Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Moja przyjaciolka pokonala ziarnice!!

Autor: Izabelinka • 09.06.2006 21:47 • 29 odpowiedzi

Asica

30.06.2006 20:45

Odpowiedz

O 20:32, dnia 2006-06-29 ewelina napisał(-a):

ciebie choroba nie dotknela tylko twoja przyjaciolke wiec to jest roznica, wiec nie pisz mi jak mam sie zachowywac i co robic bo ja wiem najlepiej. I nie wymądrzaj sie tu za duzo!

O 20:57, dnia 2006-06-24 ewelina napisał(-a):

niech nie cieszy sie za wczesnie, bo po przeszczepie nie zawsze jest dobrze. ja po przeszczepie bylam w remisji pol roku i znowu nawrot wiec niech lepiej ma oczy szeroko otwarte

Przepraszam (zdaje sobie sprawe,ze zaraz mi sie dostanie za to co napisze)ALE z Twoich dwoch wypowiedzi czuc zal/pretensje do "nas" = do tych, ktorym sie udalo pokonac ZZ..A to chyba nie my jestesmy winni,ze masz nawrot,prawda? :|

la_feme

01.07.2006 05:06

Odpowiedz

wow!!,to forum jest na temat walk bokserskich?,WSTYDZCIE SIE!az zal sie czlowiekowi na duszy robi kiedy sie was czyta!,wchodza tu osoby szukajace wsparcia duchowego a wy sie prawe nie pobijecie!

Marcin tychy

01.07.2006 13:09

Odpowiedz
jestem tutaj pierwszy raz... chciałem poznać osoby które walczą z ZZ i zbliżyć się do problemu.. po przeczytaniu waszych komentarzy o mało powietrza mi nie zabrakło!!
LUDZIE do jasnej cholery idźcie pobiegać do parku albo poskakajcie na skakance!!.. udało ci się... super GRATULUJĘ!! nie udało Ci sie walcz... nie jestem chory ..dziękuję Bogu.. ale mam uczucie że poznając osoby które nawet na forum nie potrafią z sobą rozmawiać a swoją złość przenoszą na literki zastanawiam się czy wszystko w główkach jest ok!! brak mi słów!! i wstyd mi że normalnej osoby nie mogę sie zapytać jak gdzie i kiedy... bo zaraz się dopieprzy że napisałem rak ... a nie nowotwór!!!


baldi

01.07.2006 13:34

Odpowiedz

O 15:09, dnia 2006-07-01 Marcin tychy napisał(-a):

po przeczytaniu waszych komentarzy o mało powietrza mi nie zabrakło!!

wdech, wydech, wdech, wydech. ochlonales juz?

dort

01.07.2006 17:03

Odpowiedz

Po leczeniu,gdy dostałam pozwolenie na powrót do pracy ,po 3 miesięczniej nieobecności bardzo się cieszyłam.Ale znalazła się życzliwa osoba która powiedziała "ja na twoim miejscu bym się tak nie cieszyła bo możesz mieć nawrót albo przerzut"Ale dla mnie każdy dzień jest radością ,ciesze się że jestem potrzebna ,powoli zapominam o złośnicy.Jest piękne lato proponuje spacer ,lub pyszne lody .

Zoisyte

03.07.2006 06:07

Odpowiedz

O 15:09, dnia 2006-07-01 Marcin tychy napisał(-a):

jestem tutaj pierwszy raz... chciałem poznać osoby które walczą z ZZ i zbliżyć się do problemu.. po przeczytaniu waszych komentarzy o mało powietrza mi nie zabrakło!!

LUDZIE do jasnej cholery idźcie pobiegać do parku albo poskakajcie na skakance!!.. udało ci się... super GRATULUJĘ!! nie udało Ci sie walcz... nie jestem chory ..dziękuję Bogu.. ale mam uczucie że poznając osoby które nawet na forum nie potrafią z sobą rozmawiać a swoją złość przenoszą na literki zastanawiam się czy wszystko w główkach jest ok!! brak mi słów!! i wstyd mi że normalnej osoby nie mogę sie zapytać jak gdzie i kiedy... bo zaraz się dopieprzy że napisałem rak ... a nie nowotwór!!!

Dziwi Cię to??

Bo mnie wcale...

Chorowałeś na ZZ?? NIE

Więc załóż z góry że nie masz o tym zielonego pojęcia.

I jak ktoś Ci pisze że ZZ to NOWOTWÓR a nie RAK, przeproś za pomyłkę zamiast wszczynać awantury.

Izabelinka

03.07.2006 19:38

Odpowiedz

Kurde Ludzie zamknijmy juz ta sprawe,zaczynam zalowac ze napisalam jakis watek bo robi sie naprawde nie przyjemnie.Chora nie jestem ale jak napisalam ze zz to rak i kolezanka mnie poprawila to przeprosilam za blad(bo faktycznie dla niektorych moze miec to duze znaczenie) i poprawilam i jest ok.I jesli jest ktos juz zdrowy to gratuluje i proponuje sie CIESZYC a jesli nie jest zdrowy to Walcz...napewno sie uda!

O 08:07, dnia 2006-07-03 Zoisyte napisał(-a):

O 15:09, dnia 2006-07-01 Marcin tychy napisał(-a):

jestem tutaj pierwszy raz... chciałem poznać osoby które walczą z ZZ i zbliżyć się do problemu.. po przeczytaniu waszych komentarzy o mało powietrza mi nie zabrakło!!

LUDZIE do jasnej cholery idźcie pobiegać do parku albo poskakajcie na skakance!!.. udało ci się... super GRATULUJĘ!! nie udało Ci sie walcz... nie jestem chory ..dziękuję Bogu.. ale mam uczucie że poznając osoby które nawet na forum nie potrafią z sobą rozmawiać a swoją złość przenoszą na literki zastanawiam się czy wszystko w główkach jest ok!! brak mi słów!! i wstyd mi że normalnej osoby nie mogę sie zapytać jak gdzie i kiedy... bo zaraz się dopieprzy że napisałem rak ... a nie nowotwór!!!

Dziwi Cię to??

Bo mnie wcale...

Chorowałeś na ZZ?? NIE

Więc załóż z góry że nie masz o tym zielonego pojęcia.

I jak ktoś Ci pisze że ZZ to NOWOTWÓR a nie RAK, przeproś za pomyłkę zamiast wszczynać awantury.

Anka

05.07.2006 16:18

Odpowiedz

O 21:38, dnia 2006-07-03 Izabelinka napisał(-a):

bo zaraz się dopieprzy że napisałem rak ... a nie nowotwór!!!

Dziwne ze nawet hematolodzy uzywaja nazwy RAK KRWI!

http://www.fundacjauj.pl/cancer.php?l=pl

Takze dajcie sobie spokoj z ciaglym wytykaniem czyichs bledow. Nikt nie chce tu nikogo urazic!

Madziula

05.07.2006 17:59

Odpowiedz
tekstWlasnie po co wogole te klótnie,nikt nikomu nie chce zrobić krzywdy ani nic przykrego powiedzieć!!

baldi

05.07.2006 19:27

Odpowiedz

O 18:18, dnia 2006-07-05 Anka napisał(-a):

Dziwne ze nawet hematolodzy uzywaja nazwy RAK KRWI!

nie az tak dziwne.. w jezyku angielskim istnieje cos takiego (bylo juz o tym na forum) jak BLOOD CANCER - doslownie: rak krwi, ale tlumaczenie tego na polski jezyk doslownie srednio ma sens. nie ma czegos takiego jak RAK UKLADU CHLONNEGO.

owszem. nie mam zamiaru ani ja, ani Asica walczyc z wiatrakami i informowac spoleczenstwo o tym czy chorujemy na raka czy nowotwor, bo przecietny czlowiek nie ma o tym zielonego pojecia (dopoki go to nie dotyczy). ludzie pytaja sie takze czy ziarnica to jest jakis zlosliwy nowotwor czy nie. niech pytaja. jak im sie powie, ze owszem ziarnica to nowotwor o wysokim stopniu zlosliwosci (bo to prawda i nigdy tego nei mam zamiaru ukrywac) to zaraz beda szykowac dla Ciebie trumne, itd. i nie przekonasz ich tlumaczeniami, ze wysoki odsetek ludzi po leczeniu ma szanse na dluzsze zycie. pomysla, ze bredzisz, ze ktos Ci tak wmowil, zebys o smierci nie myslala.

jeszcze raz: nie chce zmieniac toku myslenia spoleczenstwa. umowmy sie moze jednak miedzy soba, miedzy nami ktorych to nas dotyczy - chorujemy na nowotwor, a nie na raka.

kiedys omawialismy tutaj na forum problematyke DLACZEGO:

1. lgr / lgm

2. rak / nowotwor

zainteresowanych odsylam do archiwum.