Ziarnica.pl
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie
Forum
☰
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie użytkownika
← Wróć do wątku
Forum Czy mam ziarnicę?
Odpowiedź w wątku: Dramat 20 latka - od 2 lat brak diagnozy.
Komentujesz wpis użytkownika
Asowa
Nick
E-mail (opcjonalnie)
Treść odpowiedzi
O 13:44, dnia 2014-07-28 Asowa napisał(-a): > > O 10:25, dnia 2014-07-28 Piotrek napisał(-a): > > Witam. Mam ogromny problem. Około 2 lata temu miałem zdiagnozowaną ostrą anginę. Trwała ona przez około miesiąc, półtora może nawet dwa. Dostawałem najpierw antybiotyki a później zastrzyki z penicyliny. W czasie tej choroby powiększyły mi się jeszcze węzły chłonne szyji oraz wyczuwałem malutkie węzły w pachwinach. > > > > Po częściowym pokonaniu choroby robiłem parę razy badania zlecone przez lekarza (OB - 1, morfologia - ok). Jednak od czasu tej choroby mam zatkane zatoki i powiększone migdałki które czasami oddają białe czopy. Węzły chłonne nie pomniejszyły się od tamtego czasu ani raczej też się nie powiększyły. > > > > Najgorsze dwa to symetrycznie powiększone węzły pod uszami zaraz obok kąta szczęki. Te węzły są twarde w dotyku, mogą mieć około 2-3 cm i czasami bolą. Mam jeszcze parę węzłów podżuchwowych po prawej stronie. Do tego dochodzą jeszcze malutkie ale wyczuwalne węzły na karku. Od czasu choroby mam równierz powiększone małe, ruchome węzły w pachwinach. > > > > Ten stan trwa od około 2 lat. W tym czasie zdążyłem nabawić się jakiejś choroby psychicznej. Codziennie conajmniej parę razy myślę o jakiejś ciężkiej chorobie (głównie ZZ). Lekarz rodzinny uspokaja żebym nie przejmował się węzłami, nie zlecił USG ani nic z tych rzeczy. Dzisiaj mam wizytę u laryngologa ze skierowaniem na leczenie przewlekłego zapalenia migdałków. > > > > Dodam jeszcze że od czasu tamtej choroby z przed 2 lat praktycznie nie zdarzyło mi się żadne przeziębienie. Jedyne dolegliwości to te ze strony migdałków, zapychające się uszy (od dziecka) oraz często zatkana któraś z dziurek w nosie i uczucie ciśnienia w zatokach. W chwilach słabości kiedy myślę o chorobie dopada mnie osłabienie, niechęć do życia i wszelkie możliwe do wyobrażenia sobie dolegliwości całego ciała. Miewam równierz problemy związane z okolicami brzucha. Szczególnie podczas stresujących/ważnych dla mnie dni. W ostatnim czasie wyrastają mi także tzw. "zęby mądrości" które nie mogą do końca przebić się przez dziąsło. Miewam równierz bóle i sztywność szyi ale to prawdopodobnie przez to ze jestem zmuszony spędzać bardzo dużo czasu przed komputerem (taki zawód/kierunek). > > > > Czy ktoś może mi powiedzieć czy jest się czym martwić i czy zrobić sobie usg lub coś innego na własną rękę ? Najbardziej marzy mi się PET ale wiadomo na refundację nie ma co liczyć jak narazie. > I na marzeniach poprzestań :) pet jest inwazyjne badaniem i nie ma sensu robić go dla kaprysu. > Węzły często po chorobie włóknieją i pozostają powiększone. > USG możesz zrobić dla tzw świętego spokoju. > Jeśli aż tak bardzo martwisz się swoim zdrowiem pomysł o wizycie u psychologa.
B
I
Lista
1.
Link
Wyślij odpowiedź