Lena
10.04.2014 09:11
U mnie zupełnie nietypowo, bo prowadziłam z profesorem dyskusję o jodze, on cos skrobał, skrobał, a potem pielęgniarka wybałuszyła oczy, że jeszcze nie widziała, aby ktoś tak zniósł ten zabieg, a mnie nic a nic nie bolało ;)
Autor: M.N. • 07.04.2014 11:23 • 32 odpowiedzi
Lena
10.04.2014 09:11
U mnie zupełnie nietypowo, bo prowadziłam z profesorem dyskusję o jodze, on cos skrobał, skrobał, a potem pielęgniarka wybałuszyła oczy, że jeszcze nie widziała, aby ktoś tak zniósł ten zabieg, a mnie nic a nic nie bolało ;)
mazynka
10.04.2014 11:30
O 08:06, dnia 2014-04-10 Frubelek171 napisał(-a):
Hmmm jak to u Was było- dostawaliście znieczulenie miejscowe, czy tak jak ja Dolargan dożylnie?
Bo o ile sam trepan chwilka bólu i po krzyku, to po Dolarganie leżalam godzine plackiem (oczywiście już po zabiegu).
Wogóle ja mialam wersje hardcore w jednym dniu trepan i pierwsze podanie chemii :/
Przyszlam dzisiaj do szpitala na badania i jestem po trepanie, boli ale da sie to wytrzymac. Jedynh minus ze mam poekne posladki jak to pani dr stwierdzila, ze lepsze chudsze, wiec mnie wysrachala... zacisnelam zebh na rece i przetrwalam :) No i tez mam dzisiaj pierwsza chemie.
M.N.
10.04.2014 11:36
O 13:30, dnia 2014-04-10 Mazynka napisał(-a):
O 08:06, dnia 2014-04-10 Frubelek171 napisał(-a):
Hmmm jak to u Was było- dostawaliście znieczulenie miejscowe, czy tak jak ja Dolargan dożylnie?
Bo o ile sam trepan chwilka bólu i po krzyku, to po Dolarganie leżalam godzine plackiem (oczywiście już po zabiegu).
Wogóle ja mialam wersje hardcore w jednym dniu trepan i pierwsze podanie chemii :/
Przyszlam dzisiaj do szpitala na badania i jestem po trepanie, boli ale da sie to wytrzymac. Jedynh minus ze mam poekne posladki jak to pani dr stwierdzila, ze lepsze chudsze, wiec mnie wysrachala... zacisnelam zebh na rece i przetrwalam :) No i tez mam dzisiaj pierwsza chemie.
Ja jestem mega chudy. Jeśli można użyć takiego stwierdzenia:) bez problemu powinni wyczuć wystającą kość. Na niej prawie wcale nie ma skóry:) życzę powodzenia podczas przyjmowania pierwszego wlewu. Pierwszy pewnie najgorszy, biorąc pod uwagę nastawienie psychiczne.
efka
10.04.2014 16:58
O 13:36, dnia 2014-04-10 M.N. napisał(-a):
O 13:30, dnia 2014-04-10 Mazynka napisał(-a):
O 08:06, dnia 2014-04-10 Frubelek171 napisał(-a):
Hmmm jak to u Was było- dostawaliście znieczulenie miejscowe, czy tak jak ja Dolargan dożylnie?
Bo o ile sam trepan chwilka bólu i po krzyku, to po Dolarganie leżalam godzine plackiem (oczywiście już po zabiegu).
Wogóle ja mialam wersje hardcore w jednym dniu trepan i pierwsze podanie chemii :/
Przyszlam dzisiaj do szpitala na badania i jestem po trepanie, boli ale da sie to wytrzymac. Jedynh minus ze mam poekne posladki jak to pani dr stwierdzila, ze lepsze chudsze, wiec mnie wysrachala... zacisnelam zebh na rece i przetrwalam :) No i tez mam dzisiaj pierwsza chemie.
Ja jestem mega chudy. Jeśli można użyć takiego stwierdzenia:) bez problemu powinni wyczuć wystającą kość. Na niej prawie wcale nie ma skóry:) życzę powodzenia podczas przyjmowania pierwszego wlewu. Pierwszy pewnie najgorszy, biorąc pod uwagę nastawienie psychiczne.
biorąc pod uwagę nastawienie psychiczne to najgorszy dla mnie był ostatni 12 wlew ufffffffffff ciałko było już przepojone ABVD ... wlewanie końcowej płukanki doprowadziło mnie do furii, ze aż pół szpitala się zbiegło słysząc moje błagania aby wreszcie mi to wyjęto i obiecanki, że wypiję duuuuużo wody w domu ... oczywiscie błagania nie pomogły,musiałam wytrzymać do końca choc to tylko woda była, ale duch i ciało się hartowało ... do ostatniej chwili ... opłacało się :D
Roman
10.04.2014 21:07
ewelka
12.04.2014 21:57
jak zaczęłam czytać ten wątek to od razu ciarki mnie przeszły wspominając mój zabieg... ale chciałam trochę z innej beczki, już minęło ładnych kilka lat od zabiegu a mnie czasami dopada ból w moich "dziurkach" pozostałych po badaniu, ból jest dziwny do opisania, trwa krótko bo zaledwie kilka sekund ale jego intensywność jest duża. Też tak macie?
Magda
13.04.2014 10:33
marta91
13.04.2014 10:40
O 12:33, dnia 2014-04-13 Magda napisał(-a):
Ewelka, a już myślałam, że jestem jakaś dziwna. Też mam coś takiego w jednej dziurce po trepano (bo tylko jedną miałam). Chwyta nagle i szybko mija, ale ostro boli, dosłownie 3 sekundy i raz na jakiś czas (rzadko).
Co do trepano to podejrzewam, że rozbieżności między opisem bólu wynikają z tego, że niektórzy (jak ja) mieli tylko zastrzyk znieczulający miejscowo ciało, a inni głupiego jasia czy nawet znieczulenie w kręgosłup. Mnie nic w życiu bardziej nie bolało i więcej nie dam sobie tego badania wykonać bez wszelkich dostępnych środków znieczulających (jeśli będę musiała kiedyś jeszcze je mieć wykonane). Szczerze - jest to moje najgorsze wspomnienie z choroby. Ale nie straszę "Nowych", bo jak widzicie dla niektórych to wogóle nie było bolesne, może zależy od naszej budowy ciała/kości lub zdolności lekarza przeprowadzającego badanie (jednak radzę dopytać się o rodzaj znieczulenia, które zadziała, bo moje nie działało wogóle). Pozdrawiam.
Ja też mam takie odczucia, nie pisałam , bo też nie chciałam straszyć. :D Ja miałam tylko znieczulenie miejscowe, nie dali mi głupiego jasia i jest to traumatyczne przeżycie.:P
M.N.
14.04.2014 11:37
O 12:40, dnia 2014-04-13 Marta91 napisał(-a):
O 12:33, dnia 2014-04-13 Magda napisał(-a):
Ewelka, a już myślałam, że jestem jakaś dziwna. Też mam coś takiego w jednej dziurce po trepano (bo tylko jedną miałam). Chwyta nagle i szybko mija, ale ostro boli, dosłownie 3 sekundy i raz na jakiś czas (rzadko).
Co do trepano to podejrzewam, że rozbieżności między opisem bólu wynikają z tego, że niektórzy (jak ja) mieli tylko zastrzyk znieczulający miejscowo ciało, a inni głupiego jasia czy nawet znieczulenie w kręgosłup. Mnie nic w życiu bardziej nie bolało i więcej nie dam sobie tego badania wykonać bez wszelkich dostępnych środków znieczulających (jeśli będę musiała kiedyś jeszcze je mieć wykonane). Szczerze - jest to moje najgorsze wspomnienie z choroby. Ale nie straszę "Nowych", bo jak widzicie dla niektórych to wogóle nie było bolesne, może zależy od naszej budowy ciała/kości lub zdolności lekarza przeprowadzającego badanie (jednak radzę dopytać się o rodzaj znieczulenia, które zadziała, bo moje nie działało wogóle). Pozdrawiam.
Ja też mam takie odczucia, nie pisałam , bo też nie chciałam straszyć. :D Ja miałam tylko znieczulenie miejscowe, nie dali mi głupiego jasia i jest to traumatyczne przeżycie.:P
i już jestem po trepance. nic a nic nie bolało. Nawet nie było to nieprzyjemne. Neutralne. dostałem znieczulenie miejscowe (zastrzyk w okostną jak każdy podejrzewam) i minutka i było po sprawie. Potem musiałem leżeć ponad godzinkę aby uciskać to miejsce i już jestem w domu. Jak tak ma to badanie wyglądać, to niech kłują kiedy chcą. Pozdrawiam Was. teraz tylko czekanie na wyniki.
M.N.
04.06.2014 11:54
Syringa
04.06.2014 15:51
O 13:54, dnia 2014-06-04 M.N. napisał(-a):
witam wszystkich.
chciałbym się dowiedzieć jak długo czekaliście na wyniki trepanobiopsji? krew mnie już zalewa bo miałem zabieg 14 kwietnia a tu nadal cisza...
pozdrawiam
Czekałam jakieś 2 i pól tygodnia.
Najczęściej czekanie nie przekracza miesiąca. Ale niestety niektórzy mają takie sytuacje jak u Ciebie :(
Rekordu oczekiwania nie znam. Na forum niedawno, ktoś pisał, że też długo czeka.
M.N.
05.06.2014 12:54
O 17:51, dnia 2014-06-04 Syringa napisał(-a):
O 13:54, dnia 2014-06-04 M.N. napisał(-a):
witam wszystkich.
chciałbym się dowiedzieć jak długo czekaliście na wyniki trepanobiopsji? krew mnie już zalewa bo miałem zabieg 14 kwietnia a tu nadal cisza...
pozdrawiam
Czekałam jakieś 2 i pól tygodnia.
Najczęściej czekanie nie przekracza miesiąca. Ale niestety niektórzy mają takie sytuacje jak u Ciebie :(
Rekordu oczekiwania nie znam. Na forum niedawno, ktoś pisał, że też długo czeka.
dla mnie osobiście to dość dziwna sytuacja, biorąc pod uwagę to, że ponad dwa tygodnie temu dostali już do sekretariatu fax wyników, ale oczywiście nikt nie chce mi zdradzić co w nich jest. Takie przepisy. Musi być oryginał a nie wiem skąd idzie, skoro podobno na miejscu wykonują takie badania. Nie ma jak tego przeskoczyć.
marcysia
07.06.2014 18:21
Witam, ja czekalam ok 3 tyg, moze szybciej i przyznam, ze nie bolalo.
po zabiegu rowniez niewiele tzn czulam opor, ktory nie byl nieprzyjemny.
musiałam lezec na twardej ksiazce ok godziny.
Obecnie jestem w trakcie radio( 10 za mna) jeszcze 7 i mam nadzieję,
ze to juz koniec i szybko zapomne o chorobie.
Radio jak do tej pory to sanatorium.
w lipcu minie rok od poczatku mojej drogi, ktory zlecial błyskawicznie.
glowa do góry.
Co nas nie zabije, to nas wzmocni!
O 14:54, dnia 2014-06-05 M.N. napisał(-a):
O 17:51, dnia 2014-06-04 Syringa napisał(-a):
O 13:54, dnia 2014-06-04 M.N. napisał(-a):
witam wszystkich.
chciałbym się dowiedzieć jak długo czekaliście na wyniki trepanobiopsji? krew mnie już zalewa bo miałem zabieg 14 kwietnia a tu nadal cisza...
pozdrawiam
Czekałam jakieś 2 i pól tygodnia.
Najczęściej czekanie nie przekracza miesiąca. Ale niestety niektórzy mają takie sytuacje jak u Ciebie :(
Rekordu oczekiwania nie znam. Na forum niedawno, ktoś pisał, że też długo czeka.
dla mnie osobiście to dość dziwna sytuacja, biorąc pod uwagę to, że ponad dwa tygodnie temu dostali już do sekretariatu fax wyników, ale oczywiście nikt nie chce mi zdradzić co w nich jest. Takie przepisy. Musi być oryginał a nie wiem skąd idzie, skoro podobno na miejscu wykonują takie badania. Nie ma jak tego przeskoczyć.