Witam,ja walczyłam z ziarnicą 13 lat
A ja walczę juz 3ci rok, w tym 8xABVD, 3xESHAP, IVE, LVPP, GEMZAR,mobilizująca, auto i allo od siostry i kolejny nawrót.
Wlaśnie usłyszałam od lekarzy ze choroba jest juz w tym momencie chemiooporna. Ale dają mi opcję, żeby podać bardzo silną kombinację chemii, by zmniejszyć maksymalnie guzy i węzły i potem leczyć mnie DLI(infuzją limfocytów).
Czy ktoś miał podawane limfocyty dawcy, z jakim skutkiem???
druga opcja to podawanie mi raz na tydz.winblastyny jako chemii podtrzymującej.
gratuluję wygranej walki po tylu latach
DLI - daje Ci szansę na całkowite wyleczenie.
Cytat z wywiadu z prof. Shimonem Slavinem:
....- Po raz pierwszy zastosowaliśmy ją 14 lat temu u pacjenta, który był w gruncie rzeczy skazany na śmierć. Chorował na białaczkę i wszystkie, metody leczenia łącznie ze śmiertelnymi dawkami chemio i radioterapii nie skutkowały. Dostał leczenie porównywalne z siłą bomby atomowej, jeżeli chodzi o chemio i radioterapię, ale nowotwór krwi powrócił. Jego matka zabrała go ze szpitala, aby mógł umrzeć w domu. Wezwaliśmy go ponownie, aby spróbować tej nowej metody. Podawaliśmy mu strzykawkę krwi dawcy co tydzień przez okres 6 tygodni. W tym momencie podjęcia leczenia pacjent był już tak chory, że miał nie tylko nowotwór krwi, ale także guz w głowie (widoczny na zewnątrz) oraz guz w krtani, który spowodował konieczność tracheotomii. Za pomocą naszej metody pacjent ten został całkowicie wyleczony i teraz, po 14 latach ma się dobrze i prowadzi normalne aktywne życie....
Trzymam kciuki