Nie wiem co uznać za typowe objawy, ale nie mam na razie potów nocnych ani podwyższonej temperatury.
Czuje za to że szyja, okolice obojczyków są jakieś opuchnięte, do tego uciski w klatce (głównie prawa strona) I na dole po prawej w okolicach wątroby coś mi nie pasuje, bo jednak tego akurat bólem bym nie nazwał.
W tych wynikach raczej nie spodziewałem się dobrych informacji, tym bardziej teraz skoro potwierdzacie że jest możliwe pogorszenie jeszcze w trakcie leczenia mimo początkowej regresji.
Zobacze w piątek, możliwe że już będą do odebrania, choć najchętniej wcale bym do nich nie zaglądał...
Michał, póki nie masz wyników to nie zakładaj najgorszego. Ja całą chemię i rok po miałam bóle w klatce piersiowej. Każde TK kontrolne strasznie przeżywałam, byłam prawie pewna nawrotu. Bez sensu. Jestem już rok i 9mcy w remisji, wszystkie badania wypadają dobrze. Niestety po leczeniu czasem coś boli - a to płuca, w których są zrosty po radioterapii, a to okolice żołądka, które stały się bardzo drażliwe po chemii.
Poczekaj na wyniki a potem będziesz się martwił... lub cieszył ;) Zdrówka życzę!