Ponieważ nikt nie chce czytać forum, to napiszę to małe podsumowanie. Może po tym nie pojawią się już wątki z ostatnio modnego cyklu "Czy ja mam ZZ??"
1. ZZ to nie choroba zakaźna ani bakteriologiczna.
Nie zarazicie się od innych ani nie złapiecie jej w tłumie ludzi.
2. Powiększone węzły to nie od razu ZZ
Przyjmijmy, że patologiczne węzły to te, które mają powyżej 1cm. Jednak sama ich wielkość nie określa typu schorzenia. Do zdiagnozowania ZZ trzeba:
- USG, które wskaże hipoechogeniczność węzłów
- BAC (biopsji cienkoigłowej), która może dać lub nie potwierdzenie istnienia komórek ZZ
- pobrania węzła lub jego wycinka do oceny histopatologicznej, ta metoda jak dotąd definitywnie określa czy jest to ZZ czy nie
Sumując powyższe:
Nie macie ZZ, jeśli macie powiększony jeden mały węzełek, szukajcie innej przyczyny (np. stan zapalny). Nie macie ZZ jeżeli tylko pocicie się w nocy, nie macie ZZ jeżeli tylko chudniecie.
NIE MACIE ZZ DOPÓKI NIE OTRZYMACIE WYNIKU BADAŃ NA KTÓRYM TAK NAPISANO!!!!
Zakładanie nowych wątków nic Wam nie da. Tu nie ma poradni lekarskiej, a nawet jeśli są ludzie którzy potrafią conieco powiedzieć, to nikt przez Internet nie wystawi Wam diagnozy.
I na koniec mały cytat:
„Hipochondria (ICD-10 F45.2) to potoczna nazwa nerwicowego zaburzenia hipochondrycznego. Dominującą cechą tego zaburzenia jest stałe przekonanie o istnieniu przynajmniej jednej poważnej, postępującej choroby somatycznej.
Osoba cierpiąca na hipochondrię ujawnia uporczywe skargi somatyczne lub stale skupia uwagę na ich fizycznej naturze. Normalne czy banalne doznania lub przejawy są często interpretowane jako nienormalne i świadczące o chorobie, a uwaga skupiona jest zwykle na jednym czy dwóch narządach albo układach ciała. Często występuje wyraźna depresja lub lęk.
Przyczyną powstawania zaburzenia jest egocentryczna lub narcystyczna orientacja.”
Zo.. ma świetne poczucie humoru i styl :)
około 3 miesięcy już tu zaglądam (wciąż na etapie badań - mam nadzieję że WYKLUCZAJĄCYCH a nie potwierdzających chłoniaka) i otwarcie przyznaję że tych postów o których tu mowa jest wiele i bywają irytujące
choć z własnego doświadczenia wiem że człowiekowi przerażonemu i zagubionemu, źle prowadzonemu przez tzw. lekarzy, często potrzeba po prostu wsparcia
ale Ci którzy oczekują stawiania diagnoz na forum - cóż, sama nie mogę tego czytać bez poirytowania