Ziarnica.pl
← Wróć do działu Hyde Park
Hyde Park

powrót do rzeczywistości

Autor: aneta • 16.11.2006 09:02 • 53 odpowiedzi

aneta

16.11.2006 09:02

Odpowiedz
szukam po całym forum i nie mogę trafić na wątek (jeśli jest to wybaczcie).
Interesuje mnie temat powrotu do "życia" po remisji choroby.
Byłam sobie osobą lekko zwariowaną. Bynajmniej nie domownikiem. CZęsto przesiadywałam w zadymionych pubach, przy piwku lub drineczkach. Trochę towarzysko, trochę zawodowo...
Zastanawia mnie, czy powrót do "takiego" życia nie zaszkodzi mi? CZy nie stanie się to przyczyną nawrotu?
Co myślicie, lub wiecie na ten temat?
Proszę o odpowiedź, bo największą dla mnie bolączką byłoby zrezygnowanie z obecnej pracy/"życia" :(

Fantomasz

16.11.2006 09:37

Odpowiedz

O 10:02, dnia 2006-11-16 aneta napisał(-a):

szukam po całym forum i nie mogę trafić na wątek (jeśli jest to wybaczcie).

Interesuje mnie temat powrotu do "życia" po remisji choroby.

Byłam sobie osobą lekko zwariowaną. Bynajmniej nie domownikiem. CZęsto przesiadywałam w zadymionych pubach, przy piwku lub drineczkach. Trochę towarzysko, trochę zawodowo...

Zastanawia mnie, czy powrót do "takiego" życia nie zaszkodzi mi? CZy nie stanie się to przyczyną nawrotu?

Co myślicie, lub wiecie na ten temat?

Proszę o odpowiedź, bo największą dla mnie bolączką byłoby zrezygnowanie z obecnej pracy/"życia" :(

Juz gdzies było o tym na forum ...

Pij, tancz, szalej nie patrz co dalej ;-)

joanna

16.11.2006 10:20

Odpowiedz

O 10:37, dnia 2006-11-16 Fantomasz napisał(-a):

Pij, tancz, szalej nie patrz co dalej ;-)

Z tego, co pamiętam, to zdania na ten temat były podzielone.

aneta

20.11.2006 11:05

Odpowiedz

O 10:37, dnia 2006-11-16 Fantomasz napisał(-a):

Juz gdzies było o tym na forum ...

Pij, tancz, szalej nie patrz co dalej ;-)

tak myślałam, że już było :(. Cieżko jest jednak czasem szukać w kopalni wiedzy jak się siedzi jeszcze na modemie :(.

Nie widzę opcji "przeszukuj fora"... Nie widzę, czy nie ma?

Asica

20.11.2006 12:43

Odpowiedz

O 12:05, dnia 2006-11-20 aneta napisał(-a):

Nie widzę opcji "przeszukuj fora"... Nie widzę, czy nie ma?

niestety nie ma :/

Asica

20.11.2006 22:53

Odpowiedz

O 10:02, dnia 2006-11-16 aneta napisał(-a):

Byłam sobie osobą lekko zwariowaną. Bynajmniej nie domownikiem. CZęsto przesiadywałam w zadymionych pubach, przy piwku lub drineczkach. Trochę towarzysko, trochę zawodowo...

Zastanawia mnie, czy powrót do "takiego" życia nie zaszkodzi mi? CZy nie stanie się to przyczyną nawrotu?

Co myślicie, lub wiecie na ten temat?

No dobra siedzialam cicho,zeby mnie znowu nie zlinczowali "weterani";) ale co tam..niech sie sypia zarzuty o prowokacje, "glupia brawure" itp :> Przejdzmy do rzeczy :) Jestem prawie 3lata w remisji i:

1.Zarowno w czasie leczenia jaralam fajeczki,teraz takze jaram

Fantomasz

20.11.2006 23:06

Odpowiedz

O 23:53, dnia 2006-11-20 Asica napisał(-a):

No dobra siedzialam cicho,zeby mnie znowu nie zlinczowali "weterani";)

Pierwszy i czwarty postulat został spełniony..

Przynajmniej mi sie tak wydaje.

A ja sobie po mrugam ;-)

Asica

20.11.2006 23:42

Odpowiedz

O 00:06, dnia 2006-11-21 Fantomasz napisał(-a):

A ja sobie po mrugam ;-)

No to ja se potancze ;-)

aneta

21.11.2006 09:03

Odpowiedz

O 23:53, dnia 2006-11-20 Asica napisał(-a):

O 10:02, dnia 2006-11-16 aneta napisał(-a):

Byłam sobie osobą lekko zwariowaną. Bynajmniej nie domownikiem. CZęsto przesiadywałam w zadymionych pubach, przy piwku lub drineczkach. Trochę towarzysko, trochę zawodowo...

Zastanawia mnie, czy powrót do "takiego" życia nie zaszkodzi mi? CZy nie stanie się to przyczyną nawrotu?

Co myślicie, lub wiecie na ten temat?

No dobra siedzialam cicho,zeby mnie znowu nie zlinczowali "weterani";) ale co tam..niech sie sypia zarzuty o prowokacje, "glupia brawure" itp :> Przejdzmy do rzeczy :) Jestem prawie 3lata w remisji i:

1.Zarowno w czasie leczenia jaralam fajeczki,teraz takze jaram

Zoisyte

21.11.2006 10:43

Odpowiedz

O 10:03, dnia 2006-11-21 aneta napisał(-a):

Jeżeli pojawi się tu konkurs na Forumowicza Roku, to masz >mój głos ;)

Nie wiem ...

Może to tylko moje uprzedzenie ...

Ale ktoś, kto palił w czasie leczenia i pali nadal raczej nie jest wzorem do naśladowania.

joanna

21.11.2006 10:54

Odpowiedz

O 11:43, dnia 2006-11-21 Zoisyte napisał(-a):

Ale ktoś, kto palił w czasie leczenia i pali nadal raczej nie jest wzorem do naśladowania.

Też tak uważam.

koot

21.11.2006 10:57

Odpowiedz

O 11:43, dnia 2006-11-21 Zoisyte napisał(-a):

Nie wiem ...

Może to tylko moje uprzedzenie ...

Ale ktoś, kto palił w czasie leczenia i pali nadal raczej nie jest wzorem do naśladowania.

Zgadzam się z Tobą ;)

Jedna z niewielu rzeczy, której nie rozumiem i nie pochwalam

to właśnie palenie... Nie rozumiem jak dobrowolnie można wciągać w siebie te wszystkie związki chemiczne... BLE!

121277

21.11.2006 11:01

Odpowiedz

O 11:57, dnia 2006-11-21 KooT napisał(-a):

O 11:43, dnia 2006-11-21 Zoisyte napisał(-a):

Nie wiem ...

Może to tylko moje uprzedzenie ...

Ale ktoś, kto palił w czasie leczenia i pali nadal raczej nie jest wzorem do naśladowania.

Zgadzam się z Tobą ;)

Jedna z niewielu rzeczy, której nie rozumiem i nie pochwalam

to właśnie palenie... Nie rozumiem jak dobrowolnie można wciągać w siebie te wszystkie związki chemiczne... BLE!

Ja rozumiem uzywac zycia - podróżowac, spotykac się ze znajomymi, rozwijac pasje... zyc pelnia zycia...

Ale wdychanie smrodu pubów, palenie i jeszcze lansowanie sie dzieki temu? żenada.

Asiu, palenie jest juz passe :)

Asica

21.11.2006 11:30

Odpowiedz

O 10:03, dnia 2006-11-21 aneta napisał(-a):

Jeżeli pojawi się tu konkurs na Forumowicza Roku, to masz >mój głos ;)

O 11:43, dnia 2006-11-21 Zoisyte napisał(-a):

Ale ktoś, kto palił w czasie leczenia i pali nadal raczej nie jest wzorem do naśladowania.

"zazdrosc"?;) czy ewentualnie strach przed porazka w konkursie?

Asica

21.11.2006 11:36

Odpowiedz

O 12:01, dnia 2006-11-21 121277 napisał(-a):

Ja rozumiem uzywac zycia - podróżowac, spotykac się ze znajomymi, rozwijac pasje... zyc pelnia zycia...

Podrozuje takze :-) ze znajomymi sie rowniez spotykam:-) caly czas sie rozwijam/edukuje :-)

Ale wdychanie smrodu pubów, palenie i jeszcze lansowanie sie dzieki temu? żenada.

A MOZE SPOJRZYSZ o co pytala Aneta????? Nie pytala o podroze itp, PYTALA wlasnie o "wdychanie smrodu pubow"!!! Wiec sorryy, ale daruj se :-)

Asica

21.11.2006 11:56

Odpowiedz

O 10:03, dnia 2006-11-21 aneta napisał(-a):

Strasznie Ci dziekuję za odpowiedź!

nie ma za co :-) No i TERAZ chyba wiesz czemu sobie milczalam na poczatku i nie zabieralam glosu ;)

A TO DO WSZYSTKICH,ktorzy zabrali glos-krytyke po tymze moim poscie:

O 23:53, dnia 2006-11-20 Asica napisał(-a):

No dobra siedzialam cicho,zeby mnie znowu nie zlinczowali "weterani";) ale co tam..niech sie sypia zarzuty o prowokacje, "glupia brawure" itp :> Przejdzmy do rzeczy :) Jestem prawie 3lata w remisji i:

<...>

CZEMU NIKT Z WAS nie odpowiedzial Anecie (ktora zalozyla tenze watek) na zadane przez nia pytanie?????

Ja odpowiedzialam,wyrazajac swoje zdanie na ten temat...ZADNA z Waszych wypowiedzi-krytyk palenia nie jest odpowiedzia na zadane przez zainteresowana pytanie.

Ps.Dziwne,ze po moim jednym poscie watek,ktory "obumarl" tak ladnie sie rozbudowal

joanna

21.11.2006 12:00

Odpowiedz

O 12:30, dnia 2006-11-21 Asica napisał(-a):

"zazdrosc"?;) czy ewentualnie strach przed porazka w konkursie?

Asica

21.11.2006 12:03

Odpowiedz

O 13:00, dnia 2006-11-21 joanna napisał(-a):

O 12:30, dnia 2006-11-21 Asica napisał(-a):

"zazdrosc"?;) czy ewentualnie strach przed porazka w konkursie?

121277

21.11.2006 12:04

Odpowiedz

O 12:36, dnia 2006-11-21 Asica napisał(-a):

O 12:01, dnia 2006-11-21 121277 napisał(-a):

Ja rozumiem uzywac zycia - podróżowac, spotykac się ze znajomymi, rozwijac pasje... zyc pelnia zycia...

Podrozuje takze :-) ze znajomymi sie rowniez spotykam:-) caly czas sie rozwijam/edukuje :-)

I to sie chwali.

Ale wdychanie smrodu pubów, palenie i jeszcze lansowanie sie dzieki temu? żenada.

A MOZE SPOJRZYSZ o co pytala Aneta????? Nie pytala o podroze itp, PYTALA wlasnie o "wdychanie smrodu pubow"!!! Wiec sorryy, ale daruj se :-)

No oki, pytala - odpowiedzialas. Tyle, ze wydzwiek postu, ktory napisalas (nie doslownie, zeby nie bylo, ze wkladam Ci w usta slowa, ktorych nie napisalas): zobaczcie - pale, pije, imprezuje i zyje, skoro ja mam sie dobrze, to i wy mozecie tak robic.

Nie zapominaj ze kazdy jest inny, kazdy ma inny organizm i na kazdego inaczej wplynie taki styl zycia.

Nie kazdy palacz umrze na raka pluc - ale u kazdego palenie w jakims stopniu odbije sie na zdrowiu. Chcesz brac odpowiedzialnosc za zycie innych - prosze bardzo. Chyba, ze malo Cie obchodzi, co sie stanie z tymi, co beda brac z Ciebie przyklad.

A z tego, co Cie troche znam, to raczej obchodzi.

121277

21.11.2006 12:21

Odpowiedz

O 12:56, dnia 2006-11-21 Asica napisał(-a):

O 10:03, dnia 2006-11-21 aneta napisał(-a):

Strasznie Ci dziekuję za odpowiedź!

nie ma za co :-) No i TERAZ chyba wiesz czemu sobie milczalam na poczatku i nie zabieralam glosu ;)

A TO DO WSZYSTKICH,ktorzy zabrali glos-krytyke po tymze moim poscie:

O 23:53, dnia 2006-11-20 Asica napisał(-a):

No dobra siedzialam cicho,zeby mnie znowu nie zlinczowali "weterani";) ale co tam..niech sie sypia zarzuty o prowokacje, "glupia brawure" itp :> Przejdzmy do rzeczy :) Jestem prawie 3lata w remisji i:

<...>

CZEMU NIKT Z WAS nie odpowiedzial Anecie (ktora zalozyla tenze watek) na zadane przez nia pytanie?????

Ja odpowiedzialam,wyrazajac swoje zdanie na ten temat...ZADNA z Waszych wypowiedzi-krytyk palenia nie jest odpowiedzia na zadane przez zainteresowana pytanie.

Ps.Dziwne,ze po moim jednym poscie watek,ktory "obumarl" tak ladnie sie rozbudowal