Ziarnica.pl
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie
Forum
☰
Baza wiedzy
Kalendarz
Tu jesteśmy
Galerie
Anegdoty
Forum
Historie
Logowanie użytkownika
← Wróć do wątku
Forum Czy mam ziarnicę?
Odpowiedź w wątku: Chłoniak anaplastyczny w ciąży----moja historia...
Komentujesz wpis użytkownika
syringa
Nick
E-mail (opcjonalnie)
Treść odpowiedzi
O 15:02, dnia 2012-06-21 syringa napisał(-a): > > O 21:06, dnia 2012-06-18 Ania napisał(-a): > > Witam, > > W wieku 30 lat będąc w drugiej ciąży a dokładnie w 7 tygodniu wyskoczyło mi zgrubienie (ziarenko grochu) w dolnej pachwinie, które rosło i rosło. Lekarze twierdzili ze to jakiś stan zapalny węzła chłonnego i że napewno musiałam być przeziębiona. A że guz mnie bolał stwierdzili, że to nic groźnego i odesłali mnie do domu z receptą kremu rozgrzewającego oczywiście na miejsce zgrubienia. Lecz guz rósł dalej rósł...... > > Kiedy guz urósł do wielkości 3x5 cm i odczuwałam ból podczas chodzenia , kolejny raz podajże już 6-sty zmieniłam lekarza, który skierował mnie do hematologa i zarządził biopsje. > > W 3 m-cu ciąży dowiedziałam się że mam chłonniaka złośliwego i dostałam skierowanie do Centrum hematologi w w-wie. ........ > > Tam polecono mi usunąć ciąże i zacząć chemie...... (i co najgorsze dali mi 2h do namysłu bo łóżko czeka.......byłam zdruzgotana, załamana i wściekła na znieczulenie lekarza..... > > Postanowiłam po raz kolejny zmienić a raczej zaczerpnąć wiedzy specjalisty w centrum onkologi i tam los pokierował mnie do mojego anioła stróża dr *****. > > I co się okazało? > > Że wcale nie trzeba usuwać ciąży, że chłonniak to nie koniec świata, jak dla wielu to może oznaczać. Po mnóstwie badań, co miesięcznych kontrolach, badań, usg, urodziłam zdrową córeczkę. > > Po połogu i 9 miesiącach stresu przyszedł czas badań i ewent. chemii. > > W oczekiwaniu na wyniki przygotowywałam się wewn.na zaczęcie chemii, dostał tel. i okazało się że chłonniak się cofną i teraz czekają mnie tylko rutynowe co roczne kontrole. I płacz nie miał końca......... :) > > > > pozdrawiam > > Ania > Nieprawdopodobna ta Twoja historia. Pierwszy raz słyszę by chłoniak, czy jakikolwiek inny nowotwór złośliwy sam z siebie się cofnął. Wybacz, ale musiałabym na własne oczy zobaczyć dowody, żeby przyjąć Twoją historię za prawdziwą. Taki niewierny Tomasz ze mnie :)
B
I
Lista
1.
Link
Wyślij odpowiedź