Mnie niestety bolą wszystkie. Dziś jeszcze przeglądałem zdjęcia. Te wezły nie rosły mi szybko, tylko je od razu wywaliło. Przy przeziębieniu tak jak mówiłem bolą mnie te nie powiększone z prawej i z lewej - powiększone. Było robione USG. Morfologia wykazała podwyższone OB i CRP(o ile pamiętam to wynosiło 12). Moi lekarze nie przyjmują tego do wiadomości. Bezmyślnie kserują wcześniejsze badania. Jednym słowem wszystkie węzły są bolesne. A te powiększone od momentu wykrycia dość mocno się zmniejszyły.
W poniedziałek idę prywatnie na morfologie i USG.
Pewnie poczujesz się z tym lepiej, więc zrób badania. Może to pomoże pogodzić się z przykrymi faktami. Tylko nie wiem jak ma to zaprzeczyć chorobie. Masz powiększone węzły, a przynajmniej jeden musiał być podejrzany, że postanowiono zrobić biopsję całego węzła. Usg i morfologia dają tylko przesłanki jak dalej postępować by postawić diagnozę. Nic nowego z powtórzenia tych badań się nie dowiesz. Lekarze postąpili prawidłowo, wysyłając na pobranie węzła i peta na którego jeszcze czekasz. Wysyłanie w międzyczasie na następne usg i morfologie jest zbędne.
No chyba, że okazałoby się, że wszystkie powiększone węzły mają prawidłową budowę. Ale nawet wtedy, będzie trzeba jeszcze raz zbadać ten wycięty.
Ewentualny błąd mógł powstać podczas badania histopatologicznego próbki. Jedynym sposobem by dowieść, że to nie jest nowotwór jest przebadanie wyciętego węzła jeszcze raz.
Usg i morfologia w Twoim wypadku nie wykluczą ziarnicy.