Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

agranulocytoza

Autor: rodzynka • 20.10.2012 13:39 • 22 odpowiedzi

rodzynka

08.11.2012 18:38

Odpowiedz
Uf, dzisiaj obyło się bez Zofranu :-)
Jej, nie wyobrażam sobie kilkunastu ABVD. Mój lekarz powiedział, ze na ABVD będę dobrze wspominać eskalowane BEACOPPy. Miał rację :-) Ciekawe, czy spadki leukocytów i hemoglobiny będą mniejsze. Jutro zrobię sobie morfologię.

egerie

16.11.2012 15:05

Odpowiedz

O 17:58, dnia 2012-10-20 seba1502 napisał(-a):

Beacopp eskalowany ambulatoryjne - pierwsze słyszę. Ja w Lublinie dzielnie 2 tygodnie szpitalu.

O, Ty pierwsze słyszysz, a ja w ogóle o czymś takim nie słyszałam, żeby esk. beacopp ambulatoryjnie ;-)

U mnie zawsze (cztery razy) wyglądało to mniej więcej tak: 4 dni szpital, potem do domu, potem ósmego dnia wlew w ambulatorium. Dzięki Bogu do tej pory nie miałam komplikacji, więc szło wg standardu.

Witaj Rodzynka,

Ja wszystkie wlewy w Krakowie miałam ambulatoryjnie, w tym 3 razy Beacopp i 3 ABVD, więc nie widzę w tym nic dziwnego, to już chyba tutaj taka norma od kilku lat (jestem 4 lata po leczeniu).

A z tego co piszesz dalej, to Pani Jola widzę, ze nadal jest niezastąpiona :) Ja po chemiach mam problem z pobraniem krwi, większość pielęgniarek nie ma gdzie wbić igły, a o wenflonach to już nie wspomnę. Ale Pani Jola zawsze daje radę :)

Trzymaj się, będzie dobrze :)

rodzynka

16.11.2012 23:26

Odpowiedz

O tak, pani Jola wymiata :-)

Ja wszystkie wlewy w Krakowie miałam ambulatoryjnie, w tym 3 razy Beacopp i 3 ABVD, więc nie widzę w tym nic dziwnego, to już chyba tutaj taka norma od kilku lat (jestem 4 lata po leczeniu).

A to był eskalowany beacopp? Nie wyobrażam sobie ambulatoryjnie. Może wcześnie tak było, a teraz to standardowo 3 lub 4 dni w szpitalu trzeba odsiedzieć. Na szczęście tę chemię mam już za sobą, jeszcze tylko jeden wlew abvd, naświetlania i liczę na cud, czyli najcudowniejsze słowa na świecie - całkowita remisja ;-) AmenT