Albo nie czytacie tego co piszę...albo zaczynam podejrzewać że nie rozumiecie.
1) CZYTAMY,CZYTAMY :-) ale wez sobie pod uwage,ze czytamy nie tylko to co Ty piszesz..ta strona powstala kilka lat wczesniej przed Twoim pojawieniem sie na niej/na jej forum :-) i wyraznie jest napisane w dziale "etiologia" haslo
"choroba genetyczna"
Wiec moze zglos sie do Baldiego po uprawnienia i popraw "bledy" na tej stronie? :-)
2) Wg badan OECD wiele Polakow ma problem z czytaniem ze zrozumieniem :-) (W badaniach z 2003r Polska uzyskala 500 punktow, podczas gdy takie kraje jak np Finlandia - 543, Korea -534 http://pl.wikipedia.org/wiki/PISA_(badanie)) to tak apropo Twojego:
Albo nie czytacie tego co piszę...albo zaczynam podejrzewać że nie rozumiecie.
CHYBA Ty pierwszy nie przeczytales dokladnie tego co napisala Aniarg??? i wlozyles jej w usta haslo "choroba genetyczna"??? Przeczytaj dokladnie jej post a zauwazysz,ze uzyla wyrazenia:
U mnie ziarnica miała
podłoże genetyczne
A z Twojego dalszego wykladu o genach itp wychodzi, ze ZZ moze miec podloze genetyczne,prawda??? Popraw mnie, jesli sie myle, ALE mi z tego fragmentu tak wychodzi:
A teraz wracając do ziarnicy.
Udowodniono że należy ona do pewnej grupy nowotworów (jest ich ponad 100 jak ostatnio liczyłem) związanych z konkretnym błędem w DNA (nazywanym "łańcuchem p51").
Ten błąd ma własności silnie progresywne.
UPRZEJMIE PROSZE
WSZYSTKICH
o "niewkladanie" innym w usta czegos czego nie powiedzieli.
Asiu, to Ty się wściekasz, kiedy ziarnicę nazywają rakiem.
To może teraz zrozumiesz...
BARDZO PIEKNY wyklad o genach, DNA itp, Misiu :-)
Z tym,ze ani ja ani nikt inny nie ma podstaw aby w niego wierzyc. Z tego co mi sie wydaje ,nie masz jeszcze doktoratu z zakresu genetyki lub onkologii :-) Wiec wypadaloby albo podac zrodla skad zaczerpneles takowa wiedze albo przynajmniej uzywac cydzyslowa :-)
Asia, Misiek nie komentował postu Ani, tylko linki zamieszczane przez nastepnego forumowicza.
Podstaw nie ma, zeby wierzyc? Oki. Analogicznie nie ma podstaw, zeby komukolwiek wierzyc, bo ani jedna osoba na tej stronie nie przedstawila dowodu w postaci skanu diagnozy i orzeczenia lekarskiego, ze miala ziarnice.
Nie musze miec doktoratu z astronomii, zeby wiedzec, ze ziemia kreci sie wokol slonca. Misiek czyta rozne rzeczy, interesuje sie nauka szeroko pojeta i genetyka rowniez - zwlaszcza po zz. Ma dwojke dzieci, wiec chcial dokladnie widziec (i ja tez) czy jego dzieci sa narazone na zwiekszone ryzyko zachorowania na zz i czy trzeba robic jakies badania genetyczne, ktore moglyby taka ewentualnosc potwierdzic albo wykluczyc. Sporo czytal, na necie i nie tylko i rozmawial z pania, ktora ma doktorat z genetyki (pracuje w PAN), ktora mu to wszystko wyjasnila.
Dla twojego kaprysu nie bedzie po raz kolejny dla Twojego widzimisie szukal informacji, ktore po prostu zna. Nie ma obowiazku pamietac bibliografii, z ktorej czerpie informacje przez cale swoje zycie.
Informacje, o ktorych pisze Zoi ja rowniez czytalam i moge potwierdzic jego slowa. Nie wierzysz - sama sobie idz do doktora genetyki. I w ogole po co tu wymieniasz poglady z laikami co doktoratow nie maja? Wyglada na to, ze chcesz sie dowartosciowac.
Wiec powdzenia.
Nie bede komentowac tej dyskusji wiecej, bo jak kazda inna z Toba jest zupelnie jalowa.