macias1985
21.12.2009 08:32
Będzie dobrze, bo musi byc :)))
Autor: macias1985 • 21.12.2009 08:32 • 50 odpowiedzi
macias1985
21.12.2009 08:32
Kasiar
21.12.2009 14:05
baldi
21.12.2009 14:59
O 09:32, dnia 2009-12-21 Macias1985 napisał(-a):
Trafiłem na tę stronę
Zadzwoniłem od razu do mojego chłopaka
odwaznie
leszek
21.12.2009 19:28
bądź dzielny,nie poddawaj się trzymamy kciuki.
monikapw1
22.12.2009 13:07
Jeśli o młodych ludzi chodzi, ja miałam 17 lat, teraz mam19 i jest ok (poza tym, że znajomi twierdzą, że stałam się ,,złośliwa"):) Pozdrawiam, trzymam kciuki i czekam na pozytywne informacje:) Trzymaj się. Monia
macias1985
30.12.2009 15:19
Macias1985
30.12.2009 19:05
Z tego wszystkiego napisałem dwuch, zamiast dwóch - sorry
asowa
31.12.2009 13:38
macias1985
31.12.2009 14:00
Jak masz jakieś pytania to pisz...
- Mam - jaką miałaś diagnozę wstępną - też między ZZ a CHZ?
- Mówili Ci coś lekarze o zaleczalności chłoniaków niezirnicznych?
macias1985
31.12.2009 14:15
O 15:00, dnia 2009-12-31 macias1985 napisał(-a):
Jak masz jakieś pytania to pisz...
- Mam - jaką miałaś diagnozę wstępną - też między ZZ a CHZ?
- Mówili Ci coś lekarze o zaleczalności chłoniaków niezirnicznych?
Jeszcze jedno - długo od uzyskania pełnej diagnozy czekałas na rozpoczęcie leczenia?
Pozdrawiam :)
asowa
31.12.2009 18:47
Jak masz jakieś pytania to pisz...
- Mam - jaką miałaś diagnozę wstępną - też między ZZ a CHZ?
- Mówili Ci coś lekarze o zaleczalności chłoniaków niezirnicznych?
Jeszcze jedno - długo od uzyskania pełnej diagnozy czekałas na rozpoczęcie leczenia?
Pozdrawiam :)
Mam taką diagnozę, potwierdzoną przez patomorfologa z CO, wynik nie jest jednoznaczny ale lekarz z CO powiedział, że tak się zdarza.
Ale jest przewaga chłoniaka nieziarniczego.
Na początku września na Józefowie wycięli mi węzeł na szyi.
Jakoś w połowie miałam wstępne wyniki, na drugi dzień trafiłam do onkologa.
Kobietka od razu przy mnie dzwoniła i zapisywała mnie na tomografy, prosiła o wysłanie materiału do badania do CO. W sumie ja niczym nie musiałam się zajmować.
Pod koniec września byłam po wszystkich badaniach i konsultacjach.
W tym czasie było potwierdzenie wyniku z CO.
Szpital w Radomiu wyznaczył mi termin konsultacji w Warszawie.
Czekałam ok 2 tygodni.
Lekarz w Warszawie powiedział, że dawno nie miał tak dobrze przygotowanego pacjenta do konsultacji ale był zaskoczony, że Radom nie podjął się leczenia.
Pierwszy raz w CO byłam 16.10 a pierwszą chemię dostałam 13.11.
Takie były terminy.
Trafił mi się naprawdę super lekarz w CO.
Piszę super pod względem jego podejścia do mojej choroby.
Na pierwszej konsultacji siedzieliśmy z mężem ponad godzinę w gabinecie i lekarz odpowiedział na wszystkie nasze pytania.
O wielu rzeczach powiedział sam z siebie.
U mnie nie ma ognisk zapalnych w innych narządach i lekarz powiedział, że jeśli organizm nie odrzuci proponowanego przez niego leczenia to po max 8 kursach chemii będzie ok.
Wstępnie mam zabukowanych 6 kursów, co 3 tygodnie 1 wlew.
Potem mają być badania i decyzja czy potrzebne są te 2 kursy czy wystarczy 6.
Jestem leczona schematem RCHOP.
Chemię znoszę fatalnie i teraz w styczniu ma zapaść decyzja co dalej.Jestem po 3 wlewie. Czyli teoretycznie połowa leczenia za mną.
Jest naprawdę ciężko ale z opieki w CO jestem bardzo zadowolona.
No i zdaniem speców rokowania są dobre.
Od lekarza usłyszałam, że przy dzisiejszej medycynie można się uporać z tego rodzaju chłoniakiem.
Wiadomo, wrócić może zawsze ale rokowania są dobre...
Jestem tydzień po chemii i dopiero dzisiaj zaczęłąm w miarę normalnie funkcjonować więc mogą być błędy w moich wypocinach:->
Ale jak masz jakieś pytania to pisz..
macias1985
01.01.2010 14:23
asowa
01.01.2010 21:25
macias1985
13.01.2010 13:03
asowa
13.01.2010 15:29
macias1985
19.01.2010 18:44
macias1985
19.01.2010 19:00
p.s. co ciekawe wszystkie wyniki mam idealne w tym OB :)
monika26x
21.01.2010 21:26
Twój typ ziarnicy LP ma bardzo dobre rokowania (najlepsze) więc na 100 % wszystko będzie dobrze jestem pewna. Cierpliwości , wiary i szybkiego powrotu do zdrowia.
macias1985
22.01.2010 13:00
madzia1
22.01.2010 13:27
O 14:00, dnia 2010-01-22 macias1985 napisał(-a):
1. Czy mam ze sobą zabierac coś w stylu pidżamy na ten wlew. Widziałem tam pokój z napisem "przebieralnia" i trochę mnie to zdziwiło, bo myślałem, że to się odbywa w normalnych ubraniach;
chyba raczej nie, ale niech się wypowiedzą Ci co w CO-I otrzymywali chemię. Ja się leczyłam w ŚCO i tam na chemię dzienną nie trzeba było brać ze sobą pidżamy. Ja brałam zawsze kapciuszki bo chociaż dawali ochraniacze na buty to jak jest się tam przez tyle godzin to w ciapach wygodniej. Obowiązkowo woda, mentosy, albo zozole bo jak się smak w buzi zmienia to trzeba go czymś zabić. Mały ręczniczek bo jak Dekarbazyna leciała to sobie lód w niego owijałam i to chyba tyle :) Inni książki brali, ja nie potrafiłam się skupić na czytaniu. Po prostu chciałam jak najszybciej wrócić do domu :/
2. Czy w czasie wlewu zostanę sam z pielęgniarką, czy też mogą byc jakieś osoby towarzyszące.
pielęgniarka będzie jako osoba dochodząca, oprócz Ciebie będzie tam masa innych pacjentów - im tez trzeba chemię podłączyć. Fotele zaopatrzone są w dzwoneczek, jak będziesz potrzebował pomocy to wciśniesz przycisk i do Ciebie przyjdzie.
Oczywiście, że może ktoś z Tobą być - nie bierz tylko całej pielgrzymki :)z kimś jest zawsze raźniej.
3. Czy trzeba byc na czczo?
jeśli masz na ten dzień zlecone badania krwi to musisz być na czczo, jeśli nie to spokojnie zjedz śniadanie. Byle nie jakieś wyszukane bo możesz mieć odloty :)coś delikatnego zjedz, żeby nie powodowało torsji - śledzi nie polecam :)