Lena
22.10.2012 13:15
O 14:07, dnia 2012-10-22 Gizmo napisał(-a):
Ja mogłam jeść nawet przed badaniami krwi, niemniej jednak rzeczywistość szybko to zweryfikowała bo po prostu w dzień wlewu miałam takie wymioty, że nie dałam rady nic jeść. Jedzenie podczas wlewu to też jakaś abstrakcja dla mnie. 4 cykle to niewiele, szybko minie. Zresztą Ty wcale nie musisz tak źle tego przechodzić, wiadomo kwestia organizmu. Co do wody.... po 3 cyklu tak mnie od niej odrzuciło, że rok po leczeniu pierwszy raz się jej napiłam:)
Ja już teraz nie znoszę wody niegazowanej :( Ok, czyli na wlew zabieram tylko wodę, a kanapkę po badaniu.
Mam nadzieję, że mi nie przedłużą tych 4 cykli. Lekarz powiedział 4 cykle, pet teraz, po piewszym cyklu i na koniec, ale tylko po to, aby zobaczyć postęp, a nie zmienić leczenie. Czy ktoś z Was miał 4 cykle? Widzę, że większość 6, a ja się nastawiłam, że to tylko 4 miesiące i potem 3 tygodnie radio :( Mam w histopatologicznym NS I, ale powiększone są wezły nadobojczykowe ok 27 x 15 mm i w śródpiersiu 45x22mm. Myślałam, że jak dwa obaszary to NS II, a lekarz twierdzi, że I :( Nie chudnę, nie mam gorączki, czuję się dobrze, a nocne poty to mam od kiedy pamiętam, co najmniej 5 lat, więc nie wiem czy to może mieć związek. Lubię zawijać się w nocy aż po uszy, mocno się rozgrzewam i mocno pocę :)