Janek
06.11.2015 17:21
O 17:25, dnia 2015-11-06 (h)anka napisał(-a):
Może nie powinnam nic pisać, żeby nie wywoływać oburzenia, ale sądzę, że jest grupa ludzi na tym forum, którzy myślą podobnie do mnie.
Przechodziłam ziarnicę, jak większość z Was, byłam wówczas młodą kobietą. III studium, chemio- i radioterapia. Rok wyjęty z życiorysu, na szczęście obyło się bez przeszczepu. I choć pierwsze miesiące i lata były trudne, to w życiu by mi przez przeszło przez myśl, żeby rezygnować z nauki, pracy i przechodzić na rentę. Rozumiem, że każdy przechodził tę chorobę inaczej, ale osoby wymagające renty to chyba jednak wśród nas jakiś niewielki procent - ci, którzy doświadczyli komplikacji, przeszli nawroty itp. Są ludzie naprawdę ciężko chorzy, przykuci do łóżek, wymagający stałej rehabilitacji i finansowego wsparcia. Czy rzeczywiście wymagał Pan takiego wsparcia przez 20 lat, do czasu pierwszego nawrotu?
Myślę, że renty w Polsce przyznawane są pochopnie, stąd też ich niewielka wysokość, skoro pobiera je tyle osób. Nie oceniam Pana, bo nie znam Pana sytuacji do końca, ale to powszechne oburzenie mnie nieco dziwi. Dla mnie oburzające jest, że są w naszym kraju ludzie, którzy bez przerwy czegoś chcą, niewiele z siebie dając.
Chcąc uściślić to nie jest pierwsza wznowa jest to praktycznie już trzecia tak, przez te 23 lata potrzebowałem pomocy i nikt mi jej nie udzielił po leczeniu promieniami gamma Co-60 ciało odchodziło od kości a każdy ruch sprawiał ogromny ból, w tym czasie musiałem ciężko pracować aby wykarmić dwójkę dzieci i b. chorą żonę, są tego efekty, to choroba serca zwyrodnienie kręgów i wiele innych chorób inni w tym czasie leżeli na chorobowych, po drugiej wznowie zostałem wywalony z zakładu pracy, tylko dlatego że nie podobały się moje poglądy ówczesnym władzom, nie oburza Cię to że wciągu 2 dni musiałabyś zorganizować dokumentację z kilku miast i kilku szpitali ? nie życzę Ci tego, ale może dlatego, że lano mnie pałą po tym chorym organiźmie, abyś Ty mogła takie wolne myśli wrzucać na forum, pozdrawiam i wierzę, że u Ciebie nie dojdzie do żadnych powikłań i będziesz żyła długo i szczęśliwie,pozdrawiam