mabiel
13.11.2016 20:14
Cieszę się remisją prawie 4 lata, ale żeby nie było za dobrze, co jakiś czas pojawiają się jakieś problemy. Tym razem chodzi o lewą rękę.
Od tygodnia bez chwili przerwy mam zdrętwiałą rękę od łokcia w dół. Uczucie to można porównać do przemarzniętej ręki zimą na mrozie, kiedy nam zmarzną palce i odczuwamy zaburzenie czucia. Takie coś właśnie odczuwam. Szczególnie uciążliwe jest to zaburzenie czucia. Na klawiaturze trudno się pisze, boję się wziąć kubek w lewą rękę, bo nie czuję go dobrze w ręce. Dodatkowo skóra na lewej dłoni wydaje mi się sucha i nieprzyjemna w dotyku, choć jak zapewnia moja żona, skóra jest normalna.
Byłem u internisty i skierował na badania krwi, prześwietlenie odcinka szyjnego kręgosłupa ( lekarz zasugerował, że może to być ucisk na nerw w kręgosłupie) oraz usg doppler. Krew wyszła ok (jedynie CRP troche podyższone - 11, ale to prawdopodobnie na skutek przeziębienia. Jutro odbieram wynik prześwietlenia i jutro usg. Z wynikami do neurologa.
I tu pytanie do Was. Czy takie objawy mogą być skutkiem przebytego leczenia? Czy ktoś miał podobne dolegliwości? Neuropatia?
Z góry dziękuję ze odpowiedzi.