Podobno PET jest o 100 razy dokładniejszy niż
CT, ale na to badanie muszę czekać ok 3 a może 4 tygodnie, więc pewnie prędzej będzie decyzja, że mam dostać kolejną chemię, bo zanim będą wyniki to minie ponad miesiąc, a moj lekarz nie zaryzykuje tego, że to co tam mam to nie masa węzłowa. Chciał nie chciał najpewniej czeka mnie chemia...
A myślałem, że będzie lepiej.
przede wszystkim nie ma sie co zalamywac, lepiej zebys dostal ta dodatkowa chemie niz zeby cie nie doleczyli, PET w tej sytuacji bylby najlepszym rozwiazaniem bo pokaze czy sa tam aktywne komorki nowotworowe czy nie, jak sie uchowaly jakies "niedobitki" to chyba dodatkowa chemia powinna sobie z nimi poradzic
glowa do gory, i informuj nas jakie decyzje podjeli twoi lekarze
pozdro
tak, tak-nie ma się co łamać :) wiem że łatwiej powiedzieć trudniej zrobić,ale ja miałam dokładnie tak samo-zobaczysz dobrze będzie,trzymam kciuki