Tata miał rozsiane małe guzy. Największy 5 cm został wycięty żeby ustalić chorobę. Boję się że brak radio znacznie zwiększa ryzyko wznowy.
Eli ja miałam małe guzy na dużej powierzchni rozlanej w śródpiersiu i w brzuchu, PET po zakończeniu chemii, szybko go nie mogą zrobić, trzeba odczekać, u mnie jakieś śmiecie zostały ale nieaktywne, Jeden hematolog powiedział:koniec leczenia, a za miesiac na kontrolnej wizycie inny w tym samym ośrodku powiedział:to nie koniec jeszcze radio, przekonywał, dał skierowanie do radiologów i powiedział, ze mi pozostawia decyzję czy zgłoszę sie do radiologów, Pani radiolog powiedziałą mi że cieszy sie ze trafiłam do innego hematologa, że tak rozległe zmiany są konieczne do naświetlania, miałam radio i jestem spokojna, że zrobiłam wszystko co można było aby uniknąc nawrotu. Uważam że KONSULTACJA koniecznie Eli koniecznie.