Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

A co ze sportem??

Autor: Obolała • 12.05.2006 15:49 • 57 odpowiedzi

Obolała

12.05.2006 15:49

Odpowiedz
Witajcie.
Jestem ponad 1,5 roku w remisji po złośnicy, jako że troszkę już nabrałam sił, bardzo chciałm pobiegać sobie dla polepszenia kondycji-niestety już po pierwszym razie miałam obolałe niesamowicie kostki przy stopie i bół jednego kolana, po drugim bieganiu (myślałam że te dziwne bóle to ze starość:)), doprawiłam sobie nie tlko wzmożony ból kostek, kolan ale i kręgosłupa:(
Dziś w 48 h po drugim niefartownym bieganiu-spuchły mi owe kostki iczuje jakby mi w srodku pulsowały:((

Jak myślicie o co chodzi?? Co z moimi stawami??

Boże co ja mam robić-aby nie zardzewieć?

Pozdrawiam!

baldi

12.05.2006 15:59

Odpowiedz

O 17:49, dnia 2006-05-12 Obolała napisał(-a):

troszkę już nabrałam sił, bardzo chciałm pobiegać sobie dla polepszenia kondycji - niestety już po pierwszym razie miałam obolałe niesamowicie kostki przy stopie i bół jednego kolana

tia, to jak ja - ostatnio na dzialce "poszalalem".. to znaczy NIBY nie poszalalem, raptem pare wiader ziemi nakopalem i przynioslem.. odpokutowalem swoje dwoma nieprzespanymi nocami, prochami p/bolowymi.. jak na razie przy ruchach gora/dol glowa napieprza mnie kregoslup :| trzeba, cholera, ostrozniej wszystko - pogoda nam przyszla dobra w koncu i czlowiek chcialby sie wyszalec od razu za cala zime mrozna, a tu nei za bardzo..

Jak myślicie o co chodzi?? Co z moimi stawami??

na bank rdzewiejesz ;)

Boże co ja mam robić-aby nie zardzewieć?

nie przeciazac sie. spokojnie. nie biegac 20km, tylko na poczatek mniej. DUZO MNIEJ.

Obolała

12.05.2006 17:34

Odpowiedz

O 17:59, dnia 2006-05-12 Baldi napisał(-a):

nie przeciazac sie. spokojnie. nie biegac 20km, tylko na poczatek mniej. DUZO MNIEJ.

joanna

28.05.2006 18:40

Odpowiedz

Mi sie jakoś przytyło w trakcie leczenia. Odchudzanie nie bardzo wcgodzi w grę, więc przydaloby sie cosik innego. Jak sobie z tym radzicie? Trochę boje się, że za wczesnie na sporty (niespełna 3 miesiące po leczeniu). No cóż moja wina. Siedzę w domu na L4 i podjadam.

Asica

29.05.2006 02:43

Odpowiedz
Jakies 3 miesiace po zakonczonym leczeniu pierwszy raz w zyciu smigalam na quadzie:) Fajowa,lekko ekstremalna zabawa/sporcik

Magga

29.05.2006 12:08

Odpowiedz
Spoko, mi sie po sterydach przytylo 30:) pobilam wszystkie szpitalnie rekordy..
miesiac po chemii brałam juz xenical (przepisany przez onkologa), teraz rok po zostalo mi jeszcze 6-7 , ale przynajmniej nie wchodze bokiem w drzwi

joanna

29.05.2006 12:44

Odpowiedz

O 14:08, dnia 2006-05-29 Magga napisał(-a):

Spoko, mi sie po sterydach przytylo 30:) pobilam wszystkie szpitalnie rekordy..

miesiac po chemii brałam juz xenical (przepisany przez onkologa), teraz rok po zostalo mi jeszcze 6-7 , ale przynajmniej nie wchodze bokiem w drzwi

renata

29.05.2006 19:49

Odpowiedz

O 14:44, dnia 2006-05-29 joanna napisał(-a):

O 14:08, dnia 2006-05-29 Magga napisał(-a):

A jak to zrobiłaś? (tzn. schudłaś?)

Ja też pytam. Jak możesz to napisz.

Pozdr.

Magga

30.05.2006 07:39

Odpowiedz
Darlingi tu nie ma cudów

joanna

30.05.2006 09:12

Odpowiedz

Moje nie są posterydowe. Raczej pojedzeniowe, a przy okazji jeszcze pociążowe (albo odwrotnie jak kto woli). No cóż, wypadaloby się wreszcie wziąć za siebie. Dzięki za szczegółową odpowiedź.

aniarg

30.05.2006 10:13

Odpowiedz
Witam

Bardzo przepraszam za tą tańczącą emotkę ale miałam długi, piękny tekst, wstawiłam emotkę i zniknął więc piszę jeszcze raz.
Tak jak magga pisała nie ma cudów. Pomaga tylko dieta i ruch. Mnie też się przytyło ok 10 kg. Pojechałam do irlandii do pracy i schudłam tam 5 kg - a dlaczego ? Dlatego że jadłam bardzo regularnie bez podjadania i biegałam w pracy za dzieciakami (bo pracowałam w przedszkolu) :))). Jak wróciłam do domu to zaraz 3kg przybrałam. Więc dieta i ruch (chociazby spacery szybkim krokiem ale codziennie a nie raz na tydzień;)
Mam do was pytanie, czy po leczeniu był ktoś z was w górach wysokich tzn ok 4000m n.p.m. Przed leczeniem wszystkie wakacje i nie wakacje spędzałam w górach ale po leczeniu to mój pierwszy wyjazd w takie wysokie góry. Jestem ciekawa czy wysokość może na nas jakoś źle wpływać i czy nam nie szkodzi. Nie mówię tu o wydolności bo na to samemu trzeba sobie zapracować. Chodzi mi tylko o zmainy ciśnienia, mniejszą ilośc tlenu i tak dalej. Jak ktoś coś wie albo był w takich górach po leczeniu to niech napiszę proszę. Dzięki

baldi

30.05.2006 10:23

Odpowiedz

zalecenia sa takie, zeby klimatu/srodowiska naturalnego nie zmieniac przez 2-3 (moze 5?) lat po leczeniu.. ale IMO nie ma co sobie zalowac :-)

aniarg

30.05.2006 11:15

Odpowiedz

gdybym tak robiła to bym pewnie już dawno padła ale z rozpaczy a nie od ziarnicy. Ja nie wiem skąd lekarze mają takie wiadomości (mnie też mówili żeby klimatu nie zmieniać)a ja w ciągu tych 3 lat już klimat z 5 razy zmieniałam (nawet w czasie leczenia i zaraz po) i jakoś nic mi nie jest :)).

Asica

30.05.2006 14:50

Odpowiedz

O 12:23, dnia 2006-05-30 Baldi napisał(-a):

zalecenia sa takie, zeby klimatu/srodowiska naturalnego nie zmieniac przez 2-3 (moze 5?) lat po leczeniu..

No to kolejny

joanna

30.05.2006 18:07

Odpowiedz

A ja tylko na bal sylwestrowy sobie pozwoliłam. I nawet w chustce bylo mi do twarzy. Nasza doktor zgodzila sie na to (na bal), ba myślę, że nawet była zadowolona z takiej pacjentki

aniarg

31.05.2006 13:18

Odpowiedz

O 20:07, dnia 2006-05-30 joanna napisał(-a):

A ja tylko na bal sylwestrowy sobie pozwoliłam. I nawet w chustce bylo mi do twarzy. Nasza doktor zgodzila sie na to (na bal), ba myślę, że nawet była zadowolona z takiej pacjentki

to ty pytałaś sie o zgodę swojej lekarki?????? o matko!!! JA tam lekarzom zupełnie nie ufam (wiedzą co robią jeśli chodzi o leczenie - chociaż też nie zawsze) a tak poza tym to kompletnie nie wiedzą co jest dla nas dobre a co złe. Np koleżance z pokoju mowiła lekarka, że ma jeść słodycze jak może bo to daję siłę ........no comment

No ale dobra wątek był o sporcie więc już nie ciągnę tego dalej

121277

31.05.2006 13:48

Odpowiedz
W ramach leczenia cierpiącego po leczeniu serducha lekara zalecila rowerek (jak juz bylo cieplo i juz serducho powoli dochodzilo do siebie).
Wiec Misiek kupil sobie rowerek a mi kupil rolki. I trochesmy jezdzili w zeszlym roku.
A potem mi sie popsul kregoslup i rolki sie kurza. A Miskowi nie wiem co sie popsulo, ale rower tez stoi i sie kurzy.
Mi rosnie d... a Miskowi brzucho:)

Ale bedzie sajgon w domu, jak Misiek to przeczyta:P

baldi

31.05.2006 15:22

Odpowiedz
blagam..
http://www.ziarnica.pl/forum-emo/cytowanie.gif