Aga71
17.09.2011 07:02
O 21:10, dnia 2011-09-16 Ewelka napisał(-a):
bardzo długo mnie nie było, ale coś mnie nurtuje i postanowiłam poszperać i napisać.
Wrzesień 2011 to już 4 lata od ostatniej chemii, szybko zleciało. Moje ostatnie TK wykazało co prawda małego ale jednak guzka w prawym płucu, no i oczywiście obszar powiększonej tkanki w śródpiersiu dalej mam, zmieniają się tylko jego rozmiary. Póki co nie możemy powtórzyć badań ponieważ jestem w 11 tyg ciąży :) i do rozwiązania pozostało nam się tylko modlić, aby wszystko było w porządku ze mną i z naszym maluteńkim szkrabem. Czuję się dobrze, nie biorąc pod uwagę nudności - jest tak samo jak podczas chemii. Jestem cały czas w kontakcie z moim onkologiem i on mnie bardzo uspokaja i wiem, że gdybym poczuła się gorzej to zawsze mogę na niego liczyć.
szczerze, to ulżyło mi jak to napisałam...
Będzie dobrze!!!! Gratulacje...!!!!!!!