam z boreliozy odkleszczowej, 3 miesiące pakowałam w siebie antybiotyki, i jestem strasznie przewrażliwiona... poszłam z jednym węzłem a lekarka odszukała mi dwa kolejne no i w dodatku nad tym nieszczęsnym obojczykiem...

pamietam na początku jak trafiłam do szpitala, tez padło stwierdzenie ze "to" borelioza, bądź ewentualnie zapalenie opon mózgowych. Przeraziłam się wtedy bardzo, że mam zapalenie opon bądź że jakiś kleszcz mnie dopadł....niestety jak się potem okazało, zapalenie opon przy tym to byłby pikuś...

Proponuję, nie martwić się na zapas, a jeśli masz wątpliwości co do tych węzełków to je rozwiej sama dla siebie, żeby później nie żałować. Pamiętaj, że lekarzom też nie do końca można ufać, i jak trzeba to zasięgnij opinii drugiego specjalisty.

Pozdrawiam i zdrówka życzę, mam nadzieję, że naprawdę martwisz się tylko na zapas :))

piatka

06.05.2011 15:40

Odpowiedz

O 16:11, dnia 2011-05-06 anetka_945 napisał(-a):

pamietam na początku jak trafiłam do szpitala, tez padło stwierdzenie ze "to" borelioza, bądź ewentualnie zapalenie opon mózgowych. Przeraziłam się wtedy bardzo, że mam zapalenie opon bądź że jakiś kleszcz mnie dopadł....niestety jak się potem okazało, zapalenie opon przy tym to byłby pikuś...

Proponuję, nie martwić się na zapas, a jeśli masz wątpliwości co do tych węzełków to je rozwiej sama dla siebie, żeby później nie żałować. Pamiętaj, że lekarzom też nie do końca można ufać, i jak trzeba to zasięgnij opinii drugiego specjalisty.

Pozdrawiam i zdrówka życzę, mam nadzieję, że naprawdę martwisz się tylko na zapas :))

no ja akurat miałam boreliozę zdiagnozowaną na 100%, a po lekach ustąpiły mi wszystkie objawy więc to pewniak, że chorowałam, miałam nawet charakterystyczny rumień, który dopada tylko 40% pacjentów, i on w zasadzie jak się pojawia to już nawet badań się nie robi tylko od razu antybiotykoterapia w kierunku boreliozy, ale borelka mi wyszła w 2 badaniach na pewno i leczenie zakonczyłam na początku lutego tego roku.

dziękuję za wasze wpisy,

udało mi się wyłuskać jakieś pieniądze i idę jutro na usg węzłów, muszę zapłacić podwójnie bo niby za usg okolic szyi, i osobno za te niżej czyli obojczykowe... ;/ no trudno, oby tylko nie wyszły hipo...

Asowa

06.05.2011 20:19

Odpowiedz

dziękuję za wasze wpisy,

udało mi się wyłuskać jakieś pieniądze i idę jutro na usg węzłów, muszę zapłacić podwójnie bo niby za usg okolic szyi, i osobno za te niżej czyli obojczykowe... ;/ no trudno, oby tylko nie wyszły hipo...

Jak poczytasz forum to zauważysz, że węzły hip nie zawsze są nowotworowe...

piatka

06.05.2011 20:24

Odpowiedz

O 22:19, dnia 2011-05-06 Asowa napisał(-a):

Jak poczytasz forum to zauważysz, że węzły hip nie zawsze są nowotworowe...

ale z tego co sie zorientowałam to bardzo często sie takie okazują i to zdaje sie najgorszy wynik jaki mozna dostac z usg

Asowa

07.05.2011 07:57

Odpowiedz

O 22:24, dnia 2011-05-06 piatka napisał(-a):

O 22:19, dnia 2011-05-06 Asowa napisał(-a):

Jak poczytasz forum to zauważysz, że węzły hip nie zawsze są nowotworowe...

ale z tego co sie zorientowałam to bardzo często sie takie okazują i to zdaje sie najgorszy wynik jaki mozna dostac z usg

Najgorszy wynik to jak biopsja potwierdzi zz.

Ale z drugiej strony biorąc fakt, że są gorsze nowotwory niż zz to taka diagnoza nie jest końcem świata:)

Głowa do góry i nie nakręcaj się dopóki nie masz wyników.

piatka

07.05.2011 08:07

Odpowiedz

O 09:57, dnia 2011-05-07 Asowa napisał(-a):

Najgorszy wynik to jak biopsja potwierdzi zz.

Ale z drugiej strony biorąc fakt, że są gorsze nowotwory niż zz to taka diagnoza nie jest końcem świata:)

Głowa do góry i nie nakręcaj się dopóki nie masz wyników.

strasznie się boję, czytam sobie forum i coraz bardziej się martwię :( będę się bała spojrzeć na wyniki normalnie... po usg i krwi powinnam jeszcze zrobić sobie rtg klatki i biopsję, dlatego coś czuję, że to diagnozowanie zajmie wieczność... u lekarza byłam w czwartek, dziś sobota a już taka nerwówka, nie wiem jak poradzę sobie dalej

nie chcę żeby zdiagnozowali mi ziarnicę, ja sobie z tym po prostu nie poradzę, dla mnie to będzie koniec świata, czytam forum i dowiaduję się, że można się czuć świetnie i nie mieć nawet pół objawu, a potem biopsja (czasem dopiero któraś z kolei) pokazuje ziarnicę, jestem przerażona

Piatka

07.05.2011 12:44

Odpowiedz
za 2 h mam umówioną wizytę na usg, potem nie wracam do domu bo już miałam inne plany na ten dzień wiec wynikiem podzielę się z wami późnym wieczorem dopiero

trzymajcie kciuki za odczynowe

Piatka

07.05.2011 21:31

Odpowiedz
Wróciłam. Badania wyszły dobrze. Ogólnie lekarz powiedział, że 20 lat robi badania usg i to nie tylko węzłów, ale i żył szyjnych czy tarczycy, więc w tych rejonach się często "porusza" i że nie mam się czego obawiać, bo on widział ludzi z ziarnicą i chłoniakami i moje węzły są ok. Zdziwił się, że lekarka wymacała mi węzeł nadobojczykowy bo on nic nie znalazł ani palcami ani aparatem usg, wg niego jest tam wszystko ok. Powiększone mam węzły oba w kątach żuchwy, ale po 1. on stwierdził, że to częste bo te węzły są podatne na infekcje i zapalenia i mogą już nigdy się nie "cofnąć", tym nie trzeba się przejmować, a po 2. z tego co wyczytałam na forum to węzłów podżuchwowych nie kojarzymy z zz (czy podżuchwowe i w kątach to dwie inne sprawy??).

Cytuję mój wynik:
W okolicach kątów żuchwy widoczne są dosyć duże węzły chłonne - największy o wymiarach ok 18x7 mm po lewej stronie (po prawej największy o wymiarach ok 15x7 mm)- sonograficznie bez cech podejrzanych - owalne, z hiperechogenicznymi wnękami - odczynowe ? Poza tym na szyi i w okolicach nadobojczykowych nie stwierdza się obecności węzłów chłonnyc o nieprawidłowej echostrukturze."

lekarz stwierdził, że węzły jak nie są odczynowe to mogły mi się zwłóknić i już takie zostaną.

piatka

07.05.2011 21:41

Odpowiedz

czyli wnioskuję, że wszystko spoko? hiper to znaczy węzły jakieś zwapnione, zwłóknione? a w kątach żuchwy to to samo co podżuchwowe czyli te, których nie kojarzymy z zz czy to są już jakieś inne? prosiłabym was jeszcze o odp na te 2 pytania

Nessa

07.05.2011 22:06

Odpowiedz

O 23:41, dnia 2011-05-07 piatka napisał(-a):

czyli wnioskuję, że wszystko spoko? hiper to znaczy węzły jakieś zwapnione, zwłóknione? a w kątach żuchwy to to samo co podżuchwowe czyli te, których nie kojarzymy z zz czy to są już jakieś inne? prosiłabym was jeszcze o odp na te 2 pytania

raduj się Dziewczyno i ciesz życiem

Asowa

08.05.2011 07:38

Odpowiedz

raduj się Dziewczyno i ciesz życiem

Piatka

09.05.2011 11:33

Odpowiedz
witajcie, byłam dziś na badaniach krwi, wynik jutro, morfologia 22 parametry, OB i CRP, trochę się denerwuję.

z moją lekarką widzę się znów w ten czwartek, poproszę ją o skierowanie na rtg klatki i jeśli wszystko (odpukać) wyjdzie dobrze to chyba na tym skończę swoje badania, usg węzłów pokazało, że nie mam się czym martwić więc myślę, że bedzie ok

chociaż martwię się tym OB bo pamiętam, że pare lat temu jak miałam robione kilka razy to zawsze troche zawyżone wychodziło, poza tym stosuję antykoncepcję hormonalną i to podobno tez wpływa na zawyżenie wyniku... boreliozę skończyłam leczyć w lutym więc już od tamtego czasu mi na pewno opadło i na borelkę tego nie zwalę... no nic zobaczymy jaki ten wynik wyjdzie, ale u mnie OB zawsze jakieś takie za dużo wychodziło ;/

Piatka

10.05.2011 16:21

Odpowiedz
Mam już wyniki.
Wszystkie wartości morfologii w normie, oprócz hematokrytu (norma 38-46)który mam zawsze za mały - 36, a teraz wyszło 35

Martwię się troche bo systematycznie mam wzrost białych krwinek - pod koniec października było 4,5 potem w lutym 6,8, a teraz mam 7,3 - nie za szybko one rosną?
Krwinki czerwone spadają, ale nadal w normie - październik 4,32 luty 4,25 a teraz 4,08 (nroma 4-10).
Reszta w normie.

OB normalne - 10 (norma 6-11)
CRP troche podwyższone (norma do 5) mam 7.87. Jak chorowałam na boreliozę to miałam 10.39, potem po leczeniu 4.75.

W czwartek skonsultuje to z lekarką, ale nie wygląda to źle.