Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

A co ze sportem??

Autor: Obolała • 12.05.2006 15:49 • 57 odpowiedzi

Asica

07.07.2006 17:17

Odpowiedz

O 19:25, dnia 2006-07-04 Spree napisał(-a):

Chyba dawno w kosza nie grałaś/oglądałaś :P

Ano dawno,dawno NIE GRALAM.. stare dobre czasy ;)

A ogladanie NA PEWNO mi niewskazane = szkoda nerwow/ewentualnie telewizorni ;)

Teraz

wszędzie są cztery kwarty więc cztery przerwy.

TERAZ powiadasz?:) Czyli JEDNAK kiedys bylo inaczej = nie mam kłopotow z pamiecia?

GRZEGORZ

11.07.2006 07:27

Odpowiedz

NICZYM SIE NIE PRZEJMOWAC AJ ZAWSZE GRALE W PILKE OD MALEGO CHOROBA PRZERWALA MOJA CIEKAWIE ROZPOCZYNAJACA SIE KARIWRE PO ZAKONCZENIU POMYSLNEGO LECZENIE PO 2LATACH ZACZALEM POKRYJOMU PRZED RODZICAMI ZNOWU TRENOWAC I GRAC W KLUBIE!I POWIEM ZE NAWET NADROBILEM ZALEGLOSCI!BYLEM PODSTAWOWYM GRACZEM W JUNIORACH POZNIEJ SENIORACH !BYLEM W REPREZENTACJI POLITECHNIKI RZESZOWSKIEJ W PILCE NOZNEJ HALOWEJ.WSZYSTKO DO MOMENTU ZERWANIA WIAZADEL W KOLANIE(CO ZA PECH)TERAZ MI TYLKO ROSNIE MALUTKI BRZUSZEK!LUDZIE WSZYSTKO W SWOIM CZASIE!ORGANIZM MUSI SIE PRZYZWYCZAI DO WYSILKU PO TAKIM CIEZKIM OSLABIENIU!!!

Asica

13.04.2007 20:48

Odpowiedz

A czy można na ściance sie wspinac po przebytej ZZłosnicy?;)) Nie wywoła to nawrotu?? ;))

Danka

13.04.2007 21:22

Odpowiedz

O 22:48, dnia 2007-04-13 Asica napisał(-a):

A czy można na ściance sie wspinac po przebytej ZZłosnicy?;)) Nie wywoła to nawrotu?? ;))

Ty Asica tak na poważnie?

Asica

14.04.2007 00:00

Odpowiedz

O 23:22, dnia 2007-04-13 Danka napisał(-a):

O 22:48, dnia 2007-04-13 Asica napisał(-a):

A czy można na ściance sie wspinac po przebytej ZZłosnicy?;)) Nie wywoła to nawrotu?? ;))

Ty Asica tak na poważnie?

Mhmmm.. Ze scianka jak najbardziej powaznie ;> Bylam dzis pierwszy raz na takiego typu "rozrywce",wkrecilo mi sie i zamierzam powielac takowe wyczyny ;>(nawet jesli grozi to nawrotem ;)

"Moj pierwszy raz" zakonczyl sie "zaliczeniem" scianek od pierwszego do czwartego stopnia trudności ;> przy piatym wysiadly mi juz łapy :/ ale i tak jestem dumna z siebie,bo podchodzac do trzeciej scianki uslyszalam,ze zapewne jej nie zdobede skoro jestem dopiero pierwszy raz

Danka

14.04.2007 11:51

Odpowiedz

Mnie właśnie o pytanie o nawrót chodiło. :)))

aniarg

16.04.2007 20:55

Odpowiedz

O 22:48, dnia 2007-04-13 Asica napisał(-a):

A czy można na ściance sie wspinac po przebytej ZZłosnicy?;)) Nie wywoła to nawrotu?? ;))

Dobre, dobre. :))))))

Ale jak już jesteśmy przy wspinaniu to muszę sie pochwalić, że właśnie wracam z weekendu w skałkach. Przed chorobą wspinałam się bardzo dużo i intensywnie a choroba i 10 sterydowych kilogramów wyłączyło mnie z tego sportu na 5 lat!!!! Ale po 5 latach bez treningu zrobiłam piątkową drogę w skałkach -jestem z siebie dumna :)))))

baldi

17.04.2007 07:25

Odpowiedz
a co z kilogramami sterydowymi? powoli się zrzucają? ;-)
[ja w przeciagu miesiaca bede w P-niu, wiec teraz nie przepuszcze spotkania

agazimny

17.04.2007 07:41

Odpowiedz

Dawno do Was nie pisałam ale czytam i ciesze się, że poruszyliście temat kilogramków, sterydów i ograniczonej możliwości ruchu. Ja też tak mam, buuu:( Cztery miesiące po leczeniu i wciąż ze mnie baryłka, która nie potrafi potoczyć się za biegnącym trzylatkiem. Cieszę się jednak, że to problem nasz "ziarnicowo-społeczny". Zaczynam się ruszać i mniej jeść (ale to trudne bardzo) i tylko na aerobik lekarz się nie zgadza. Może to i dobrze bo przebiegłam 10 metrów i zaczęłam strasznie kaszleć a moje dziecię nie wiedziało o co chodzi, czy to jakaś zabawa i też zaczęła kaszleć. No i dobrze bo ludzie już dziwnie patrzyli. Ale obiecuję sobie i wam, że za rok już maluch nie ucieknie i będziemy biegać jak równe sobie:):) Ściskam Was mocno i pozdrawiam

aniarg

17.04.2007 08:49

Odpowiedz

O 09:25, dnia 2007-04-17 Baldi napisał(-a):

a co z kilogramami sterydowymi? powoli się zrzucają? ;-)

[ja w przeciagu miesiaca bede w P-niu, wiec teraz nie przepuszcze spotkania

Asica

19.04.2007 20:52

Odpowiedz

O 22:55, dnia 2007-04-16 aniarg napisał(-a):

Ale po 5 latach bez treningu zrobiłam piątkową drogę w skałkach -jestem z siebie dumna :)))))

Kurna ;> tez bym JUZ tak chciala w realu ;> słyszalam,ze to cos calkiem innego niz po scianach budynkow ;> Prawda li to? :)

Wiem jednak,ze "MUSZE" byc cierpliwa ;) = na razie pozostaje mi zabawa w czlowieka - pajaka ;) ale jak naucze sie juz "pająkować" po pochylonych ściankach, to jade wtedy w teren ;> mhmmm..ciekawe czy uda mi sie pogodzic moja niepokornosc z cierpliwoscia ;)))

dorota

20.04.2007 13:21

Odpowiedz

O 22:52, dnia 2007-04-19 Asica napisał(-a):

Kurna ;> tez bym JUZ tak chciala w realu ;> słyszalam,ze to cos calkiem innego niz po scianach budynkow ;> Prawda li to? :)

rzeczywiści skał w realu nie da się za nic porównać ze sztuczną ścianką, jak tylko zdrówko dopisze polecam okolice Rzędkowic na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Asica

21.04.2007 20:33

Odpowiedz

O 15:21, dnia 2007-04-20 dorota napisał(-a):

rzeczywiści skał w realu nie da się za nic porównać ze sztuczną ścianką,

no to juz sie nie moge doczekac kiedy zaznam TAKOWYCH atrakcji ;)))

jak tylko zdrówko dopisze polecam okolice Rzędkowic na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Zdrowko dopisuje

dorota

22.04.2007 12:42

Odpowiedz

O 15:48, dnia 2006-05-31 121277 napisał(-a):

W ramach leczenia cierpiącego po leczeniu serducha lekara zalecila rowerek (jak juz bylo cieplo i juz serducho powoli dochodzilo do siebie).

cześć:)

możesz napisać kiedy zaczęliście jeździć, ile czasu po zakończeniu leczenia?

mój ziarniaczek skończył chemie, czekamy na PET, przed nami jeszcze nie wiadomo do końca co (radio, przeszczep???) a tu milowymi krokami zbiża się długi weekend i ziarniaczka ciągnie do ruchu:) (to chyba dobrze:))

Robi

22.04.2007 16:22

Odpowiedz

Jak to jest z tym uprawianiem sportu bo juz sie gubie. Czy nie wolno sie przemeczac w trakcie leczenia? Ja codziennie dlugo spaceruje w celu zgubienia dodatkowych sterydowych kilogramow i szczerze mowiac wiecej chodze niz przed leczeniem. Sam sie dziwie skad mam na to sily ale nie slyszalem ze jest to szkodliwe.

aniarg

25.04.2007 09:21

Odpowiedz

O 22:52, dnia 2007-04-19 Asica napisał(-a):

O 22:55, dnia 2007-04-16 aniarg napisał(-a):

Kurna ;> tez bym JUZ tak chciala w realu ;> słyszalam,ze to cos calkiem innego niz po scianach budynkow ;> Prawda li to? :)

Oj prawda. Nie to samo. Okloiczności przyrody, zdarte od skał rączki i kolana no i wogóle inny rodzaj wspinaNIA. Mozna sobie długo trenować na ściance ale tek na prawdę jak pojedziesz w skały tobędzi zupełnie coś innego

Wiem jednak,ze "MUSZE" byc cierpliwa ;) = na razie pozostaje mi zabawa w czlowieka - pajaka ;) ale jak naucze sie juz "pająkować" po pochylonych ściankach, to jade wtedy w teren ;> mhmmm..ciekawe czy uda mi sie pogodzic moja niepokornosc z cierpliwoscia ;)))

aniarg

25.04.2007 09:25

Odpowiedz

O 22:52, dnia 2007-04-19 Asica napisał(-a):

Wiem jednak,ze "MUSZE" byc cierpliwa ;) = na razie pozostaje mi zabawa w czlowieka - pajaka ;) ale jak naucze sie juz "pająkować" po pochylonych ściankach, to jade wtedy w teren ;> mhmmm..ciekawe czy uda mi sie pogodzic moja niepokornosc z cierpliwoscia ;)))

Także wcale nie musisz być taka cierpliwa bo znam ludzi którzy na ściance nigdy nie byli a zaczęli wspinanie od skał, zresztą kiedyś przecież ścianek nie było a ludzie sie wspinali w skałach i tatrach i to bardzo dobrze :)))

Przepraszam że w dwóch postach ale mi się enter kliknęło niechcący

Asica

25.04.2007 11:08

Odpowiedz

O 11:25, dnia 2007-04-25 aniarg napisał(-a):

Także wcale nie musisz być taka cierpliwa bo znam ludzi którzy na ściance nigdy nie byli a zaczęli wspinanie od skał, zresztą kiedyś przecież ścianek nie było a ludzie sie wspinali w skałach i tatrach i to bardzo dobrze :)))

kurna;> tzn,ze musze pogadac z moim "trenerem" ;> cos mi On tutaj kombinuje ;>

dzieki za "oswiecenie" :-)