rainbow
25.03.2010 18:10
O 20:27, dnia 2010-03-24 Baldi napisał(-a):
O 17:12, dnia 2010-03-24 yagudka napisał(-a):
Gdyby kierowała moim życiem świadomość,że ziarnica to choroba nieuleczalna to w ciągu 13 lat leczenia pewnie nie poszła bym do liceum i nie skończyła studiów.
mozesz wytlumaczyc dlaczego?
choroba nieuleczalna
nie znaczy, ze w stu procentach smiertelna
.
ziarnice w chwili obecnej traktuje sie jak chorobe przewlekla
- medycyna znalazla srodki, dzieki ktorym ZDECYDOWANA WIEKSZOSC pacjentow pozostaje w remisji przez dlugie lata. i nie "podobno" jest nieuleczalna, ale tak faktycznie jest; NIESTETY NADAL NIE UDAJE SIE uratowac wszystkich, czego dowodem sa nieustajace niestety zgony naszych wspolnych znajomych.
najwazniejsze, by nie wnikac za bardzo czy bedziemy zyc czy nie i cieszyc sie kazdym kolejnym dniem. uwazam jednak, ze twierdzenie o 100% uleczalnosci choroby jest sporym naduzyciem..
słuchaj, a co oznacza dla Ciebie długa remisja? czy mam rozumieć że każdy wcześniej czy później będzie miał nawrót???i nikt nie dożywa szczęśliwej starości???