aniunia
15.05.2015 13:15
A dlugo trwa przerwa od pobrania do podania? Sorki ale chce wiedzieć jak najwięcej od kogoś kto to przeżył
Autor: aniunia • 13.05.2015 18:11 • 25 odpowiedzi
aniunia
15.05.2015 13:15
A dlugo trwa przerwa od pobrania do podania? Sorki ale chce wiedzieć jak najwięcej od kogoś kto to przeżył
Martyna
15.05.2015 16:51
przerwa trwa około miesiąca.
aniunia
15.05.2015 20:14
A jakies rady?
Martyna
15.05.2015 22:21
Rady... Nie będzie lekko ale jeśli już się zdecydujesz na przeszczep to musisz być później silna, polecam spożywanie dużej ilości kisieli, siemienia lnianego i deserków dla dzieci tzw. gerberków, ratowało mi to życie podczas cięzkich dni plus jeśli to możliwe rosołek przywożony przez rodzinkę:) Trzeba też bardzo dbać o higienę jamy ustnej żeby nie złapać grzybicy i innych nieprzyjemnych infekcji. Nie bój się prosić o środki przeciwwymiotne i przeciwbólowe. Pytaj konkretniej jak chcesz jeszcze coś wiedzieć:)
rodzynka
16.05.2015 21:54
O 20:11, dnia 2015-05-13 Aniunia napisał(-a):
Witam. Jestem tu nowa. Z ziarnicą zmagam się od listopada. Jestem po 12 Abvd i wczoraj okazało się że nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Mam dostać 2 Eshap. Co to takiego. Pomóżcie prosze. A jeśli nie pomoże to przeszczep. Jak to wygląda a przede wszystkim na jednym i drugim ile trzeba leżeć w szpitalu. Ja tam dostaje na głowę nawet jak jestem pół dnia. Pomóżcie proszę.
Kilka zdań o ESHAPie. To dosyć silna chemia podawana w szpitalu przez pięć dni pompą. Jeśli nie masz portu, to prawdopodobnie założą Ci wkłucie centralne, bo nie słyszałam, żeby podawali go przez wenflon w ręce.
ESHAP to głównie cisplatyna, cytostatyk o działaniu "wymiotnym", więc możesz przez te pięć dni mieć mdłości i wymiotować. Plus osłabienie. Oczywiście każdy przechodzi chemię inaczej, to indywidualna sprawa. Znam cyborgi, na których ESHAP nie zrobił większego wrażenia, mnie dosyć mocno przeczołgał, bo w trakcie chemii okazało się, że jestem zbyt przewodniona. Dostałam jednak furosemid i wszystko slicznie wysikałam.
Podczas tej chemii zostaniesz obstawiona środkami przeciwwymiotnymi, więc nie powinno być źle. Musisz jedynie przemęczyć się tych parę dni w szpitalu. Dasz radę. Pomyśl, że cena, to powrót do zdrowia.
Eshap to schemat mobilizacyjny, czyli po tej chemii będziesz miała prawdopodobnie pobrane komórki macierzyste do przeszczepu. W zasadzie to zabieg bezbolesny - jeśli masz normalne żyły i można się wkłuć wenflonami, to ok, jeśli są trudności - dochodzi wkłucie centralne. Więcej info o pobieraniu komórek znajdziesz tutaj: http://chorobajasna.blogspot.com/2012/09/komorki-macierzyste-i-afereza.html
I Ania, nie pękaj, że nie widzisz sensu walki. Dasz radę, każdy daje. Nie masz wyjścia. A jeśli do swojej postawy dorzucisz sporą dawkę optymizmu, to będzie Ci łatwiej przejść przez wszystko. Wiem, że to nie jest łatwe, ale da się. Daj znać, gdzie będziesz miała ten Eshap, w jakim mieście. Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Uszy do góry!!! :)
aniunia
17.05.2015 06:38
Eshap bede miała w pleszewie. A przeszczep w poznaniu? A Ty?