Izabelinka
09.06.2006 21:47
Hej,wpisuje sie chociaz sama nie byłam, nie jestem i mam nadzieje ze nie bede chora.Chorowała natomiast moja przyjaciółka,która pokonała Ziarnice!Po pierwszym wyleczeniu ziarnica nie dała za wygraną i dwa lata później ujawniła sie ponownie.Teraz Magda(bo tak sie nazywa moja przyjaciółka)jest po leczeniu i autoprzeszczepie...i wraca do normalnego życia,będąc przykładem,że rak nie jest wyrokiem-jestem z niej naprawde DUMNA-to silny człowiek!!.Jeżeli ktoś mialby ochote pogadac służe pomocą!Wiem jedno-osoby chore nie mogą byc same i isc sam przez tą chorobe...mimo ze czesto udaja ze wlasnie tego chca,w glebi serca pragna aby ktos wspomagal ich duchowo w tych ciezkich chwilach.
p.s. Wierze ze wam wszytskim tez sie uda!!