Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Tylko do cierpliwych Ziarniaków.

Autor: Pat • 16.03.2006 18:54 • 19 odpowiedzi

Pat

16.03.2006 18:54

Odpowiedz
Proszę Was o radę, ciągle mam kłopoty z węzłami na szyi. Już od stycznia. Byłam u kilku lekarzy ogólnych, laryngologa i onkologa. Jednak dalej nie wiem co mam robić. W ciągu tych 3 misięcy robiłam 3 razy mrfologię (w normie) OB (w normie - 2), rtg płuc ( w normie), usg brzucha (w normie) i 2x usg szyi. Pierwsze 27 lutego (w okolicy podżuchwowej lewej dwa węzły 6,6mm 4,5mm, normoechogeniczne, także w okolicy podżuchwowej prawej drobny węzeł 6,8mm)
Drugie usg zrobiłam prywatnie na lepszym aparacie, tydzeń później (po obu stronach szyi przynaczyniowo pojedyńcze hipoechogeniczne obszary o charakterze węzłów ch. śr 8mm, oraz przebudowane tłuszczowo węzły po stronie prawej w okolicy kąta żuchwy śr 10mm. Dodatkowo w okolicy podżuchwowej prawej hipogeniczny wezeł śr 16mm - do kontrolo usg)
Czuję się źle, ale to podobno objawy silnej nerwicy.
Zlecono mi kontrolę za 3 miesiące, ale nie wiem czy to dobre. Bardzo się denerwuję, zupelnie nie wiem co mam robić, mam wrażenie że jestem lekceważona przez lekarzy bo jeszcze chodzę i jestem młoda!!

baldi

16.03.2006 19:09

Odpowiedz

patrzac na temat nie wiem czy powinienem sie wypowiadac, moge..? ;)

O 19:54, dnia 2006-03-16 Pat napisał(-a):

2x usg szyi.

Pierwsze 27 lutego (w okolicy podżuchwowej lewej dwa węzły 6,6mm 4,5mm, normoechogeniczne, także w okolicy podżuchwowej prawej drobny węzeł 6,8mm)

normoechogeniczne czyli w normie.

Drugie usg zrobiłam prywatnie na lepszym aparacie, tydzeń później (po obu stronach szyi przynaczyniowo pojedyńcze hipoechogeniczne obszary o charakterze węzłów ch. śr 8mm, oraz przebudowane tłuszczowo węzły po stronie prawej w okolicy kąta żuchwy śr 10mm. Dodatkowo w okolicy podżuchwowej prawej hipogeniczny wezeł śr 16mm - do kontrolo usg)

hipoechogeniczne - czyli zle. no, mzoe nei tyle "zle", co wskazujace np. na rozrost nowotworowy.

w ciagu tygodnia urosly Ci wezly od 50 do 150%. czyli niedobrze (bralas jakies antybiotyki?).

teoretycznie moznaby zwalic te rozbieznosci w miarach na aparat i umiejetnosci konowala (bo to sie NAPRAWDE ZDARZA, nie nabijam sie), ale moze tez byc tak, ze Twoje wezelki naprawde sie powiekszyly.

Czuję się źle, ale to podobno objawy silnej nerwicy.

nie nerwujsia zatem.. relaksik, brykanko jakies spokojnei sie przyda.. spacer..?

Zlecono mi kontrolę za 3 miesiące, ale nie wiem czy to dobre.

jesli zalecil to lekarz to pewnie dorbze :/ ja bym tutaj polemizowal (choc nei wiem jakie sa procedury lekarskie w takim przypadku)..

zupelnie nie wiem co mam robić

do chirurga trzeba miec skierowanie, do onkologa juz nie. jesli moge radzic i masz chwile wolnego czasu - przejdz sie do onkologa, w trojmiescie pewnie jest ich masa. co rpawda moga zanegowac badania robione prywatnie (zdarza sie cos takiego niestety), ale skonsultowac sie nie zaszkodzi. co najwyzej lekarz wytnie Ci tego wezla i zbadaja go dokaldnie.

mam wrażenie że jestem lekceważona przez lekarzy bo jeszcze chodzę i jestem młoda!!

tia. jak powaznie zachorujesz to do listy osob, ktore beda Cie ignorowac zaliczysz kolejne grupy zawodowe: kontrolerow biletow, przechodniow, etc ;)

ZDROWIA ZYCZE! i upartosci w dzialaniu.

Pat

16.03.2006 19:41

Odpowiedz
Myślisz, że mogły tak się powiększyć przez tydzień?? Moja laryngolog z uśmiechem powiedziała, że to zapalenie węzłów a na resztę dolegliwości przepisała leki uspakajające. Nie brałam między usg antybiotyków. Dziwi mnie też, że w ciągu tygodnia z normoechogenicznych stały się hipoechogeniczne. Ponad to 16mm to według lekarzy w górnej granicy normy, ciekawe bardzo.
I wbrew pozorom jesteś cierpliwy, tylko Ty mi otpisujesz już 3 raz ;)

baldi

16.03.2006 19:49

Odpowiedz

O 20:41, dnia 2006-03-16 Pat napisał(-a):

Myślisz, że mogły tak się powiększyć przez tydzień??

IMO mogly. mi wywalilo ale po wzieciu lekow.

Moja laryngolog z uśmiechem powiedziała, że to zapalenie węzłów

moze byc zapalenie, mzoe byc co innego - lekarz wie lepiej (w domysle).

Dziwi mnie też, że w ciągu tygodnia z normoechogenicznych stały się hipoechogeniczne

jak powyzej - byc moze zly aparat, zly konowal opisal, a mzoe rzeczywiscie az taka zmiana w nich

I wbrew pozorom jesteś cierpliwy, tylko Ty mi otpisujesz już 3 raz ;)

tez mi sie wydawalo cos, ze nick kojarze..

nerwy czasem mi puszczaja: http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=1&akcja=showthread&num=7058

Pat

16.03.2006 20:10

Odpowiedz
No czytałam, faktycznie troszku Ci puściło ;)

Martwię się cholernie, mówisz że hipoechogeniczne to niedobrze. Totalnie mnie to załamuje. Pani laryngolog powiedziała, ze skoro mam też 10mm węzły powiększone tłuszczowo (czyli stare) to znaczy że jestem podatna na takie wahania odporności. A u chirurga też byłam i po macankach stwierdził, że on ma większe nad obojczykiem po chorobie z dzieciństwa (nie miałam wtedy usg prywatnego). Wszyscy każą mi spokojnie wracać do domu i niczym się nie przejmować. A mnie wszystko boli, zadręczam się i nie wierzę ze to zapalenie.
Pani hematolog, u której byłam jeszcze przed usg po macankach powiedziała że to węzły powiekszone odczynowe i mam wrócić za pół rooku do kontroli. Nie wiem czy mam już dać sobie spokój, czy dalej walczyć z lekarzami.

renata

16.03.2006 22:07

Odpowiedz

O 21:10, dnia 2006-03-16 Pat napisał(-a):

Nie wiem czy mam już dać sobie spokój, czy dalej walczyć z lekarzami.

Oczywiście że walcz.W 96 roku po różnych konsultacjach gdzie białe ciałka rosły wmawiano nam że to taka uroda.Nie daj się zwieść.

Pozdr.

baldi

16.03.2006 22:21

Odpowiedz

a ja juz jej chcialem napisac "daj sobie na luz, sluchaj lekarzy", ale ugryzlem sie w kalwiature ;)

Migdałek

16.03.2006 22:39

Odpowiedz
Ja mam od około 1,5 roku powiększone węzły nadobojczykowe i szyjne. Lekarz sie przestraszył i kazał zrobic morfologie. Morfologia była ok. OB-1!! Potem mnie skierowali na USG szyji. Po USG wyszło że mam powiększone wszystkie węzły szyjne i te nadobojczykowe. Ale druga morfologia była znowu książkowa. Dałem sobie spokoj z lekarzami. Od tego czasu nie chodziłem z tymi węzłami do lekarza, aż ostatnio lekarz laryngolog zajrzał mi w gardło i mówi - migdałki do wycięcia. Przewlekłe zapalenie. Temperatura 37,0 - 37,5 towarzyszyła mi często i nie wiedziałem czemu. Teraz juz wiem. Migdałki. Ale w sumie na początku nie było mi do śmiechu jak mnie lekarz postraszył z tymi węzłami. chodziłem cały porobiony. Powiększone węzły chłonne to nie jest od razu Ziarnica!!!! Niekkiedy po przebytej infekcji węzły chłonne przez bardzo długi okres potrafią być powiększone, a nawet mogą pozostać już w powiększonych rozmiarach na zawsze.

Zoisyte

17.03.2006 07:06

Odpowiedz

O 23:39, dnia 2006-03-16 Migdałek napisał(-a):

Ja mam od około 1,5 roku powiększone węzły nadobojczykowe i szyjne. Lekarz sie przestraszył i kazał zrobic morfologie. Morfologia była ok. OB-1!! Potem mnie skierowali na USG szyji. Po USG wyszło że mam powiększone wszystkie węzły szyjne i te nadobojczykowe. Ale druga morfologia była znowu książkowa. Dałem sobie spokoj z lekarzami. Od tego czasu nie chodziłem z tymi węzłami do lekarza, aż ostatnio lekarz laryngolog zajrzał mi w gardło i mówi - migdałki do wycięcia. Przewlekłe zapalenie. Temperatura 37,0 - 37,5 towarzyszyła mi często i nie wiedziałem czemu. Teraz juz wiem. Migdałki. Ale w sumie na początku nie było mi do śmiechu jak mnie lekarz postraszył z tymi węzłami. chodziłem cały porobiony. Powiększone węzły chłonne to nie jest od razu Ziarnica!!!! Niekkiedy po przebytej infekcji węzły chłonne przez bardzo długi okres potrafią być powiększone, a nawet mogą pozostać już w powiększonych rozmiarach na zawsze.

Czy "migdałek" to musi to wklejać we wszystkich tematach???

Baldi, czy to czasem nie jest nasza koleżanka z Miastka???

baldi

17.03.2006 07:59

Odpowiedz

O 08:06, dnia 2006-03-17 Zoisyte napisał(-a):

Czy "migdałek" to musi to wklejać we wszystkich tematach???

a czy Zoisyte moglby umiejetniej cytowac? :>

Asica

17.03.2006 17:32

Odpowiedz

O 20:09, dnia 2006-03-16 Baldi napisał(-a):

nie nerwujsia zatem.. relaksik, brykanko jakies spokojnei sie przyda.. spacer..?

Wojtus - neurolog ;) Brykanko tez polecam

Asica

17.03.2006 17:34

Odpowiedz

O 08:59, dnia 2006-03-17 Baldi napisał(-a):

("na pralke se przyklej"

pat

17.03.2006 23:19

Odpowiedz
a co ze mną?? Mam błagać o kolejne wizyty, czy faktycznie cekać na rozwój sytuacji?
Buziaki dla cierpliwych ;)

Veronice

18.03.2006 08:38

Odpowiedz

O 00:19, dnia 2006-03-18 pat napisał(-a):

a co ze mną?? Mam błagać o kolejne wizyty, czy faktycznie cekać na rozwój sytuacji?

Buziaki dla cierpliwych ;)

Pat... najlepiej byłoby gdybyś odwiedziła jakiegoś dobrego specjalistę onkologa.... Poza tym każdą diagnozę trzeba kilkakrotnie potwierdzać...Bo lekarz też człowiek- a nie ma ludzi nieomylnych....Powiększone węzły nie muszą wcale świadczyć o zmianach nowotworowych, ale jeśli tak bardzo się tym zamartwiasz to dobrze byłoby wykonać biopsję węzłów, pobrać komórki to badania..."lepiej dmuchać na zimne"...kto wie, może gdyby Mirka od razu prawidłowo zdiagnozowano byłby jeszcze wśród nas :( ...Pozdrawiam wszystkich... Dobrego dnia!

121277

18.03.2006 09:16

Odpowiedz

O 00:19, dnia 2006-03-18 pat napisał(-a):

a co ze mną?? Mam błagać o kolejne wizyty, czy faktycznie cekać na rozwój sytuacji?

Buziaki dla cierpliwych ;)

Sądzę, że nie da Ci to spokoju, jeśli to tak zostawisz.

Więc dla własnego zdrowia psychicznego - poproś o jakies kolejne badania, w ostateczności nawet o wycięcie węzła do badania.

No bo sama powiedz - jak posłuchasz lekarza i dasz sobie spokój to przestaniesz o tym myśleć?

Pat

03.04.2006 20:00

Odpowiedz
Dzisiaj znowu byłam na usg i u onkologa! Węzły nadal są, ale pomniejszyły się o 2mm ;) i są normoechogeniczne. Nie wzbudzają obaw onkologicznych. Sama już nie wiem, chyba jednak muszę to tak zostawić (przynajmniej póki nic się nie zmieni)
Wysyłam Wam buziaki i pozdro.
Dzięki za wszystko.

baldi

03.04.2006 20:12

Odpowiedz

O 22:00, dnia 2006-04-03 Pat napisał(-a):

Węzły nadal są, ale pomniejszyły się o 2mm i są normoechogeniczne. Nie wzbudzają obaw onkologicznych.

no i super. idz w pokoju duszyczko :-)

i nie zawracaj sobie gUowy na razie ZZ :)

Pat

19.04.2006 21:09

Odpowiedz

u mnie dalej są węzełki, 14mm największy ale kości mnie bolą nieprawdopodobnie (dla mnie przerzuty) lekarze się ze mnie śmieją. Jestem u Was tak długo i dalej nie wiem co mi jest, Pozdro dla wszystkich i BALDIEGO szczegolnie.

andzia

02.04.2007 13:00

Odpowiedz

O 23:09, dnia 2006-04-19 Pat napisał(-a):

u mnie dalej są węzełki, 14mm największy ale kości mnie bolą nieprawdopodobnie (dla mnie przerzuty) lekarze się ze mnie śmieją. Jestem u Was tak długo i dalej nie wiem co mi jest, Pozdro dla wszystkich i BALDIEGO szczegolnie.

Czy coś się zmieniło z twoimi węzłami? Ja mam zgrubienie na karku (już 3 lata, badania krwi ok), ale to coś mi przeszkadza! Lekarze odsyłają mnie ... Co robić?

Asia

27.04.2007 22:12

Odpowiedz

Widzę, że nie tylko mnie odsyłają, nie ważne, że węzły już się powiększyły (nawet jeśli nie są jeszcze gigantyczne), każdy mówi wróć jak się powiększą ;), no tak, bo wtedy to już na 100% będzie wiadomo, że coś nie tak. Ja robiłam usg szyi 2 razy i wcale nie z powodu węzłów ("bo one to nie problem"). Pani hematolog powiedziała, że mam zrobić, bo chyba tarczyca powiększona. No i zrobiłam dzień po dniu - węzły na jednym opisane hipoechogeniczne, na drugim są nieznacznie powiększone do 8 mm. Grzecznie poprosiłam o sprawdzenie podżuchwowych, bo to one w końcu były pierwsze powiększone - jedna pani, że już zobaczyła i to NIE SĄ węzły lecz ślinianki ;), druga pani, że też już widziała, a w sumie to nie widziała, bo przecież tam nic nie ma. Tylko zwariować można :)