Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

proszę o info lub "kubeł zimnej wody na głowę"

Autor: AnnaJ • 19.08.2014 06:24 • 12 odpowiedzi

AnnaJ

19.08.2014 06:24

Odpowiedz
Proszę o opinię: na 100% od dwóch lat mam jakby "spuchnięcie" nad lewym obojczykiem, nie boli jak dotykam, nie wyczuwam w "nim" żadnych grudek, fasolek etc.-czytaj "węzłów chłonnych". Moje pytanie jest następujące-czy węzły obojczykowe są "wyczuwalne w palpacji" czy może być tak, że ja nic nie wyczuwam, żadnego zgrubienia a on tam jest.....poza tym nie mam żadnych objawów, nic kompletnie (żadne stany podgorączkowe, poty nocne, inne węzły nie powiększone- mówię o tych które można wyczuć w palpacji, morfologia ostatnia robiona rok temu-wręcz WZOROWA-teraz będę robić kolejną bo robię co rok....)
Leczę się tylko na niedoczynność tarczycy. Owe spuchnięcie jedni widzą inni nie....Aha, jeszcze jedno, jak stoję ładnie wyprostowana jest ono nie widoczne lub mniej widoczne
Trochę się nakręcam czytając o ziarnicy i mam miękkie nogi.....
Jeżeli jestem hipochondrykiem to proszę powiedzcie mi to nawet najbardziej dosadnymi słowami!!!

AnnaJ

19.08.2014 08:09

Odpowiedz

O 08:24, dnia 2014-08-19 AnnaJ napisał(-a):

Proszę o opinię: na 100% od dwóch lat mam jakby "spuchnięcie" nad lewym obojczykiem, nie boli jak dotykam, nie wyczuwam w "nim" żadnych grudek, fasolek etc.-czytaj "węzłów chłonnych". Moje pytanie jest następujące-czy węzły obojczykowe są "wyczuwalne w palpacji" czy może być tak, że ja nic nie wyczuwam, żadnego zgrubienia a on tam jest.....poza tym nie mam żadnych objawów, nic kompletnie (żadne stany podgorączkowe, poty nocne, inne węzły nie powiększone- mówię o tych które można wyczuć w palpacji, morfologia ostatnia robiona rok temu-wręcz WZOROWA-teraz będę robić kolejną bo robię co rok....)

Leczę się tylko na niedoczynność tarczycy. Owe spuchnięcie jedni widzą inni nie....Aha, jeszcze jedno, jak stoję ładnie wyprostowana jest ono nie widoczne lub mniej widoczne

Trochę się nakręcam czytając o ziarnicy i mam miękkie nogi.....

Jeżeli jestem hipochondrykiem to proszę powiedzcie mi to nawet najbardziej dosadnymi słowami!!!

Proszę pomóżcie!

Przerazona ona

19.08.2014 08:25

Odpowiedz

jak od 2 lat to będziesz żyła. Już byś nie żyła gdyby to byłą nieleczona ziarnica. Nie przejmuj się. Ja się bardziej martwię bo kuleczkę mam od 2 tygodni, ale 2 lata i nie rośnie to żaden rak moim skromnym zdaniem

AnnaJ

19.08.2014 08:37

Odpowiedz

O 10:25, dnia 2014-08-19 Przerazona ona napisał(-a):

jak od 2 lat to będziesz żyła. Już byś nie żyła gdyby to byłą nieleczona ziarnica. Nie przejmuj się. Ja się bardziej martwię bo kuleczkę mam od 2 tygodni, ale 2 lata i nie rośnie to żaden rak moim skromnym zdaniem

Dzięki!Też tak myślę! Ale tak teoretycznie-czy mogą być powiększone węzły nadobojczykowe "nie wyczuwalne", poprostu ja tam nic kompletnie nie czuje, nawet najmniejszego ziarenka, nic, zero!Ale szczerze, nakręcam się przy tym dość ostro! A u Ciebie jak? duża "ta kuleczka"? byłaś z tym gdzieś?

Przerazona ona

19.08.2014 08:56

Odpowiedz

tak, u internistki i zakończyło się na tym, że kazała nie dotykać i obserwować,a kuleczka jest w dość nietypowej lokalizacji bo po prawej stronie,bliżej karku, a internistka powiedziała, że 90% przypadku chłoniaka jest nad obojczykiem. Będę obserwować póki co i muszę do jakiegoś psychologa iść bo mnie skóra kłuje , a w nocy nie czuję tego jak świadomość nie pracuje. Tak się nakręciłam na raka,że mi dochodzą kolejne objawy, łącznie z dezorientacją. Np. wyłączam się na kilka sekund i nie wiem co się dzieje, po czym mam silny nieokreślony niepokój. Leczyłam się 2,5 roku citalem na nerwicę histeryczną, ale coś czuję, że uodparniam się i trzeba dawkę zwiększać, bo odchodzę od zmysłów

AnnaJ

19.08.2014 09:09

Odpowiedz

O 10:56, dnia 2014-08-19 Przerazona ona napisał(-a):

tak, u internistki i zakończyło się na tym, że kazała nie dotykać i obserwować,a kuleczka jest w dość nietypowej lokalizacji bo po prawej stronie,bliżej karku, a internistka powiedziała, że 90% przypadku chłoniaka jest nad obojczykiem. Będę obserwować póki co i muszę do jakiegoś psychologa iść bo mnie skóra kłuje , a w nocy nie czuję tego jak świadomość nie pracuje. Tak się nakręciłam na raka,że mi dochodzą kolejne objawy, łącznie z dezorientacją. Np. wyłączam się na kilka sekund i nie wiem co się dzieje, po czym mam silny nieokreślony niepokój. Leczyłam się 2,5 roku citalem na nerwicę histeryczną, ale coś czuję, że uodparniam się i trzeba dawkę zwiększać, bo odchodzę od zmysłów

A jak myślisz z tymi nadobojczykowymi węzłami-jakbym je faktycznie miała to bym je wyczuła?czy takie opuchnięcie może być np od krzywego kręgosłupa, czy jakaś np tkanka tłuszczowa, czy jakaś asymetria mięśnia.....

Przerazona ona

19.08.2014 09:11

Odpowiedz

wyczułabyś kulkę,ale naprawdę nie ma się co bać i nakręcać,jeśli masz coś od 2 lat to nie rak, staraj się o tym nie myśleć bo zwariujesz

AnnaJ

19.08.2014 09:19

Odpowiedz

O 11:11, dnia 2014-08-19 Przerazona ona napisał(-a):

wyczułabyś kulkę,ale naprawdę nie ma się co bać i nakręcać,jeśli masz coś od 2 lat to nie rak, staraj się o tym nie myśleć bo zwariujesz

Ale to jest silniejsze ode mnie!ja o tym myślę cały czas! Siedzę w pracy i zamiast pisać ofertę przetargową to ja siedzę na necie i czytam, czytam, czytam! i Wszędzie rak, rak, rak! też tak masz? Ja jestem chora ale na głowę!i wiem o tym doskonale!

AnnaJ

19.08.2014 10:12

Odpowiedz

O 08:24, dnia 2014-08-19 AnnaJ napisał(-a):

Proszę o opinię: na 100% od dwóch lat mam jakby "spuchnięcie" nad lewym obojczykiem, nie boli jak dotykam, nie wyczuwam w "nim" żadnych grudek, fasolek etc.-czytaj "węzłów chłonnych". Moje pytanie jest następujące-czy węzły obojczykowe są "wyczuwalne w palpacji" czy może być tak, że ja nic nie wyczuwam, żadnego zgrubienia a on tam jest.....poza tym nie mam żadnych objawów, nic kompletnie (żadne stany podgorączkowe, poty nocne, inne węzły nie powiększone- mówię o tych które można wyczuć w palpacji, morfologia ostatnia robiona rok temu-wręcz WZOROWA-teraz będę robić kolejną bo robię co rok....)

Leczę się tylko na niedoczynność tarczycy. Owe spuchnięcie jedni widzą inni nie....Aha, jeszcze jedno, jak stoję ładnie wyprostowana jest ono nie widoczne lub mniej widoczne

Trochę się nakręcam czytając o ziarnicy i mam miękkie

nogi.....

Jeżeli jestem hipochondrykiem to proszę powiedzcie mi to nawet najbardziej dosadnymi słowami!!!

Czy ktoś jeszcze może się wypowiedzieć i mi pomóc.....

Przerazona ona

19.08.2014 15:28

Odpowiedz

tak, dokładnie tak samo, jeszcze ja mam niepokój silny i strach

AnnaJ

20.08.2014 06:39

Odpowiedz

O 08:24, dnia 2014-08-19 AnnaJ napisał(-a):

Proszę o opinię: na 100% od dwóch lat mam jakby "spuchnięcie" nad lewym obojczykiem, nie boli jak dotykam, nie wyczuwam w "nim" żadnych grudek, fasolek etc.-czytaj "węzłów chłonnych". Moje pytanie jest następujące-czy węzły obojczykowe są "wyczuwalne w palpacji" czy może być tak, że ja nic nie wyczuwam, żadnego zgrubienia a on tam jest.....poza tym nie mam żadnych objawów, nic kompletnie (żadne stany podgorączkowe, poty nocne, inne węzły nie powiększone- mówię o tych które można wyczuć w palpacji, morfologia ostatnia robiona rok temu-wręcz WZOROWA-teraz będę robić kolejną bo robię co rok....)

Leczę się tylko na niedoczynność tarczycy. Owe spuchnięcie jedni widzą inni nie....Aha, jeszcze jedno, jak stoję ładnie wyprostowana jest ono nie widoczne lub mniej widoczne

Trochę się nakręcam czytając o ziarnicy i mam miękkie nogi.....

Jeżeli jestem hipochondrykiem to proszę powiedzcie mi to nawet najbardziej dosadnymi słowami!!!

Czy ktoś może się jeszcze wypowiedzieć?

Lena

20.08.2014 07:04

Odpowiedz

O 08:39, dnia 2014-08-20 AnnaJ napisał(-a):

O 08:24, dnia 2014-08-19 AnnaJ napisał(-a):

Proszę o opinię: na 100% od dwóch lat mam jakby "spuchnięcie" nad lewym obojczykiem, nie boli jak dotykam, nie wyczuwam w "nim" żadnych grudek, fasolek etc.-czytaj "węzłów chłonnych". Moje pytanie jest następujące-czy węzły obojczykowe są "wyczuwalne w palpacji" czy może być tak, że ja nic nie wyczuwam, żadnego zgrubienia a on tam jest.....poza tym nie mam żadnych objawów, nic kompletnie (żadne stany podgorączkowe, poty nocne, inne węzły nie powiększone- mówię o tych które można wyczuć w palpacji, morfologia ostatnia robiona rok temu-wręcz WZOROWA-teraz będę robić kolejną bo robię co rok....)

Leczę się tylko na niedoczynność tarczycy. Owe spuchnięcie jedni widzą inni nie....Aha, jeszcze jedno, jak stoję ładnie wyprostowana jest ono nie widoczne lub mniej widoczne

Trochę się nakręcam czytając o ziarnicy i mam miękkie nogi.....

Jeżeli jestem hipochondrykiem to proszę powiedzcie mi to nawet najbardziej dosadnymi słowami!!!

Czy ktoś może się jeszcze wypowiedzieć?

Aniu, daj sobie spokój :)

AnnaJ

20.08.2014 08:56

Odpowiedz

O 09:04, dnia 2014-08-20 Lena napisał(-a):

O 08:39, dnia 2014-08-20 AnnaJ napisał(-a):

O 08:24, dnia 2014-08-19 AnnaJ napisał(-a):

Proszę o opinię: na 100% od dwóch lat mam jakby "spuchnięcie" nad lewym obojczykiem, nie boli jak dotykam, nie wyczuwam w "nim" żadnych grudek, fasolek etc.-czytaj "węzłów chłonnych". Moje pytanie jest następujące-czy węzły obojczykowe są "wyczuwalne w palpacji" czy może być tak, że ja nic nie wyczuwam, żadnego zgrubienia a on tam jest.....poza tym nie mam żadnych objawów, nic kompletnie (żadne stany podgorączkowe, poty nocne, inne węzły nie powiększone- mówię o tych które można wyczuć w palpacji, morfologia ostatnia robiona rok temu-wręcz WZOROWA-teraz będę robić kolejną bo robię co rok....)

Leczę się tylko na niedoczynność tarczycy. Owe spuchnięcie jedni widzą inni nie....Aha, jeszcze jedno, jak stoję ładnie wyprostowana jest ono nie widoczne lub mniej widoczne

Trochę się nakręcam czytając o ziarnicy i mam miękkie nogi.....

Jeżeli jestem hipochondrykiem to proszę powiedzcie mi to nawet najbardziej dosadnymi słowami!!!

Czy ktoś może się jeszcze wypowiedzieć?

Aniu, daj sobie spokój :)

Czyli jakby były węzły to bym je wyczuła w palpacji, tak? Wiem świruję i jak pisałam wyżej nadaje sie na "leczenie głowy" ale nie potrafię z tym walczyć, UWIERZCIE