rtg klatki -jakaś masakra, codziennie gorsze informacje..."kominowate poszerzenie cienia śródpiersia przez pakiety powiększonych węzłów chłonnych. Dolne pole płuca lewego podejrzenie nacieku zapalnego. Sylwetka serca i aorta nie do oceny. Kąty przeponowo - żebrowe: lewy spłycony, prawdopodobnie płyn; lewy wolny"
czyli płuca też zajęte ??? i guz w śródpiersiu???
Po pierwszej chemii wszystkie zmiany beda sie cofac w ekspresowym tempie. Glowa do gory!
bardzo się boję, że choroba jest bardzo zaawansowana /jeszcze śledziona i wątroba/ nie mogę się pozbierać po diagnozie...
moonia..musisz zebrać siły , nie wolno Ci się załamać , uwierz mi są gorsze stadia , głowa do góry , choć wiem że to strasznie trudne. U mnie zajęta jest śledziona i otrzewna..są podejrzenia zajęcia układu oddechowego i osierdzia ( ślady płynu). Po trzecim wlewie zaczeły znikać guzy na szyji...były spore...potem zaczełam lepiej oddychać , znikły poty , zanikła słynna " swędziawka". Jestem po 6 wlewie , czekam na wynik peta. Nie jest łatwo , ale nie wolno się poddać! Rano po wlewie nie mam siły podnieśc głowy , psychika odmawia posłuszeństwa , ale mówię sobie że muszę , muszę wstać i przeć do przodu. Pewien lekarz na wieczornym obchodzie , gdzie miałam dosyć wszystkiego powiedział : Jeśli Ty się poddasz i załamiesz..to Ja już nic nie pomogę...Twoja siła to motor który pędzi do przodu i kosi chorobę , zatrzymasz się ,...możesz miec problem z ruszeniem. Więc walcz i nie poddawaj się , przed Tobą jeszcze badania , mało przyjemne ale da się przeżyć. Trzymam kciuki! :)
p/s
Nie czytaj za wiele o tej chorobie , nie sugeruj się innymi przypadkami i objawami , każdy jest inny. Będzie dobrze!