olga
15.06.2008 19:19
Czy PET daje 100% pewność??? Pomóżcie, mam dwoje małych dzieci!!!
Autor: olga • 15.06.2008 19:19 • 28 odpowiedzi
olga
15.06.2008 19:19
Luna
16.06.2008 03:31
O 21:19, dnia 2008-06-15 olga napisał(-a):
Dumam i dumam co zrobić z tymi moimi "hypoechogenicznymi podżuchwowcami" i chciałam Was zapytać co sądzicie o tym, żeby zrobić PET zamiast biopsji (wyciąć węzła mi nikt nie chce, że niby za bardzo ryzykowne)? Na ile PET jest wiarygodny?
W moim przypadku (NS IIIA) badanie PET zrobione po biopsji wezla, ale przed rozpoczeciem leczenia, niczego nie wykazalo. Wniosek : PET nie pozwala na wykluczenie choroby, ani na postawienie diagnozy, stosuje sie go raczej w polaczeniu z innymi badaniami, aby otrzymac dokladniejszy obraz rozprzestrzeniania sie choroby.
olga
16.06.2008 07:15
Andrzej
16.06.2008 10:22
O 09:15, dnia 2008-06-16 olga napisał(-a):
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tak właśnie myślałam!!! Jeżeli mogę spytać, to w jakim ośrodku miałaś PET? Co robić - mam powiększone węzły hipoecho ponad 2cm pod żuchwą i nikt nie chce mi ich wyciąć!!!
Czy są jeszcze inni na tym forum, którzy są dowodem na to, że PET nie jest taki doskonały?
Nie rozumiem kompletnie tej sytuacji. Jak to jest niemożliwe wycięcie węzła pod żuchwą ? Pierwsze słyszę o takiej sytuacji. Co Ci w takim razie lekarze zalecili zamiast wycięcia ? To onkolog czy hematolog powinien chyba decydować jakie masz robić badania, a nie ludzie na forum internetowym.
olga
16.06.2008 14:14
Luna
16.06.2008 23:35
O 09:15, dnia 2008-06-16 olga napisał(-a):
Jeżeli mogę spytać, to w jakim ośrodku miałaś PET?
...w Montrealu, poniewaz tu mieszkam. Chcialam dodac, ze u mnie proby diagnostyczne trwaly ponad pol roku. Powodem niepokoju byla twarda bezbolesna, przesuwajaca sie w jednym kierunku fasola (17x15x5mm) nad lewym obojczykiem. Badanie USG wskazywalo na patologiczna strukture wezla i lekarz od razu powiedzial, ze trzeba go usunac, ale zanim dostalam skierowanie na biopsje, zrobiono mi USG brzucha, RTG klatki piersiowej, morfologie i tomografie calego ciala (lacznie z glowa). Badania te niczego konkretnego nie wykazaly a z biopsji iglowej tez nic nie wyniklo. Mialam zal do lekarza, dlaczego najwazniejsze badanie diagnostyczne (biopsja calego wezla) zrobiono mi na samym koncu.
Olga, my mozemy podzielic sie naszymi doswiadczeniami, ale diagnozy nie postawimy. Potrzebujesz dobrego lekarza, ktoremu mozesz zaufac. Przede wszystkim nie martw sie na wyrost ! Pozdrawiam.
olga
17.06.2008 08:21
Tomasz
17.06.2008 08:42
olga
17.06.2008 09:44
Argumentacja w CO w Wa-wie jest identyczna. Jutro idę na BAC.
Tomasz
17.06.2008 09:48
I taka tez byla w Krakowie, ale tam to w ogole mnie na BAC nie skierowali bo podobno radiologicznie wezly nie byly podejrzane (chociaz hipoechogeniczne). Dlatego tez udalem sie do Gliwic.
Tomasz
17.06.2008 10:01
Asica
17.06.2008 13:32
O 12:01, dnia 2008-06-17 Tomasz napisał(-a):
I jeszcze jedno. Wydaje mi sie ze to nie jest tak ze BAC kompletnie NIC nie wykazuje. Czasami wykazuje pewne nieprawidlowosci, ale sa one po prostu niewystarczajace do roznicowania miedzy typami ziarnicy a czasami nawet miedzy chloniakami ziarniczymi i nieziarniczymi.
Ciepło, ciepło, ale nie do konca IMO jest tak jak piszesz..Jakbys poczytal troszke na tej stronce o klasyfikacji ZZ, to bys wydedukował,ze najwieksze prawdopodobienstwo wykrycia ZZ biopsja cienkoiglowa (BAC) jest przy typie MC:
"MC - Komórki Reed-Sternberga: liczne i
bardzo łatwe do odnalezienia w obrazie mikroskopowym.
" <źródlo: http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_klasyfikacja>
W moim przypadku BAC wykrylo ZZ..pobranie calego wezla,ktore mialo potem miejsce, sluzylo do okreslenia stopnia zaawansowania choroby..choc tez nie do konca,bo po wycieciu obstawiali "czwórke", a pozostale badania (tomograf i pobranie szpiku) obalily "lekarska teorie czworkowa" na "trójeczke" :-)
Kazde kolejne badanie jedynie zbliza nas do diagnozy, a przy obu biopsjach sporo zalezy od tego, kto ocenia material.
A z tym jak najbardziej sie zgodze, bo sama pierwszego BAC-a mialam zwalonego..no ale tak to jest jak sie chodzi prywatnie robic TAKIE badanie - zdanie lekarza z komisji lekarskiej
olga
17.06.2008 13:48
Luna, miałaś jakieś sygnały wysyłane z Twojego organizmu, że coś jest nie tak??? Jezu, tylko nie pisz, że świetnie się czułaś i mogłabyś przenosić góry.
Luna
17.06.2008 14:19
O 10:21, dnia 2008-06-17 olga napisał(-a):
Luna napisz koniecznie jak teraz się czujesz i czy wszystko jest ok.
Obecnie mija pol roku od zakonczeniu mojego leczenia. Mimo, ze gorzej spie, szybciej sie mecze i latwiej sie irytuje to prowadze calkiem normalne zycie. Nigny nie dopuszczalam do siebie mysli, ze moze sie nie udac. Moja coreczka ma dopiero 7 lat.
A propos biopsji iglowej, w moim przypadku badanie to mimo, ze nie pozwolilo na jednoznaczna diagnoze to jednak potwierdzilo nieprawidlowosci w budowie wezla. Pozdrawiam
Luna
17.06.2008 14:32
O 15:48, dnia 2008-06-17 olga napisał(-a):
Luna, miałaś jakieś sygnały wysyłane z Twojego organizmu, że coś jest nie tak???
Owszem, mialam. Byly to czeste objawy typowej grypy i zmeczenie.
Tomasz
17.06.2008 14:53
To jest niestety prawda z prywatnymi badaniami. Jesli chodzi o takie badania to najlepiej jezeli sa oceniane przez histopatologa, ktory ma doswiadczenie onkologiczne i wie czego szukac. Czasami prywatne gabinety wysylaja material w rozne miejsca dziwne i lekarze ktorzy to oceniaja nie zawsze sa godni zaufania. W przypadku biopsji cienkoiglowej to wazne, bo lekarz, ktory dokonuje analizy widzi tylko preparat mikroskopowy. Dlatego Olga mysle ze CO jest najlepszym miejscem zeby wykonac taka biopsje.
Tomasz
17.06.2008 15:07
olga
17.06.2008 19:46
Luna
18.06.2008 03:51
O 21:46, dnia 2008-06-17 olga napisał(-a):
Napisz proszę co rozumiesz pod pojęciem objawy grypy. Czy to oznacza, że np. co miesiąc miałaś stany podgorączkowe, kaszel, katar, bolało Cię gardło czy może czułaś się chora cały czas.
...lapalam wszystkie mozliwe infekcje, ktore po jakims czasie przechodzily. Mysle, ze wynikaly one z oslabienia systemu odpornosciowego. Objawy byly rozne w zaleznosci co i od kogo zlapalam. Goraczki raczej nie mialam, zdarzylo mi sie kilka nocy pod rzad zlewnych potow, ktore samoistnie przeszly. Suchy dokuczliwy kaszel utrzymywal sie zawsze najdluzej (raz nawet do trzech miesiecy). Wszystko jednak w koncu przechodzilo.
I jeszcze to zmęczenie - jak ono wygladało???
Pierwsze oznaki nienormalnego zmeczenia zauwazylam w pracy, byly to problemy z koncentracja, potem w domu z wykonywaniem prostych czynnosci. Kiedy z wakacyjnego odpoczynku na lonie natury wrocilam zmeczona wiedzialam, ze cos jest nie tak. Lekarz pierwszego kontaktu wyslal mnie na badania i kiedy nie wykazaly one zadnych odchylen, zasugerowal psychiczne podloze mojego zmeczenia. Dopiero odkrycie kuleczki wprowadzilo diagnoze na wlasciwe tory.
... cóż w sytuacji zagrożenia życia człowiek staje sie straszliwie mały a jego dotychczasowe kłopoty wyglądają zwyczajnie śmiesznie.
A ja mysle, ze staje sie duzy, bo moze udzwignac wiecej niz mu sie wydaje. Moja rada jest taka : zajmij sie raczej tymi dotychczasowymi klopotami i nie koncentruj sie za duzo na chorobie ktorej byc moze nie masz. Badz dobrej mysli ! Pozdrawiam.
kam
18.06.2008 09:19
O 05:51, dnia 2008-06-18 Luna napisał(-a):
'Lekarz pierwszego kontaktu wyslal mnie na badania i kiedy nie wykazaly one zadnych odchylen, zasugerowal psychiczne podloze mojego zmeczenia. Dopiero odkrycie kuleczki wprowadzilo diagnoze na wlasciwe tory.'
mam pytanie czy ta kuleczka była widoczna czy tylko wyczuwalna? u mnie jest identycznie - ciągłe przeziębienia, zmęczenie takie że po nocy jestem wykończona zamiast wyspana, i kilka kulek - niedużych, niewidocznych, tylko wyczuwalne, twarde i ruchome, więc nic się z tym nie robi...