Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Ciąża po BEACOPPIE eskalowanym

Autor: asterath • 13.07.2012 21:57 • 24 odpowiedzi

asterath

13.07.2012 21:57

Odpowiedz
Witam,
forum obserwuje od 2009 roku, czyli od momentu, w którym dowiedziałam się, że mam chłoniaka - typ NS II B. Przeszłam przez 6 cykli ABVD (nieskutecznie) i 6 cykli BEACOPPU eskalowanego. Praktycznie po każdym cyklu beacoppu trafiałam z powrotem do szpitala z powodu powikłań hematologicznych (trombocytopenia, neutropenia, leukopenia, itp) - ogólnie jeden wielki koszmar.

Po zakończeniu leczenia miałam bardzo wysoki poziom FSH - ponad 138 - stąd diagnoza: menopauza i zero szans na dziecko (przygnębiająca wiadomość dla 21-letniej dziewczyny).

Przez 2 lata przyklejałam dzielnie plastry Systen Conti, a następnie Systen Sequi, by ograniczyć objawy przekwitania.

Aż nagle, kilka dni temu z powodu braku spodziewanej miesiączki zrobiłam test - ku memu zdziwieniu pojawiły się dwie kreski.

Dziś byłam u lekarza - 9 tydzień ciąży :) Ciąża żywa, maciczna, ma się dobrze :)

W sumie nie wiem, po co to wszystko pisze. Chyba oczekuję wsparcia... Bardzo się cieszę, ale jednocześnie okropnie się obawiam czy z dzieckiem będzie wszystko w porządku, czy moje perypetie zdrowotne nie wpłyną na jego rozwój i czy w ogóle uda mi się donosić tę ciążę.
Niby od zakończenia leczenia minęło ponad 2,5 roku, ale ginekolog twierdzi, że to zbyt mało...
Nie pociesza, twierdząc, że wszystko się ułoży, wręcz przeciwnie - sam przyznał, że nie wie, co będzie dalej.
Realista.

Dziękuję za poświęcenie chwili :)

Asowa

13.07.2012 22:12

Odpowiedz

O 23:57, dnia 2012-07-13 asterath napisał(-a):

Witam,

forum obserwuje od 2009 roku, czyli od momentu, w którym dowiedziałam się, że mam chłoniaka - typ NS II B. Przeszłam przez 6 cykli ABVD (nieskutecznie) i 6 cykli BEACOPPU eskalowanego. Praktycznie po każdym cyklu beacoppu trafiałam z powrotem do szpitala z powodu powikłań hematologicznych (trombocytopenia, neutropenia, leukopenia, itp) - ogólnie jeden wielki koszmar.

Po zakończeniu leczenia miałam bardzo wysoki poziom FSH - ponad 138 - stąd diagnoza: menopauza i zero szans na dziecko (przygnębiająca wiadomość dla 21-letniej dziewczyny).

Przez 2 lata przyklejałam dzielnie plastry Systen Conti, a następnie Systen Sequi, by ograniczyć objawy przekwitania.

Aż nagle, kilka dni temu z powodu braku spodziewanej miesiączki zrobiłam test - ku memu zdziwieniu pojawiły się dwie kreski.

Dziś byłam u lekarza - 9 tydzień ciąży :) Ciąża żywa, maciczna, ma się dobrze :)

W sumie nie wiem, po co to wszystko pisze. Chyba oczekuję wsparcia... Bardzo się cieszę, ale jednocześnie okropnie się obawiam czy z dzieckiem będzie wszystko w porządku, czy moje perypetie zdrowotne nie wpłyną na jego rozwój i czy w ogóle uda mi się donosić tę ciążę.

Niby od zakończenia leczenia minęło ponad 2,5 roku, ale ginekolog twierdzi, że to zbyt mało...

Nie pociesza, twierdząc, że wszystko się ułoży, wręcz przeciwnie - sam przyznał, że nie wie, co będzie dalej.

Realista.

Dziękuję za poświęcenie chwili :)

Czemu lekarz twierdzi, że na ciążę za wcześnie?

tutaj są kobietki, które po różnych perypetiach urodziły zdrowe maluszki, tobie też tego życzę i gratuluję;)

anetka_945

14.07.2012 11:12

Odpowiedz

Dziś byłam u lekarza - 9 tydzień ciąży :) Ciąża żywa, maciczna, ma się dobrze :)

Gratuluję, i nie dopuszczaj do siebie myśli że coś może być nie tak z dzidzią i z Tobą, nie jedna dziewczyna tu na forum zaszła w ciążę po leczeniu, mają zdrowe dzieci i u Ciebie też tak będzie. Tego Ci bardzo życzę.

ale ginekolog twierdzi, że to zbyt mało...

ginekolog to ie onkolog, on pewnie nawet nie zagłębiał się w szczegółach Twojej choroby, a powiedział tak bo pewnie tak się mówi w lekarskim środowisku że 2 lata to za wcześnie, na to nie ma reguły i nikt Ci nie powie kiedy był by ten odpowiedni moment...

W im

14.07.2012 11:54

Odpowiedz

O 13:12, dnia 2012-07-14 anetka_945 napisał(-a):

Dziś byłam u lekarza - 9 tydzień ciąży :) Ciąża żywa, maciczna, ma się dobrze :)

Gratuluję, i nie dopuszczaj do siebie myśli że coś może być nie tak z dzidzią i z Tobą, nie jedna dziewczyna tu na forum zaszła w ciążę po leczeniu, mają zdrowe dzieci i u Ciebie też tak będzie. Tego Ci bardzo życzę.

>ale ginekolog twierdzi, że to zbyt mało...

ginekolog to ie onkolog, on pewnie nawet nie zagłębiał się w szczegółach Twojej choroby, a powiedział tak bo pewnie tak się mówi w lekarskim środowisku że 2 lata to za wcześnie, na to nie ma reguły i nikt Ci nie powie kiedy był by ten odpowiedni moment...

ada26

14.07.2012 13:25

Odpowiedz

O 23:57, dnia 2012-07-13 asterath napisał(-a):

Witam,

forum obserwuje od 2009 roku, czyli od momentu, w którym dowiedziałam się, że mam chłoniaka - typ NS II B. Przeszłam przez 6 cykli ABVD (nieskutecznie) i 6 cykli BEACOPPU eskalowanego. Praktycznie po każdym cyklu beacoppu trafiałam z powrotem do szpitala z powodu powikłań hematologicznych (trombocytopenia, neutropenia, leukopenia, itp) - ogólnie jeden wielki koszmar.

Po zakończeniu leczenia miałam bardzo wysoki poziom FSH - ponad 138 - stąd diagnoza: menopauza i zero szans na dziecko (przygnębiająca wiadomość dla 21-letniej dziewczyny).

Przez 2 lata przyklejałam dzielnie plastry Systen Conti, a następnie Systen Sequi, by ograniczyć objawy przekwitania.

Aż nagle, kilka dni temu z powodu braku spodziewanej miesiączki zrobiłam test - ku memu zdziwieniu pojawiły się dwie kreski.

Dziś byłam u lekarza - 9 tydzień ciąży :) Ciąża żywa, maciczna, ma się dobrze :)

W sumie nie wiem, po co to wszystko pisze. Chyba oczekuję wsparcia... Bardzo się cieszę, ale jednocześnie okropnie się obawiam czy z dzieckiem będzie wszystko w porządku, czy moje perypetie zdrowotne nie wpłyną na jego rozwój i czy w ogóle uda mi się donosić tę ciążę.

Niby od zakończenia leczenia minęło ponad 2,5 roku, ale ginekolog twierdzi, że to zbyt mało...

Nie pociesza, twierdząc, że wszystko się ułoży, wręcz przeciwnie - sam przyznał, że nie wie, co będzie dalej.

Realista.

Dziękuję za poświęcenie chwili :)

Napewno wszystko bedzie dobrze najwazniejsze to pozytywne nastawienie:)Pozdrawiam:)

w imieniu żony

15.07.2012 11:23

Odpowiedz
witam,

moja żona była po BEACOPP eskalowany 1,5 roku. Diagonza ginekologiczna - całkowita bezpłodność, chwila później bliźniaki (Wojtek i Lena)...selektywna ta bezpłodność ;-). Dzieciaki mają dziś 1,5 roku i dają nam w kość ;-). wydaje mi się że czas od chemii do ciąży powinien być około roku (tak powiedział onkolog i neurolog badająca dzieciaki).

Pozdrawiam,

Asterath

15.07.2012 17:06

Odpowiedz

O 00:12, dnia 2012-07-14 Asowa napisał(-a):

Czemu lekarz twierdzi, że na ciążę za wcześnie?

tutaj są kobietki, które po różnych perypetiach urodziły zdrowe maluszki, tobie też tego życzę i gratuluję;)

Uwaza, ze 2.5 roku to za mało. Do tego dochodzi także to, że przez caly czas brałam hormony na tarczyce, (Thyrozol) ktory moze powodowac wady plodu:( ).

Bralam go przez pierwsze 8 tygodni ciazy, zanim zrobilam test :(

Bardzo dziękuję Wam wszystkim z osobna za slowa otuchy :)

Chcialabym sie nie bac. Wiem, ze stres nie wplywa korzystnie na dzidziusia, dlatego mimo wszystko staram sie byc dobrej mysli :)

Asterath

15.07.2012 17:08

Odpowiedz

O 13:23, dnia 2012-07-15 w imieniu żony napisał(-a):

witam,

moja żona była po BEACOPP eskalowany 1,5 roku. Diagonza ginekologiczna - całkowita bezpłodność, chwila później bliźniaki (Wojtek i Lena)...selektywna ta bezpłodność ;-). Dzieciaki mają dziś 1,5 roku i dają nam w kość ;-). wydaje mi się że czas od chemii do ciąży powinien być około roku (tak powiedział onkolog i neurolog badająca dzieciaki).

Pozdrawiam,

Nawet nie wiesz jak milo czyta sie takie wiadomosci!

Macie wobec tego podwojne szczescie :)

Bardzo bym chciala byc na Waszym miejscu...

w imieniu żony

15.07.2012 17:58

Odpowiedz

też tak będziesz miała....po BEcOOP'ie rodzą się ładne dzieciaki ;-)

dunia

23.07.2012 07:45

Odpowiedz

Z calego serca Ci gratuluje!!! I trzymam kciuki!!!!! Ja nadal sie lecze ale juz abvd bo u mnie zaczeli beacoppem eskalowanym. Tez mam 21 lat i bardzo chce miec dzieciaczki po wszystkim i moj lekarz powiedzial mi ze dwa lata to minimum a ty ponad! Niczym sie nie martw tylko mocno wierz ze juz niebawem male bobo bedzie Ci fikalo po brzuszku ;)

asterath

25.07.2012 20:13

Odpowiedz

O 09:45, dnia 2012-07-23 Dunia napisał(-a):

Z calego serca Ci gratuluje!!! I trzymam kciuki!!!!! Ja nadal sie lecze ale juz abvd bo u mnie zaczeli beacoppem eskalowanym. Tez mam 21 lat i bardzo chce miec dzieciaczki po wszystkim i moj lekarz powiedzial mi ze dwa lata to minimum a ty ponad! Niczym sie nie martw tylko mocno wierz ze juz niebawem male bobo bedzie Ci fikalo po brzuszku ;)

Dunia, bardzo Ci dziekuje za cieple slowa :)

Trzymam za Ciebie kciuki! Po takich dawkach tego cholerstwa musi byc wszystko z Toba w porzadku!!

Kiedy zapowiada sie koniec chemii?

Bylam wczoraj u genetyka i powiedzial, ze niby powinno sie czekac 5 lat po chemii... Ale jednoczesnie stwierdzil, ze moja przebyta choroba nie jest wskazaniem do jakiejs bardzo szczegolowej diagnostyki, bo ona (lekarka) zaklada, ze dziecko urodzi sie zdrowe.

Bardzo bym chciala, zeby tak sie stalo!!

Moja endo tez twierdzi, ze wszystko bedzie w porzadku i uznaje, ze 2,5 roku to bardzo duzo czasu, abym zdazyla dojsc do siebie.

Jestem pozytywnej mysli :)

renata1988

26.07.2012 16:56

Odpowiedz

Ja jestem 2 lata po leczeniu i dziś lekarz hematolog na moje pytanie "Panie doktorze czy mogę już zacząć się starać o dziecko" odpowiedział "Oczywiście że tak, nawet bym do tego namawiał" :)

Asterath

28.07.2012 14:32

Odpowiedz

O 18:56, dnia 2012-07-26 Renata1988 napisał(-a):

Ja jestem 2 lata po leczeniu i dziś lekarz hematolog na moje pytanie "Panie doktorze czy mogę już zacząć się starać o dziecko" odpowiedział "Oczywiście że tak, nawet bym do tego namawiał" :)

Aaaleee fajnie :D

Zycze owocnych staran zakonczonych oczywiscie pozytywnym skutkiem :)

Magdzia9

30.07.2012 13:20

Odpowiedz
Witaj !
Chciałabym dodać otuchy wszystkim obawiającym się ciąży po ziarnicy dziewczynom. Ja rok po zakończeniu leczenia (ABVD, radioterapia) zaszłam w ciążę i urodziłam zdrowe, piękne trojaczki (2 dziewczynki i chłopiec)!! Wszyscy jesteśmy zdrowi i mamy się dobrze. Tylko dzieciaki dają w kość ;)

anetka_945

30.07.2012 13:24

Odpowiedz

O 15:20, dnia 2012-07-30 Magdzia9 napisał(-a):

Witaj !

Chciałabym dodać otuchy wszystkim obawiającym się ciąży po ziarnicy dziewczynom. Ja rok po zakończeniu leczenia (ABVD, radioterapia) zaszłam w ciążę i urodziłam zdrowe, piękne trojaczki (2 dziewczynki i chłopiec)!! Wszyscy jesteśmy zdrowi i mamy się dobrze. Tylko dzieciaki dają w kość ;)

moje najszczersze gratulacje!!! też należę do grona kobiet, które pragną mieć dzieci...choć jedno....

ewaimi

30.07.2012 21:14

Odpowiedz

Jak miło czytać takie dobre wiadomości które dają nadzieję. Z całego serca trzymam kciuki i bądz dobrej myśli. Jesteś w cudownym stanie i z tego się ciesz! Ja też nie tracę nadziei na drugie (wiem, zachłanna jestem), tyle, że na razie w trakcie leczenia po 12abvd, 2dhapach, w trakcie ice i przed przeszczepem. Najważniejsze to jednak nie tracić nadziei. Pozdrawiam wszystkich!

magga

08.08.2012 19:31

Odpowiedz

O 13:23, dnia 2012-07-15 w imieniu żony napisał(-a):

witam,

moja żona była po BEACOPP eskalowany 1,5 roku. Diagonza ginekologiczna - całkowita bezpłodność, chwila później bliźniaki (Wojtek i Lena)...selektywna ta bezpłodność ;-). Dzieciaki mają dziś 1,5 roku i dają nam w kość ;-). wydaje mi się że czas od chemii do ciąży powinien być około roku (tak powiedział onkolog i neurolog badająca dzieciaki).

Pozdrawiam,

Moje bliźniaki mają 3,5 roku, tez po eskalowanym.... coś jest na rzeczy:)

Asterath

08.08.2012 20:12

Odpowiedz

O 21:31, dnia 2012-08-08 Magga napisał(-a):

O 13:23, dnia 2012-07-15 w imieniu żony napisał(-a):

witam,

moja żona była po BEACOPP eskalowany 1,5 roku. Diagonza ginekologiczna - całkowita bezpłodność, chwila później bliźniaki (Wojtek i Lena)...selektywna ta bezpłodność ;-). Dzieciaki mają dziś 1,5 roku i dają nam w kość ;-). wydaje mi się że czas od chemii do ciąży powinien być około roku (tak powiedział onkolog i neurolog badająca dzieciaki).

Pozdrawiam,

Moje bliźniaki mają 3,5 roku, tez po eskalowanym.... coś jest na rzeczy:)

Magga, ile czasu minelo od zakonczenia leczenia jak zaszlas w ciaze? :)

Najbardziej sie wlasnie obawiam, ze te moje 2,5 roku to jednak za malo...

Moj partner jest jeszcze bardziej zestresowany, za 2 dni mamy usg genetyczne i w koncu sie dowiem, co tam sie w srodku w brzuszku dzieje :(

Wow, trojaczki? Co za wysyp mnogich ciąż!!

Czytalam, ze po leczeniu bezplodnosci istnieje duza szansa na blizniaki, a tu od razu potrojny cud! :)

magga

09.08.2012 08:45

Odpowiedz

O 22:12, dnia 2012-08-08 Asterath napisał(-a):

O 21:31, dnia 2012-08-08 Magga napisał(-a):

O 13:23, dnia 2012-07-15 w imieniu żony napisał(-a):

witam,

moja żona była po BEACOPP eskalowany 1,5 roku. Diagonza ginekologiczna - całkowita bezpłodność, chwila później bliźniaki (Wojtek i Lena)...selektywna ta bezpłodność ;-). Dzieciaki mają dziś 1,5 roku i dają nam w kość ;-). wydaje mi się że czas od chemii do ciąży powinien być około roku (tak powiedział onkolog i neurolog badająca dzieciaki).

Pozdrawiam,

Moje bliźniaki mają 3,5 roku, tez po eskalowanym.... coś jest na rzeczy:)

Magga, ile czasu minelo od zakonczenia leczenia jak zaszlas w ciaze? :)

Najbardziej sie wlasnie obawiam, ze te moje 2,5 roku to jednak za malo...

Moj partner jest jeszcze bardziej zestresowany, za 2 dni mamy usg genetyczne i w koncu sie dowiem, co tam sie w srodku w brzuszku dzieje :(

Wow, trojaczki? Co za wysyp mnogich ciąż!!

Czytalam, ze po leczeniu bezplodnosci istnieje duza szansa na blizniaki, a tu od razu potrojny cud! :)

niecałe 3 lata:) będzie dobrze, trzymam kciuki:)

Amii

09.08.2012 11:24

Odpowiedz

Matka natura dobrze izoluje dziecko w łonie matki od toksyn, także pochemiowych zawartych w tkankach ciężarnej. Pozostaje jednak inny problem - wszyscy po chemiach dość długo cierpimy na nieelastyczność i kruchość naczyń, tak więc musisz bardziej niż inne ciężarne uważać na siebie i maluszka. No i oczywiście częściej badać. Gratuluję!