Ziarnica.pl
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie
Forum
☰
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie użytkownika
← Wróć do wątku
Forum Ogólne
Odpowiedź w wątku: prosba o interpretacje wyniku z badania histopatologicznego
Komentujesz wpis użytkownika
aga1981
Nick
E-mail (opcjonalnie)
Treść odpowiedzi
O 21:14, dnia 2014-12-08 aga1981 napisał(-a): > > O 20:41, dnia 2014-12-08 nuri napisał(-a): > > > nuri-dzieki wielkie za chec pomocy,pocieszenie,jednak cholernie sie boje,a dzisiejsza reakcja lekarzy dopiero mnie dobila!!nie wiem czy oni mniej wiedza w tym temacie niz ja):internista stwierdzil,ze wynik jest"na dwoje babka wrozyla"-niejednoznaczny i pierwszy taki widzi w zyciu,oraz ze antygeny sa rzeczywiscie dodatnie!!!ja juz nie wiem co myslec,jestem zalamana,od marca szukam pomocy,diagnozy....,jestem odsylana od a..do z...,caly czas boli mnie gardlo,przelyk,mam problemy z jama ustna,dzis laryngolog stwierdzila ze migdalki tez sie jej nie podobaja,po 9 mscach od diagnozy o wezlach powiekszonych udalo sie mi go ciachnac,wynik histopatologiczny mial byc koncowym rozwiazaniem i dac odpowiedz!!!i co i nic??dopiero wielka niewiadoma,,i znow zostalam sama z tematem,interni dotrwam..dziekuje za wsparcie:) > > > > Jak na studiach też "wróżyli" zamiast się uczyć to się nie dziwię, że takie głupoty wygadują. Mój internista też na początku błysnął wiedzą i chciał mnie wysłać do endokrynologa z węzłem nad obojczykiem wielkości śliwki kalifornijskiej i to już po wyniku usg i badań krwi m. in. na tarczycę (facepalm). Jakby to był nowotwór to na histpacie powinno być napisane jaki. Mam nadzieję, że w czwartek hematolog z onkologiem do spółki rozwieją Twoje wątpliwości:) > nuri-heheh,dobre,jeszcze raz dzieki wielkie za slowa otuchy,tez mam ta nadzieje,ze w czwartek bede wiedziala cos na 100% konkretnego,bo naprawde bokiem wychodzi mi juz to samodiagnozowanie sie...,u 2 lekarzy dzisiaj bylam i odeszlam z kwitkiem-badanie niejednoznaczne,niby limfadenopatiia,ale z odczynami dodatnimi markerow??i na mnie robili oczy....,ja juz z niemocy i bezsilnosci u internisty sie poprostu rozbeczalam,bo ciezko bylo dostac sie na oddzial i "dziad"wyciac-nikt nie widzial wskazan,przez 8 mscy,mimo ,ze wezelek jeden byl twardy,okragly,z zatarta zatoka,olewali mnie,odsylali jeden do drugiego,dopiero po 9 mscach od pojawienia sie wezla znalazko sie 2 lekarzy ktorzy stwierdzili,ze jesli mimo leczenia antybiotykowego,moje dolegliwosci nadal sie utrzymuja,i wrecz sie nasilaja-to moze trzeba tego podejrzanego,wyczuwalnego-ciachnac??i wszystko mialo sie wyjasnic,mialam odetchanac,albo w gorszym przypadku diagnostycznym..w koncu byc odpowiednio leczona):A co mamy??czarna d..ę-czeski film,dalej nikt nic nie wie,kolejne 2 platne prywatne wizyty,ale chodze po lekarzach od roku ,wiec wiem ile "leczenie"w Pl kosztuje,caly sęk w tym by wkoncu bylo prawidlowe i utrafione...bo mam juz dosyc bycia krolikiem doswiadczalnym > Nie wiem czy to istotne,ale w badaniach zrobionych na oddziale przy wycieciu wezla wyszly mi :mononukleoza,cytomegalia i toxsoplazmoza wszystkie w klasie IGG,czyli przebyte,ale przeciwciala dosc spore mam nadal we krwi,dzieki
B
I
Lista
1.
Link
Wyślij odpowiedź