Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

Skutki uboczne chemioterapii - zapobieganie i pomoc

Autor: Asik • 14.04.2013 15:58 • 17 odpowiedzi

Asik

14.04.2013 15:58

Odpowiedz
Wiem, że ten temat pojawiał się na forum nie raz ale mam wrażenie, że wymaga on odświeżenia, tak aby osoby aktualnie zmagające się z chorobą czy zaczynające leczenie miały swego rodzaju ściągę i pomoc praktyczną. Każdy z nas jest inny i każdy inaczej przechodzi przez chemioterapię. Jedni kończą na ABVD, inni mają „zaszczyt” obcowania z całą gamą cytostatyków i ich schematów. Ja niestety należę do tej drugiej grupy i niejednokrotnie byłam mniej lub bardziej zaskoczona objawami po chemii. Łatwiej jest zapobiegać niż leczyć, a wiedza o tym, co nam może pomóc jest zazwyczaj pilnie potrzebna w najmniej oczekiwanym momencie. Stąd też pomyślałam sobie, że moglibyśmy wymienić się tutaj swoimi sposobami na skutki uboczne chemioterapii i stworzyć wspólną ściągę dla potrzebujących.

W moim przypadku leczenie pierwszego rzutu (ABVD, eskalowany BEACOPP) odbywało się bez większych komplikacji na oddziale dziennym. Przez dwa, trzy dni po byłam osłabiona i miałam nudności ale potem żyłam normalnie. Wspomagałam swój organizm zdrową dietą, ograniczyłam słodycze, piłam codziennie świeże soki owocowe i warzywne i pilnowałam, żeby mojemu organizmowi niczego nie brakowało. Na nudności pomagały leki przeciwwymiotne typu Atossa, na spadki odporności dostawałam zastrzyki z czynnikami wzrostu (Neulasta, Neupogen), po których miałam czasem objawy grypopodobne.

Schody zaczęły się kiedy przeszłam na leczenie tzw. drugiej i trzeciej linii (DHAP, IGEV – bardzo mocno powikłany, mini-BEAM - który przeszłam wyjątkowo dobrze). Wiązało się to z częstymi hospitalizacjami, dużymi spadkami wyników krwi, przetoczeniami krwi i płytek krwi i mniej lub bardziej dokuczliwymi powikłaniami, którym w większości mogłabym pewnie zapobiec, gdybym miała wtedy taką wiedzę jak dziś. Dlatego, żeby inni nie popełniali moich błędów przytoczę moje chemiowe „bolączki”:
Silne wymioty (DHAP, IGEV) połączone z zapaleniem grzybiczym i „poparzeniem” jamy ustnej i przełyku (co w konsekwencji doprowadziło do groźnej infekcji grzybiczej płuc). Aby zapobiegać polecam bardzo częste (po każdym posiłku/napoju) płukanie jamy ustnej bakterio- i grzybobójczymi płynami, np. Oralsept z chlorheksydyną (Ecolab) lub Mallebrin (do kupienia niestety tylko na stronach niemieckich aptek internetowych). Preparaty te mogą jednak działać drażniąco na już podrażnioną śluzówkę przez zawartość alkoholu, dlatego „po fakcie” towarzysze niedoli polecali mi płyn Octenidol z łagodną substancją czynną octenidyną. W takiej sytuacji jest niezwykle trudno cokolwiek jeść czy pić (mnie piekło nawet od wody), przez co można doprowadzić się do hipoproteinemii, czyli niedoboru białek w tkankach i narządach (opuchlizna z powodu „zatrzymania” wody w organizmie). Ja mogłam pić jedynie rzadki kisiel domowej roboty, do którego dobrze jest dodać preparat białkowy (np. Protifar Nutricia). Jeśli komuś smakują i nie szkodzą Nutridrinki (np. Protein) to też jest to jakieś rozwiązanie. Przy podrażnieniu jamy ustnej i gardła ulgę przynosi nawilżanie śluzówki, mi pomagało picie tranu Mollers o smaku cytrynowym (wiem, ohyda ale wtedy było mi obojętne i piłam to jak soczek). Bardzo ważne jest też używanie 5x dziennie nystatyny – zawiesiny przeciwgrzybicznej, którą trzymamy jak najdłużej w ustach i połykamy chroniąc przewód pokarmowy. Ja o nystatynę prosiłam panie pielęgniarki, które zawsze mi ją przynosiły, a w przypadku jej braku apteka szpitalna robiła płyn do płukania na jej bazie.

Niezwykle ważna w czasie spadków wyników jest higiena. Mycie rąk tak często jak to tylko możliwe, odkażanie spirytusem czy płynami do dezynfekcji w szpitalu. Każdy kto to robił wie jak bardzo płyny takie wysuszają skórę. Dla niektórych stosowanie kremów zapachowych nie wchodzi w grę przez nadwrażliwość na zapachy po chemii. Polecam maść ochronną z witaminą A. Do tego odkażanie stoliczków, laptopów, telefonów komórkowych jednorazowymi chusteczkami antybakteryjnymi, bo wiadomo, że są one siedliskiem bakterii.

Są osoby, które w trakcie chemioterapii stosują suplementy diety, tj. flawonoidy, resweratrol, koenzym Q10, lizyna, beta glukany, itp. Jedni uważają, że im pomagają, inni że szkodzą, jest to sprawa bardzo indywidualna. Sama próbuję różnych rzeczy z mniejszym lub większym skutkiem. Myślę, że dobrze mieć wiedzę na ten temat w razie czego, że warto wiedzieć, które suplementy mogą nam pomóc, a które mogą okazać się niebezpieczne w połączeniu z chemią. Na pewno zawsze warto pytać lekarza, nie o to czy to pomoże bo lekarze nie mogą nam tego powiedzieć, ale przede wszystkim o to, czy nie zaszkodzą.

Jak na razie to wszystko co przyszło mi do głowy, trochę tego jest, ale mam nadzieję, że te informacje przynajmniej dla części w Was okażą się przydatne albo pomogą uniknąć błędów. Napiszcie jak wy sobie radziliście. Szczególnie ciekawa jestem co mają do powiedzenia osoby po auto- i alloprzeszczepie i po schemacie BEAM, bo to mnie pewnie czeka w niedalekiej przyszłości.

Annamarchewa

14.04.2013 18:43

Odpowiedz
Dobry temat,dobra ściągawka :)
Oprócz tego,co napisałaś przychodzą mi do głowy jeszcze takie rzeczy.
Spadki hemoglobiny-natka pietruszki,mięso, buraczki,suszone morele,stosuję też napar z pokrzywy ale jak,kiedy i ile należy skonsultować z lekarzem.Trzeba też pamiętać,że cudów to nie zdziała ale lekko poprawi hgb.
Problemy z żołądkiem oraz radioterapia,szczególnie okolic przełyku-osłania i chroni siemie lniane.
Pękający i krwawiący odbyt(szczelina)-skonsultować z lekarzem-stosowałam wiele środków ,najlepsze rezultaty dało regularne stosowanie maści proktisM.

kiu233

16.04.2013 08:21

Odpowiedz
Ja mojemu Kochanemu serwuje..
-sok z buraczków,
przez co lepiej się czuje,lepsza cera,oczyszcza krew,lepsze samopoczucie,i jak do tej pory nie przytaczali mu znowu krwi
-dużo pić zielonej herbaty,przez co oczyszcza z toksyn,wspomaga trawienie,ja wyciskam do tego ogromną ilość cytryny aby wzmocnić go przed przeziębieniami
-herbatka z pokrzywy,
ponoć działa anty nowotworowo,mimo to ma duzo witamin,minerałów,i wzamacnia włosy
Co mogę jeszcze dodać,nie polecam witamin w tabletkach,ja mojemu kochanemu dawałąm typowe witaminy dla osob po chemio i radio terapii,w trakcie leczenia chemią,bardzo drogie i z naturalnych składniów,ale nasz onkolog odradził nam,nie wolno wsomagac sie witaminami,one tez sa toksyczne,i moga odbudować komórki rakowe,zamiast wzmocnić nasz organizm.

kiu233

16.04.2013 08:36

Odpowiedz
cd....
jesli chodzi o witaminę B17,to mozemy ja uzyskać jedząc suszone morele,zmielone pestki brzoskwini,pamiętajmy ze owoce które maja pestki są bardzo dla nas i was porzyteczne,brak własnie tej witaminy jaką zawieraja przyczynia sie do rozwiniecia róznych nowotworów,a w dodatku pestki czy tak nazwe ziarenka np.z żurawiny,jagody,maliny oczyszczają nasze jelita,i to tez ważne
-pamiętajcie że w czasie chemioterapii wasz organizm jest zatoksyczniony,i trzeba oczyszczać,dlatego wspomniałam o zielonej herbacie,jedzac owoce to najlepiej te które można obrać ze skórki!
-polecam także sok z kapusty kiszonej,oczyszcza organizm,i chroni przed grypą
CZEGO UNIKAĆ-
-cukier,rak żywi sie nim
-smażone potrawy
-ocet,zabija nasze krwinki
-białe pieczywo
-jajka,jak juz to tylko oznakowane 0 lub 1,
-sól
-w przyprawach typu magii,składnik monoglutamian sodu!!!

kiu233

16.04.2013 08:39

Odpowiedz
cd....
-guma do żucia zamiera aspartam TOKSYCZNY!
-mikrofalówka unikajcie jej
Mam nadzieje,ze przydadzą sie te moje uwagi....i przepraszam ze az tak sie rozpisałam.

szybownik69

16.04.2013 09:53

Odpowiedz

O 10:39, dnia 2013-04-16 Kiu233 napisał(-a):

cd....

-guma do żucia zamiera aspartam TOKSYCZNY!

-mikrofalówka unikajcie jej

Mam nadzieje,ze przydadzą sie te moje uwagi....i przepraszam ze az tak sie rozpisałam.

... a dlaczego jajka?

Tilia

16.04.2013 21:05

Odpowiedz

O 11:58, dnia 2013-04-16 ella napisał(-a):

Asik

17.04.2013 08:33

Odpowiedz

O 11:58, dnia 2013-04-16 ella napisał(-a):

Mam więc pytanie czy komuś zdarzały się bardzo silne bóle brzucha przy niskich wynikach-głównie białe(2xneutropenia) ,

a w tym też 1 x przetoczenie 2j.krwi.

Już nie wiem co mu gotować??? Bóle są tak silne , że bardzo mało zjada przez co waga też nie może drgnąć chociaż na początku jak się lepiej poczuł to całe 3kg byliśmy do przodu, a teraz znowu spadek -mały ale przy tym spadku 18kg na początku leczenia to spora różnica.

Może ktoś zmagał się z takimi objawami??

Trudno się do tego odnieść bo o ile ból brzucha i duże spadki przy silnej chemii są dość powszechne to ja znam niewiele osób, które miały takie objawy przy ABVD. Ale każdy z nas jest inny, ja sama reaguję na chemię wspak, odwrotnie jak wszyscy, wiec chyba nie ma co się tym przejmować. Najważniejsze, żeby nie doprowadzić do niedożywienia organizmu, braku w diecie niezbędnych składników odżywczych przez długi czas. Myślę, że częste jedzenie małych porcji lekkostrawnego zmiksowanego jedzenia jak np. zupy-krem jest dobrym rozwiązaniem. Możesz przemycić w takich zupach Protifar, żeby nie było braków białka. Po jakimś czasie chory nie jest już w stanie patrzeć na takie zupy, więc warto próbować różnych smaków i dań.

Asik

18.04.2013 07:08

Odpowiedz

A co mówi lekarz prowadzący o tych bólach brzucha? Może to od jakiejś infekcji w przewodzie pokarmowym? A może jakieś środki przeciwbólowe/rozkurczowe pomogłyby w normalnym funkcjonowaniu?

kiu233

18.04.2013 08:02

Odpowiedz
Szybownik-dlaczego jajka....jaja mozna jeść oczywiście ale najlepiej oznakowane
0-to jajeczka ekologiczne,najlepsze,i cholesteror w nich nie jest tak szkodliwy,tak samo dobre sa
1-chów wolno wybiegowy. Kura nośna hodowana w warunkach częściowo otwartych
2-chów ściółkowy. Kura nośna spędza całe życie w zamkniętym pomieszczeniu, hali, ale może swobodnie poruszać
I teraz najgorsza 3
3-chów klatkowy. Kura spędza całe życie zamknięta w klatce, bez możliwości obrócenia się, z reguły obcina się zwierzętom nóżki i dziób Karmione są często za pomocą sond.
Jajka oznaczone trójką cieszą się ogromnym popytem. Są bowiem najtańsze. Konsumenci kupując je rzadko zastanawiają się z jakiej hodowli pochodzą i czy jest to żywność ekologiczna.

Karina

18.04.2013 09:35

Odpowiedz

Asik, czy moglabys napisac mi cos wiecej o chemii mini-BEAM. Niewiele znalazlam na jej temat na forum. Mam miec wlasnie ta chemie 2x, potem BEAM i auto. Jak przechodzilas mini-BEAM, jak dlugo jest sie w szpitalu? Pozdrawiam :)

Asik

18.04.2013 12:59

Odpowiedz

Karina, myślę że to sprawa bardzo indywidualna, jak ktoś reaguje na daną chemię. Ale, żebyś się dobrze nastawiła to chętnie Ci powiem, że ja ABVD gorzej zniosłam. Przy mini-BEAM nie miałam żadnych wymiotów, czułam się super, ale też bardzo dbałam o jamę ustną i w ogóle o higienę. Teraz mam duży spadek wyników więc jestem słaba i gorączkuję ale to normalne. Ja chcesz wiedzieć więcej to tu jest moje gadu (3515440), bo to w sumie nie ten wątek :)

karola

19.04.2013 19:11

Odpowiedz

Bardzo dziękuję wam za te wszystkie informacje, za to, że chcecie się tym dzielić. Do tej pory byłam w temacie totalnie zielona, a dzięki wam wiem mniej więcej czego mogę się spodziewać i jak w razie czego działać. Wszystko przede mną. Pozdrawiam was serdecznie :))

Ania

21.05.2013 08:36

Odpowiedz

Witam, wczoraj miałam pierwszą chemię (ABVD). Poza gorączką i mdłościami czuję się dobrze. Boję się natomiast, że będzie o wiele gorzej, dlatego chcę w miarę możliwości jak najwięcej zapobiegać :) Co do jamy ustnej mam nadzieję, że miękka szczoteczka, pasta dla dzieci i Octenidol wystarczą. Martwię się natomiast o przewód pokarmowy. Podczas chemii pytałam się pielęgniarki o używanie Nystatyny i mnie wyśmiała, że na co mi to, że niepotrzebnie itp o.O A jakie jest Wasze zdanie?

Gizmo

21.05.2013 09:20

Odpowiedz

Ja niczego przy ABVD nie używałam i nic mi nie było. U mnie na oddziale podczas tej chemii też nikt nic tak zapobiegawczo nie używał. No ale może jest tu ktoś kto się dorobił grzybicy podczas ABVD? sama jestem ciekawa...

Nessa

21.05.2013 12:48

Odpowiedz

O 11:20, dnia 2013-05-21 Gizmo napisał(-a):

Ja niczego przy ABVD nie używałam i nic mi nie było. U mnie na oddziale podczas tej chemii też nikt nic tak zapobiegawczo nie używał. No ale może jest tu ktoś kto się dorobił grzybicy podczas ABVD? sama jestem ciekawa...

ja się dorobiłam :D bolało mnie podniebienie, język itp strasznie, dostałam jakiś syrop do płukania i picia

ale nie brałam nic zapobiegawczo bo to się pojawiło i zniknęło po syropie