Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

PO JAKIM CZASIE DOWIEDZIELISCIE SIE O ZZ ?

Autor: Martin • 16.11.2012 23:07 • 30 odpowiedzi

Martin

16.11.2012 23:07

Odpowiedz
witam , pytanie j.w ....
a dokladnie ile czasu uplynelo od pojawienia sie guzka do postawienia diagnozy ?

rodzynka

16.11.2012 23:29

Odpowiedz

O 00:07, dnia 2012-11-17 Martin napisał(-a):

witam , pytanie j.w ....

a dokladnie ile czasu uplynelo od pojawienia sie guzka do postawienia diagnozy ?

A o jakim guzku piszesz? Przy ZZ powiększają się węzły obwodowe, ale nie u wszystkich. U mnie wszystkie w normie, tylko jeden w śródpiersiu gigant wyrósł. A że tam trudno wymacać, to trudno określić, kiedy on tam zaczął się rozrastać. Jeśli wziąć jednak pod uwagę inne objawy, np. skórne, to myślę, że jakieś 2,5 roku.

Nessa

17.11.2012 08:24

Odpowiedz

O 00:07, dnia 2012-11-17 Martin napisał(-a):

witam , pytanie j.w ....

a dokladnie ile czasu uplynelo od pojawienia sie guzka do postawienia diagnozy ?

w nadobojczyku kwiecień 2010, diagnoza grudzień 2010

Ewa

17.11.2012 09:06

Odpowiedz

O 00:07, dnia 2012-11-17 Martin napisał(-a):

witam , pytanie j.w ....

a dokladnie ile czasu uplynelo od pojawienia sie guzka do postawienia diagnozy ?

Swiad marzec, wezel na szyi sierpien, diagnoza grudzien.

Lena

17.11.2012 11:40

Odpowiedz

O 00:29, dnia 2012-11-17 Rodzynka napisał(-a):

O 00:07, dnia 2012-11-17 Martin napisał(-a):

witam , pytanie j.w ....

a dokladnie ile czasu uplynelo od pojawienia sie guzka do postawienia diagnozy ?

A o jakim guzku piszesz? Przy ZZ powiększają się węzły obwodowe, ale nie u wszystkich. U mnie wszystkie w normie, tylko jeden w śródpiersiu gigant wyrósł. A że tam trudno wymacać, to trudno określić, kiedy on tam zaczął się rozrastać. Jeśli wziąć jednak pod uwagę inne objawy, np. skórne, to myślę, że jakieś 2,5 roku.

Rodzynka, a jakie miałaś skórne objawy?

U mnie wymacanie guzka wrzesień (nadobojczyk), październik diagnoza i różne badania (PET, TK), listopad pierwsza chemia. W sumie jak sobie wymacałam powiększony węzeł nad obojczykiem to wiedziałam, że to jakiś nowotwór (chłoniak lub przerzuty z klatki piersiowej lub piersi). Wykluczyłam przerzuty bo zbyt dobrze się czułam. Poszłam na usg i zapytałam czy to ziarnica. Lekarz nie wiedział. Biopsja cieńkoigłowa nic nie wykazała, ale poszłam jeszcze na rtg i wtedy sprawa stała się jasna. Potem był już szybciutko onkolog, pet i tk.Pozdrawiam!

Martin

17.11.2012 13:22

Odpowiedz

O 00:29, dnia 2012-11-17 Rodzynka napisał(-a):

O 00:07, dnia 2012-11-17 Martin napisał(-a):

witam , pytanie j.w ....

a dokladnie ile czasu uplynelo od pojawienia sie guzka do postawienia diagnozy ?

A o jakim guzku piszesz? Przy ZZ powiększają się węzły obwodowe, ale nie u wszystkich. U mnie wszystkie w normie, tylko jeden w śródpiersiu gigant wyrósł. A że tam trudno wymacać, to trudno określić, kiedy on tam zaczął się rozrastać. Jeśli wziąć jednak pod uwagę inne objawy, np. skórne, to myślę, że jakieś 2,5 roku.

2,5 roku to naprawde sporo ... jakie objawy byly jeszcze u Ciebie ? mialas zmiany w morfologii ?

slyszalem ze po tak dlugim czasie , cos w morfologi sie powinni zmienic ... jak bylo u Ciebie ?

rodzynka

17.11.2012 18:23

Odpowiedz

O 14:22, dnia 2012-11-17 Martin napisał(-a):

O 00:29, dnia 2012-11-17 Rodzynka napisał(-a):

O 00:07, dnia 2012-11-17 Martin napisał(-a):

witam , pytanie j.w ....

a dokladnie ile czasu uplynelo od pojawienia sie guzka do postawienia diagnozy ?

A o jakim guzku piszesz? Przy ZZ powiększają się węzły obwodowe, ale nie u wszystkich. U mnie wszystkie w normie, tylko jeden w śródpiersiu gigant wyrósł. A że tam trudno wymacać, to trudno określić, kiedy on tam zaczął się rozrastać. Jeśli wziąć jednak pod uwagę inne objawy, np. skórne, to myślę, że jakieś 2,5 roku.

2,5 roku to naprawde sporo ... jakie objawy byly jeszcze u Ciebie ? mialas zmiany w morfologii ?

slyszalem ze po tak dlugim czasie , cos w morfologi sie powinni zmienic ... jak bylo u Ciebie ?

Lekarz jednoznacznie nie powiedział, że guz mógł się rozwijać przez 2,5 roku, ale mniej więcej wtedy zaobserwowałam dolegliwości skórne (swędzące zmiany na stopie, świąd niektórych partii ciała), a potem problemy z oddychaniem (duszności przy wysiłku). Ponadto w wynikach biopsji jest napisane, że wycięty węzeł wygląda na stary, jest twardy, zeszkliwiony. BTW guz wyrósł na 16 cm na 14 :-/

Morfologię miałam w normie, za wyjątkiem nieznacznie obniżonych limfocytów, LDH w normie, tylko OB 90.

ada26

18.11.2012 07:33

Odpowiedz

A u Mnie po ciąży:)w maju wykryto a w czerwcu miałam już pierwsza chemie:)Moje objawy to strasznie wywalone wezły szyjne,poty nocne świąt skóry,spadek masy ciała,zmęczenie.

Tomek

18.11.2012 08:30

Odpowiedz

O 00:07, dnia 2012-11-17 Martin napisał(-a):

witam , pytanie j.w ....

a dokladnie ile czasu uplynelo od pojawienia sie guzka do postawienia diagnozy ?

U mnie półtora roku, albo nawet dwa lata. Niestety z mojej winy. Nie chciałem iść do lekarza. Jako siedemnastolatek dobrze się czułem, a gulka na szyi wcale mi tak bardzo nie przeszkadzała. Chodziłem więc z nią przez te kilkanaście miesięcy, byłem na wakacjach, uczyłem się, chodziłem na koncerty. Ponieważ nie znikała rodzice namówili mnie na usg. Tym razem lekarz powiedział, jakimś spokojnym, łagnodnym głosem, że trzeba zrobić biopsję tej gulki. Potwornie się bałem. Wydawało mi się, że to będzie gigantyczny ból, a pozatym naprowadzało mnie to jakby na złe wnioski. Jeżeli nakłują tak gulkę, będę miał, być może potwierdzoną chorobę i co wtedy? Bez potwierdzenia... Cóż. Dobrze się czułem. A potem się zaczęło. Najpierw biopsja. Potem wycięcie węzła. To były jedne z najbardziej przerażających chwil w życiu. Pamiętam, że raz z wrażenia uciekłem ze szpitala, co było chyba przed biopsją. Pielęgniarki wyszły po mnie na parking przy CO. Koniec końców ta biopsja została przeniesiona na inny termin. Może to brzmi wszystko śmiesznie, ale uwierzcie, siedemnastolatek, który dowiaduje się, że prawdopodobnie ma raka, nie zawsze reaguje tak rozsądnie i racjonalnie i zwykle nie zgłasza się na drugi dzień po wykryciu czegoś uciążliwego na szyi z materiałem gotowym do analizy u histopatologa. Próbuje uciec od choroby.

Tomek

18.11.2012 09:23

Odpowiedz

A potem, po badaniach miałem wizytę w jakimś pokoju konferencyjnym lekarzy, zupełnie jednak nie wiem dlaczego poprosili mnie tam na rozmowę na dwie minuty. Dwóch lekarzy opowiadało spokojnym głosem, no to dobrze, jest ziarnica, mogła być białaczka. Kilka chemii i do domu. Prawda? Drugi potwierdził. A ja tam stałem jakby mi ktoś przywalił młotem. Oni sobie te słowa podawali i mnie przy okazji, jak wiadomość o sąsiadce, że jej córka paliła papierosy w pewnym zaułku, a ja dostawałem po głowie: białaczką, ziarnicą, nawet jakimś procentem wyleczeń, chemią. Minęło wiele lat, a ja nadal pamiętam to bardzo dobrze.

Lena

18.11.2012 10:08

Odpowiedz

O 10:23, dnia 2012-11-18 Tomek napisał(-a):

A potem, po badaniach miałem wizytę w jakimś pokoju konferencyjnym lekarzy, zupełnie jednak nie wiem dlaczego poprosili mnie tam na rozmowę na dwie minuty. Dwóch lekarzy opowiadało spokojnym głosem, no to dobrze, jest ziarnica, mogła być białaczka. Kilka chemii i do domu. Prawda? Drugi potwierdził. A ja tam stałem jakby mi ktoś przywalił młotem. Oni sobie te słowa podawali i mnie przy okazji, jak wiadomość o sąsiadce, że jej córka paliła papierosy w pewnym zaułku, a ja dostawałem po głowie: białaczką, ziarnicą, nawet jakimś procentem wyleczeń, chemią. Minęło wiele lat, a ja nadal pamiętam to bardzo dobrze.

Tomku, a jak długo trwało leczenie, jaki miałeś stopień i jak długo jesteś zdrowy?

Tomek

18.11.2012 12:22

Odpowiedz

O 11:08, dnia 2012-11-18 Lena napisał(-a):

O 10:23, dnia 2012-11-18 Tomek napisał(-a):

A potem, po badaniach miałem wizytę w jakimś pokoju konferencyjnym lekarzy, zupełnie jednak nie wiem dlaczego poprosili mnie tam na rozmowę na dwie minuty. Dwóch lekarzy opowiadało spokojnym głosem, no to dobrze, jest ziarnica, mogła być białaczka. Kilka chemii i do domu. Prawda? Drugi potwierdził. A ja tam stałem jakby mi ktoś przywalił młotem. Oni sobie te słowa podawali i mnie przy okazji, jak wiadomość o sąsiadce, że jej córka paliła papierosy w pewnym zaułku, a ja dostawałem po głowie: białaczką, ziarnicą, nawet jakimś procentem wyleczeń, chemią. Minęło wiele lat, a ja nadal pamiętam to bardzo dobrze.

Tomku, a jak długo trwało leczenie, jaki miałeś stopień i jak długo jesteś zdrowy?

Leczyłem się 6 cyklami ABVD/COOP a potem były promienie na śródpiersie. Zdrowy jestem od ponad 10 lat.

Tomek

18.11.2012 12:25

Odpowiedz

Tomku, a jak długo trwało leczenie, jaki miałeś stopień i jak długo jesteś zdrowy?

A i w moim przypadku to było HL NS 1 II BX.

kasia

18.11.2012 18:57

Odpowiedz

O 09:30, dnia 2012-11-18 Tomek napisał(-a):

O 00:07, dnia 2012-11-17 Martin napisał(-a):

witam , pytanie j.w ....

a dokladnie ile czasu uplynelo od pojawienia sie guzka do postawienia diagnozy ?

U mnie półtora roku, albo nawet dwa lata. Niestety z mojej winy. Nie chciałem iść do lekarza. Jako siedemnastolatek dobrze się czułem, a gulka na szyi wcale mi tak bardzo nie przeszkadzała. Chodziłem więc z nią przez te kilkanaście miesięcy, byłem na wakacjach, uczyłem się, chodziłem na koncerty. Ponieważ nie znikała rodzice namówili mnie na usg. Tym razem lekarz powiedział, jakimś spokojnym, łagnodnym głosem, że trzeba zrobić biopsję tej gulki. Potwornie się bałem. Wydawało mi się, że to będzie gigantyczny ból, a pozatym naprowadzało mnie to jakby na złe wnioski. Jeżeli nakłują tak gulkę, będę miał, być może potwierdzoną chorobę i co wtedy? Bez potwierdzenia... Cóż. Dobrze się czułem. A potem się zaczęło. Najpierw biopsja. Potem wycięcie węzła. To były jedne z najbardziej przerażających chwil w życiu. Pamiętam, że raz z wrażenia uciekłem ze szpitala, co było chyba przed biopsją. Pielęgniarki wyszły po mnie na parking przy CO. Koniec końców ta biopsja została przeniesiona na inny termin. Może to brzmi wszystko śmiesznie, ale uwierzcie, siedemnastolatek, który dowiaduje się, że prawdopodobnie ma raka, nie zawsze reaguje tak rozsądnie i racjonalnie i zwykle nie zgłasza się na drugi dzień po wykryciu czegoś uciążliwego na szyi z materiałem gotowym do analizy u histopatologa. Próbuje uciec od choroby.

gdzie dokladnie na szyji miales umiejscowionego guzka ??

Tomek

18.11.2012 19:13

Odpowiedz

gdzie dokladnie na szyji miales umiejscowionego guzka ??

Kasiu chyba na całej powierzchni. Wystawał mi na środku, poniżej grdyki wypełniając dołeczek w ten sposób, że wystawała mi jakby pięść. To się ciągnęło pod spodem, na boki, ponieważ wycinany miałem węzeł nadobojczykowy, lewy. Wyglądałem jakbym miał świnkę. O co nawet podejrzewał mnie jeden z lekarzy.

kasia

18.11.2012 21:01

Odpowiedz

O 20:13, dnia 2012-11-18 Tomek napisał(-a):

gdzie dokladnie na szyji miales umiejscowionego guzka ??

Kasiu chyba na całej powierzchni. Wystawał mi na środku, poniżej grdyki wypełniając dołeczek w ten sposób, że wystawała mi jakby pięść. To się ciągnęło pod spodem, na boki, ponieważ wycinany miałem węzeł nadobojczykowy, lewy. Wyglądałem jakbym miał świnkę. O co nawet podejrzewał mnie jeden z lekarzy.

rozumiem dziekuje za odpowiedz .

zycze Ci duzo zdrowia i szczescia :))

damian94

18.11.2012 21:43

Odpowiedz
Zauważenie powiększonego węzła nad obojczykiem-połowa września 2010.
Diagnoza-tydzien później.

Gizmo

19.11.2012 10:57

Odpowiedz

Od marca miałam przeraźliwy kaszel ale byłam w ciąży i nie dało się zdiagnozować jego przyczyny. Pewnie schudłam, choć trudno to stwierdzić bo byłam w ciąży (miałam mega malutki brzuszek, w całej ciąży przytyłam 3,5kg), podwyższona temperatura (ale w ciąży to też norma) i czasem lekki świąd (ale w ciąży to też się zdarza). 30.06 poród, tydzień później tomograf, a od 1.08 chemia:(

frubelek

19.11.2012 11:07

Odpowiedz

O 00:07, dnia 2012-11-17 Martin napisał(-a):

Pierwszy węzełek sierpień 2010....potwierdzenie diagnozy w 100% dziś rano odebrałam wynik ;(

Lena

19.11.2012 11:31

Odpowiedz

O 11:57, dnia 2012-11-19 Gizmo napisał(-a):

Od marca miałam przeraźliwy kaszel ale byłam w ciąży i nie dało się zdiagnozować jego przyczyny. Pewnie schudłam, choć trudno to stwierdzić bo byłam w ciąży (miałam mega malutki brzuszek, w całej ciąży przytyłam 3,5kg), podwyższona temperatura (ale w ciąży to też norma) i czasem lekki świąd (ale w ciąży to też się zdarza). 30.06 poród, tydzień później tomograf, a od 1.08 chemia:(

Gizmo, co za historia! Na film się nadaje.