Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Czy onkolog mógł zbagatelizować problem?

Autor: Shanti • 20.05.2008 15:43 • 14 odpowiedzi

Shanti

20.05.2008 15:43

Odpowiedz
Na szyi po obu stronach mam powiększone kompleksy węzłów chłonnych. Znajomy lekarz (pierwszego kontaktu)zaniepokojony rozmiarem węzłów doradził mi wizytę u specjalisty(onkologa). Wyniki badań krwi były w porządku, USG wykazało powiększenie węzłów jednak Pani dr uznała że nie ma czym się martwić.

Węzły mimo upływającego czasu nadal pozostają mocno powiększone na dodatek powiększyły mi się jeszcze dwa nowe. Moje pytanie więc brzmi : czy możliwe aby onkolog nie rozpoznał poważnych (groźnych)zmian w węzłach? Dodam że jak na moje oko węzły są sporo powiększone i trwa to już ponad pół roku. Czy powinnam ponownie udać się do lekarza? Będę wdzięczna za każdą radę.
Pozdrawiam.

anna79

21.05.2008 12:16

Odpowiedz

witaj w klubie, ja również się z tym męczę i zastanawiam, bo nadal nie wiem na czym stoję, a jak by tego było mało dowiedziałam się wczoraj o dziewczynie 27 lat, która zmarła na ziarnicę tylko i wyłącznie z zaniedbania, bo nie chciała iść do lekarza bo dobrze sie czuła. Więc moja wymówka, że póki dobrze sie czuję nie mam się czym martwić jest już spalona i umówiłam się do innego lekarza tym razem prywatnie. Zobaczymy. Tobie też radzę zmień lekarza. Jeśli drugi i trzecie powie ci to samo, to chyba jest ok. Ja sie olatałam i zgłupiałam, lekarze rodzinni najpierw bagatelizowali sprawę, teraz się przejmują, a wizytę u onkologa miałam jedną, szybką i do tego państwową, dlatego zmieniam onkologa, bo ten pierwszy mnie wcale nie uspokoił. Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka.

Shanti

21.05.2008 13:52

Odpowiedz
Mnie Pani onkolog spokojnie wysłuchała, a następnie oświadczyła że węzły mam owszem powiększone ale wyczuwam je głównie dlatego że jestem taka szczupła. Jasne.
Pytanie jednak pozostaje dlaczego w takim razie wyczuwam tylko niektóre swoje węzły (pozostałych jakoś pomimo swojej szczupłości nie odczuwam)i dlaczego lekarz domowy powiedział że są one bardzo powiększone. Skoro moje węzły zaniepokoiły lekarza w przychodni dlaczego Pani onkolog nawet porządnie ich nie zbadała(?) Może i przesadzam ale bardzo mnie to martwi szczególnie dlatego że naczytałam się wielu opowieści o zaniedbaniach lekarzy w wykrywaniu tej choroby.

Ponawiam więc moje zapewne trochę naiwne pytanie : Czy Pani onkolog na prywatnej wizycie mogła zbagatelizować albo przeoczyć węzły nadające się do biopsji?
Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.

ps.Napisz moja Droga co powiedział Ci lekarz jak się do niego udasz, ja zupełnie nie mam w tej chwili na to czasu (egzaminy) ani chęci.

Pozdrawiam i także życzę zdrowia.
Shanti

anna79

24.05.2008 17:53

Odpowiedz

witaj jestem już po usg ponownym i mnie szlag mnie trafia. Lekarz radiolog u którego byłam opisał mi usg i wg tego od stycznia przybyło mi z lewej strony i prawej po jednym węźle, a w dodtaku w styczniu moje naczynia szyjne były wolne od węzłów, a teraz się tam pojawiły 7-8x4 mm. Węzły te mają (jak to lekarz napisał) "prawdopodobnie strukturę odczynową"??? Pakietów brak (całe szczęście). I mimo iż tych węzłów jest więcej niż w styczniu napisał że bez istotnych zmian w porównianiu z badaniem w styczniu. Kazał mi robić częste badania krwi i dopiero jak we krwi będzie sie coś działo lub będą jakieś objawy to dopiero się ciąć (tzn. wycinać węzła). No i co ja mam dalej robić. Martwić się czy znowu sobie dać spokój, wyrzucić na luz, olać sprawę. Znowu z drugiej strony czekać na objawy też wydaje mi sie bezsensowne. Dwóch hematologów stwierdziło, że trzeba wyciąć im wcześniej się czegoś dowiemy tym lepiej i w razie co lepsze szanse na wyleczenie. Jak już chciałam go wyciąć to chirurg-onkolog stwierdził że może biopsja, a najlepiej to sie nie martwić i przyjść za pół roku. Ludzie ja również proszę o info jeśli ktokolwiek z was również tak długo męczył sie z posatawieniem diagnozy i diagnoza ta okazała sie niepomyślna. Będę dzięczna pewnie podobnie jak inne osoby których trwanie w niepewności bardzo męczy. Bo jak na razie nie wiem na czym stoję i kompletnie mnie to dołuje. POzdroawionka

Shanti

24.05.2008 22:51

Odpowiedz
Ja się niestety na tym nie znam więc moja porada jest tu zapewne zbyteczna, ale jeśli hematolog, a nawet dwóch doradziło Ci wycięcie węzłów tj. biopsje to lepiej ją zrób. Chociaż ja na Twoim miejscu wybrałabym się najpierw, jeszcze raz( tym razem prywatnie ) do onkologa. Sama też mam zamiar ponownie sie do niego wybrać...

Pozdrawiam ciepło:))

Shanti

24.05.2008 22:54

Odpowiedz
Ludzie ja również proszę o info jeśli ktokolwiek z was również tak długo męczył sie z posatawieniem diagnozy i diagnoza ta okazała sie niepomyślna. Będę dzięczna pewnie podobnie jak inne osoby których trwanie w niepewności bardzo męczy

Wstawiam się za prośbą Poprzedniczki.

Tomasz

24.05.2008 23:06

Odpowiedz

I ja rowniez sie wstawiam. Bo juz nie wiem czy to ja przesadzam czy lekarze sa do niczego. Nie chce sie ciac jesli to niepotrzebne a jednoczesnie nie chce niczego przegapic i obudzic sie z przyslowiowa reka w nocniku.

Tomasz

24.05.2008 23:10

Odpowiedz
Wlasnie, to jest dobre pytanie. Widze ze wiele osob opisuje sytuacje, w ktorych lekarz pierwszego kontaktu bagatelizowal sprawe. Ale czy u kogos z Was to onkolog "sie zagapil"?

Dzieki i dobrej nocy
zyczy Tomek

anna79

02.06.2008 06:42

Odpowiedz

hej ludziska no i nikt nam na nasze pytanie nie odpisał :-(

Tomasz

02.06.2008 10:55

Odpowiedz
Miejmy nadzieje ze to oznacza, ze takiej sytuacji nie bylo. Ale dzisiaj poszedlem na biopsje wezlow w CO w Gliwicach i w nastepnym tygodniu we wtorek ogloszenie wynikow... Brrr to chyba bedzie najdluzszy tydzien w moim zyciu...

Ale co ma byc to bedzie.

Teresa

02.06.2008 17:13

Odpowiedz

O 12:55, dnia 2008-06-02 Tomasz napisał(-a):

Najlepiej niech wam pobiorą cały węzeł do badania,to w/g mnie jest najlepsze wyjscie.Biopsja nie zawsze daje odpowiedż

Juli

02.06.2008 17:15

Odpowiedz
U nas niestety lekarze zbagatelizowali problem powiększonego węzła. Niby zrobiono biobsję...i niestety wynik wyszedł ok. I na tym skończyło się leczenie/diagnoza. Po 4 latach węzły powiększyły się tak, że określono IVB:(

Koniecznie domagajcie się badań!Czekanie na jakiś sygnał z wyników krwi nie jest dobrym pomysłem...tym bardziej, że przy ZZ zwykle są one dobre.

anna79

03.06.2008 10:53

Odpowiedz

Juli mam prośbę. Napisz nam jeszcze czy u ciebie też te węzły bądź węzeł był na początku określany jako odczynowy ??? Po tym co piszesz znowu zaczynam się martwić. A ja już zaczełam sobie szukac wytłumaczenia powiększenia moich węzełków i prawie znalazłam, ale teraz już sama nie wiem. Pozdrawiam i dzięki wszystkim za odzew.

Michał

03.06.2008 13:53

Odpowiedz
Witam,
mam małe pytanie. Jakieś 1,5 miesiąca temu pojawił się u mnie pod pachą powiększony węzełek chłonny (malutki chyba poniżej 1 cm) znalazłem wtedy jeszcze malutki na szyi i w pachwinie.
Bylem z tym nawet u onkologa, ale powiedział, że nie mają charakteru patonomicznego i nie powinienem się przejmować. Nie zlecił mi też żadnych badań. Byłem więc uspokojony.

Ale teraz (jakiś tydzień) dawno niewidziani znajomi mówią mi że schudłem, a ja odczuwam czasem lekkie bóle w kościach i pod pachami. Czy mam się martwić, robić jakieś badania (np. rtg klatki piersiowej)? Czy to tylko moja paranoja?
Z góry dzięki za pomoc :).

Juli

03.06.2008 19:09

Odpowiedz

O 12:53, dnia 2008-06-03 anna79 napisał(-a):

Juli mam prośbę. Napisz nam jeszcze czy u ciebie też te węzły bądź węzeł był na początku określany jako odczynowy ??? Po tym co piszesz znowu zaczynam się martwić. A ja już zaczełam sobie szukac wytłumaczenia powiększenia moich węzełków i prawie znalazłam, ale teraz już sama nie wiem. Pozdrawiam i dzięki wszystkim za odzew.

Na początku była mowa że to jakiś guzek... (nie pamiętam pierwotnych opisów USG)ale na pewno nikt nie powiedział że to węzeł chłonny! Nie odpuszczaj dokładnej diagnozy! Należą Ci się dokładne badania, najlepiej wycinek węzła w całości. Zdrówka życzę!