Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

dopadła mnie grypa ?

Autor: Janek • 25.12.2012 05:19 • 36 odpowiedzi

Tomek

28.12.2012 13:47

Odpowiedz

O 12:25, dnia 2012-12-28 Asowa napisał(-a):

Rodzinny przepisał, Amertil (co prawda dziwi mnie ten lek) thiocodin, i kazał przyjść w poniedziałek jak nie przejdzie ale tak myślę po co ? pozdrawiam i życzę wszystkim zdrówka

Janku, a jak się czujesz? Przechodzi ci?

Amertil to lek przeciw alergiczny, często lekarze przepisują takie specyfiki, bo one "rozszerzają" drogi oddechowe i łatwiej się oddycha.

Ja mam jakoś mało siły, czuję jakby walec po mnie przejechał :P

Ale nie narzekam, bo uznają mnie za hipochondryka;)

Jest różnica między narzekaniem na stan zdrowia, a myśleniem o nawrocie. Jak się źle czujesz to trudno, żebyś chodziła biegać do parku i żebyś cieszyła się życiem jak zdrowy. Tydzień temu byłem chory (zatrucie) i coś o tym mogę powiedzieć (strasznie jeczałem, bo mnie mdliło). Narzekanie jest bardzo dobre. Pomaga otoczeniu w zorientowaniu się, że trzeba pomóc i przy okazji oczyszcza. Hipochondria nawrotowa nic nie daje oprócz dodatkowego ciężaru na głowę.

Asowa

28.12.2012 14:24

Odpowiedz

Jest różnica między narzekaniem na stan zdrowia, a myśleniem o nawrocie. Jak się źle czujesz to trudno, żebyś chodziła biegać do parku i żebyś cieszyła się życiem jak zdrowy. Tydzień temu byłem chory (zatrucie) i coś o tym mogę powiedzieć (strasznie jeczałem, bo mnie mdliło). Narzekanie jest bardzo dobre. Pomaga otoczeniu w zorientowaniu się, że trzeba pomóc i przy okazji oczyszcza. Hipochondria nawrotowa nic nie daje oprócz dodatkowego ciężaru na głowę.

Tomku, wybacz ale nie masz nic konstruktywnego do napisania w tym wątku.

Ja osobiście nie lubię ludzi narzekających;)

Pisanie na forum o obawach związanych ze wznową nie musi być ani narzekaniem ani objawem hipochondrii.

Pozostaje Tobie życzyć dobrego samopoczucia i tego, żebyś nigdy nie musiał się zastanawiać czy to wznowa czy zwykły katar...

Tomek

28.12.2012 14:36

Odpowiedz

O 15:24, dnia 2012-12-28 Asowa napisał(-a):

Jest różnica między narzekaniem na stan zdrowia, a myśleniem o nawrocie. Jak się źle czujesz to trudno, żebyś chodziła biegać do parku i żebyś cieszyła się życiem jak zdrowy. Tydzień temu byłem chory (zatrucie) i coś o tym mogę powiedzieć (strasznie jeczałem, bo mnie mdliło). Narzekanie jest bardzo dobre. Pomaga otoczeniu w zorientowaniu się, że trzeba pomóc i przy okazji oczyszcza. Hipochondria nawrotowa nic nie daje oprócz dodatkowego ciężaru na głowę.

Tomku, wybacz ale nie masz nic konstruktywnego do napisania w tym wątku.

Ja osobiście nie lubię ludzi narzekających;)

Pisanie na forum o obawach związanych ze wznową nie musi być ani narzekaniem ani objawem hipochondrii.

Pozostaje Tobie życzyć dobrego samopoczucia i tego, żebyś nigdy nie musiał się zastanawiać czy to wznowa czy zwykły katar...

Kurczę znalazła się wyrocznia. Bogini sensu właściwa do oceny tego, czy ktoś pisze konstruktywnie czy nie. Zapomniałaś dodać, że dla ciebie nie ma nic konstruktywnego. I wiesz, nie jesteś jedyną osobą na świecie...może tego nie wiesz... Lubisz się tak puszyć i uprawiać bufonadę ? Pisanie na forum, że mam kaszel i obawiam się wznowy (sami wiecie czego) to według mnie mocny objaw hipochondrii. Sprawdz sobie definicję. Hipochondria to nie jest głupota. Jak ktoś pisze uważaj bo to może być groźne, to może być hipochondria, Nie przesadzaj, wylecz infekcje etc. nie jest równoznaczne z nazwaniem kogoś baranem. Przeciwnie to jest konstruktywna uwaga.

Asowa

28.12.2012 22:06

Odpowiedz

Kurczę znalazła się wyrocznia. Bogini sensu właściwa do oceny tego, czy ktoś pisze konstruktywnie czy nie. Zapomniałaś dodać, że dla ciebie nie ma nic konstruktywnego. I wiesz, nie jesteś jedyną osobą na świecie...może tego nie wiesz... Lubisz się tak puszyć i uprawiać bufonadę ? Pisanie na forum, że mam kaszel i obawiam się wznowy (sami wiecie czego) to według mnie mocny objaw hipochondrii. Sprawdz sobie definicję. Hipochondria to nie jest głupota. Jak ktoś pisze uważaj bo to może być groźne, to może być hipochondria, Nie przesadzaj, wylecz infekcje etc. nie jest równoznaczne z nazwaniem kogoś baranem. Przeciwnie to jest konstruktywna uwaga.

Tomek, chyba trochę się zagalopowałeś ze swoją wylewnością...

Tym wpisem pokazałeś swój poziom kultury, ja dziękuję za konstruktywną wymianę myśli ;)

Tomek

28.12.2012 23:21

Odpowiedz

O 23:06, dnia 2012-12-28 Asowa napisał(-a):

Kurczę znalazła się wyrocznia. Bogini sensu właściwa do oceny tego, czy ktoś pisze konstruktywnie czy nie. Zapomniałaś dodać, że dla ciebie nie ma nic konstruktywnego. I wiesz, nie jesteś jedyną osobą na świecie...może tego nie wiesz... Lubisz się tak puszyć i uprawiać bufonadę ? Pisanie na forum, że mam kaszel i obawiam się wznowy (sami wiecie czego) to według mnie mocny objaw hipochondrii. Sprawdz sobie definicję. Hipochondria to nie jest głupota. Jak ktoś pisze uważaj bo to może być groźne, to może być hipochondria, Nie przesadzaj, wylecz infekcje etc. nie jest równoznaczne z nazwaniem kogoś baranem. Przeciwnie to jest konstruktywna uwaga.

Tomek, chyba trochę się zagalopowałeś ze swoją wylewnością...

Tym wpisem pokazałeś swój poziom kultury, ja dziękuję za konstruktywną wymianę myśli ;)

Pardon madame. Mamy zatem zagalopowanie Pani i moje zagalopowanie obok tego uprzedniego pani. Wszystko to jest bardzo kulturalne. Aż nadto. Pani jest jednak dla mnie zbyt ostra, a pani sąd nadto powierzchowny, zechce pani ważyć słowa... Ja Protestuję. Wypowiadałem się kulturalnie. Może wypowiedz się pani nie spodobała, ale takie było jej kulturalne założenie. A poprzednie kierowalem nie do pani. I one też były kulturalne, formułowanie z zachowaniem wszelkich reguł kurtuazji. Szanowna pani. Dobranoc.

Janek

29.12.2012 08:34

Odpowiedz

O 12:25, dnia 2012-12-28 Asowa napisał(-a):

Rodzinny przepisał, Amertil (co prawda dziwi mnie ten lek) thiocodin, i kazał przyjść w poniedziałek jak nie przejdzie ale tak myślę po co ? pozdrawiam i życzę wszystkim zdrówka

Janku, a jak się czujesz? Przechodzi ci?

Amertil to lek przeciw alergiczny, często lekarze przepisują takie specyfiki, bo one "rozszerzają" drogi oddechowe i łatwiej się oddycha.

Ja mam jakoś mało siły, czuję jakby walec po mnie przejechał :P

Ale nie narzekam, bo uznają mnie za hipochondryka;)

Asowa, byłem u innego lekarza, przepisał mi Sumamed (Azithromycinum) zażyłem to wczoraj gorączka spadła w dzień, wieczorem wyskoczyła 37,3 w nocy poty, jestem lekko ogłuszony,dziś nie mam temperatury, coś zjadłem zobaczymy co będzie dalej, pozdrawiam i życzę zdrówka

Asowa

29.12.2012 08:50

Odpowiedz
Janku, życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia.
Może spróbuj baniek? A pocisz się zapewne od przeziebienia i podwyzszonej temperatury.
Teraz taki paskudny okres, nawet na forum duzo osób walczy z przeziębieniem...
Czytałam gdzieś, że na ból gardła dobrze działa ugotowane siemię lniane z mlekiem.

Ja bez gorączki ale z bólem gardła i nocnymi potami ;)

leszek

29.12.2012 09:32

Odpowiedz

czytając ten wątek doszedłem do wniosku ,że piszący tutaj osoby ,chyba mają żal do świata za to że zachorowali (i piszą że ziarnica jest chorobą wyleczalną ,od kiedy? chyba o czymś my wszyscy nie wiemy)i wyładowują swoją złość arogancją i pisaniem takich rzeczy,może jest osobą pod wpływem jeszcze matczynej nadopiekuńczości,narzekać to ludzka rzecz ,człowieku ciesz się każdym dniem bo nikt nie wie co cie czeka.dajcie spokój były święta zamiast pomagać sobie to tylko ,,wojna jak w polityce,,życzę wszystkim dużo zdrowia .ps u mnie mocne zapalenie górnych dróg oddechowych zanika po lekach.

Aga71

29.12.2012 09:35

Odpowiedz
Janku, przeczytam wątek od początku, w ferworze świętowania nie zaglądałam na forum. Mam nadzieję, że Twoje obawy zakończą się wyleczeniem infekcji. Musi być dobrze. Rozumiem Twoje niepokoje, wiesz co niedawno przechodziłam. W moim przypadku infekcje nawracają z częstotliwością co 2-3 tygodnie od września. Miałam już 3 antybiotyki, oczywiście świąd i drobne poty też się zdarzały. Cały czas czuję mały węzełek w dole obojczyka..Stałam się wykwalifikowanym macantem:-). Staram się nie panikować, w styczniu będę miała kolejnego PETa. Moja lekarka w grudniu podczas kontroli powiedziała, że zawsze będę miała jakieś objawy, które mogą wskazywać na nawrót, a wcale nawrotem być nie musi. Po moich doświadczeniach, nie minią szybko obawy, może też się stać. Ja oczywiście zdaję sobie z tego sprawę. Generalnie przegapiłam szczepienie przeciw grypie...okazało się, że w naszym przypadku trzeba to zrobić.
Wkoło panuje cholernie dużo różnych wirusów, hulają przeróżne świństwa, a my z naszą odpornością szczególnie jesteśmy narażeni na infekcje. Ja z moim doświadczeniem myślę, że gdyby Twoje objawy nie przeszły w ciągu 2 tygodni, mimo leczenia, udałabym się do specjalisty.
Trzymaj się, będzie dobrze!

Asowa

29.12.2012 12:00

Odpowiedz

Generalnie przegapiłam szczepienie przeciw grypie...okazało się, że w naszym przypadku trzeba to zrobić.

Aga, mam pytanko, skąd info, ze w przypadku zz konieczne szczepienie przeciwko grypie?

Ja od lekarza usłyszałam, ze absolutnie nie wskazane i w różnych źródłach też tak czytałam...

Zaintrygowało mnie to co napisałaś;)

Janek

29.12.2012 12:25

Odpowiedz

O 13:00, dnia 2012-12-29 Asowa napisał(-a):

Generalnie przegapiłam szczepienie przeciw grypie...okazało się, że w naszym przypadku trzeba to zrobić.

Aga, mam pytanko, skąd info, ze w przypadku zz konieczne szczepienie przeciwko grypie?

Ja od lekarza usłyszałam, ze absolutnie nie wskazane i w różnych źródłach też tak czytałam...

Zaintrygowało mnie to co napisałaś;)

Ja się może powtarzam, ale mnie też ostatnio powiedział że on się nie szczepi i mnie radzi żeby tego nie robić bo nigdy nie wiadomo czy trafią ze szczepionka na odpowiednią "odmianę" czy inną mutację coś w tym stylu, krótko lepiej nie, ale jak chcę to nie zabrania.

Aga71

29.12.2012 13:04

Odpowiedz
Informację o zaszczepieniu uzyskałam od lekarzy prowadzących mnie po przeszczepie. Też miałam wcześniej wątpliwości. Nie brałam pod uwagę szczepienia przeciw grypie, lekarka podczas rozmowy ze mną w grudniu przepisała mi nawet szczepionkę, twierdząc, że po przeszczepie szczepienie przeciw grypie jest wskazane. Szczerze, nie zagłębiałam się, generalnie ufam lekarzom, którzy w tej chwili mnie prowadzą.
Grudzień, to oczywiście za późno, ale można się doszczepić. Nie zrobiłam tego, ponieważ ciągle jestem lekko przeziębiona, a przy szczepieniu należy być bezwzględnie zdrowym.
To wszystko, co mogę na ten temat napisać...

As6wa

29.12.2012 14:33

Odpowiedz

O 14:04, dnia 2012-12-29 Aga71 napisał(-a):

Informację o zaszczepieniu uzyskałam od lekarzy prowadzących mnie po przeszczepie. Też miałam wcześniej wątpliwości. Nie brałam pod uwagę szczepienia przeciw grypie, lekarka podczas rozmowy ze mną w grudniu przepisała mi nawet szczepionkę, twierdząc, że po przeszczepie szczepienie przeciw grypie jest wskazane. Szczerze, nie zagłębiałam się, generalnie ufam lekarzom, którzy w tej chwili mnie prowadzą.

Grudzień, to oczywiście za późno, ale można się doszczepić. Nie zrobiłam tego, ponieważ ciągle jestem lekko przeziębiona, a przy szczepieniu należy być bezwzględnie zdrowym.

To wszystko, co mogę na ten temat napisać...

Aga, dzięki za info.

Chyba raczej wersja mojego lekarza, czyli taka jaką napisał Janek bardziej do mnie przemawia;)

Może z osobami po przeszczepie jest inaczej?;)

Aga71

31.12.2012 08:12

Odpowiedz
Janku, dołączyłam wczoraj do Twoich objawów i obaw 38,7, poty, uciskające śródpiersie, ból wszystkich kości....Ogólnie Sylwester zapowiada się cudnie. :-)
Pozdrawiam Was nowo rocznie życząc dużo zdrowia.

Asowa

31.12.2012 09:58

Odpowiedz

O 09:12, dnia 2012-12-31 Aga71 napisał(-a):

Janku, dołączyłam wczoraj do Twoich objawów i obaw 38,7, poty, uciskające śródpiersie, ból wszystkich kości....Ogólnie Sylwester zapowiada się cudnie. :-)

Pozdrawiam Was nowo rocznie życząc dużo zdrowia.

Aga witaj w klubie:)

Ja nadal bez gorączki, ale mój głos prawie całkiem odmówił posłuszeństwa...

Miłego poniedziałku wszystkim szczególnie chorującym :)

Janek

31.12.2012 10:23

Odpowiedz

O 09:12, dnia 2012-12-31 Aga71 napisał(-a):

Janku, dołączyłam wczoraj do Twoich objawów i obaw 38,7, poty, uciskające śródpiersie, ból wszystkich kości....Ogólnie Sylwester zapowiada się cudnie. :-)

Pozdrawiam Was nowo rocznie życząc dużo zdrowia.

Współczuje, znam ten ból jak to mówią sam byłem matką, u mnie dziś dzień rozpoczął się bez podwyższonej temp. z osłabieniem zobaczymy co będzie dalej, poszedłem wczoraj na całość wlałem w siebie kilka litrów soku z malin, porzeczek i Bóg wie z czego jeszcze być może to pomogło ? Dziś mam dokładnie 2lata po pierwszej chemii (30.12.2010)i też wtedy spadła mi gorączka po 3-miesiacach, wytrzymaj parę dni i wszystko wróci do normy, my jesteśmy twardzielami nie łatwo nas złamać, pozdrawiam i dużo zdrowia w Nowym Roku

rodzynka

31.12.2012 13:28

Odpowiedz

O 09:12, dnia 2012-12-31 Aga71 napisał(-a):

Janku, dołączyłam wczoraj do Twoich objawów i obaw 38,7, poty, uciskające śródpiersie, ból wszystkich kości....Ogólnie Sylwester zapowiada się cudnie. :-)

Widzę, że nie jestem sama :-D U mnie tylko 37 stopni, ale za to swędzi mnie wewnętrzna strona uda i łupie w stawach. Życzę udanej zabawy sylwestrowej ;-)))