Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

wykryto u mnie ziarnice, jestem załamana.

Autor: k7591 • 07.02.2014 18:51 • 33 odpowiedzi

k7591

07.02.2014 18:51

Odpowiedz
Mam 22 lata i niedawno dowiedziałam się że mam ziarnicę NS (stopień ustalą po wynikach PET - z tego co lekarz mówił to II lub III)
Jestem załamana, nie umiem sobie z tym poradzić. Strasznie się boję leczenia i jego skutków...
Szukam ludzi, którzy przeżyli to samo i pomogą mi zrozumieć tą chorobę.
Pozdrawiam, Karolina

Asowa

07.02.2014 19:17

Odpowiedz

O 19:51, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

Mam 22 lata i niedawno dowiedziałam się że mam ziarnicę NS (stopień ustalą po wynikach PET - z tego co lekarz mówił to II lub III)

Jestem załamana, nie umiem sobie z tym poradzić. Strasznie się boję leczenia i jego skutków...

Szukam ludzi, którzy przeżyli to samo i pomogą mi zrozumieć tą chorobę.

Pozdrawiam, Karolina

Nie jest zle z tym stopniem choroby;)

Jesteś na początku tej długiej drogi, wszystko wydaje się takie trudne.

Na tym forum jest sporo ludzi, którzy przez to przeszli.

Głowa do góry, to da się wyleczyć.

A jeśli bardzo cię gryzie, wybierz się do dobrego psychologa.

Ewa

07.02.2014 19:19

Odpowiedz

O 19:51, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

Mam 22 lata i niedawno dowiedziałam się że mam ziarnicę NS (stopień ustalą po wynikach PET - z tego co lekarz mówił to II lub III)

Jestem załamana, nie umiem sobie z tym poradzić. Strasznie się boję leczenia i jego skutków...

Szukam ludzi, którzy przeżyli to samo i pomogą mi zrozumieć tą chorobę.

Pozdrawiam, Karolina

Powiem krotko. Na tym forum wszyscy tak maja lub mieli. Nie jestes sama. Bedzie dobrze. Uszy do gory! Za rok choroba bedzie tylko zlym wspomnieniem.

marta91

07.02.2014 19:45

Odpowiedz

O 19:51, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

Mam 22 lata i niedawno dowiedziałam się że mam ziarnicę NS (stopień ustalą po wynikach PET - z tego co lekarz mówił to II lub III)

Jestem załamana, nie umiem sobie z tym poradzić. Strasznie się boję leczenia i jego skutków...

Szukam ludzi, którzy przeżyli to samo i pomogą mi zrozumieć tą chorobę.

Pozdrawiam, Karolina

Ja mam 23 lata i niedawno założyłam praktycznie identyczny post. Mam IV stadium najprawdopodobniej(Czekam na wynik trepanobiopsji).Niestety tak to już jest, że to spada na człowieka niespodziewanie i nie możemy nic na to poradzić. dla mnie też to był szok i przepłakałam chyba cały miesiąc do wyników badań wycinka.Teraz jestem po pierwszej chemii i przynajmniej leczenie poszło do przodu, samopoczuczucie trochę się polepszyło.

k7591

07.02.2014 19:56

Odpowiedz

O 20:45, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 19:51, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

Mam 22 lata i niedawno dowiedziałam się że mam ziarnicę NS (stopień ustalą po wynikach PET - z tego co lekarz mówił to II lub III)

Jestem załamana, nie umiem sobie z tym poradzić. Strasznie się boję leczenia i jego skutków...

Szukam ludzi, którzy przeżyli to samo i pomogą mi zrozumieć tą chorobę.

Pozdrawiam, Karolina

Ja mam 23 lata i niedawno założyłam praktycznie identyczny post. Mam IV stadium najprawdopodobniej(Czekam na wynik trepanobiopsji).Niestety tak to już jest, że to spada na człowieka niespodziewanie i nie możemy nic na to poradzić. dla mnie też to był szok i przepłakałam chyba cały miesiąc do wyników badań wycinka.Teraz jestem po pierwszej chemii i przynajmniej leczenie poszło do przodu, samopoczuczucie trochę się polepszyło.

Wiem, że będzie dobrze, musi być! Jednak jeszcze trudno przywyknąć do myśli na to co mnie czeka... A jak się czujesz po pierwszej chemii?

marta91

07.02.2014 20:10

Odpowiedz

O 20:56, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

O 20:45, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 19:51, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

Mam 22 lata i niedawno dowiedziałam się że mam ziarnicę NS (stopień ustalą po wynikach PET - z tego co lekarz mówił to II lub III)

Jestem załamana, nie umiem sobie z tym poradzić. Strasznie się boję leczenia i jego skutków...

Szukam ludzi, którzy przeżyli to samo i pomogą mi zrozumieć tą chorobę.

Pozdrawiam, Karolina

Ja mam 23 lata i niedawno założyłam praktycznie identyczny post. Mam IV stadium najprawdopodobniej(Czekam na wynik trepanobiopsji).Niestety tak to już jest, że to spada na człowieka niespodziewanie i nie możemy nic na to poradzić. dla mnie też to był szok i przepłakałam chyba cały miesiąc do wyników badań wycinka.Teraz jestem po pierwszej chemii i przynajmniej leczenie poszło do przodu, samopoczuczucie trochę się polepszyło.

Wiem, że będzie dobrze, musi być! Jednak jeszcze trudno przywyknąć do myśli na to co mnie czeka... A jak się czujesz po pierwszej chemii?

Czuję się dobrze, ale mam problemy ze spadkami krwi i trochę mi się chemia przesuwa, jednak ja mam dość mocny schemat beacopp eskalowany a nie wiem jaki ty bedziesz miała. Na razie nie rozmyślaj co Cię czeka... Postaraj się jednak zaakceptować sytuację. Masz prawo być zła, że to własnie Ciebie spotkało i masz prawo sobie popłakać.Mi lekarka zawsze mówiła, że jakby miała sobie wybrać nowotwór na który miała by(oczywiście odpukać:D) zachorować to wybrała by ziarnice. Mnie wtedy to w ogole nia pocieszalo, a wrecz wywoływało szklanki w oczach .Damy radę. Mamy to szczęście w nieszczęsciu, że mamy silne organizmy które sobie muszą z tym poradzić. Trzymaj się ciepło :)

k7591

07.02.2014 20:22

Odpowiedz

O 21:10, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 20:56, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

O 20:45, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 19:51, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

Mam 22 lata i niedawno dowiedziałam się że mam ziarnicę NS (stopień ustalą po wynikach PET - z tego co lekarz mówił to II lub III)

Jestem załamana, nie umiem sobie z tym poradzić. Strasznie się boję leczenia i jego skutków...

Szukam ludzi, którzy przeżyli to samo i pomogą mi zrozumieć tą chorobę.

Pozdrawiam, Karolina

Ja mam 23 lata i niedawno założyłam praktycznie identyczny post. Mam IV stadium najprawdopodobniej(Czekam na wynik trepanobiopsji).Niestety tak to już jest, że to spada na człowieka niespodziewanie i nie możemy nic na to poradzić. dla mnie też to był szok i przepłakałam chyba cały miesiąc do wyników badań wycinka.Teraz jestem po pierwszej chemii i przynajmniej leczenie poszło do przodu, samopoczuczucie trochę się polepszyło.

Wiem, że będzie dobrze, musi być! Jednak jeszcze trudno przywyknąć do myśli na to co mnie czeka... A jak się czujesz po pierwszej chemii?

Czuję się dobrze, ale mam problemy ze spadkami krwi i trochę mi się chemia przesuwa, jednak ja mam dość mocny schemat beacopp eskalowany a nie wiem jaki ty bedziesz miała. Na razie nie rozmyślaj co Cię czeka... Postaraj się jednak zaakceptować sytuację. Masz prawo być zła, że to własnie Ciebie spotkało i masz prawo sobie popłakać.Mi lekarka zawsze mówiła, że jakby miała sobie wybrać nowotwór na który miała by(oczywiście odpukać:D) zachorować to wybrała by ziarnice. Mnie wtedy to w ogole nia pocieszalo, a wrecz wywoływało szklanki w oczach .Damy radę. Mamy to szczęście w nieszczęsciu, że mamy silne organizmy które sobie muszą z tym poradzić. Trzymaj się ciepło :)

Dzięki za odpowiedź. Pewnie, że damy rade :) Mnie też lekarz mówił o tym, że bede mieć beacopp eskalowany. Ty również się trzymaj! :) Mam jeszcze pytanie,czy mogłabyś dać mi swój adres mail (oczywiście jeżeli nie masz nic przeciwko) żebym mogła napisać czasami do Ciebie. Potrzebuje kogoś w podobnej sytuacji.

marta91

07.02.2014 20:28

Odpowiedz

O 21:22, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

O 21:10, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 20:56, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

O 20:45, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 19:51, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

Mam 22 lata i niedawno dowiedziałam się że mam ziarnicę NS (stopień ustalą po wynikach PET - z tego co lekarz mówił to II lub III)

Jestem załamana, nie umiem sobie z tym poradzić. Strasznie się boję leczenia i jego skutków...

Szukam ludzi, którzy przeżyli to samo i pomogą mi zrozumieć tą chorobę.

Pozdrawiam, Karolina

Ja mam 23 lata i niedawno założyłam praktycznie identyczny post. Mam IV stadium najprawdopodobniej(Czekam na wynik trepanobiopsji).Niestety tak to już jest, że to spada na człowieka niespodziewanie i nie możemy nic na to poradzić. dla mnie też to był szok i przepłakałam chyba cały miesiąc do wyników badań wycinka.Teraz jestem po pierwszej chemii i przynajmniej leczenie poszło do przodu, samopoczuczucie trochę się polepszyło.

Wiem, że będzie dobrze, musi być! Jednak jeszcze trudno przywyknąć do myśli na to co mnie czeka... A jak się czujesz po pierwszej chemii?

Czuję się dobrze, ale mam problemy ze spadkami krwi i trochę mi się chemia przesuwa, jednak ja mam dość mocny schemat beacopp eskalowany a nie wiem jaki ty bedziesz miała. Na razie nie rozmyślaj co Cię czeka... Postaraj się jednak zaakceptować sytuację. Masz prawo być zła, że to własnie Ciebie spotkało i masz prawo sobie popłakać.Mi lekarka zawsze mówiła, że jakby miała sobie wybrać nowotwór na który miała by(oczywiście odpukać:D) zachorować to wybrała by ziarnice. Mnie wtedy to w ogole nia pocieszalo, a wrecz wywoływało szklanki w oczach .Damy radę. Mamy to szczęście w nieszczęsciu, że mamy silne organizmy które sobie muszą z tym poradzić. Trzymaj się ciepło :)

Dzięki za odpowiedź. Pewnie, że damy rade :) Mnie też lekarz mówił o tym, że bede mieć beacopp eskalowany. Ty również się trzymaj! :) Mam jeszcze pytanie,czy mogłabyś dać mi swój adres mail (oczywiście jeżeli nie masz nic przeciwko) żebym mogła napisać czasami do Ciebie. Potrzebuje kogoś w podobnej sytuacji.

Wolałabym nie tutaj ale co mi tam :P MartaPabianice@wp.pl

Madzia

07.02.2014 20:42

Odpowiedz

O 21:28, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 21:22, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

O 21:10, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 20:56, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

O 20:45, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 19:51, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

Mam 22 lata i niedawno dowiedziałam się że mam ziarnicę NS (stopień ustalą po wynikach PET - z tego co lekarz mówił to II lub III)

Jestem załamana, nie umiem sobie z tym poradzić. Strasznie się boję leczenia i jego skutków...

Szukam ludzi, którzy przeżyli to samo i pomogą mi zrozumieć tą chorobę.

Pozdrawiam, Karolina

Ja mam 23 lata i niedawno założyłam praktycznie identyczny post. Mam IV stadium najprawdopodobniej(Czekam na wynik trepanobiopsji).Niestety tak to już jest, że to spada na człowieka niespodziewanie i nie możemy nic na to poradzić. dla mnie też to był szok i przepłakałam chyba cały miesiąc do wyników badań wycinka.Teraz jestem po pierwszej chemii i przynajmniej leczenie poszło do przodu, samopoczuczucie trochę się polepszyło.

Wiem, że będzie dobrze, musi być! Jednak jeszcze trudno przywyknąć do myśli na to co mnie czeka... A jak się czujesz po pierwszej chemii?

Czuję się dobrze, ale mam problemy ze spadkami krwi i trochę mi się chemia przesuwa, jednak ja mam dość mocny schemat beacopp eskalowany a nie wiem jaki ty bedziesz miała. Na razie nie rozmyślaj co Cię czeka... Postaraj się jednak zaakceptować sytuację. Masz prawo być zła, że to własnie Ciebie spotkało i masz prawo sobie popłakać.Mi lekarka zawsze mówiła, że jakby miała sobie wybrać nowotwór na który miała by(oczywiście odpukać:D) zachorować to wybrała by ziarnice. Mnie wtedy to w ogole nia pocieszalo, a wrecz wywoływało szklanki w oczach .Damy radę. Mamy to szczęście w nieszczęsciu, że mamy silne organizmy które sobie muszą z tym poradzić. Trzymaj się ciepło :)

Dzięki za odpowiedź. Pewnie, że damy rade :) Mnie też lekarz mówił o tym, że bede mieć beacopp eskalowany. Ty również się trzymaj! :) Mam jeszcze pytanie,czy mogłabyś dać mi swój adres mail (oczywiście jeżeli nie masz nic przeciwko) żebym mogła napisać czasami do Ciebie. Potrzebuje kogoś w podobnej sytuacji.

Wolałabym nie tutaj ale co mi tam :P MartaPabianice@wp.pl

Dziewczyny jesteście młode oczywiście ja też bo mam 27 lat;) ale dacie radę wyobraźcie sobie że inni maja gorzej np Ja bo kiedy dowiedziałam się o chorobie mój synek miał niecałe 2 miesiące.Musiałam przestać karmić piersią co bardzo bolało ...po chemii wstawać w nocy po trzy razy żeby nakarmic syna.Teraz jestem dziewięć miesiąc po leczeniu i jak sobie to wszystko przypomnę to zadaje sobie pytanie jak dałam radę?jednak prawda niesamowitą jest powiedzenie że wiara góry przenosi ...życzę Wam wszystkiego dobrego ja w waszym wieku imprezowałam wy walczycie ale kiedy będziecie mieć dziecko i męża takiego oczywiście wspaniałego wam życzę jakiego ja mam ;)będziecie się cieszyć tym jak dorasta a nie będziecie musiały jeździć na chemię także pamiętajcie głowa do góry inni mają gorzej i trzeba się cieszyć z tego co jest .Serdecznie Pozdrawiam i zdrowia życzę ;);)

marta91

07.02.2014 20:50

Odpowiedz

O 21:42, dnia 2014-02-07 Madzia napisał(-a):

O 21:28, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 21:22, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

O 21:10, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 20:56, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

O 20:45, dnia 2014-02-07 Marta91 napisał(-a):

O 19:51, dnia 2014-02-07 K7591 napisał(-a):

Mam 22 lata i niedawno dowiedziałam się że mam ziarnicę NS (stopień ustalą po wynikach PET - z tego co lekarz mówił to II lub III)

Jestem załamana, nie umiem sobie z tym poradzić. Strasznie się boję leczenia i jego skutków...

Szukam ludzi, którzy przeżyli to samo i pomogą mi zrozumieć tą chorobę.

Pozdrawiam, Karolina

Ja mam 23 lata i niedawno założyłam praktycznie identyczny post. Mam IV stadium najprawdopodobniej(Czekam na wynik trepanobiopsji).Niestety tak to już jest, że to spada na człowieka niespodziewanie i nie możemy nic na to poradzić. dla mnie też to był szok i przepłakałam chyba cały miesiąc do wyników badań wycinka.Teraz jestem po pierwszej chemii i przynajmniej leczenie poszło do przodu, samopoczuczucie trochę się polepszyło.

Wiem, że będzie dobrze, musi być! Jednak jeszcze trudno przywyknąć do myśli na to co mnie czeka... A jak się czujesz po pierwszej chemii?

Czuję się dobrze, ale mam problemy ze spadkami krwi i trochę mi się chemia przesuwa, jednak ja mam dość mocny schemat beacopp eskalowany a nie wiem jaki ty bedziesz miała. Na razie nie rozmyślaj co Cię czeka... Postaraj się jednak zaakceptować sytuację. Masz prawo być zła, że to własnie Ciebie spotkało i masz prawo sobie popłakać.Mi lekarka zawsze mówiła, że jakby miała sobie wybrać nowotwór na który miała by(oczywiście odpukać:D) zachorować to wybrała by ziarnice. Mnie wtedy to w ogole nia pocieszalo, a wrecz wywoływało szklanki w oczach .Damy radę. Mamy to szczęście w nieszczęsciu, że mamy silne organizmy które sobie muszą z tym poradzić. Trzymaj się ciepło :)

Dzięki za odpowiedź. Pewnie, że damy rade :) Mnie też lekarz mówił o tym, że bede mieć beacopp eskalowany. Ty również się trzymaj! :) Mam jeszcze pytanie,czy mogłabyś dać mi swój adres mail (oczywiście jeżeli nie masz nic przeciwko) żebym mogła napisać czasami do Ciebie. Potrzebuje kogoś w podobnej sytuacji.

Wolałabym nie tutaj ale co mi tam :P MartaPabianice@wp.pl

Dziewczyny jesteście młode oczywiście ja też bo mam 27 lat;) ale dacie radę wyobraźcie sobie że inni maja gorzej np Ja bo kiedy dowiedziałam się o chorobie mój synek miał niecałe 2 miesiące.Musiałam przestać karmić piersią co bardzo bolało ...po chemii wstawać w nocy po trzy razy żeby nakarmic syna.Teraz jestem dziewięć miesiąc po leczeniu i jak sobie to wszystko przypomnę to zadaje sobie pytanie jak dałam radę?jednak prawda niesamowitą jest powiedzenie że wiara góry przenosi ...życzę Wam wszystkiego dobrego ja w waszym wieku imprezowałam wy walczycie ale kiedy będziecie mieć dziecko i męża takiego oczywiście wspaniałego wam życzę jakiego ja mam ;)będziecie się cieszyć tym jak dorasta a nie będziecie musiały jeździć na chemię także pamiętajcie głowa do góry inni mają gorzej i trzeba się cieszyć z tego co jest .Serdecznie Pozdrawiam i zdrowia życzę ;);)

Dzięki kochana... Takie posty czytam zawsze z wielkim uśmiechem...

mabiel

07.02.2014 22:05

Odpowiedz
Dla mnie największym szokiem był moment, kiedy dowiedziałem się, że mam nowotwór. 2 dni byłem w szoku.
Nie wiadomo było jeszcze dokładnie jaki , bo trwały badania histopatologiczne, a ja wiedząc już, że go mam czekałem 2 tygodnie na ostateczny werdykt. Lekarze mówili wtedy, że to prawdopodobnie chłoniak, a najlepiej jakby to była ziarnica, bo dobrze się leczy.
Tak naprawdę nie mogłem się doczekać ostatecznej diagnozy, bo jak najszybciej chciałem leczyć to gówno!
I wiecie co? Jak powiedzieli mi, że to ziarnica, to byłem szczęśliwy! Wiedziałem, że mam bardzo duże szanse na wyleczenie, bo czytałem w międzyczasie o ziarnicy, m.in. na tym forum i wiedziałem, że większość daje radę.
Tak więc nie załamywać się, bo odpowiednie nastawienie to połowa sukcesu!

Asowa

07.02.2014 22:55

Odpowiedz

O 23:05, dnia 2014-02-07 Mabiel napisał(-a):

Dla mnie największym szokiem był moment, kiedy dowiedziałem się, że mam nowotwór. 2 dni byłem w szoku.

Nie wiadomo było jeszcze dokładnie jaki , bo trwały badania histopatologiczne, a ja wiedząc już, że go mam czekałem 2 tygodnie na ostateczny werdykt. Lekarze mówili wtedy, że to prawdopodobnie chłoniak, a najlepiej jakby to była ziarnica, bo dobrze się leczy.

Tak naprawdę nie mogłem się doczekać ostatecznej diagnozy, bo jak najszybciej chciałem leczyć to gówno!

I wiecie co? Jak powiedzieli mi, że to ziarnica, to byłem szczęśliwy! Wiedziałem, że mam bardzo duże szanse na wyleczenie, bo czytałem w międzyczasie o ziarnicy, m.in. na tym forum i wiedziałem, że większość daje radę.

Tak więc nie załamywać się, bo odpowiednie nastawienie to połowa sukcesu!

Znam to uczucie i szok po wstępnej diagnozie.

Ja byłam pewna, że mam ziarnicę, po otrzymaniu wyników z histopatologii doznałam kolejnego szoku, bo się okazało, że to nie zz a chłoniak nieziarniczy.

Nagle lekarze zaczęli mnie traktować jak jajko;)

Dali mi nawet pół roku życia....

A w tym miesiącu minie 4 lata od ostatniej chemii;)

marta91

08.02.2014 07:08

Odpowiedz

O 23:05, dnia 2014-02-07 Mabiel napisał(-a):

Dla mnie największym szokiem był moment, kiedy dowiedziałem się, że mam nowotwór. 2 dni byłem w szoku.

Nie wiadomo było jeszcze dokładnie jaki , bo trwały badania histopatologiczne, a ja wiedząc już, że go mam czekałem 2 tygodnie na ostateczny werdykt. Lekarze mówili wtedy, że to prawdopodobnie chłoniak, a najlepiej jakby to była ziarnica, bo dobrze się leczy.

Tak naprawdę nie mogłem się doczekać ostatecznej diagnozy, bo jak najszybciej chciałem leczyć to gówno!

I wiecie co? Jak powiedzieli mi, że to ziarnica, to byłem szczęśliwy! Wiedziałem, że mam bardzo duże szanse na wyleczenie, bo czytałem w międzyczasie o ziarnicy, m.in. na tym forum i wiedziałem, że większość daje radę.

Tak więc nie załamywać się, bo odpowiednie nastawienie to połowa sukcesu.

Moja historia była prawie identyczna. Już na początku lekarze wymienili mi co mi może być, a ja usłyszałam tylko Nowotwór! Później już przebąkiwali że na 90% to chłonniak i oby to była ziarnica. Myślałam sobie- świetnie! Życzą mi nowotworu. oj ciężko było cięzko. Moja diagnoza była jasna 1 stycznia i sylwester spędziłam w szpitalu.... oglądając przez okno fajerwerki ryczałam jak najęta.

Nessa

08.02.2014 12:03

Odpowiedz
ja sobie tylko powiedziałam: dam radę

mam fobię, boję się wymiotować...to było dla mnie tak straszne, że aż śmieszne. W pierwszym momencie chyba bardziej się bałam skutków ubocznych leczenia, niż faktu że to nowotwór :D

dziś na szczęście piszę na forum, więc dałam radę i było warto :)

marta91

08.02.2014 21:19

Odpowiedz

O 13:03, dnia 2014-02-08 Nessa napisał(-a):

ja sobie tylko powiedziałam: dam radę

mam fobię, boję się wymiotować...to było dla mnie tak straszne, że aż śmieszne. W pierwszym momencie chyba bardziej się bałam skutków ubocznych leczenia, niż faktu że to nowotwór :D

dziś na szczęście piszę na forum, więc dałam radę i było warto :)

Tez sie panicznie bałam wymiotow:p

inolek

27.02.2014 18:19

Odpowiedz

spokojnie dziewczyny! dacie radę! tym bardziej że jesteście mlode i jesteście dziewczynami :D ja sie dowiedziałam że mam chłoniaka jak mialam 28 lat (przed ostatecznym wynikiem poczytałam w necie i modliłam sie żeby to był hodgkin i był) ale okazało sie że chodziłam z tym paskudztwem co najmniej 5 lat w tym 2 ciąże. Pół roku chemii i po wszystkim. remisja :D wprawdzie mam jeszcze radioterapie ale tylko profilaktycznie przeciwko nawrotowi. nie było lekko ale da się przeżyć więc nie myślcie na zapas o rzyganiu i łysieniu bo może nie być tak źle - mnie mdliło ale wymiotowałam tylko parę razy a włosów mi zostało ze 30% i miesiąc po chemii zaczęły odrastać. jestem z poznania i leczę sie w wco. jeśli macie ochotę pogadać to piszcie na inolek@wp.pl

Asowa

27.02.2014 20:52

Odpowiedz

O 19:19, dnia 2014-02-27 inolek napisał(-a):

spokojnie dziewczyny! dacie radę! tym bardziej że jesteście mlode i jesteście dziewczynami :D ja sie dowiedziałam że mam chłoniaka jak mialam 28 lat (przed ostatecznym wynikiem poczytałam w necie i modliłam sie żeby to był hodgkin i był) ale okazało sie że chodziłam z tym paskudztwem co najmniej 5 lat w tym 2 ciąże. Pół roku chemii i po wszystkim. remisja :D wprawdzie mam jeszcze radioterapie ale tylko profilaktycznie przeciwko nawrotowi. nie było lekko ale da się przeżyć więc nie myślcie na zapas o rzyganiu i łysieniu bo może nie być tak źle - mnie mdliło ale wymiotowałam tylko parę razy a włosów mi zostało ze 30% i miesiąc po chemii zaczęły odrastać. jestem z poznania i leczę sie w wco. jeśli macie ochotę pogadać to piszcie na inolek@wp.pl

Na jakiej podstawie sądzisz, że chodziłaś z ziarnicą 5 lat?

inolek

28.02.2014 19:04

Odpowiedz

O 21:52, dnia 2014-02-27 Asowa napisał(-a):

Na jakiej podstawie sądzisz, że chodziłaś z ziarnicą 5 lat?

na takiej ze wszystkie objawy zwaliły sie na mnie naraz jakies 5 lat temu kiedy zaszłam w 1 ciążę i lekarze totalnie to olewali bo ciężarna, bo przewrażliwiona itd... właściwie to sie nie dziwiłam bo to objawy wszystkiego i niczego: potliwość, zmęczenie, bóle w środpiersiu i duszności, dziwny kaszel jakiego nigdy wcześniej nie miałam i ta parszywa wysypka - zadrapałabym sie na śmierc - 5 z kolei alergolog stwierdził że to azs i mam se kupić krem :D w końcu wyszły mi jakieś dziwne brązowe plamy a'la oparzenie i juz nawet moja rodzinna lekarka co kazała mi pić melise i sie nie przejmować stwierdziła ze to jakieś dziwne...

szarość

28.02.2014 19:48

Odpowiedz

ja chodziłam 3 lata , jak nie grypa ( węzły pokazało) to mononukleoza , wysypka..pewnie alergia , kilkanaście maści kremów i nic. Aż w końcu przyszła chwila kiedy miałam problemy już ze wszystkim.. Dziś jestem po 5 chemii ABVD , czekam na pet-a , zdiagnozowali Chłoniaka IV B

szarość

28.02.2014 19:50

Odpowiedz

O 20:48, dnia 2014-02-28 szarość napisał(-a):

ja chodziłam 3 lata , jak nie grypa ( węzły pokazało) to mononukleoza , wysypka..pewnie alergia , kilkanaście maści kremów i nic. Aż w końcu przyszła chwila kiedy miałam problemy już ze wszystkim.. Dziś jestem po 5 chemii ABVD , czekam na pet-a , zdiagnozowali Chłoniaka IV B

LD... nie dodałam