Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Blogi śmiertelnie chorych.

Autor: Szum • 19.11.2006 18:33 • 29 odpowiedzi

Asica

20.11.2006 13:11

Odpowiedz

O 04:02, dnia 2006-11-20 misia napisał(-a):

Jak czytam jakąś panienkę lat 17 co niby ma ZZ,

ma zajęty szpik i niby jest w takim stanie że nie mogą jej leczyć, ale chodzi do szkoły jakby nigdy nic,

to mam ochotę niunię zapytać, czy by się ze mną nie zamieniła

szum

20.11.2006 13:11

Odpowiedz

O 12:38, dnia 2006-11-20 KooT napisał(-a):

O 12:20, dnia 2006-11-20 szum napisał(-a):

[...]

Angel rozczaruję Cię - pomagają mi i wielu ludziom by pomogły szanować życie takie jakie dał los.

Znaczy co, pocieszasz się 'że inni mają gorzej'? :(

Przepraszam, ale nie do końca rozumiem o co chodzi :(

a czyż zawsze nie może byc gorzej? Tyle ludzi jest zdrowych ale nie szanują tego i palą, piją etc., albo płaczą że mają takie problemy a są zdrowi nie wiedzą że lepiej się cieszyć ze zdrowia niż z materializmu etc. o to mi chodzi.

Carinka

20.11.2006 14:14

Odpowiedz
Tak sobie czytam ten wątek i moje stanowisko w tej sprawie jest takie: dla chcącego nic trudnego tzn że jeśli ktoś ma chec czytac o tym jak inna osoba walczy o swoje życie albo że je straciła to napewno dotrze do źródła....ale IMO nie powinno się zamieszczac na takiej stronie jak ta tych linków po pierwsze dlatego że jeżeli ktoś jest w trakcie leczenia to może się baaaardzo podłamac a po drugie że jeżeli ktoś już jest po leczeniu to wielu z NAS nie chce o tym pamietac,wręcz ucieka takie rzeczy dołują i sporowadzają ostrno na ziemię że "nigdy nic nie wiadomo".......takie jest moje zdanie.Na mnie osobiście to nie działa ani pozytywnie ani niegatywnie bo potrafię sobie jakoś to rozsądnie wytłumaczyc ale ja to nie jestem każdy......a każdy z NAS jest inny...Pozdrawiam :)

baldi

20.11.2006 15:11

Odpowiedz

O 12:16, dnia 2006-11-20 szum napisał(-a):

Te blogi łamią tabu odnośnie stanów świadomosci towarzyszących chorym i umierajacym

i w jakiejstam czesci sa fikcyjne (nie wiem czy w wiekszosci czy mniejszosci). o czym juz bylo ponizej w tym watku.

pomagają w pokonaniu znieczulicy społeczeństwa dlatego są warte CZYTANIA i reklamowania!

to zaloz sobie strone i tam je reklamuj. PASUJE? :/

misia

20.11.2006 15:31

Odpowiedz

nie kumam zwiazku miedzy zajetym szpikiem a chodzeniem do >szkoly :| Czy sa jakies wskazania lekarskie,ze jak ktos >ma zajety szpik to nie moze chodzic do szkoly/pracowac >itd???? < SERIO sie pytam,bo nie wiem tego:( >

Chodziło mi o panienkę która umiera w każdej notce jakieś 15 razy ale niby była a to w szkole, a to na imprezie...

Zadziwiająco aktywny tryb życia jak na kogoś poważnie chorego. Wogóle tamten blog nie trzyma się kupy, panienka ma tak krótkie przerwy w że na oko dawno powinna wąchać kwiatki od spodu :P Albo inna, której zostało DOKŁADNIE pół roku życia, ale dostała na urodziny karnet na siłownię

angel

21.11.2006 12:10

Odpowiedz

O 12:20, dnia 2006-11-20 szum napisał(-a):

Angel rozczaruję Cię - pomagają mi i wielu ludziom by pomogły szanować życie takie jakie dał los.

nie rozczarowales mnie.

ale skoro potrzebujesz takich bodzcow,podczas leczenia.

a to ja znam,,szlachetne zdrowie,nikt sie nie dowie,jako

smakujesz,az sie zepsujesz...,,

szybciej o pomocy innym nie myslales dopiero jak sam doswiadczasz.

pomysl,pozdrawiam.

Magga

22.11.2006 21:34

Odpowiedz

O 19:46, dnia 2006-11-19 Baldi napisał(-a):

dla mnie to jestes chory psychicznie.

GREY

16.12.2006 12:01

Odpowiedz

O 19:46, dnia 2006-11-19 Baldi napisał(-a):

dla mnie to jestes chory psychicznie.

laLoona

21.04.2012 22:46

Odpowiedz

Kiedy zaczynałam przygodę z ziarnicą bałam się wchodzić na to forum. Dowiedziałam się o chorobie - czułam się właściwie zupełnie dobrze, weszłam na forum i prześledziłam tematy wątków "Wypadające włosy", "Popalony przełyk", "Popękane żyły"... Przeraziłam się i łatwiej było mi to znosić, nie czytając, żeby się nie nastawiać, nie bać bardziej. Nie mniej jednak z pewnością wielu osobom to pomogło, wiedziały co je czeka... Nie wyobrażam sobie czytać na forum dla osób chorych NIE NA GRYPĘ, wpisów w stylu "kiedy umrę"... Tym bardziej, że baaaardzo często jest tak, że najbardziej rozczulają się nad sobą osoby najmniej cierpiące, co często widać nawet w zwykłych przychodniach. Ile to ja się nasłuchałam w tych kolejkach, kto to gorzej znosi, a kto to bardziej cierpi, a kto to ma gorsze powikłania... Rozumiem potrzebę podzielenia się tym z kimś, ale wszyscy dobrze wiemy, że pozytywne nastawienie ciężko bywa utrzymać podczas naszych doświadczeń, a słuchanie historii bez happy endu nie pomaga! Mi osobiście zdecydowanie mocniejszego kopa dawało "Aga, podziwiam Cię, że świetnie sobie radzisz", niż teksty "Ale Cię tam biedaku męęęcząąą...". Niefajne jest robić sobie ciekawostkę z czyjejś rozpaczy. A już na pewno nie na takim forum. Zaglądają tu nie tylko ozdrowieńcy, do licha. ;/

martini

17.08.2012 01:50

Odpowiedz

O 19:33, dnia 2006-11-19 Szum napisał(-a):

Chciałbym byście wpisywali tutaj linki znalezionych w sieci bogów osób śmiertelnie chorych.

Oto blogi które sam znalazłem:

niedlugo-umre.eblog.pl (blog dziewczyny chorej na białaczke)

kiedy-umre.blog.pl (blog dziewczyny której nie udała się walka z rakiem)

Jeśli znacie jakoweś podzielcie się z nami.

mondre jak wydanie książki dla trenerow pilkarskich na podstawie osiągnieć reprezentacji Polski w latach 1986-2012