Ziarnica.pl
← Wróć do działu Radioterapia
Radioterapia

Skutki radioterapii - szczegółowe informacje

Autor: Ian • 24.01.2010 19:17 • 9 odpowiedzi

Ian

24.01.2010 19:17

Odpowiedz
Witam serdecznie

W momencie gdy zacząłem odczuwać skutki radioterapii rozpoczęło się przetrząsanie forum :). I co ? Oczywiście, oczom moim ukazało się multum wypowiedzi ale..bardzo ogólnych typu: "tak, mnie boli", "a mnie nie boli". :)

Proponowałbym utworzenie wątku w którym każdy, kto przeszedł radioterapię wypowiedziałby się szczegółowo na ten temat. Konkretyzując: np. Czy to radioterapia po chemii czy bez, ile naświetlań i w jakich dawkach, jakie objawy i mniej więcej kiedy się pojawiły o raz kiedy zniknęły.

Na dobry początek ja zacznę, jeśli administrator uzna, że temat jest zbyteczny niech go po prostu usunie :).

1. TYP
Moja Ziarnica to NS IIA .

2. CHEMIOTERAPIA | BEZ CHEMIOTERAPII
Przed radioterapią przeszedłem 6 kursów ABVD (12 wlewów)

3. OBSZAR NAŚWIETLANY
Węzły chłonne szyi obustronnie, węzły chłonne nadobojczykowe obustronnie i śródpiersia.

4. DAWKI RADIOTERAPII
Dawka frakcyjna: 2 Gy/p.ref.
Dawka Całkowita: 30 Gy/p.ref. - w 15 frakcjach

5. OBJAWY
Po 10 naświetlniach pojawił się ból przełyku, zanik smaku i totalny brak apetytu. Jestem chłopakiem który przed rozpoczęciem radioterapii ważył 101 kg, w chwili obecnej (radio skończyłem 5 dni temu) ważę 91 kg i ciągle spada. Czasami bywa tak, że nie jem zupełnie nic w ciągu dnia, czysta psychologia - skoro nie czuje absolutnie żadnego smaku to nie chce mi się zupełnie. Do dzisiaj (5 dzień po zakończeniu radio) spałem całymi dniami i nocami. Czasami trudno złapać mi oddech.

Co na złagodzenie bólu ?
Mi nie pomagało nic począwszy od alugastrinu a skończywszy na tramalu (tramalu wybitnie nie polecam, po zażyciu 8 godzin mdłości w moim wypadku :) ). Jedyne, co pomagało mi minimalnie to ketonal forte ale i to z czasem odstawiłem.

To chyba tyle, jeśli o czymś zapomniałem (podkategorie) to dajcie znać :).

P.s. Mam wielką prośbę do osób po radio - chodzi mi o skutki uboczne a konkretnie brak smaku. Jeśli wystąpił on w waszym wypadku prosiłbym o udzielenie się w tym temacie, dzięki temu reszta użytkowników będzie mogła choć tak hipotetycznie "wyliczyć" sobie według np. ilości frakcji i dawki napromieniowania kiedy powinien ów smak powrócić :).

Pozdrawiam serdecznie i życze dużo zdrowia :)

vysnafca75

25.01.2010 14:51

Odpowiedz

O 20:17, dnia 2010-01-24 Ian napisał(-a):

Witam serdecznie

W momencie gdy zacząłem odczuwać skutki radioterapii rozpoczęło się przetrząsanie forum :). I co ? Oczywiście, oczom moim ukazało się multum wypowiedzi ale..bardzo ogólnych typu: "tak, mnie boli", "a mnie nie boli". :)

Proponowałbym utworzenie wątku w którym każdy, kto przeszedł radioterapię wypowiedziałby się szczegółowo na ten temat. Konkretyzując: np. Czy to radioterapia po chemii czy bez, ile naświetlań i w jakich dawkach, jakie objawy i mniej więcej kiedy się pojawiły o raz kiedy zniknęły.

Na dobry początek ja zacznę, jeśli administrator uzna, że temat jest zbyteczny niech go po prostu usunie :).

1. TYP

Moja Ziarnica to NS IIA .

2. CHEMIOTERAPIA | BEZ CHEMIOTERAPII

Przed radioterapią przeszedłem 6 kursów ABVD (12 wlewów)

3. OBSZAR NAŚWIETLANY

Węzły chłonne szyi obustronnie, węzły chłonne nadobojczykowe obustronnie i śródpiersia.

4. DAWKI RADIOTERAPII

Dawka frakcyjna: 2 Gy/p.ref.

Dawka Całkowita: 30 Gy/p.ref. - w 15 frakcjach

5. OBJAWY

Po 10 naświetlniach pojawił się ból przełyku, zanik smaku i totalny brak apetytu. Jestem chłopakiem który przed rozpoczęciem radioterapii ważył 101 kg, w chwili obecnej (radio skończyłem 5 dni temu) ważę 91 kg i ciągle spada. Czasami bywa tak, że nie jem zupełnie nic w ciągu dnia, czysta psychologia - skoro nie czuje absolutnie żadnego smaku to nie chce mi się zupełnie. Do dzisiaj (5 dzień po zakończeniu radio) spałem całymi dniami i nocami. Czasami trudno złapać mi oddech.

Co na złagodzenie bólu ?

Mi nie pomagało nic począwszy od alugastrinu a skończywszy na tramalu (tramalu wybitnie nie polecam, po zażyciu 8 godzin mdłości w moim wypadku :) ). Jedyne, co pomagało mi minimalnie to ketonal forte ale i to z czasem odstawiłem.

To chyba tyle, jeśli o czymś zapomniałem (podkategorie) to dajcie znać :).

P.s. Mam wielką prośbę do osób po radio - chodzi mi o skutki uboczne a konkretnie brak smaku. Jeśli wystąpił on w waszym wypadku prosiłbym o udzielenie się w tym temacie, dzięki temu reszta użytkowników będzie mogła choć tak hipotetycznie "wyliczyć" sobie według np. ilości frakcji i dawki napromieniowania kiedy powinien ów smak powrócić :).

Pozdrawiam serdecznie i życze dużo zdrowia :)

1. Typ: NS IIIB

2. Chemia: przed radio 7,5 ABVD

3. Obszar: klata, czyli śródpiersie

4. Radio: 36 GY

5. Objawy: pieczenie i cholerna zgaga w przełyku, kłopoty z jedzeniem, popalona skóra, ogólne osłabienie.

Ogólnie radio przeszedłem w miarę dobrze. Skończyłem ją w październiku, ale do teraz mam prostokąt wypalony na plecach :).

Od tego czasu przeszedłem autoprzeszczep.

Ian

02.02.2010 21:56

Odpowiedz
Witam

Pora na drobne podsumowanie moje przypadku :) :

Dzisiaj minęło równo dwa tygodnie od zakończenia mojej radioterapii.

Ból gardła ustąpił w 90 procentach, gardło pobolewa tylko przy przełykaniu dużych porcji pokarmu.

Niestety smaku nadal nie mam, no wrócił może na jakieś 5 procent.

Mam do was pytanie - czy to normalne, że pobolewają mnie rejony naświetlane ? Szyja, pod pachami. Nie boli mnie cały czas, lecz chwilowo.

Wyraźnie wyczuwam powiększone węzły pod szczęką sporych wielkości, to prawdopodobnie te same które miałem wcześniej, no ale powinny chyba zniknąć..?

Mój lekarz wspomniał o tym, że badanie kontrolne wykonać mam za 3 miesiące od zakończenia radio i będzie to PET. Jak było w Waszych przypadkach ? Nie sądzicie, że 3 miesiące to trochę późno ?

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi :)

ruda

07.03.2010 15:36

Odpowiedz
hej ja jestem w trakcie radioterapii teraz. Moj przypadek to typ NSIIa miałam 6 kursów ABVD (12 wlewow) zajete wezly nadobojczykowe i srodpiersie, a teraz mam zaplanowane 20 naświetlań (niestety nie patrzylam na dawke ale podobno mala ;p) jestem po 4 naswietlaniach i mam mdlosci ;/ (mialo ich nie byc-bo podobno bardzo rzadko wystepuja) i wlosy mialy mi poleciec tylko z tylu glowy (bo juz ladnie odrastaly) a wlasnie zaczely mi leciec po calosci znowu... czy to normalne?? boje sie ze mnie jakos zle naswietlili ze mi leca tak po calosci... :( jak u Was bylo?? no i skora mnie troche piecze ale jeszcze znosnie i przelyk JESZCZE nie boli...
pozdrawiam!!
s. ja tez mam miec PETa ale w dwa miesiace pop radio (jak skutki promieniowania mina podobno).

fishka

07.03.2010 18:03

Odpowiedz
Witam,
Wygląda na to, że miałam ten sam typ ziarnicy (NS I, IIA) i zastosowane takie samo leczenie: chemioterapia 6xABVD, radioterapia - 20 naświetlań (u mnie 36Gy). Naświetlane miałam śródpiersie i szyję. Przez pierwszy tydzień było znośnie, ale w trakcie drugiego już nie było tak „kolorowo”. Pojawił się niesamowity, utrzymujący się prawie miesiąc ból gardła. Nie działały na niego żadne medykamenty. Na jeden dzień nawet straciłam głos. Dali mi później jakąś osłonę, ale dla mnie różnica była nieodczuwalna. Może gdyby założyli ją na początku, to sytuacja wyglądałaby inaczej… Poza tym już stałym elementem dnia stały się popołudniowe i nocne wymioty (na nie też nie było lekarstwa, zofran w tym przypadku nie działał). Aby zminimalizować mdłości i kaszel, spałam prawie na siedząco. Straciłam poczucie smaku, odrzuciło mnie całkowicie od słodyczy i słodkich napojów. Wszystko smakowało tak samo – czyli nijak :). Jedzenie stało się jedynie „paliwem” do życia. Co do włosów, to wypadły mi po raz drugi, ale tylko z tyłu głowy (tak do górnej linii uszu). Reszta pozostała nienaruszona. Jeśli chodzi o skórę, to nie odczuwałam żadnych dolegliwości – zero pieczenia, zero zaczerwienienia – nic. Dopiero później, już po zakończeniu naświetlań miałam bardzo wysuszoną skórę na twarzy (walczyłam z tym dość długo) oraz łupież, który minął dopiero po kilku miesiącach. Podsumowując, w moim przypadku chemioterapia była jak wczasy w porównaniu z radioterapią. Po naświetlaniach czułam się jak staruszka, która ma kłopoty z pokonaniem 300 metrów, nie mówiąc o wyjściu na 4-e piętro. Musiałam nauczyć się wcześniej wychodzić do pracy, bo o podbieganiu mogłam zapomnieć :). Dla pocieszenia dodam, że większość z tych dolegliwości odeszła w zapomnienie, a nagrodą za te męczarnie oprócz remisji było zrzucenie kilku kilogramów :). Gorąco pozdrawiam i trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie.
Beata

karlos

07.03.2010 18:14

Odpowiedz

cześć, u mnie radio zastosowano po auto przeszczepie - lecząc - "chorobę resztkową", jak ocenili : 2 węzły we wnękach płucnych SUV 2,5 (15mm) - 36 Gy na śródpiersie i w. szyjne, 30 Gy na doły pachowe.

Po określonym terminie - 2 mies. od naświetlań wykonano PET > choroba nie dosyć, że nie zanikła to jeszcze się znacznie nasiliła : węzły SUV 2,5 w śródpiersiu pozostały - teraz nawet piszą o płucach ( inna pracownia ), śledziona 2 oniska SUV 9,0 ! 30 i 25 mm, jakiś węzeł przy żołądku SUV 4,1, jakiś zaotrzewnowy SUV 1,9, nawet ślady ogniska osteolitycznego na 6 żebrze - 13mm, SUV 1,6 ! Szok. Jestem w szoku. Radio pobudziło potwora. Teraz usunięcie śledziony, EVA/ICE, allo ? Zaznaczam, że na chemię reagował b.dobrze, czyli wrażliwie. Choroba b. szybko cofała się. Remisja po ABVD przyszła głasko, lecz nastapiła tzw. wczesna wznowa ... resztę znacie.

O 19:03, dnia 2010-03-07 Fishka napisał(-a):

Witam,

Wygląda na to, że miałam ten sam typ ziarnicy (NS I, IIA) i zastosowane takie samo leczenie: chemioterapia 6xABVD, radioterapia - 20 naświetlań (u mnie 36Gy). Naświetlane miałam śródpiersie i szyję. Przez pierwszy tydzień było znośnie, ale w trakcie drugiego już nie było tak „kolorowo”. Pojawił się niesamowity, utrzymujący się prawie miesiąc ból gardła. Nie działały na niego żadne medykamenty. Na jeden dzień nawet straciłam głos. Dali mi później jakąś osłonę, ale dla mnie różnica była nieodczuwalna. Może gdyby założyli ją na początku, to sytuacja wyglądałaby inaczej… Poza tym już stałym elementem dnia stały się popołudniowe i nocne wymioty (na nie też nie było lekarstwa, zofran w tym przypadku nie działał). Aby zminimalizować mdłości i kaszel, spałam prawie na siedząco. Straciłam poczucie smaku, odrzuciło mnie całkowicie od słodyczy i słodkich napojów. Wszystko smakowało tak samo – czyli nijak :). Jedzenie stało się jedynie „paliwem” do życia. Co do włosów, to wypadły mi po raz drugi, ale tylko z tyłu głowy (tak do górnej linii uszu). Reszta pozostała nienaruszona. Jeśli chodzi o skórę, to nie odczuwałam żadnych dolegliwości – zero pieczenia, zero zaczerwienienia – nic. Dopiero później, już po zakończeniu naświetlań miałam bardzo wysuszoną skórę na twarzy (walczyłam z tym dość długo) oraz łupież, który minął dopiero po kilku miesiącach. Podsumowując, w moim przypadku chemioterapia była jak wczasy w porównaniu z radioterapią. Po naświetlaniach czułam się jak staruszka, która ma kłopoty z pokonaniem 300 metrów, nie mówiąc o wyjściu na 4-e piętro. Musiałam nauczyć się wcześniej wychodzić do pracy, bo o podbieganiu mogłam zapomnieć :). Dla pocieszenia dodam, że większość z tych dolegliwości odeszła w zapomnienie, a nagrodą za te męczarnie oprócz remisji było zrzucenie kilku kilogramów :). Gorąco pozdrawiam i trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie.

Beata

kodi

23.11.2011 20:14

Odpowiedz

1. Typ: IV, jedno ognisko
2. Chemia: przed radio - jakieś pięć czy sześć różnych chemii
3. Obszar: klata, czyli śródpiersie
4. Radio: 60 GY
5. Objawy: gula w przełyku, osłabienie

Na gardło najbardziej pomógł mi... kogel-mogel. 2 żółtka + 4 łyżeczki cukru zmiksowane na gęstą pianę. Dzień w dzień. Gula zniknęła po tygodniu.

Tilia

04.09.2012 12:00

Odpowiedz

1. TYP

Moja Ziarnica to NS II IIB .

2. CHEMIOTERAPIA | BEZ CHEMIOTERAPII

Przed radioterapią przeszłam 6 kursów ABVD (12 wlewów)

3. OBSZAR NAŚWIETLANY

Węzły chłonne szyi obustronnie, węzły chłonne nadobojczykowe obustronnie i śródpiersia.

4. DAWKI RADIOTERAPII

Dawka frakcyjna: 1,8 Gy/p.ref.

Dawka Całkowita: 36 Gy/p.ref. - w 20 frakcjach +3xbuster

5. OBJAWY

Ogólnie najtrudniejszy był sam środek naświetlań czyli drugi-trzeci tydzień. Wtedy byłam najsłabsza, miałam koszmarne problemy ze skupieniem uwagi (uszkodziłam samochód ;-//), kiepsko spałam.

W połowie naświetlań miałam problemy ze zgagą, pojawiła się gula w przełyku i lekki ból przy łykaniu. Mogłam jeść tylko rzeczy wilgotne. Wszystko trwało około tygodnia i minęło.

Czasem miałam lekkie mdłości.

Suchość w ustach pojawiła się bardzo szybko i niestety została :-((( Smaku nie utraciłam ani na chwilę ale był (i jest nadal) lekko przytępiony i trochę mi się zmienił. Niektóre rzeczy smakują teraz inaczej.

Włosy wypadły dokładnie po 16 dawkach (dość późno - już miałam nadzieję, że zostaną). Zaczęły odrastać po 2,5 miesiącach.

Ogólnie naświetlania dla mnie to bułeczka z masłem przy chemii. Najbardziej dokuczliwy był ból skóry, który pojawił się dokładnie 6 tygodni po radioterapii i trwał około 2 tyg. Nikt mnie nie mógł dotknąć, ubieranie się było katorgą, bo nawet dotyk cienkiej bluzeczki bolał. Ale było, minęło i jest ok.

anesa

14.04.2013 07:33

Odpowiedz
Radioterapia, czyli spalanie nowotworów

Zaledwie niewielka część pacjentów nowotworowych posiada wystarczającą wiedzę dotyczącą wprowadzonej u nich radioterapii. Większość sądzi,że efekt szkodliwego działnia tej terapii mija w momencie zaprzestania jej podawania.
Pacjenci wiedzą, że promieniowanie jest niebezpieczne, może powodować oparzenia, nudności, wymioty, łysienie, ale brakuje im dokładnej wiedzy, jak się do terapii przygotować, jak uniknąć powikłań i jak wykorzystać wiedzę o niektórych substancjach odżywczych chroniących przed promieniowaniem. Można się nauczyć jak zmienić dietę i zażywać określone suplementy.
Obecnie znacznie poprawiono zdolność kierowania promieni na komórki rakowe, ale mimo wszystko radioterapia niesie zagrożenia. Uszkodzenia mają charakter narastający i mogą spowodować niszczenie tkanek znajdujących się na ścieżce promienia. Poza tym promieniowanie wpływa niszcząco na twarde powierzchnie, na przykład kości (powszechne jest uszkodzenie kręgów). Wiadomo już, niestety, że skutki promieniowania w postaci uszkodzeń opóźnionych mogą pojawić się nawet po kilku latach. Układ nerwowy jest narażony szczególnie, co daje opóźnione objawy neurologiczne w postaci drętwień, zaburzeń czucia, zaburzeń pamięci, itp.

Ważnym problemem obciążającym i tak już chory organizm jest nie tylko podanie dużej dawki promieniowania leczniczo, ale także dołączenie dawki pochodzącej od apartury diagnostycznej.
Słynny amerykański neurochirurg, dr Blaylock, podaje ważne spostrzeżenia:
“Załóżmy, że pacjent ma guz płuc. Przed operacją mógł zostać poddany kilkakrotnie tomografii komputerowej, przynajmniej jednej serii promieni X w okolicy klatki piersiowej, radioaktywnemu badaniu kości i kilku diagnostycznym badaniom rtg, a wszystkie odbyły się w ciągu kilku dni-tygodni. Pacjent otrzymał zatem dużą dawkę promieniowania. Do tego należy dodać radioterapie i wszystkie badania kontrolne rtg po zakończeniu leczenia.
Szacuje się, że jedno badanie tomografii komputerowej klatki piersiowej tożsame jest z 400 prześwietleniami rtg, jeśli chodzi o dawkę promieniowania. Często w przypadkach guzów tomografię powtarza się co 3-4 miesiące. Dlatego łączna dawka promieniowania u przeciętnego pacjenta chorego na raka JEST OLBRZYMIA.
Szczególny przypadek stanowią kobiety, które poddają się co roku przez wiele lat mammografii. Łączne uszkodzenie komórek w obu piersiach może być wówczas znaczne, a szczególnie u kobiet, które już miały guzka w piersi, gdyż u nich mechanizmy enzymów naprawczych DNA są słabsze i regeneracja po napromieniowaniu następuje wolniej i mniej efektywnie.
Nawet lekarze dostrzegają,że niektórzy pacjenci są bardziej narażeni na wystąpienie chorób nowotworowych. Dotyczy to osób z cukrzycą, chorobami autoimmunologicznymi i przewlekłymi stanami zapalnymi oraz tych, u których podaje się chemioterapie.”

Podatność na zwiększone uszkodzenia z powodu promieniowania w dużym stopniu jest efektem niedoboru ważnych substancji odżywczych, chroniących komórki przed uszkodzeniem.
Do przeprowadzenia promieniowania można się przygotować stosując substancje odżywcze. Specjalisci przypominają, że ważne jest, by zacząć przyjmować substancje odżywcze co najmniej kilka tygodni przed rozpoczęciem chemio- i radioterapii. Substancje są skuteczne, nawet jeśli zacznie się je stosować już podczas leczenia, ale jedynym minusem późniejszego rozpoczęcia suplementacji jest to, że organizm nie skorzysta z właściwości leczniczych składników z pełną mocą, bo jego wydolność będzie osłabiona już trwającą radioterapią. Poza tym znacznie trudniej jest nareperować uszkodzone jelito niż zapobiegać jego uszkodzeniu w czasie leczenia.
Mniej prawdopodobne jest uszkodzenie komórek układu obronnego, głównie komórek szpiku podczas radioterapii, chyba,że promieniowanie szkieletu jest intensywne (białaczki, chłoniaki, nowotwory z przerzutami do kości).
Kolejnym powikłaniem radioterapii jest uszkodzenie naczyń krwionośnych, połączone z ich zwężeniem i pogłębienie miażdżycy naczyń.
Skuteczność radioterapii można zwiększyć podając kompleks antyutleniaczy zawierających resveratrol zawarty w Choice-50. Jego działanie jest specyficzne- ochrania zdrowe komórki przed promieniowaniem, a czyni komórki rakowe bardziej podatne na zniszczenie.
Suplementy przydatne w czasie rdaioterapii:
1. Transfer Factor Plus, preparat immunologiczny, zaweiarający między innymi beta-glukan 1,3, będący nie tylko składnikiem poprawiającym odporność, ale także ochraniającym szpik kostny przed niszczeniem, zapobiegający infekcjom w czasie napromieniowania. W badaniach na zwierzętach poddawanych wysokim dawkom promieniowania znacznie zwiększył się procent przeżycia w grupie, której wcześniej podano beta-glukan 1,3.
2. Nienasycone tłuszcze BIOEFA ochraniają skórę przed zniszczeniem, nawilżają śluzówki jamy ustnej. Przy podaniu odpowiedniej dawki stopień spalenia skóry jest znacznie mniejszy. Żel TFRenew All przyspiesza gojenie skóry.
3. Glutamine Prime wpływa na zmniejszenie objawów uszkodzenia komórek wyścielających jelita. W poważniejszych przypadkach urazu układu żołądkowo-jelitowego, powstałego w wyniku promieniowania, wewnętrznych nabłonek jelit szybko jest niszczony, dając bóle brzucha, skurcze, a nawet krwawą biegunkę. Na szczęście można szybko go odbudować stosując Glutamine Prime.
4. Choice-50 , kompleks flawonoidów (kwercetyna, kurkuma, resveratrol) blokujących enzym COX-2, odpowiedzialny za stany zapalne, co chroni komórki zdrowe przed promieniowaniem, silnie hamuje inwazję nowotworów i ochrania komórki przed powstawaniem zmian nowotworowych.
5. Kompleks probiotyczny Probiotics i immunologiczny spray TFImmune Spray pomagają walczyć z objawami grzybicy w jamie ustnej i przewodzie pokarmowym. Radioterapia podana w okolice brzucha bardzo szybko niszczy dobrą florę bakteryjną, otwierając drogi rozwoju dla chorobotwórczych grzybów.


http://www.transferfactor.info.pl/
http://www.facebook.com/TransferFactorInfoPl

Tilia

14.04.2013 19:12

Odpowiedz

To byl post reklamowy, kolejny na tym forum. Mi lekarz zabronil brania tych preparatow. Inny lekarz mojej mamie chorej na inny nowotwor tez kazal to odstawic. Pytajcie swoich lekarzy o kazdy lek, preparat czy nawet glupie witaminy!