Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

zz u mnie genetyczna

Autor: aniarg • 09.11.2006 10:05 • 25 odpowiedzi

aniarg

09.11.2006 10:05

Odpowiedz
Witam wszystkich

Chciałam sie podzielić z wami pewną informacją.
Oczywiście mniej więcej wiedziałam, "skąd ziarnica się bierze" albo skąd mogła się wziąść. Zresztą ładnie jest to opisane w dziale etiologia.
Lecz pomimo tego, że niby wiedziałam to zawsze gdzieś w głowie myślałam sobie, że może to moja wina... Że źle się odżywiałam, że miałam złe nastawienie do życia (raczej pesymistyczne), że to przez zanieczyszczenie bo mieszkałam 5 lat przy głównej zasmrodzonej ulicy Poznania, że to przez mój brak odporności itd, itd..
Natomiast wczoraj dowiedziałam się, że moja ciocia,(siostra taty) jest chora za ZIARNICĘ. :(
Bardzo mnie to zasmuciło ale zarazem moje powiedzmy "poczucie winy" zupełnie gdzieś zniknęło. U mnie ziarnica miała podłoże genetyczne. Nie mogłam ziarnicy uniknąć i już.

Więc jeżeli ktokolwiek miał podobne myśli jak ja (że może to nasza wina) to niech się ich szybko pozbędzie ;))))bo może to u was też genetyczne tylko po prostu o tym nie wiecie.

joanna

09.11.2006 10:50

Odpowiedz

O 11:05, dnia 2006-11-09 Aniarg napisał(-a):

)bo może to u was też genetyczne tylko po prostu o tym nie wiecie.

Wolę nie wiedzieć. I abym nie musiała sie dowiedzić kiedykolwiek.

Zoisyte

10.11.2006 06:56

Odpowiedz

O 11:05, dnia 2006-11-09 Aniarg napisał(-a):

Witam wszystkich

Chciałam sie podzielić z wami pewną informacją.

Oczywiście mniej więcej wiedziałam, "skąd ziarnica się bierze" albo skąd mogła się wziąść. Zresztą ładnie jest to opisane w dziale etiologia.

Lecz pomimo tego, że niby wiedziałam to zawsze gdzieś w głowie myślałam sobie, że może to moja wina... Że źle się odżywiałam, że miałam złe nastawienie do życia (raczej pesymistyczne), że to przez zanieczyszczenie bo mieszkałam 5 lat przy głównej zasmrodzonej ulicy Poznania, że to przez mój brak odporności itd, itd..

Natomiast wczoraj dowiedziałam się, że moja ciocia,(siostra taty) jest chora za ZIARNICĘ. :(

Bardzo mnie to zasmuciło ale zarazem moje powiedzmy "poczucie winy" zupełnie gdzieś zniknęło. U mnie ziarnica miała podłoże genetyczne. Nie mogłam ziarnicy uniknąć i już.

Więc jeżeli ktokolwiek miał podobne myśli jak ja (że może to nasza wina) to niech się ich szybko pozbędzie ;))))bo może to u was też genetyczne tylko po prostu o tym nie wiecie.

Ziarnica nie jest chorobą genetyczną.

Tylko mały procent nowotworów to nowotwory dziedziczne.

martgo

10.11.2006 08:52

Odpowiedz

Ziarnica nie jest chorobą genetyczną.

Tylko mały procent nowotworów to nowotwory dziedziczne.

"Wyniki badań epidemiologicznych wskazują na udział pewnych wirusów oraz na czynniki genetyczne mogące sprzyjać rozwojowi choroby." (http://www.hematologia.lodz.pl/index.php?kategoria=5&artykul=3&strona=1)

I tak w wielu inych opisach/opracowaniach na temat zz, np.

http://www.puo.pl/pdf/ziarnica_zlosliwa.pdf

Teresa

10.11.2006 09:06

Odpowiedz

O 09:52, dnia 2006-11-10 martgo napisał(-a):

Ziarnica nie jest chorobą genetyczną.

ja słyszałam ze moze miec uwarunkowanie genetyczne....natomiast nie jest dziedziczna

Asica

11.11.2006 00:09

Odpowiedz

O 07:56, dnia 2006-11-10 Zoisyte napisał(-a):

Ziarnica nie jest chorobą genetyczną.

Tylko mały procent nowotworów to nowotwory dziedziczne.

yyyy..... czyli to co zostalo napisane na tej stronie (zakładka "etiologia"):

"skąd TO się bierze???

Choroba genetyczna

Wśród wyników badań statystycznych spostrzeżono zachorowania występujące rodzinnie, co mogłoby sugerować tło genetyczne - mutacje przekazane przez rodziców."

to jakas sciema? :|

Zosyte

11.11.2006 08:24

Odpowiedz

O 01:09, dnia 2006-11-11 Asica napisał(-a):

O 07:56, dnia 2006-11-10 Zoisyte napisał(-a):

Ziarnica nie jest chorobą genetyczną.

Tylko mały procent nowotworów to nowotwory dziedziczne.

yyyy..... czyli to co zostalo napisane na tej stronie (zakładka "etiologia"):

"skąd TO się bierze???

Choroba genetyczna

Wśród wyników badań statystycznych spostrzeżono zachorowania występujące rodzinnie, co mogłoby sugerować tło genetyczne - mutacje przekazane przez rodziców."

to jakas sciema? :|

Albo nie czytacie tego co piszę...albo zaczynam podejrzewać że nie rozumiecie.

Więc po raz ostatni napiszę.

Pojęcie "choroba genetyczna" jest pojęciem błędnym, nie istnieje coś takiego.

Taa...zaraz będą krzyki że wszyscy tak piszą...

Tak samo jak piszą że ziarnica to rak.

Więc teraz łopatologiczne wyjaśnienie.

Najpierw dwa pojęcia:

1. geny regresywne - geny, które mają skłonność do zanikania w kolejnych pokoleniach, tzn. jeżeli ma je jeden z rodziców to małe prawdopodobieństwo że przeniosą się na dziecko natomiast jeżeli ten sam gen regresywny mają oboje z rodziców to "siła genu" wzrasta i wzrasta również prawdopodobieństwo przeniesienia go na potomków.

2. geny progresywne - można by powiedzieć "agresywne", są to geny, które lubią się przenosić na potomków :). Jeżeli ma je jeden rodzic, to prawdopodobieństwo przeniesienia już jest bardzo duże (ok. 75% jak dobrze pamiętam), jeżeli oboje to wynosi prawie 100%.

Są choroby (które właśnie skrótowo określamy "chorobami genetycznymi") które są związane z konkretnymi mutacjami (albo mówiąc dobitniej błędami) w kodzie DNA. Większość z nich ma właśnie silne tendencje progresywne, czyli jeżeli rodzic choruje to znaczy że jego dziecko ma NAJPRAWDOPODOBNIEJ ten sam błąd w kodzie genetycznym. JEDNAK NIE OZNACZA TO ŻE MUSI ZACHOROWAĆ NA TĄ CHOROBĘ. Jest tylko kilka chorób, które "aktywują się" prawie w 100%.

A teraz wracając do ziarnicy.

Udowodniono że należy ona do pewnej grupy nowotworów (jest ich ponad 100 jak ostatnio liczyłem) związanych z konkretnym błędem w DNA (nazywanym "łańcuchem p51"). Ten błąd ma własności silnie progresywne. JEDNAK TO NIE OZNACZA ŻE KAŻDY KTO GO MA ZACHORUJE NA ZIARNICĘ. Do wyboru jest jeszcze parę innych fajnych nowotworów, np. jedna z typów białaczek.

Więc, "chorobą genetyczną" powinniśmy nazywać chorobę, która wykazuje silną progresję genetyczną a jednocześnie szanse na zachorowanie potomka są bardzo wysokie. Z grupy nowotworów jest tylko kilka o takim właśnie charakterze.

Asiu, to Ty się wściekasz, kiedy ziarnicę nazywają rakiem.

To może teraz zrozumiesz...

Asica

11.11.2006 10:56

Odpowiedz

O 09:24, dnia 2006-11-11 Zosyte napisał(-a):

Albo nie czytacie tego co piszę...albo zaczynam podejrzewać że nie rozumiecie.

1) CZYTAMY,CZYTAMY :-) ale wez sobie pod uwage,ze czytamy nie tylko to co Ty piszesz..ta strona powstala kilka lat wczesniej przed Twoim pojawieniem sie na niej/na jej forum :-) i wyraznie jest napisane w dziale "etiologia" haslo

"choroba genetyczna"

Wiec moze zglos sie do Baldiego po uprawnienia i popraw "bledy" na tej stronie? :-)

2) Wg badan OECD wiele Polakow ma problem z czytaniem ze zrozumieniem :-) (W badaniach z 2003r Polska uzyskala 500 punktow, podczas gdy takie kraje jak np Finlandia - 543, Korea -534 http://pl.wikipedia.org/wiki/PISA_(badanie)) to tak apropo Twojego:

O 07:56, dnia 2006-11-10 Zoisyte napisał(-a):

Albo nie czytacie tego co piszę...albo zaczynam podejrzewać że nie rozumiecie.

CHYBA Ty pierwszy nie przeczytales dokladnie tego co napisala Aniarg??? i wlozyles jej w usta haslo "choroba genetyczna"??? Przeczytaj dokladnie jej post a zauwazysz,ze uzyla wyrazenia:

O 11:05, dnia 2006-11-09 Aniarg napisał(-a):

U mnie ziarnica miała

podłoże genetyczne

A z Twojego dalszego wykladu o genach itp wychodzi, ze ZZ moze miec podloze genetyczne,prawda??? Popraw mnie, jesli sie myle, ALE mi z tego fragmentu tak wychodzi:

O 09:24, dnia 2006-11-11 Zosyte napisał(-a):

A teraz wracając do ziarnicy.

Udowodniono że należy ona do pewnej grupy nowotworów (jest ich ponad 100 jak ostatnio liczyłem) związanych z konkretnym błędem w DNA (nazywanym "łańcuchem p51").

Ten błąd ma własności silnie progresywne.

UPRZEJMIE PROSZE

WSZYSTKICH

o "niewkladanie" innym w usta czegos czego nie powiedzieli.

O 09:24, dnia 2006-11-11 Zosyte napisał(-a):

Asiu, to Ty się wściekasz, kiedy ziarnicę nazywają rakiem.

To może teraz zrozumiesz...

BARDZO PIEKNY wyklad o genach, DNA itp, Misiu :-)

Z tym,ze ani ja ani nikt inny nie ma podstaw aby w niego wierzyc. Z tego co mi sie wydaje ,nie masz jeszcze doktoratu z zakresu genetyki lub onkologii :-) Wiec wypadaloby albo podac zrodla skad zaczerpneles takowa wiedze albo przynajmniej uzywac cydzyslowa :-)

121277

11.11.2006 17:19

Odpowiedz

O 11:56, dnia 2006-11-11 Asica napisał(-a):

O 09:24, dnia 2006-11-11 Zosyte napisał(-a):

Albo nie czytacie tego co piszę...albo zaczynam podejrzewać że nie rozumiecie.

1) CZYTAMY,CZYTAMY :-) ale wez sobie pod uwage,ze czytamy nie tylko to co Ty piszesz..ta strona powstala kilka lat wczesniej przed Twoim pojawieniem sie na niej/na jej forum :-) i wyraznie jest napisane w dziale "etiologia" haslo

"choroba genetyczna"

Wiec moze zglos sie do Baldiego po uprawnienia i popraw "bledy" na tej stronie? :-)

2) Wg badan OECD wiele Polakow ma problem z czytaniem ze zrozumieniem :-) (W badaniach z 2003r Polska uzyskala 500 punktow, podczas gdy takie kraje jak np Finlandia - 543, Korea -534 http://pl.wikipedia.org/wiki/PISA_(badanie)) to tak apropo Twojego:

O 07:56, dnia 2006-11-10 Zoisyte napisał(-a):

Albo nie czytacie tego co piszę...albo zaczynam podejrzewać że nie rozumiecie.

CHYBA Ty pierwszy nie przeczytales dokladnie tego co napisala Aniarg??? i wlozyles jej w usta haslo "choroba genetyczna"??? Przeczytaj dokladnie jej post a zauwazysz,ze uzyla wyrazenia:

O 11:05, dnia 2006-11-09 Aniarg napisał(-a):

U mnie ziarnica miała

podłoże genetyczne

A z Twojego dalszego wykladu o genach itp wychodzi, ze ZZ moze miec podloze genetyczne,prawda??? Popraw mnie, jesli sie myle, ALE mi z tego fragmentu tak wychodzi:

O 09:24, dnia 2006-11-11 Zosyte napisał(-a):

A teraz wracając do ziarnicy.

Udowodniono że należy ona do pewnej grupy nowotworów (jest ich ponad 100 jak ostatnio liczyłem) związanych z konkretnym błędem w DNA (nazywanym "łańcuchem p51").

Ten błąd ma własności silnie progresywne.

UPRZEJMIE PROSZE

WSZYSTKICH

o "niewkladanie" innym w usta czegos czego nie powiedzieli.

O 09:24, dnia 2006-11-11 Zosyte napisał(-a):

Asiu, to Ty się wściekasz, kiedy ziarnicę nazywają rakiem.

To może teraz zrozumiesz...

BARDZO PIEKNY wyklad o genach, DNA itp, Misiu :-)

Z tym,ze ani ja ani nikt inny nie ma podstaw aby w niego wierzyc. Z tego co mi sie wydaje ,nie masz jeszcze doktoratu z zakresu genetyki lub onkologii :-) Wiec wypadaloby albo podac zrodla skad zaczerpneles takowa wiedze albo przynajmniej uzywac cydzyslowa :-)

Asia, Misiek nie komentował postu Ani, tylko linki zamieszczane przez nastepnego forumowicza.

Podstaw nie ma, zeby wierzyc? Oki. Analogicznie nie ma podstaw, zeby komukolwiek wierzyc, bo ani jedna osoba na tej stronie nie przedstawila dowodu w postaci skanu diagnozy i orzeczenia lekarskiego, ze miala ziarnice.

Nie musze miec doktoratu z astronomii, zeby wiedzec, ze ziemia kreci sie wokol slonca. Misiek czyta rozne rzeczy, interesuje sie nauka szeroko pojeta i genetyka rowniez - zwlaszcza po zz. Ma dwojke dzieci, wiec chcial dokladnie widziec (i ja tez) czy jego dzieci sa narazone na zwiekszone ryzyko zachorowania na zz i czy trzeba robic jakies badania genetyczne, ktore moglyby taka ewentualnosc potwierdzic albo wykluczyc. Sporo czytal, na necie i nie tylko i rozmawial z pania, ktora ma doktorat z genetyki (pracuje w PAN), ktora mu to wszystko wyjasnila.

Dla twojego kaprysu nie bedzie po raz kolejny dla Twojego widzimisie szukal informacji, ktore po prostu zna. Nie ma obowiazku pamietac bibliografii, z ktorej czerpie informacje przez cale swoje zycie.

Informacje, o ktorych pisze Zoi ja rowniez czytalam i moge potwierdzic jego slowa. Nie wierzysz - sama sobie idz do doktora genetyki. I w ogole po co tu wymieniasz poglady z laikami co doktoratow nie maja? Wyglada na to, ze chcesz sie dowartosciowac.

Wiec powdzenia.

Nie bede komentowac tej dyskusji wiecej, bo jak kazda inna z Toba jest zupelnie jalowa.

Michał

11.11.2006 20:56

Odpowiedz

O 11:56, dnia 2006-11-11 Asica napisał(-a):

BARDZO PIEKNY wyklad o genach, DNA itp, Misiu :-)

Z tym,ze ani ja ani nikt inny nie ma podstaw aby w niego wierzyc. Z tego co mi sie wydaje ,nie masz jeszcze doktoratu z zakresu genetyki lub onkologii :-) Wiec wypadaloby albo podac zrodla skad zaczerpneles takowa wiedze albo przynajmniej uzywac cydzyslowa :-)

Noo zagalopowałas się nieco w tej krytyce. jako absolwentowi mat-fizu i polibudy zdaje mi sie, że to wiadomości z genetyki z IV klasy (starego) LO

Asica

12.11.2006 18:04

Odpowiedz

O 18:19, dnia 2006-11-11 121277 napisał(-a):

Asia, Misiek nie komentował postu Ani, tylko linki zamieszczane przez nastepnego forumowicza.

Czy robisz w tym momencie ze mnie idiotke?:|

Przejrzyj dokladnie ten watek.

1)Misiek

cytowal

post Aniarg

Zoisyte

12.11.2006 20:07

Odpowiedz

O 19:04, dnia 2006-11-12 Asica napisał(-a):

TYM RAZEM ZA DUŻO NAPISAŁAŚ.

O 11:56, dnia 2006-11-11 Asica napisał(-a):

BARDZO PIEKNY wyklad o genach, DNA itp, Misiu :-)

Z tym,ze ani ja ani nikt inny nie ma podstaw aby w niego >wierzyc.

Kłamca zawsze podejrzewa innych o kłamstwo.

O 01:09, dnia 2006-11-11 Asica napisał(-a):

yyyy..... czyli to co zostalo napisane na tej stronie (zakładka "etiologia"):

"skąd TO się bierze???

Choroba genetyczna

Wśród wyników badań statystycznych spostrzeżono zachorowania występujące rodzinnie, co mogłoby sugerować tło genetyczne - mutacje przekazane przez rodziców."

to jakas sciema? :|

Wyraźnie jest napisane "mogłoby sugerować".

Napisałem o różnicy między chorobą genetyczną a uszkodzeniem genów. Rozumiem że Twoje IQ jest tak niskie że nie umiesz wyciągać wniosków.

O 19:04, dnia 2006-11-12 Asica napisał(-a):

Mylisz sie :-) bo:

1)To NIE JA pisze posty,w ktorych podwazam tresci zawarte >na tej stronie :-)

2)To NIE JA zakladam watki informujace o wywiadzie ze mna w >jakims tam czasopismie :-)

3)JA nie wspominam/nie chwale sie w postach co zrobilam dla >tej i dla tamtej chorej/walczacej osoby..

1. Gdzie podważam te treści?? A jeżeli nawet to czy Baldi jest Bogiem i nie może się mylić??

2. Rozumiem...zazdrość. Tylko że zgodziłem się na wywiad pod dwoma warunkami: podadzą adres Wielkiej Stopy i podadzą nazwisko mojego lekarza. Wiola jest na to świadkiem.

A co Ty zrobiłaś żeby propagować wiedzę o ZZ??

3. Czy ja się chwalę i wymieniam swoje zasługi????? GDZIE???? Czy napisałem na forum jak walczyłem o przeniesienie Heli do Warszawy i jak namówiłem ją na konsultację??? Czy chwaliłem się że namówiłem siostrę Dody na badania??

To może i Ty się pochwal, bo może tylko umiesz złośliwie komentować posty czym raczej nie dajesz pokazu inteligencji.

Z góry przepraszam wszystkich pozostałych czytelników tego forum za tak mocny post. Ale miałem już dosyć bezpodstawnego krytykowania mnie. Nie boję się właściwej krytyki, ale obraża mnie pyskowanie głupców.

Ode mnie EOT

ASIU, NIC CI NIE DA USUWANIE TEGO POSTA.

Umiem go szybko przywrócić.

A w końcu zmusisz mnie do włamania na serwer...nie chcę tego robić Baldiemu

Asica

12.11.2006 20:49

Odpowiedz

O 21:07, dnia 2006-11-12 Zoisyte napisał(-a):

O 01:09, dnia 2006-11-11 Asica napisał(-a):

yyyy..... czyli to co zostalo napisane na tej stronie (zakładka "etiologia"):

"skąd TO się bierze???

Choroba genetyczna

Wśród wyników badań statystycznych spostrzeżono zachorowania występujące rodzinnie, co mogłoby sugerować tło genetyczne - mutacje przekazane przez rodziców."

to jakas sciema? :|

Wyraźnie jest napisane "mogłoby sugerować".

WYRAZNIE jest rowniez wczesniej napisane haslo

"choroba genetyczna"

:-)

O 19:04, dnia 2006-11-12 Asica napisał(-a):

Mylisz sie :-) bo:

1)To NIE JA pisze posty,w ktorych podwazam tresci zawarte >na tej stronie :-)

2)To NIE JA zakladam watki informujace o wywiadzie ze mna w >jakims tam czasopismie :-)

3)JA nie wspominam/nie chwale sie w postach co zrobilam dla >tej i dla tamtej chorej/walczacej osoby..

1. Gdzie podważam te treści?? A jeżeli nawet to czy Baldi jest Bogiem i nie może się mylić??

Nie,Wojtus nie jest Bogiem i moze sie mylic..z tym,ze wez pod uwage fakt,ze On nie pisal tego z glowy,tylko na podstawie zrodel/materialow naukowych.

2. Rozumiem...zazdrość. Tylko że zgodziłem się na wywiad pod dwoma warunkami: podadzą adres Wielkiej Stopy i podadzą nazwisko mojego lekarza. Wiola jest na to świadkiem.

nie widze zwiazku tego co napisales z umieszczeniem na forum watku z informacja o takowym wywiadzie:)

Dlaczego Carinka SAMA nie zalozyla watku z taka info o jej wywiadzie?:)Czyzby skromnosc?:)

A co Ty zrobiłaś żeby propagować wiedzę o ZZ??

"Jest wiele rzeczy,

o ktorych nie trzeba mowic,

wystarczy je tylko czynic."

3. Czy ja się chwalę i wymieniam swoje zasługi????? GDZIE???? Czy chwaliłem się że namówiłem siostrę Dody na badania??

TAK :) W tym oto miejscu:

O 10:57, dnia 2006-10-30 Zoisyte napisał(-a):

O 09:05, dnia 2006-10-25 Doda_ napisał(-a):

Wiatm..zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc..

Więc kilka dni temu dowiedziałam się, że mija młodsza siostra jest chora na ziarnice.

Tak gwoli wyjaśnienia, żeby nie robić niepotrzebnej paniki.

Siostra Dody nie ma zdiagnozowanej ZZ.

Na razie wygoniłem ją na badanie wycinka.

Będziemy wiedzieć czy jest się czym martwić.

3. Czy ja się chwalę i wymieniam swoje zasługi????? GDZIE???? Czy napisałem na forum jak walczyłem o przeniesienie Heli do Warszawy i jak namówiłem ją na konsultację???

Wybacz,ale nie chce mi sie przeszukiwac dalej forum :) wiec na to pytanie juz Ci nie odpowiem..

To może i Ty się pochwal, bo może tylko umiesz złośliwie komentować posty czym raczej nie dajesz pokazu inteligencji.

Dziekuje, nie skorzystam z Twojej propozycji,bo nie widze takiej potrzeby.Nie czuje potrzeby "dowartosciowywania sie" na tym forum i nie bede pisac tu peanow na swoja czesc:)

To nie Twoja sprawa co zrobilam np wczoraj dla jednej z podlaskich ZZiarniaczek..to dotyczy tylko mnie i jej :)

ASIU, NIC CI NIE DA USUWANIE TEGO POSTA.

Umiem go szybko przywrócić.

A w końcu zmusisz mnie do włamania na serwer...nie chcę tego robić Baldiemu

;-)

Bonne chance :)

Iwona

13.11.2006 23:04

Odpowiedz
Z Asica nie ma sensu sie sprzeczac, jeszcze nie spotkalam postu, w ktorym nie mialaby racji.

Nie sprzeczajcie, proszę teraz wszystkich.
A jesli juz, niech wnosi to cos nowego.

Pozdrawiam

121277

14.11.2006 09:35

Odpowiedz

O 00:04, dnia 2006-11-14 Iwona napisał(-a):

Z Asica nie ma sensu sie sprzeczac, jeszcze nie spotkalam postu, w ktorym nie mialaby racji.

Aaaaa... Wielka Nieomylna?

Dla mnie po prostu czepialska.

Pozdrawiam

małgo

14.11.2006 10:44

Odpowiedz

O 10:35, dnia 2006-11-14 121277 napisał(-a):

O 00:04, dnia 2006-11-14 Iwona napisał(-a):

Z Asica nie ma sensu sie sprzeczac, jeszcze nie spotkalam postu, w ktorym nie mialaby racji.

Aaaaa... Wielka Nieomylna?

Dla mnie po prostu czepialska.

Pozdrawiam

Chce sie jawic społecznosci internetowej jako uroczo złośliwa mistrzyni ciętej riposty ale zdecydowanie przegina - dla mnie bicie piany i czepialstwo na potrzeby ekscytujących dyskusji i nic wiecej, żenua...

Asica

14.11.2006 15:17

Odpowiedz

O 00:04, dnia 2006-11-14 Iwona napisał(-a):

Z Asica nie ma sensu sie sprzeczac, jeszcze nie spotkalam postu, w ktorym nie mialaby racji.

Dzieki :-)

Asica

14.11.2006 15:19

Odpowiedz

O 10:35, dnia 2006-11-14 121277 napisał(-a):

O 00:04, dnia 2006-11-14 Iwona napisał(-a):

Z Asica nie ma sensu sie sprzeczac, jeszcze nie spotkalam postu, w ktorym nie mialaby racji.

Aaaaa... Wielka Nieomylna?

:-)

pomysle nad zmiana nicka ;) tak PIEKNIE i DUMNIE brzmi "Wielka Nieomylna"

nowa

04.08.2009 17:08

Odpowiedz

Chciałam sie podzielić z wami pewną informacją.

Oczywiście mniej więcej wiedziałam, "skąd ziarnica się bierze" albo skąd mogła się wziąść. Zresztą ładnie jest to opisane w dziale etiologia.

Lecz pomimo tego, że niby wiedziałam to zawsze gdzieś w głowie myślałam sobie, że może to moja wina... Że źle się odżywiałam, że miałam złe nastawienie do życia (raczej pesymistyczne), że to przez zanieczyszczenie bo mieszkałam 5 lat przy głównej zasmrodzonej ulicy Poznania, że to przez mój brak odporności itd, itd..

Natomiast wczoraj dowiedziałam się, że moja ciocia,(siostra taty) jest chora za ZIARNICĘ. :(

Bardzo mnie to zasmuciło ale zarazem moje powiedzmy "poczucie winy" zupełnie gdzieś zniknęło. U mnie ziarnica miała podłoże genetyczne. Nie mogłam ziarnicy uniknąć i już.

Więc jeżeli ktokolwiek miał podobne myśli jak ja (że może to nasza wina) to niech się ich szybko pozbędzie ;))))bo może to u was też genetyczne tylko po prostu o tym nie wiecie.

Wracam do tej dyskusji, bo jest ciekawa.W mojej rodzinie dziecko zachorowało na zz, brat cioteczny na raka nerki, babka zmarła na raka żołądka, a ciotka na raka jelita grubego, kuzynka choruje na cukrzycę I, wszyscy w tej samej linii,po kądzieli. Czy zachorowanie na zz ma związek z wystąpieniem w rodzinie tych chorób, a dodam, że są to dwa pokolenia, a jak było we wcześniejszych pokoleniach, nie wiadomo. Może warto zainteresować się stanem zdrowia swoich przodków, aby stosować profilaktykę?

zoisyte

05.08.2009 12:15

Odpowiedz

O 19:08, dnia 2009-08-04 nowa napisał(-a):

Wracam do tej dyskusji, bo jest ciekawa.W mojej rodzinie dziecko zachorowało na zz, brat cioteczny na raka nerki, babka zmarła na raka żołądka, a ciotka na raka jelita grubego, kuzynka choruje na cukrzycę I, wszyscy w tej samej linii,po kądzieli. Czy zachorowanie na zz ma związek z wystąpieniem w rodzinie tych chorób, a dodam, że są to dwa pokolenia, a jak było we wcześniejszych pokoleniach, nie wiadomo. Może warto zainteresować się stanem zdrowia swoich przodków, aby stosować profilaktykę?

A jaką profilaktykę?

PET co 3 miesiące?

Bo sensu innych badań nie widzę.

I jak widać Twoja rodzina jest przykładem tego o czym mówiłem, skłonności do nowotworów oraz do innych chorób związanych ze zmianami w DNA mogą być dziedziczne. Pytanie tylko, co aktywuje te choroby? Środowisko? Wystawienie na działanie kancerogenu? Może tu trzeba szukać przyczyn?