Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

Adcetris i moja walka o niego

Autor: anulek75 • 07.03.2013 09:14 • 25 odpowiedzi

anulek75

23.03.2013 20:23

Odpowiedz

O 18:33, dnia 2013-03-22 ewa napisał(-a):

O 10:15, dnia 2013-03-22 anulek75 napisał(-a):

Witajcie

zapraszam na filmik z moim udziałem, dzięki pomocy którego mam nadzieję że uda się zgromadzić potrzebne fundusze na Adcetris

film pod tytułem :

RATUJMY ŻYCIE ANI !!! - akcja trwa !

proszę udostępniajcie go gdzie tylko się da, z góry dziękuję za każdą pomoc.

Pozdrawiam :)

filmik rozesłany :) a Twoja świąteczna karteczka piękna :)

Pozdrawiam

Dziękuję Ewciu :)

Pozdrawiam

leszek

14.04.2013 15:00

Odpowiedz

Witam ,tradycyjnie odświeżam wątek ,dalej zbierajmy środki dla naszych koleżanek,bądźmy szczodrzy(One muszą dostać ten lek) .pozdrawiam.

Tilia

12.04.2014 16:57

Odpowiedz

O 17:00, dnia 2013-04-14 leszek napisał(-a):

Witam ,tradycyjnie odświeżam wątek ,dalej zbierajmy środki dla naszych koleżanek,bądźmy szczodrzy(One muszą dostać ten lek) .pozdrawiam.

Anulek - co u Ciebie? Ostatni post w tym wątku jest sprzed roku...

Anulek75

12.04.2014 19:39

Odpowiedz

Tilia, dziękuję za pamięć :) Co do mojej walki o Adcetris niestety nie udało mi się uzbierać finansów aby rozpocząć terapię tym lekiem. Minęło pół roku od przeszczepu a ja nadal bez kasy ale w dobrej formie, więc lekarze postanowili pokombinować ze mną inaczej. Postanowili wyciąć mojego potworka z klatki piersiowej a że przy okazji trzeba było usunąć pół płuca to już szczegół ;) Łatwo nie było ale stopniowo wracałam do formy. Najważniejsze że minęły męczące mnie dolegliwości typu: kaszel, swędzenie ciała za to są inne pooperacyjne atrakcje ale to już pikuś. Wrześniowy tomograf czysty, kolejny w najbliższy wtorek - trzymajcie kciuki.

michal1302

13.04.2014 09:14

Odpowiedz

O 21:39, dnia 2014-04-12 Anulek75 napisał(-a):

Tilia, dziękuję za pamięć :) Co do mojej walki o Adcetris niestety nie udało mi się uzbierać finansów aby rozpocząć terapię tym lekiem. Minęło pół roku od przeszczepu a ja nadal bez kasy ale w dobrej formie, więc lekarze postanowili pokombinować ze mną inaczej. Postanowili wyciąć mojego potworka z klatki piersiowej a że przy okazji trzeba było usunąć pół płuca to już szczegół ;) Łatwo nie było ale stopniowo wracałam do formy. Najważniejsze że minęły męczące mnie dolegliwości typu: kaszel, swędzenie ciała za to są inne pooperacyjne atrakcje ale to już pikuś. Wrześniowy tomograf czysty, kolejny w najbliższy wtorek - trzymajcie kciuki.

To chyba całkiem dobre wieści. Poprzednie informacje sprzed roku nie były zbyt dobre. Super, ze udało Ci się z tego jakoś wyjść :) Mam nadzieję, że najbliższy tomograf również będzie czysty, trzymam kciuki! :)

Anulek75

13.04.2014 14:11

Odpowiedz
Dzięki za kciuki :)
Myślę ze miałam bardzo dużo szczęścia w tym moim chorowaniu i leczeniu, już się zdążyłam pogodzić z tym że do pełni sił już nie powrócę a gdy mam chwile zwątpienia przypominam sobie jak było źle i cieszę się tym co jest :)
Wciąż mam w pamięci koleżanki które nie miały tyle szczęści i nawet Adcetris im nie pomógł :(