Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

pomocy o co chodzi.

Autor: aniunia • 13.05.2015 18:11 • 25 odpowiedzi

aniunia

13.05.2015 18:11

Odpowiedz

Witam. Jestem tu nowa. Z ziarnicą zmagam się od listopada. Jestem po 12 Abvd i wczoraj okazało się że nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Mam dostać 2 Eshap. Co to takiego. Pomóżcie prosze. A jeśli nie pomoże to przeszczep. Jak to wygląda a przede wszystkim na jednym i drugim ile trzeba leżeć w szpitalu. Ja tam dostaje na głowę nawet jak jestem pół dnia. Pomóżcie proszę.

Śniadania

13.05.2015 19:23

Odpowiedz
Witaj
Zaczęlaś leczenie równoległe jak mój brat, jaki mialaś stopień? Zajrzyj na listę ozdrowiencow np Piter miał ESHAP i jak widzę autoprzeszczep i remisję Tobie tez życzę A mialaś pet w trakcie leczenia i remisję ?

Anias

13.05.2015 19:24

Odpowiedz

O 20:11, dnia 2015-05-13 Aniunia napisał(-a):

Witam. Jestem tu nowa. Z ziarnicą zmagam się od listopada. Jestem po 12 Abvd i wczoraj okazało się że nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Mam dostać 2 Eshap. Co to takiego. Pomóżcie prosze. A jeśli nie pomoże to przeszczep. Jak to wygląda a przede wszystkim na jednym i drugim ile trzeba leżeć w szpitalu. Ja tam dostaje na głowę nawet jak jestem pół dnia. Pomóżcie proszę.

Anias

13.05.2015 19:25

Odpowiedz

Wpisuję się jako Anias, weszło kakieś śniadanie :)

aniunia

14.05.2015 08:03

Odpowiedz

Ja miałam IV stadium. Pet miałam po 4 i po 8 chemiach Abvd. węzły stały się nieaktywne ale śledziona nadal aktywna. Jestem przerażona.

Anias

14.05.2015 12:08

Odpowiedz

Mój brat tez ma IV, opisywli sledzione tez, po 3 cyklu regresja w pet, ale czekamy co pokaze się po pełnym 8 cyklu leczeniu. ODEZWIJCIE się ci co mieliście jak Aniunia, żeby się nie bała, tylko leczyla dalej, ja mogę tylko z boku patrzeć na to, czerpie z tych doswiadczen, wspieram walcz dziewczyno

aniunia

14.05.2015 19:35

Odpowiedz

Dzięki. Staram się walczyć tylko nie widzę już sensu walki. A nikt nie chce podpowiedziec nic. Szkoda

Martyna

14.05.2015 20:34

Odpowiedz

Ja nie dostawalam eshapu tylko beacopp ale na pewno wiąże się z przynajmniej kilkudniowym pobytem w szpitalu. Autoprzeszczep wiąże się z jednym ok 17 dniowym i drugim conajmniej 21 dniowym pobytem w szpitalu. Dokuczliwe ale da się przeżyć :)

aniunia

14.05.2015 20:51

Odpowiedz

Masakra. Przeraża mnie wizja przeszczepu i tylu dni w szpitalu. A dawno jesteś po?

Martyna

14.05.2015 20:52

Odpowiedz

3 miesiące

aniunia

14.05.2015 20:57

Odpowiedz

I jak wygląda twoje życie? Bo w necie piszą takie przerażające scenariusze.

zephi

15.05.2015 08:04

Odpowiedz

na mnie też ABVD nie podziałało. Ehsap zniosłam dobrze choć też nie zadzialał, ale ja widziałalm sens walki :) potem dostałam IVE i zadziałało, jestem już 2,5 roku po przeszczepie-czuje się świetnie, biegam, pracuję, staramy się o dziecko (choć to jest chyba mój największy problem po przeszczepie bo jajniki oberwały mocno). Generalnie żyję jak kiedyś, głowa do góry!

aniunia

15.05.2015 09:24

Odpowiedz

O 10:04, dnia 2015-05-15 zephi napisał(-a):

na mnie też ABVD nie podziałało. Ehsap zniosłam dobrze choć też nie zadzialał, ale ja widziałalm sens walki :) potem dostałam IVE i zadziałało, jestem już 2,5 roku po przeszczepie-czuje się świetnie, biegam, pracuję, staramy się o dziecko (choć to jest chyba mój największy problem po przeszczepie bo jajniki oberwały mocno). Generalnie żyję jak kiedyś, głowa do góry!

aniunia

15.05.2015 09:27

Odpowiedz

A jak znosilas eshap? A przygotowanie do przeszczepu i po dlugo bylas w szpitalu? Jak czulas sie po? Ponoc same zakazy.

aniunia

15.05.2015 09:28

Odpowiedz

O 11:27, dnia 2015-05-15 aniunia napisał(-a):

A jak znosilas eshap? A przygotowanie do przeszczepu i po dlugo bylas w szpitalu? Jak czulas sie po? Ponoc same zakazy.

aniunia

15.05.2015 09:30

Odpowiedz

No i temat dzieci tez mnie boli.

Zephi

15.05.2015 09:39

Odpowiedz

O 11:30, dnia 2015-05-15 aniunia napisał(-a):

No i temat dzieci tez mnie boli.

Nie ma co się czarować-nie jest to najprzyjemniejszy okres w życiu ale też bez przesady. Nie taki diabeł straszny. Tysiące ludzi to przechodzi i daje rade :) Zakazów trochę jest, nie namawiam do ich łamania, ale wszystko z rozsądkiem. Ja słuchałąm swojego organizmu i diete po przeszczepie trzymałam dość krótko- bo się dobrze czułam. Grunt to sobie zaplanowac ten szpitalny czas-na Eshap czy ive sprawdzał się komputer, dobra książka, słuchawki w uszy (nie wyobrażasz sobie jakie bzdury moga mówić towarzysze niedoli :) ) i jakieś zajęcie manualne-ja uczyłam się szydełkowac a koleżanka obok tworzyła origami :) Generalnie trzeba to przejść jak grype i pamiętać, że to tylko czasowe niedogodnosci

Jeśli chodzi o temat dzieci to po moim długim i silnym leczeniu lekarze orzekli menopauze. Powiem tylko tyle, że medycyna dziś jednak też jest na wysokim poziomie jeśli chodzi o niepłodność. Z moich ,,zniszczonych'' jajników udało się uzyskac komórki :)

aniunia

15.05.2015 10:07

Odpowiedz

A dlugo lezalas w szpitalu przed i po przeszczepie. A w domu potem jak sie czulas?

Zephi

15.05.2015 10:23

Odpowiedz

Przed przeszczepem jakies 7-8 dni bo o ile pamietam to tyle trwałą chemia BEAM. Po przeszczepie szpik zaczał działąć 5 dnia a 7 otworzyli mi izolacje. Całość zamknęła się w niecałym miesiącu

O 12:07, dnia 2015-05-15 aniunia napisał(-a):

A dlugo lezalas w szpitalu przed i po przeszczepie. A w domu potem jak sie czulas?

Zephi

15.05.2015 10:25

Odpowiedz

P przeszczepie na początku czułam się słabo ale jak szpik zaczyna działać to z dnia na dzień jest coraz lepiej. W listopadzie miałam przeszczep a w grudniu już troche pracowałąm i zaliczyłam dwie wigilie w dwóch miastach :)

O 12:23, dnia 2015-05-15 Zephi napisał(-a):

Przed przeszczepem jakies 7-8 dni bo o ile pamietam to tyle trwałą chemia BEAM. Po przeszczepie szpik zaczał działąć 5 dnia a 7 otworzyli mi izolacje. Całość zamknęła się w niecałym miesiącu

O 12:07, dnia 2015-05-15 aniunia napisał(-a):

A dlugo lezalas w szpitalu przed i po przeszczepie. A w domu potem jak sie czulas?