Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

ostatnie stadium

Autor: teresa • 16.09.2008 19:56 • 95 odpowiedzi

teresa

16.09.2008 19:56

Odpowiedz

Pisalam was wczesniej ze po 9.5 roku po autoprzeszczepie zachorowałam na mesotheliome,mam IV stadim choroby,nie nadaje sie już do operacji,pozostała chemia paliatywna.Będę leczyc się w CO w Warszawie.pierwsza chemie dostane 29 września.Spróbuje walczyć ale nie wiem czy znów znajdę tyle sił,walczyłam od 1985 roku,a teraz znów niespodzianka,chyba wolałabym ziarnice.pozdrawiam.Aha,to wszystko przez zaniedbanie mojego hematologa,nie chciał mi dać badania PET,choć o to prosiłam,bo żle sie czułam.Tak więc walczcie o swoje,to wasze życie,ja niestety tej szansy nie wykorzystałam

Anika

16.09.2008 20:21

Odpowiedz
Znajdziesz siłę, bo ją masz!!! Mamy jej niwykożystane pokłady które się uruchamiają gdy nadchodzi taka potrzeba. Wygrałaś jedną bitwe, wygrasz i teras.
Trzymam kciuki

baldi

16.09.2008 20:25

Odpowiedz
przyjedziemy dac Ci kopa na poped!

masz sile i ja znajdziesz.

teresa

16.09.2008 20:36

Odpowiedz

O 22:25, dnia 2008-09-16 Baldi napisał(-a):

przyjedziemy dac Ci kopa na poped!

masz sile i ja znajdziesz.

Hehe Baldi,tylko spróbuj,kopać leżącego:)

ewelka

16.09.2008 21:27

Odpowiedz

O 21:56, dnia 2008-09-16 Teresa napisał(-a):

Spróbuje walczyć ale nie wiem czy znów znajdę tyle sił,

Wierzę tak samo mocno w Ciebie jak i w siebie, choć wiem, że tak ciężko wierzyć...

madzia1

17.09.2008 06:53

Odpowiedz
Tak mi smutno...
Trzymaj się Teresko. Wiem, że będziesz walczyć do końca...

anetka

17.09.2008 09:18

Odpowiedz

O 21:56, dnia 2008-09-16 Teresa napisał(-a):

Pisalam was wczesniej ze po 9.5 roku po autoprzeszczepie zachorowałam na mesotheliome,mam IV stadim choroby,nie nadaje sie już do operacji,pozostała chemia paliatywna.Będę leczyc się w CO w Warszawie.pierwsza chemie dostane 29 września.Spróbuje walczyć ale nie wiem czy znów znajdę tyle sił,walczyłam od 1985 roku,a teraz znów niespodzianka,chyba wolałabym ziarnice.pozdrawiam.Aha,to wszystko przez zaniedbanie mojego hematologa,nie chciał mi dać badania PET,choć o to prosiłam,bo żle sie czułam.Tak więc walczcie o swoje,to wasze życie,ja niestety tej szansy nie wykorzystałam

Walczysz już tyle czasu, chyba warto było zaciskać zęby i znosić to wszystko, co? Nie poddawaj się bez walki!!! Poczytałam trochę na temat tej choroby, ona rozwija się podobno latami i nie daje widocznych oznak, przez co bardzo trudno ją zdiagnozować :( poza tym zachorowalność na nią jest bardzo mała (1:120000), dlatego nie ma dobrych wyników skutecznego leczenia jak np w przypadku naszej ZZ. Ale pomimo wszystko zbierz siły do kupy, ja od początku leczę się w CO-I w W-wie i powiem Ci, że jest tam niezłe grono fachowców, więc głowa do góry! Bo pozytywne myślenie i wiara to podstawa, ale chyba o tym już wiesz i nie trzeba Ci przypominać. Ja kibicuję Ci i trzymam mocno kciuki, nie poddaj się tak bez walki, nie rezygnuj, każdy nowy dzień niesie z sobą wiarę i nadzieję! pozdrawiam :)

rydzadam

17.09.2008 11:20

Odpowiedz

Życzę wszystkiego dobrego w dalszej walce z tym świństwem. Pamiętaj, że każdy dzień się liczy, każdy dzień może przynieść coś nowego, odrobinę chociaż radości. Dlatego warto jeszcze trochę powalczyć, a jak już będziesz tracić siły - napisz coś, może słowem chociaż pomożemy. Jednego mogę Ci pozazdrościć - pokonałaś na tyle lat złośnicę, wyleczyłaś się z tego g... Warto to docenić... Pozdrawiam i życzę szczęścia.

dorota

17.09.2008 13:33

Odpowiedz
Teresko,
trudno pisać banały ale wiedz, że jesteśmy z Tobą, modlimy się żebyś znalazła w sobie duuuużo siły i trafiła na najlepszych fachowców wśród lekarzy, i że wymyślą szybko sposób na to cholerstwo
D

teresa

17.09.2008 17:54

Odpowiedz

O 15:33, dnia 2008-09-17 dorota napisał(-a):

Dziękuje Wam wszystkim za wsparcie,aż mi sie łezka w oczach zakręciła.Postaram sie walczyć na ile mi siły pozwolą,do tej pory radzilam sobie dzielnie.Jak bedę mogła to napisze jak najszybciej po tej pierwszej chemii,co dostane,i jak zniose.Narazie co dziwne nic mi nie dolega,wygladam dobrze,skąd ta diagnoza -to nie wiem

ewu

18.09.2008 12:21

Odpowiedz
Tereso,
jesteś tu chyba największym ziarniczym pogromcą, nowotworowym terminatorem. Twoja siła, ciepło, determinacja i koleje Twojego życia nie raz dodawały mi otuchy i siły. I wiary w to, że jest o co walczyć, że warto walczyć. A- co najważniejsze- uwierzyłam, że można wygrać.
Jesteś tu praktycznie od początków istnienia tego forum, i nie wyobrażam sobie ziarnicy.pl bez Ciebie. Wierzę, że znajdziesz w sobie siły, żeby odeprzeć i to natarcie. Innego wariantu nie przyjmuję do wiadomości.

Joaśka Ż.

18.09.2008 12:32

Odpowiedz

O 21:56, dnia 2008-09-16 Teresa napisał(-a):

Spróbuje walczyć ale nie wiem czy znów znajdę tyle sił,walczyłam od 1985 roku,a teraz znów niespodzianka,

Teresko! Chcesz to się módl, chcesz to się upij, krzycz - ale walcz! Znasz leczenie i wszystkie strachy z tym związane. Więc nie poddawaj się. Zakład, że na świecie jest kilka tylko osób, które maja identyczną sytuację zdrowotną? Skąd więc doświadczenie lekarzy w tym przypadku? Kto wie czy ta chemia nie zatrzyma procesu rozrostowego? Po przeszczepie organizm zupełnie inaczej reaguje. A może ta cholera się przestraszy? i zniknie? albo uśnie na wiele, wiele lat?

Ja trzymam kciuki i wierzę, że dasz jej radę!

Joaśka

Luna

18.09.2008 15:34

Odpowiedz
Teresa walcz, koncentruj sie tylko na swoich atutach bo z Twoich wpisow wynika, ze masz ich wiele : jestes silna, doswiadczona w walce, lubisz wygrywac, jestes mloda, czujesz sie dobrze, masz poczucie humoru, jestes optymisytka, leczysz sie w renomowanej placowce, zyjesz w czasach wielkich osiagniec medycznych, masz cala armie kibicow itd… reszte dopisz sama. Wiesz o tym, ze jestes jedyna i niepowtarzalna i nie dasz sie wrzucic do statystycznego worka.
Ku pokrzepieniu serducha, przeczytaj sobie artykul «The Median Isn't the Message» ( http://cancerguide.org/median_not_msg.html ), niestety nie znalazlam polskiej wersji. Autor Stephen Jay Gould, byly professor harwardzkiego uniwersytetu w swietny sposob pisze o swojej chorobie (rodzaj mesothelioma), ktora zdiagnozowano u niego w 1982 roku. Wbrew statystycznym rokowaniom (8 miesiecy), professor zyl jeszcze 20 lat i zmarl calkiem niedawno na inny rodzaj raka.
Zycze Ci szczescia !

gosia82

19.09.2008 07:49

Odpowiedz
Teresko nie poddawaj sama wiesz jak nastawienie psychiczne jest ważne wierzę że dasz radę pokonać i tego gada musisz być silna pozdrawiam gorąco
Gośka

Binka

19.09.2008 08:12

Odpowiedz

O 21:56, dnia 2008-09-16 Teresa napisał(-a):

Pisalam was wczesniej ze po 9.5 roku po autoprzeszczepie zachorowałam na mesotheliome,mam IV stadim choroby,nie nadaje sie już do operacji,pozostała chemia paliatywna.Będę leczyc się w CO w Warszawie.pierwsza chemie dostane 29 września.Spróbuje walczyć ale nie wiem czy znów znajdę tyle sił,walczyłam od 1985 roku,a teraz znów niespodzianka,chyba wolałabym ziarnice.pozdrawiam.Aha,to wszystko przez zaniedbanie mojego hematologa,nie chciał mi dać badania PET,choć o to prosiłam,bo żle sie czułam.Tak więc walczcie o swoje,to wasze życie,ja niestety tej szansy nie wykorzystałam

Teresa nie poddawaj się!Walcz!Wierzę że Ci się uda..Trzymam bardzo mocno kciuki.Powodzenia.....

Asica

19.09.2008 09:26

Odpowiedz

P O W O D Z E N I A !!!!!!!

anka

19.09.2008 20:27

Odpowiedz

O 21:56, dnia 2008-09-16 Teresa napisał(-a):

Pisalam was wczesniej ze po 9.5 roku po autoprzeszczepie zachorowałam na mesotheliome,mam IV stadim choroby,nie nadaje sie już do operacji,pozostała chemia paliatywna.Będę leczyc się w CO w Warszawie.pierwsza chemie dostane 29 września.

Teresko, ja mieszkam w Warszawie. Leczyłam ziarnicę w CO w Warszawie. Gdybyś potrzebowała pomocy kogoś, kto mieszka na miejscu (nawet w drobnych sprawach), to proszę napisz do mnie maila, a ja podam Ci swój nr telefonu. Jeżeli będę mogła w czymkolwiek Ci pomóc, to chętnie to zrobię. Pozdrawim, życzę dużo siły i wierzę, że na pewno Ci się uda.

teresa

20.09.2008 12:39

Odpowiedz

O 22:27, dnia 2008-09-19 anka napisał(-a):

O 21:56, dnia 2008-09-16 Teresa napisał(-a):

Jeszcze raz wszystkim dziekuje za słowa otuchy,Aniu jeśli będe potrzebowała jakiejś pomocy od kogoś z Warszawychętnie skorzystam,ponieważ mieszkam dość daleko od stolicy i nikt w tym czasie nie będzie mógł mnie odwiedzic,choć to tylko trzy dni-tle mam leżeć na chemii.pozdrawiam ....jeszcze tylko 9 dni i zaczynam walkę

Safiya

21.09.2008 11:59

Odpowiedz

O 21:56, dnia 2008-09-16 Teresa napisał(-a):

Pisalam was wczesniej ze po 9.5 roku po autoprzeszczepie zachorowałam na mesotheliome,mam IV stadim choroby,nie nadaje sie już do operacji,pozostała chemia paliatywna.Będę leczyc się w CO w Warszawie.pierwsza chemie dostane 29 września.Spróbuje walczyć ale nie wiem czy znów znajdę tyle sił,walczyłam od 1985 roku,a teraz znów niespodzianka,chyba wolałabym ziarnice.pozdrawiam.Aha,to wszystko przez zaniedbanie mojego hematologa,nie chciał mi dać badania PET,choć o to prosiłam,bo żle sie czułam.Tak więc walczcie o swoje,to wasze życie,ja niestety tej szansy nie wykorzystałam

Życzę Ci z całego serca, abyć nigdy nie straciła wiary, nadziei i siły, abyś nigdy się nie poddała! I przede wszystkim życzę Ci mnóstwa zdrowia, każdego dnia!

Walcz, walcz, walcz! Wszycy tutaj wierzymy w Ciebie i jesteśmy z Tobą myślami i sercem!

Pamiętaj : DOPÓKI WALCZYSZ - JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ !!!!!!!!!!

aguśk

21.09.2008 17:54

Odpowiedz

Trzymam kciuki, musi być dobrze! Najważniejsze nie tracić nadziei! Obecnie jestem w szpitalu w CO w W-wie (na naświetlaniach) wiec z przyjemnością mogłabym odwiedzić Ciebie o ile zechcesz?. Jeśli tylko czegoś potrzebujesz - czekam na informacje.