marti0801
14.10.2017 22:22
Piszę tutaj na forum, ponieważ z powodu niepokoju nie umiem już normalnie funkcjonować. Od około 3 lat jestem w stanie wyczuć małe węzły chłonne na szyi(największe 8mm) i od około 2 lat w pachwinach(największe 15x5mm) które podobno może wyczuć wielu młodych ludzi(np. moja siostra też ma wyczuwalny węzeł w pachwinie). Wszystkie te węzły mogły być wyczuwalne o wiele dłużej ale wyczułam je dopiero gdy zainteresowałam się tematyką węzłową. Przez wiele lat raczej się nimi aż tak bardzo nie przejmowałam, ponieważ paru lekarzy zbadało mnie palpitacyjnie i stwierdzili że węzły są w porządku. Chciałabym dodać że choruję na Hashimoto i dlatego małe węzły na szyi mogą się u mnie pojawiać.
Wszystko to zakończyło około 1,5 miesiąca temu kiedy wyczułam u siebie mały węzeł chłonny nad lewym obojczykiem. Bardzo się przeraziłam i poleciałam na usg węzłów, morfologie,rozmaz itd.. Nie mam dokładnego wyniku przy sobie ale postaram się go streścić:
USG:
" W zakresie szyi widoczne odczynowe węzły chłonne do wielkości 8mm, węzły podżuchwowe do wielkości 11mm, w lewej okolicy nadobojczykowej widoczne są węzły chłonne wielkości do 7mm morfologii odczynowej, w dołach pachowych obustronnie widoczne są węzły chłonne do wielkości 12mm, pachwinowe odczynowe do 15mm"
Morfologia i rozmaz wyszły w normie oprócz lekko podwyższonych monocytów 10.9 (norma do 10) i obniżonych eozynofili. ob wyszło 3
Radiolog mówi że wszystko jest w porządku i węzły(nawet te nadobojczykowe) są morfologii odczynowej, ale ja bardzo się boję bo wiem że węzły nad obojczykami nie powiększają się tak sobie.
Chciałabym iść prywatnie do onkologa i to skonsultować, ale nie jestem osobą pełnoletnią, a mama się nie zgadza i mówi że zwariowałam, nie jestem chora itd. Wariuje już, ponieważ posiadam skłonności hipochondryczne, ale wiem także że węzeł nad obojczykiem to naprawdę poważna sprawa i trzeba poszerzyć diagnostykę.
Mam parę pytań i baaaardzo proszę o odpowiedź:
1. Czy te węzły np. na szyi i w pachwinach mogą być spowodowane nowotworem i nie powiększyć się znacznie od 2-3 lat( najbardziej boję się chłoniaków nieziarniczych :cry: )
2.Co z węzłem nadobojczykowym? boję się bo w usg wyszedł na ciemno a to może znaczyć że jest to chłoniak :-(
3. Czy moje węzły są rozmiarowo podejrzane jeśli chodzi o chłoniaka?
4. Czy powinnam postarać się o badanie obrazowe jamy brzusznej i klatki piersiowej np. TK?
5. Jakie są szanse na to że jednak jest to chłoniak?
Na koniec dodam jeszcze że mam 16 lat i jestem kobietą, moją jedyną przewlekłą chorobą jest Hashimoto.
Z góry dziękuje za odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i za zainteresowanie się moją sprawą :)