marta91
02.02.2014 16:33
Jakiś czas temu zachorowałam na zapalenie płuc na który dostałam standardowo antybiotyk jednak po tym antybiotyku pojawiła się wysypka(do tej pory nie wiem czy ma to jakiś związek z chorobą) oraz straszne zmęczenie.Pojawiły się też bolesne węzły pod pachą o czym poinformowałam mojego lekarza rodzinnego, po czym zostałam skierowana na morfologię krwi, która wyszła zła do tego stopnia, że laboratorium wysłało moje wyniki faksem do przychodni.
Potem sprawy potoczyły się szybko szpital- biopsja węzła, tomograf, prześwietlenie płuc(które wykazało guz w sródpiersiu), biopsja szpiku(wyszedł czysty) oraz pet który wykazał zajętę kości w kręgosłupie co mnie zdizwiło przy czystym szpiku. Dla potwierdzenia zrobiono mi trepenobiopsje która ma to potwierdzić, ale lekarze i tak podali mi pierwszy cykl beacoop eskalowany bez tego wyniku. Na wypisie ze szpitala mam rozpoznanie: ziarnica zlośliwa NSI stopień IV co mnie strasznie załamało. Liczyłam na to ze choroba jest mniej zaawansowana. Czy komuś z was sie zdarzyło, ze szpik był czysty a kości zajęte ? Jak poradzić sobie z tymi złymi myślami? Czy już zawsze będe się tak panicznie bać o swoje życie.... ?Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Mam 23 lata i jeszcze sporo do zrobienia :( Bardzo was przepraszam za chaotyczność mojej wypowiedzi , ale jestem strasznie roztrzęsiona.