Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

zz u mnie genetyczna

Autor: aniarg • 09.11.2006 10:05 • 25 odpowiedzi

duki

05.08.2009 13:10

Odpowiedz

Jak zwał tak zwał... Moja mama też miała ziarnice. A raczej nie wierze w zbieg okoliczności ;D

nowa

05.08.2009 13:52

Odpowiedz

A jaką profilaktykę?

PET co 3 miesiące?

I jak widać Twoja rodzina jest przykładem tego o czym mówiłem, skłonności do nowotworów oraz do innych chorób związanych ze zmianami w DNA mogą być dziedziczne. Pytanie tylko, co aktywuje te choroby? Środowisko? Wystawienie na działanie kancerogenu? Może tu trzeba szukać przyczyn?

A jaką profilaktykę?

PET co 3 miesiące?

Bo sensu innych badań nie widzę.

Mnie chodziło o profilaktykę pozostałych członków rodziny, tych, którzy są zdrowi. Czy nie ma takich badań, które określają profil genetyczny,bo co pozostaje, trzeba czekać aż się zachoruje, nie ma innego sposobu, aby zapobiec chorobie? A co aktywuje w rodzinie chorobę nowotworową? Mieszkamy w różnych miejscach, być może złe odżywianie, a może stres...? Tak więc niepokój jest.Pozdrawiam

xxx

05.08.2009 14:09

Odpowiedz

Dlaczego życie jest takie smutne? Po co te choroby, cierpienie, przemoc..., jaki to ma sens? Teraz, kiedy jest choroba, nie mogę przestać myśleć, kiedy umrę albo ktoś bliski?

Gabi18

06.08.2009 08:38

Odpowiedz

jestem kolejnym przypadkiem w ktorym choroby nowotworowe sa rodzinne z tym ze u mnie choruja same kobiety... chorowala mojej babci siostra na raka macicy moja babcia tez na raka macicy pozniej moja ciocia corka mojej babci miala jakis nowotowr ale nie wiem jaki wiem tylko ze znajdowal sie w srodpiersiu no i ja na zz. Moim zdaniem naukowcy powinni zajac sie tymi osobami u ktorych nowotwory wystepuja rodzinnie i porzadnie to przeanalizowac i przebadac sadze ze mogliby dowiedziec sie czegos ciekawego.

krisspolonia

06.08.2009 08:49

Odpowiedz

A jaką profilaktykę?

PET co 3 miesiące?

Bo sensu innych badań nie widzę.

Mnie chodziło o profilaktykę pozostałych członków rodziny, tych, którzy są zdrowi. Czy nie ma takich badań, które określają profil genetyczny,bo co pozostaje, trzeba czekać aż się zachoruje, nie ma innego sposobu, aby zapobiec chorobie? A co aktywuje w rodzinie chorobę nowotworową? Mieszkamy w różnych miejscach, być może złe odżywianie, a może stres...? Tak więc niepokój jest.Pozdrawiam

Kolega pisząc o pecie miał właśnie na myśli profilaktykę z bardzo wysoką "sprawdzalnością" działania. Są badania genetyczne okreslające podatność na nowotwory. Co do ZZ to podobno też takowe są. Ale określają jedynie prawdopodobieństwo. Co zrobic jak już się okaże że istnieje prawdopodobieństwo zachorowania to do końca nie wiadomo. Oczywiście wtedy lekarze zalecają unikanie stresów, zdrowy i regularny tryb życia. Inni zalecają modlitwę a jeszcze inni mówią, żeby: "nic się nie bać,równo stąpać i fujarę często kąpać". Wybór nalezy do tego komu wywróżyli, że jest podatny.

xxyy

06.08.2009 11:56

Odpowiedz

O 16:09, dnia 2009-08-05 xxx napisał(-a):

Dlaczego życie jest takie smutne? Po co te choroby, cierpienie, przemoc..., jaki to ma sens? Teraz, kiedy jest choroba, nie mogę przestać myśleć, kiedy umrę albo ktoś bliski?

to moze lepiej przestan tak rozmyslac i zacznij zyc bo przez to rozmyslanie to nawet nie zauwazysz kiedy minie ci to życiekoło nosa.....